Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Strasznie się boję, że Dorotka sobie nie poradzi, brak doświadczenia z dużymi psami.
Jej syn pokochał Sisulę, jak przyszłam teraz wieczorem to okupowali jedną kanapę... Ale chłopak ma 21 lat, pracuje po 12 godzin.

  • Replies 392
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzwoniłam do Dorotki...
Na razie spokojnie. Noc minęła na zwiedzaniu, Sisi spała na kanapie w salonie. Posiusiała się raz pod drzwiami, więc zostawili jej uchylone drzwi na wielki taras. Tam poszła się wykupać. Bardzo dużo zjadła wczoraj, nie wytrzymała całą noc.
Słodziak z tej Sisulki, przytulaśna bardzo... i bardzo głodna. Dzisiaj zrobię zaopatrzenie dziewczynom.

Posted

Matko biedulinka, jak dobrze że pojechałaś tam wczoraj :( Biedna Sisunia. Mam nadzieję że nie będzie rozrabiać :) Czy jeśli wszystko będzie dobrze to sunia będzie mogła tam zostać, czy rodzina Dorotki dopuszcza do siebie taką myśl? Byłoby pięknie :) Szkoda że chłopak tyle pracuje bo 21 lat to idealny wiek żeby mieć psa z charakterkiem husky :)

Posted

Mąż Dorotki wraca z 3 tygodnie, pojechał do Niemiec na wykopki. Telefonicznie zgadza się na każdego psa. Nawet powiedział, że jeśli Sisula za bardzo będzie rozrabiać pozostawiona sama w domu to dostanie kojec, w którym miałaby przebywać "na troszkę".
To Dorotka ma obawy, że sobie nie poradzi. I że skrzywdzi sunię pozostawiając na działce gdy przebywa w pracy. Nie mam pojęcia czy zapadnie decyzja o pozostawieniu Sisuli. Jeszcze nie minęła doba odkąd ją przywiozłam, "rogi" dopiero pokaże.
Nie wiem jak to zrobić by psinka nie wlokła tak na smyczy... Halter kupić?? Wczoraj wieczorem założyłyśmy jej prócz obroży kolczatkę (nie cierpię!!!!) i dwie smycze. Jak za mocno szarpała to ją lekko kolczatką karciłam. Skutkowało... Nie miałam lepszego pomysłu.

Posted

Taygo koniecznie kup jej halterek, działa cuda a nie jest tak drastyczny jak kolczatka. Wychodziłam kiedyś na spacery z 40kg malamutem, ciągnął potwornie, założyłam mu halter i jakby inny pies. Oczywiście na początku próbował go ściągnąć i bardzo go denerwował ale można ją stopniowo przyzwyczaić dając przysmaczki itp. Trzymam mocno kciuki żeby tak pokochali Sisi żeby nie chcieli jej oddać :) Większość psiaków musi zostać sama gdy właściciele idą do pracy, przyzwyczajają się :)

Posted

Szkoda, że nie zawsze coś takiego można wyczuć. Przecież tam byłam, widziałam... wydawało się idealnie.
Teraz czuję się winna, że ją tam zostawiłam.

Posted

Co Ty opowiadasz Taygo, a skąd niby miałaś to wiedzieć, najważniejsze że nie zostawiłaś tej sprawy i pojechałaś sprawdzić i zabrałaś ją. Sisi miała szczęście że trafiła na Ciebie :)

Posted

Niestety... musimy pilnie szukać domku Sisuli :(
U Dorotki zbyt długo nikogo nie ma, a pod nieobecność ludzi psinka znajduje sobie bardzo interesuące zajęcia. Zgryzła róg dywanu, wychłeptała zupę z gara (stał na kuchence do ostygnięcia). Ogólnie jest kochana, strzasznie przytulaśna, robi minki niewiniątka (nie spałam na łóżku w sypialni - te białe kudły nie moje).... ale rodzinka nie chce by na stałe została na działce. a w domu sama za długo zostać nie może.
Ja wiem, że z tego wyrośnie. To samo miałam z Nalą.
Jeszcze troszkę Dorotka się nią zaopiekuje, ale muszę Was prosić o ogłaszanie księżniczki.

Posted

Szkoda :( A jak długo jeszcze będzie mogła tam zostać? Może wykupić jej pakiet ogłoszeń na bazarku, tylko nie mam teraz namiaru na żaden, ale wiem że kilkadziesiąt ogłoszeń jest w pakiecie zazwyczaj, to bardzo dużo.

Posted

Sisi może kilka dni zostać, ale nie za długo :(
Dzisiaj też ją odwiedziłam. Tak strasznie mi jej żal... na widok ludzia uwala się na pleckach i wystawia brzuszek do miziania.

Posted

o rany! To jakaś masakra ! :/ Co oni jej zrobili?! Nie widziałam jeszcze nigdy, żeby Sissi się kuliła przed kimś. a tu takie cooś ;///
Rzeczywiście skąd można było wiedzieć, że tak będzie... Miała trafić do dobrego domu... i na to wskazywało. Ale chyba za szybko się cieszyliśmy szczęśliwym 'zakończeniem'.
Cwana z niej bestyjka, z kilku powodów uciążliwa, ale to zwierzę kierujące się instynktem itd ... można chyba znaleźć jakieś sposoby, żeby łatwiej się z nią żyło. Nie krzywdzące żadnej ze stron.

Posted

Sisi dzisiaj wraca do urzędowego kojca interwencyjnego. Nie mam innego miejsca... i nie wiem jak długo uda mi się odwlec schroniskowy wyrok :(
Urząd nie życzy sobie przetrzymywania psów w tym miejscu :(

Posted

Pomysłów zero...
Sisi nie lubi samotności. W obecności człowieka jest grzeczna, ale pozostawiona sama rozrabia.
Pożarła krzaki winogron, jakieś drzewka. Dorotka za długo pracuje :(

Posted

bela51 napisał(a):
Taka sliczna sunia, co za ludzie, jak mozna oddac takiego psa. Agnieszko, czy ona ma ogłoszenia?

Nie ma... siedzę i myślę nad tekstem, ale wena mnie opuściła :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...