dominika j Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 u Dafi wszystko jest ok, nie narzeka :evil_lol:. wlasnie bawi sie swoja piszczalka i rzuca nia do gory. nie slizga sie po podlodze,wiec to musiala byc sprawa paneli. na poczatku nie chciala wpuszczac obce osoby do domu, ale dzieki smakolykom, ktore dostawała od gosci juz sie uspokoila. najwiekszy sprawdzian bedzie w grudniu, bo sporo ludzi przyjdzie na imieniny mojej mamy, zobaczymy jak bedzie. nie wiem co jeszcze napisac. moze to,ze jest strasznym pieszczochem. uwielbia byc noszona na rekach, siedziec na kolanach, a jej ziewanie jest rozczulajace,bo piszczy jakby miala zawiasy :lol: Quote
Romka Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 No to super,spokojne życie bez niespodzianek...i oto chodzi...:lol::lol::lol: Quote
dominika j Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Dafi ze swoją rodziną życzy Wam Zdrowych i Wesołych Świąt :D byliśmy z Dafką na Wigilii gdzie było 20 osób, wszyscy byli nią zachwyceni. przez cały rok musiała być bardzo grzeczna, bo i na nią czekał prezent od Gwiazdki :) z niecierpliwością czekaliśmy do północy aby przemówiła ludzkim głosem i doczekaliśmy się.. powiedziała, żeby adoptować pieski, bo są taaakie kochane :diabloti: Quote
Andzike Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Matko, jaka ona jest pięęęękna !!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Romka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Andzike napisał(a):Matko, jaka ona jest pięęęękna !!!:loveu::loveu::loveu: No dokładnie to chciałam napisać...cudna i jak grzeczna jest jak widać z relacji. Quote
dominika j Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 dzięki dziewczyny! jest bardzo grzeczna. przez dluższy czas nie tolerowała babci,a teraz jest już spokojna :) to samo na spacerach - wieczorami chciała dziabnąć większość osób.. a w tym momencie? nie zauważa ich :) poprawa jest ogromna. Quote
Romka Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 No cudo po prostu!Cudo!Dafi pewnie musiała przeżyć swoje,więc nauczyła bronić się po swojemu,pewnie czasami jeszcze się to w niej odezwie jak będzie poczuje się niepewnie lub zagrożona.Pamiętam,ze jak prowadziłam ją z mojego samochodu do Mamanabank to mijał nas mężczyzna,Dafi szczeknęła na niego...ale pomyślałam,ze przechodził tak blisko,ze Dafi miała prawo przestraszyć się go. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.