jantarka Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Co prawda, moja sunia jeszcze nie zawarła bliskiej znajomości z kleszczorem jakimś (albo ja tajniaka nie znalazłam....:crazyeye: ), ale profilaktycznie mam pytanie: co możecie polecić na zapobieganie kleszczom w dłuższej sierści goldena? Do tej pory miałam do czynienia z psiakami krótkowłosymi i tu nie było problemu jak się jakiś pasożyt przypałętał - widać było od razu, ale u goldena....:p Quote
Gazuś Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Ja polecam EXspot. U mnie w 100% skuteczny. Zero kleszcza od lipca 2005 :lol: (po frontline, kiltexie, było kilkanaście dziennie) Quote
KarolinkaAndRoni Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Wiem ze sierść Goldena rozni sie od siersci Labradora ale ja mojemu kupilam obroze Bayerowska i mial ja tez w tamtym sezonie i jest super!!!Zero kleszczy zero pcheł i ma ladny biszkoptowy kolor:) Quote
nefre Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Ja stosuję Frontline i Fiprex i nie ma problemów z kleszczami, a codzinnie jesteśmy w lesie. Zreszta ja po każdym spacerze i tak psa oglądam a na jasnej siersći widać kleszcza od razu Quote
Agata_Emi Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 My od dwóch sezonów używamy Sabunolu. Wszystkie te środki tj. Sabunol, Frontline, Fiprex itp. itd. mają podobne działanie odstraszająco-zabijające. Coprawda działanie odstraszające nie jest skuteczne w 100%, ale za to kleszcz który się wbije - zdycha przed upływem 24 godzin. Tymczasem żeby przenieść wirusa choroby kleszcz musi pić krew przez conajmniej 24 godziny a więc preparaty te praktycznie chronią przed zarażeniem. Najlepiej jak po każdym spacerze po podejrzanym terenie (łaki, las, wysokie trawy, krzaki) obejrzysz psa (kleszcze przechadzające się po sierści widać na goldenie od razu) i dodatkowo przez kilka minut pogmerasz troszkę w sierści (moja Emi uwielbia takie przeszukiwanie, bo przy okazji jest wydrapana i wymasowana :-) Agata Quote
Gazuś Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Agata_Emi napisał(a):Coprawda działanie odstraszające nie jest skuteczne w 100%, ale za to kleszcz który się wbije - zdycha przed upływem 24 godzin. Tymczasem żeby przenieść wirusa choroby kleszcz musi pić krew przez conajmniej 24 godziny a więc preparaty te praktycznie chronią przed zarażeniem. Niestety, to nie do końca prawda. Nie raz spotkałam się z przypadkami (nawet na własnym psie) kiedy po frontline (dobrze użytym) kleszcz sobie po ponad dobie żył. Kiedy Docent był szczeniakiem i byliśmy na mazurach, ja jeszcze nie byłam wprawiona w wyciąganie kleszczy i pies musiał czekać 30h, aż przyjedziemy do weta do M-ka. Kleszzcza wyjęliśmy żywego i w pełni sprawnego. Są psy, które przy tych środkach zachorowały. Po frontline niestety kleszczy Doc miał kilka dziennie do wyciągania (naszczęście już to robiłam sama :lol: ). EXspot, który teraz stosujemy, zabija kleszcze od razu - podobno, bo jeszcze nie mogłam tego sprawdzić "w psie", bo odstrasza tak dobrze, że nie było ani jednego :evil_lol: Quote
Agata_Emi Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Słyszałam od weta, że kleszcze zaczynają się uodparniać na frontline, dlatego my używamy sabunolu, bo ma inny skład. Po sabunolu nie zdarzyło się żeby kleszcz przetrwał na Emi długo. Zwykle tego samego dnia po spacerze (a najpóźniej następnego) kleszcze które przeoczyłam podczas wiskania sierści, usychają i odpadają same (znajduję je na podłodze bleeeee). Agata Quote
Gazuś Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Agata, o tym "uodparnianiu" jest dość dużo w temacieo kleszczach na weterynarii. Poczytaj sobie :lol: ja za bardzo w to uodpornienie nie wierzę :lol: Quote
Agata_Emi Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 W sumie nie wiem jak to jest, ale z obserwacji i doświadczeń znajomych wiem, że frontline nie jest super skuteczny. Jeżeli chodzi o sabunol to narazie się sprawdza, fiprex też podobno jest niezły. Ja z kolei za bardzo nie wierzę w moc odstraszającą preparatów spot on (co innego śmierdzące obroze - one odstarszają wszystko, nie tylko kleszcze i są tam mocne że uczulają często nie tylko psa ale i właściciela). Dlatego też nie dziwię się i nie zarzucam braku skuteczności Sabunolowi jeśli znajdę na Emi jakiegoś kleszcza. Ufam, że podły kleszcz i tak uschnie zanim zrobi coś złego mojemu psu, jeżeli oczywiście wcześniej ja go nie wyciągnę. Aczkolwiek do końca nigdy nie można być pewnym ....bo te kleszcze to strasznie odporne, niezniszczalne wręcz istotki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.