Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 392
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Ja również "nakarmiłam", ale niestety, można kliknąć tylko raz dziennie w jednego psa :(


Ja też " nakarmiłam" tylko nie wiem czy to prawda będzie z ta karmą , mam nadzieję , że nie jakieś oszustwo !

Posted

Ja zmusiłam znajomych, będą klikać do wyczerpania klikawek ;) Myślę, że to nie ściema, odnalazłam nawet przecudną sunię, na którą też można klikać. Ma wątek na Dogo i jest ze schronu w Łowiczu. Dziewczyny wiedziałyby o ściemie, a pięknie podziękowały za ogłaszanie Laski - imię owej suni.

Posted

"Już 16 psów nakarmionych! Wygląda na to, że zakończymy akcję przed czasem a psy dostaną karmę jeszcze szybciej!

Skoro już mówimy o karmie, chciałbym wyjaśnić jak to będzie wyglądało bo często o to pytacie. Jak już nakarmimy wszystkie psy, to wyślemy do schroniska paczkę z suchą bądź mokrą karmą (w zależności od zapotrzebowań schroniska), która powinna wystarczyć psu na dwa miesiące. Wszystkie paczki wyślemy w jednej przesyłce. W sprawie szczegółów będziemy się kontaktować z każdym schroniskiem osobno." http://szerlok.pl/nakarm_psa

Fajnie że są takie akcje:)

Posted

Te agresory nie są tyle brzydkie, co maja paskudne charaktery.
Dużego udało mi się opanować, ale tylko mi. Rzuca się do Ryśka, do każdego obcego człowieka, do wszystkich psów i suk. Nawet nie mam odwagi szukać dla niego pomocy, bo jak oddać tak groźnego psa?
Mały ma ok 14 lat i pożarł by wszystkich wokół. Dla niego nie ma wyjątkow - człowiek czy zwierzę nadaje sie tylko do zagryzienia... jesli da się kogoś zagryźć na wysokości łydek.
Zapewne można by było nad nimi popracować, ale nie w tych warunkach. No i ja na to mam zbyt mało czasu :(

Posted

Kurcze skąd w nich tyle agresji :( zwykle psy skrzywdzone przez człowieka są bojażliwe i atakuja ze strachu, może te też ze strachu się rzucają? Aż boję się zapytać co z nimi bedzie :(

Posted

Duży czarny się boi, dlatego atakuje. Ale udało mi się go wyprowadzić kilka razy z kojca. Jednak w poblizu nie moze nikogo być wtedy. Mogę go dotknąć jak podejdzie... Ale co z tego jak mogę tylko ja :(
Mały został porzucony przez rodzinę, wyjechali za granicę a psiak został. Całe zycie trzymany w odosobnieniu :( Też sie boi, przy tym nawet na mnie się rzuca. Jego to szczerze się boję.
Nie wiem co z nimi będzie. Chciałabym im pomóc, ale jak?
To nie ich wina, że takie są... wszystko to wina ludzi :(

Posted

Bo ja dopiero wpadłam na ten pomysł...
Fuksiowi zrobię później, a adopcją Tofika zajmują się bordomaniacy, ale zapytam - jak zechcą to podeślę do redakcji i jego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...