Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam wątpliwości! Moja 14-letnia suka Zuza miała podobne objawy - brak kontaktu z nami, załatwianie się pod siebie, rzucanie ze schodów na plecy! Tylko nie była sparaliżowana. Był w domu wet na obserwacji, stwiedził, że rokowania są znikome, diagnoza tylko na SGGW, operacja problematyczna, duże prawdopodobieństwo nowotworu mózgu. Jeszcze takich zachowań nie widział - żeby pies zachowywał się jak samobójca. Podjęlismy decyzję o uśpieniu, za dużo cierpień a jej w środku już nie było. Zastanówcie się się nad małą!

Posted

Dobrze wiedzieć, mam nadzieję, że to coś mniej poważnego.

Sara jest u pani Danusi? Ktoś wie jakie są rokowania?, bo na razie nic na ten temat nie wiadomo w tym wątku ;)

Posted

fajnie jakby ktoś wszedł bezpośrednio związany z suńką, bo bez kontaktu z nią nic nie można zrobić, nie wiem kto i na co ją badał, nie ma zdjęć, nic nie ma.....

dziewczyny musicie iść do Pani D , dowiedzieć się na co miała badania, gdzie, co jej robili, musicie porobić zdjęcia, co podejrzewają....

bo faktycznie jeśli ona jest w tak złym stanie, to czy nie warto ją pożegnać, dla jej własnego dobra, żeby nie musiała tyle cierpieć....

Posted

Dziewczyny nie wystarczy wejść na dogo, założyć watek, porozsyłać zaproszenia na pw i po prostu zniknąć.
Nic nie zrobi się samo. Watek należy prowadzić, aktualizować i odpowiadać w nim na pytania.
Tymczasem tu nic takiego się nie dzieje. Watek został założony i zarazem opuszczony.
Czuje, ze wpuścił mnie ktoś w maliny!

Posted

Ada_-_ napisał(a):
Ja nic o niej nie wiem, gdyby nie wątek to żyłabym w przekonaniu, że wszystko jest ok.
Może odezwać się ktoś poinformowany?


czyli widziałaś ją? i wyglądała normalnie?

Posted

Nie mogłam zalogować się na dogo, nie podejrzewałabym że ktokolwiek mógłby podejrzewać nas o wyłudzanie pieniędzy. Nie potrzebujemy kasy na nową kiecke czy szminke, chodzi mi tylko o pomoc dla psiaka.

Nie mam jej aktualnego zdjęcia, jak miałabym je zrobić, kiedy pani Danusia biegała z nią po weterynarzach w całym regionie. Nie mogliśmy czekać dłużej na pomoc, każda sekunda się liczyła. Pani Danuta wzięła Sarę do Warszawy na badania. Zrobiono jej tomografie, okazało się, że nie jest to "guz mózgu z naciskiem na centralny układ nerwowy" jak podejrzewali weterynarze w Busku, tylko zapalenie opon mózgowych. Sprawa jest na tyle poważna, że sunia została w Warszawie. Jej leczenie w dalszym ciągu jest bardzo kosztowne - nie potrafie teraz operowac żadnymi sumami pięniędzy, gdyż nie posiadam tej wiedzy na chwilę obecną. Uzupełnie wiadomość wieczorem, o ile znowu nie nawali mi internet.

Nie chciałam nikogo "wpuszczać w maliny", błąd mojej siostry w pierwszym poście, wynikał ze zdenerowania. Swoją drogą dziewczyny, które macie kontakt ze schroniskiem, znacie przecież numer telefonu do pani Danusi, czy do mnie, czy takim problemem było wykonać jeden telefon z pytaniem co z sunią??

Chodzi nam tylko o pomoc psu. Nie jestem oszustką, i przykro mi że ktokolwiek mógły tak pomyśleć.

W pierwszym poście jest błąd w nazwie fundacji i banku. Siostra pisała to w zdenerwowaniu... wybaczcie.

Fundacja Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi "Przytulisko"
Nadwiślański Bank Spółdzielczy w Solcu Zdroju Filia Busko
38 8517 0007 0010 0197 8599 0001

To są prawidłowe bez BŁĘDÓW dane dotyczące fundacji.

Z góry przepraszam za kłopot, jeśli dalej uważacie że jestem naciągaczem, poszukam pomocy gdzie indziej.

Pozdrawiam. Do wieczora.

Posted

malawaszka napisał(a):
czyli widziałaś ją? i wyglądała normalnie?

Nie,nie źle mnie zrozumiałaś.
Sunia jest chora, a wątek prawdziwy, ale po prostu nie widziałam jej grubo ponad 2 miesiące, a nikt mnie nie poinformował o jej stanie
***
Hej dziewczyny odezwijcie się wreszcie, bo ten wątek wygląda jak jedna wielka ściema, chociażby, dlatego że się nie udzielacie, a to przecież autor powinien być cały czas na bieżąco z nami. Tytuł też dramatyczny i prośba o wsparcie finansowe, a tu cisza...
Odezwijcie się!

Posted

Mam już informacje. Sara leży w klinice w warszawie Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, na wydziale weterynarii. Opiekuje się nią dr. Kalinowski. Koszt wczorajszych badań to 594 zł. Każda doba spędzona w klinice to 150zł. Tak jak już mówiłam Sara ma zapalenie opon mózgowych. Jest w bardzo ciężkim stanie. Nie mam, i raczej w najbliższych dniach nie będę mieć jej aktualnego zdjęcia. Kontakt z dr. Kalinowskim mamy tylko telefoniczny, nikt z fundacji nie mógł zostać w warszawie.

Prawdopodobnie Sara zostanie tam na dłużej, są przewidziane jakieś dodatkowe badania, ale o tym na bieżąco mają nas informować z SGGW.

NIE NACIĄGAM WAS LUDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeśli tu nie znajde pomocy, będę kwestować.... nie wiem... do pracy jakiejś pójde. cokolwiek.

Posted

właśnie od samego początku chodziło o takie właśnie info nic więcej, i powiem tyle czy się ludzi lubi czy nie, trzeba z nimi współpracować, to dzięki nim pies może wyzdrowieć, to od ich portfeli zależy czy będzie zyć czy nie, wiec trzeba współpracować jakkolwiek

Posted

Ok. Teraz przynajmniej wiemy jaka jest sytuacja.
Wydaje mi się, że choć stan suni jest ciężki to jednak lepsze są rokowania w zapaleniu opon mózgowych niż w guzie mózgu.
Dziewczyny suni bedzie potrzeba duzo kasy, zapytam po raz kolejny. Czy rozważałyście fundacyjną aukcję cegiełkową na allegro?Na takich aukcjach wiele psiaków dość szybko zebrało fundusze na leczenie. Jednak do tego będą potrzebne zdjęcia. Jest wiele dogomaniaczek z Warszawy. Można któraś poprosić, żeby jechała do SGGW i zrobiła niuni parę fotek. Co wy na to?
Rzucam pomysłem, czy skorzystacie z niego, to już nie moja sprawa.

Na dobry początek jutro wyśle przekazem na podane konto 100 zł.

Posted

Super, dziękujemy w imieniu Sarci ;)
Fundacja nie ma www, a my od niedawna działamy w internecie, poczytam o bazarku bom zielona ;D
Ale mam nadzjieję, że starzy dogomaniacy nas powkręcają ;>>

Posted

Powkręcaja, powkręcają.
Niech żółwik edytuje swój pierwszy post i zmieni w nim koniecznie dane bez błędów. To jest kluczowe, bo ludziska jak będą wysyłać kasę to na dane podane w pierwszym poście.

I jeszcze jedno dziewczyny. W tym reportażu widziałam mase psów i panią z grupką wolontariuszy, która dwoi się i troi, żeby im pomagać .
Proponuje założyć wątek i promować w nim te psiki, Może znajdzie się ktoś, kto zacznie je ogłaszać i zwiększy im się szanse na adopcje. One muszą stać się medialne.
Załóżcie też wątek temu czarnemu lizaczkowi z chora łapką.

Posted

adopcjami w schronie zajmuje sie ja, ale niestety brak czasu zebym mogla im porobic fotki, jestem tam od niedawna i nie znam wszystkich, wciaz dobywają szczeniaki i one sa dla mnie priorytetem, choć teraz jest masakra z adopcjami, nikt nie pyta:( jeden wrócił, załamka......

mamy problem z autem, bo właścicielka ma jeden ale ona wozi chore psiaki i my jeden, staramy się wozić psy po Polsce do domków, ale teraz nie mamy już czasu bo zaczyna nam się robota :( lato i sezon zbiorów:(
poza tym dowozimy jedzenie co jakiś czas i niestety nie dajemy rady się rozdwoić.

jedyną nadzieją są organizowane akcje w markecie , adopcyjne, ktore odbywaja sie raz w miesiacu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...