Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od kilku dni mam pieska, który musiał bardzo długo się błąkać bo jest wychudzony. To przemiły psiak, w wieku mniej więcej 5 lat, niesamowicie spokojny, grzeczny, posłuszny, nie boi się ludzi, towarzyski, przyjazny, często przychodzi żeby go głaskać. Wykąpany, odrobaczony i wygląda na zdrowego. Podczas wizyty u weterynarza był bardzo spokojny i niczego się nie bał. Na uszach ma kilka blizn, mógł być w przeszłości bity ale nie boi się obcych ludzi i nie chowa urazy ani do kobiet, ani mężczyzn ani dzieci.
Niestety ja nie mogę go zatrzymać a bardzo chciałabym mu pomóc i szukam rodziny, która by otoczyła go miłością, której widać że potrzebuje albo domu tymczasowego, w którym mógłby przeczekać ten trudny dla niego okres.
Bardzo proszę o pomoc, bo inaczej będę musiała go oddać do schroniska... :-(



kontakt: 606219823, 606121998, 604633633; Warszawa

Posted

ponieważ reszta zdjęć niestety nie chce się pokazać to mogę również przesłać na maila jeśli ktoś byłby zainteresowany.

Jeszcze raz proszę, pomóżcie znaleźć kochającą rodzinę dla tego psiaka...

Posted

Adida gdzie mu robiłaś ogłoszenia? On taki trochę jamnikowaty jest, więc zgłoś się do dziewczyn od jamników, może one pomogą. Aha i postaraj się wstawić resztę fotek, jak nie dasz rady prześlij mi na maila agatkal20@wp.pl

aha i napisz gdzie mieszkasz, bo nie widzę informacji, i do kiedy możesz zatrzymać psiaka?

Posted

weterynarz powiedział że to skrzyżowanie jamnika z kundelkiem.
niestety nie potrafie wstawić reszty zdjęc bo jak wstawiam nowe to poprzednie znikają :( nie rozgryzłam jeszcze tego. ale moge przesyłać na maila kto chętny. Mieszkam na obrzeżach Warszawy, pod zdjęciem są numery telefonów jakby co. Pieska mogę na kilka dni jeszcze zatrzymać ale Im szybciej znajdzie się jakaś rodzina dla niego tym lepiej...
Wysłałam zdjęcia Atomówce.
dzieki za zainteresowanie. Bardzo bym chciala aby ten piesek znalazł jakąś rodzinę. Taki z niego przylepa kochany...

Posted

a gdzie można jeszcze zamieścić takie ogłoszenia? w tym temacie jestem zupełnie zielona wiec nie wiem gdzie, co i jak... ;/

Posted

Najlepiej kup mu pakiet ogłoszeń za 15 zł. Wiem, że ktoś takie usługi na dogo robi i poproś więcej dogomaniaczek na wątek wysyłając prośbę o pomoc na PW.

Posted

Ja wysyłałam PW ale jak widać ruch tu zerowy. Niestety skoro nie ma tragedii to ciotki siedzą przy "ostrzejszych" przypadkach. Adida ja postaram sie mu porobic ogłoszenia jutro albo w nd, tylko potrzebuje więcej informacji o nim. Jak reaguje na inne psy, jak na koty, jak na dzieci, czy jest aktywny, czy raczej śpioch tak żeby ogłoszenie było "pełne"
Byłaś z nim u weta? Jest odrobaczony, odpchlony, szczepiony?

Posted

jest odrobaczony. zaaplikowany preparat przeciw kleszczom. niestety nie wiem jak reaguje na inne psy, nie byłam przy nim jeśli miał taki kontakt. w okolicy nie ma psow a wypuszczamy go samego na spacery i lata sobie gdzie chce i potem zawsze wraca do nas za godzinke lub cos takiego. Gdy tata był z nim u weterynarza to zauwazył ze niezbyt chetnie do psów chodził natomiast "zagadywał" przyjaźnie do kotów. Podejrzewamy że mógł być wczesniej chowany z kotami. Ma też takie typowo kocie odruchy, jak wtulanie głowy w ręce, ocieranie się, "koci grzbiet" itp. Nie wiem tez jak reaguje na małe dzieci. nie mamy w domu nikogo poniżej 15 lat. Na jednym spacerze spotkaliśmy takie ok 6letnie dzieci i obiegł je dookoła i one sie też nie bały. wiec chyba powinno być ok. Jest bardzo spokojny, i taki spioch. wariował tylko jak pieklismy kiełbaski na ognisku ale to raczej normalne :D
weterynarz powiedział że ma wnętrostwo jąder, wiec trzeba by go wykastrowac jak najszybciej bo to niezbyt bezpieczne jest. Po drugie może z tego powodu mieć niezbyt dobry stosunek do psów. wiec myśle że najlepiej to by go było albo samemu albo z kotem trzymać. ew. z suczką.
jest bardzo cichy i prawie w ogóle nie szczeka. Umie chodzić na smyczy, słucha się poleceń, załatwia się poza domem - nawet poza ogrodem bo go wyprowadzamy w pole. Szybko pojmuje różne rzeczy - np początkowo bał się miotły, musiał pewnie kilka razy oberwać, ale ponieważ czesto sprzatam to już się przyzwyczaił do takich sprzętów. Podczas mycia ani piśnie i w ogóle się nie rusza. Mozna go dokładnie i spokojnie umyć. Również po każdym przyjściu z dworu jak wycieramy mu łapki to siedzi grzecznie i podaje łapki do wytarcia.
Jesli będzie trzeba więcej informacji to napisze ale zupełnie nie wiem co i jak bo nigdy żadnego zwierzaka nie miałam i nie znam zupełnie tych procedur :(
dzięki wielkie

Posted

A Ty nie możesz go zatrzymać? W sumie głupie pytanie bo gdybyś mogła to byś tu nie pisała. Adida postaram mu się porobić ogłoszenia, bo jest już troszkę więcej info o psiaku. Byc może dam radę jutro, ale nie obiecuje bo w czw wyjeżdżam i muszę jeszcze sporo rzeczy poogarniac

Posted

no nie moge niestety. Ja tez bede z rodziną wyjeżdzać wiec jesli do początku lipca nie znajdzie się ktośkto by go wziął to trzeba go bęzie oddać do schroniska... :( Wyjeżdzamy na caly miesiąc. My ani nie znamy sie na psach ani nie planowalismy takiego bo częśto nas nie ma calymi dniami. MIeszkam pod Warszawą a do pracy bądz szkoły jeździmy wszyscy do warszawy. Teraz jest to dla nas dodatkowe obciązenie i musimy sie umawiać na przyjazdy do domu zeby psa wypuścić na spacer.. Byłoby super gdyby ktos go mógł wziąć..
udało Ci sie gdzies zamiescićte ogłoszenia?

Posted

My tez dołączamy się do prośby o pomoc.Jesteśmy lecznicą(weterynarzami),które teraz opiekują się (medycznie )tym pieskiem.To super psiak,a ludziom ,którzy się nim opiekują należą się wielkie dzięki,bo maja wielkie serce i strasznie dużo robią dla niego.W między czasie pojawiły się z nim problemy zdrowotne-ponieważ mamy okrojone możliwości finansowe nie jesteśmy w stanie go dokładnie zdiagnozować-podejrzenie jest takie, że być może zjadł trutkę-pod tym kontem go leczymy .Jeśli ten piesek trafi do schroniska to ma duże szanse,że nikt nie pomoże mu przejśc dobrej rekonwalescencji,co może poważnie odbić sie na jego zdrowiu i szanse na znalezienie domu jak sami wiecie będzie mial nikłe.A jeśli chodzi o jego charakter to takiego fajnego pacjenta mogłby sobie życzyć każdy wet.Super spokojny ,nieagresywny.
Ps.my juz kiedyś dzięki Wam znalazłyśmy dom dla małego mieszańca boksera ktory był u nas oparowany po zlamaniu i właściecielka go nie wzięła-wtedy byłyśmy tracy80,mamy nadzieje,że tym razem ten psiak też znajdzie dom

Posted

Nie wiem może się nie znam, nie jestem wetem ale jak można leczyć psa jak nie wiadomo co mu dolega? Chyba lepiej te pieniądze przeznaczyc na diagnozę a nie na leczenie byc może zupełnie nie nakierowane w dobrą stronę, Adida wybacz ogłoszeń jeszcze nie zrobiłam bo nie było nie przez pewien czas ale obiecuję, że w piątek mu zrobię pakiet mam nadzieję, że to coś da. A tak w ogóle to proszę zmień tytuł wątku, bo ten nie łapie ludzi za serce. Napisz coś w stylu, że jamnikowaty ( tu imię) za 2 tyg zostanie skazany na śmierć cz coś w tym stylu

Posted

No to już tłumacze,bo jestem wetem i to akurat ze sproym doświadczeniem w przypadkach beznadziejnych-pracowałam jakis czas w krajach 3 świata i jak wiadomo tam możliwości diagnostyczne są kiepskie.Diagnostyka pozwala nam postawić ostateczne rozpoznanie-często w 100 procentach,ale jeszcze istnieje coś takiego jak objawy,które potrafią nas nakierować na to co się dzieje.Ten pies ma typowe objawy zatrucia i w takiej sytuacji dużo lepiej jest leczyć niż wydać te pieniądze na diagnostyke-bo jeśli pies ma szanse się wykrwawić to jak ją już zakonczymy może nie być czego leczyć.Oczywiście optymalnie jest zrobić jedno i dugie jednocześnie,ale....Mam nadzieje,że wyjaśniłam to co robimy,bo staramy się pomóc

Posted

Jasne jak pisałam ja się nie znam, napisałam tylko jak mi się zdaję ale to w końcu Ty masz doświadczenie a ja tak sobie gadam tylko i przypuszczam.

Posted

Adida w związku z tym, że dziś mam wolna chwilę robię małemu ogłoszenia. Nie wiem jak go nazwałaś więc w ogłoszeniach będzie się nazywał JUNIOR. Mam nadzieję, że to coś pomoże bo nie wyobrażam sobie, żeby musiła on trafic do schronu

Taki napisałam text do ogłoszeń( jak chcesz żebym coś zmieniła to pisz śmiało)

Hej mam na imię Junior i mam ok 5 lat. Jestem wesołym i bardzo pogodnym mixem jamnika. Do niedawna miałem domek, myślałem, że mój Pan kocha mnie tak jak ja jego i do końca życia będziemy razem . Tak bardzo się myliłem. Pewnego dnia tak nagle zostałem sam, Pan wyrzucił mnie z naszego wspólnego domu. Mój świat legł w gruzach. Tułaczka wycieńczyła moje biedne małe ciałko. Byłem głodny, brudny, zrozpaczony, życie straciło dla mnie sens. Jednak nagle pojawiła się iskierka nadziei. Ta iskierką była fantastyczna dziewczyna która zabrała mnie do swojego domku i nauczyła od nowa kochać. Znowu jestem towarzyskim, przyjaznym, kochającym zabawy i głaskanie psiakiem. Moja wybawczyni jednak jest tylko moim tymczasową przystanią w której czekam właśnie na Ciebie! Jeżeli przez miesiąc nie znajdę domku wyląduję w schronisku. A tam na pewno znowu zapomnę co to znaczy miłość. Nie pozwól mi umrzeć, nie skazuj mnie na ból, cierpienie i samotność.

JA JUŻ NIGDY NIE CHCE BYĆ SAM..


[FONT=&quot]Proszę zadzwoń pokochaj i uratuj mnie![/FONT]

Posted

jest super. dzięki wielkie... pięknie napisane.. Mozna by jeszcze tylko dodać że jest nadzwyczaj spokojny i cichy. A tak to jest naprawde super.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...