Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No właśnie, a on był w takim miejscu jak go znaleźliście, że w sumie nie wiadomo czy tam trutki gdzieś nie wysypywali...
Proszę pogadajcie o tym z wetem na wszelki wypadek!!!!!!

Oby to nie było to... :(

  • Replies 945
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kurcze Mru to co piszesz brzmi faktycznie strasznie!!!!!!!!!!!!!!Biedna psina..............:(
Opcja trutki moze moze wchodzic w gre....pies mojego kolegi mial taka przygode :(kilka lat temu...wiozac Daise do weta caly samochod byl tak ubrudzony smierdzaca krwia czy nie wiem jak to nazwac,ze wygladal jakby zarzynali zwierzaka,pies sie wlasnie przelewal przez rece,goraczka itp,ale zdolal wyjsc z tego,bardzo wazne bylo to,ze suka byla dorosla,dobrze odzywiona,zadbana i to ze mamy fantastycznego weta!!!!Trzymam kciuki za Malucha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

matko, to co mówicie brzmi strasznie i znajomo
my wetowi wspomnieliśmy, że na terenie zakładu komunalnego mógł zjesć coś takiego
wet wziął to pod uwagę, ale tak bez przekonania
ale ja nie wiem, bo oni też nie wiedza co mu jest

napisałam to wszystko NiJaSe, ona dziś będzie tam dzwonić

Posted

mam wieści, ale są złe :(

z Omenem bardzo marnie, jest okropnie słaby :( weci podejrzewają jednak zgłowienie w jelitach
będzie miał RTG w dzień - jeśli wyjdzie zgłowienie to będzie operowany
jeśli nie wyjdzie na RTG to zrobią mu USG, ale dopiero wieczorem, bo wtedy będzie dr Marciński....

najgorsze jest to, że Omen wcią jest strasznie słaby :(:(:(

Posted

oto co znalazłam na necie na temat zatruć trutką na szczury:

http://www.pomocgoldenom**********/pozostale-zakonczone,18/otrucie-psa-trutka-na-szczury-blagam-o-pomoc,1332.html

No jeśli ludzi leczą tylko wit. K i poprzez ogólne wzmocnienie organizmu to to chyba rzeczywiście jedyny sposób odtrucia...

______________________________________________________
Od wczoraj (tj 1.06) walczymy o życie mojego goldena (3lata). Gdy go znalazłam pies miał ogromne problemy z oddychaniem, obecnie oddech ma unormowany. Wczoraj 2 razy wymiotował skrzypami/krwią dziś tak samo. Obecnie pies nie rusza się jednak jest z nim minimalny kontakt – patrzy i próbował ruszać łapą. Krew została wysłana do analizy i okazało się, że ktoś go otruł trutką na szczury. Zostały mu podane leki(nazw nie pamiętam) kroplówka (dziś i wczoraj) i wit K. Z tego co pamiętam weterynarz mówił, że piesek ma przekrwione wszystkie tkanki.
Czy któregoś z Was psiak też był otruty trutką na szczury? Ile trwało leczenie i najważniejsze czy piesek przeżył?
Błagam o jakąkolwiek pomoc, strasznie kocham mojego psa, jestem załamana, ciągle płacze, nie wyobrażam sobie życia bez niego, ciągle myśle o najgorszym
Bydlaka który skazał go na takie cierpienie zabiłabym własnymi rękoma.

__________________________________________________________
Jak pracowałem na OIOMie to też nam przywieźli człowieka, który chciał udowodnić ukochanej, że tak bardzo ją kocha, że dla niej się otruje. Łyknął trutkę na szczury. Do dzisiaj pamiętam jak dzwoniliśmy na numer alarmowy toksykologii w Krakowie. OKazało się, że ta trutka to pochodna dwukumarolu, czyli leku hamującego krzepnięcie krwi. Jedyne leczenie to podawanie witaminy K i ogólne wzmacnianie organizmu. Facet przeżył. Wierzę, że Twój psiaczek też przeżyje. A potem koniecznie go naucz niepodejmowania pokarmu z ziemi. To może być naprawdę bardzo ważną umiejętnością. Trzymam kciuki!
_________________
Jacek - instruktor szkolenia psów.

Posted

mru napisał(a):
mam wieści, ale są złe :(

z Omenem bardzo marnie, jest okropnie słaby :( weci podejrzewają jednak zgłowienie w jelitach
będzie miał RTG w dzień - jeśli wyjdzie zgłowienie to będzie operowany
jeśli nie wyjdzie na RTG to zrobią mu USG, ale dopiero wieczorem, bo wtedy będzie dr Marciński....

najgorsze jest to, że Omen wcią jest strasznie słaby :(:(:(


Kurcze.... Jak on biedny musi cierpieć... :(

Posted

postanowilismy ze nie czekamy na usg ,ktore tam mogą zrobic dopiero kolo 18 , bierzemy taxi i jedziemy po niego , zabieramy ze szpitala i jedziemy zrobic usg do Marcinskiego ,on teraz jest na gagarina ...trudno najwyzej nie bede jesc do konca miesiaca , ale nie bede czekac do wieczora skoro jego stan sie pogarsza :(:(

Posted

Myślę, że to słuszna decyzja NiJaSe... Do wieczora jeszcze przecież daleko, a on cierpi :(
Finansowo nie mogę Ci nic obiecać, ale mam nadzieję, że pomału uskładają się pieniążki na to jego leczenie byś jednak miała co do gara włożyć po tym jak wydasz na leczenie Omena ostatni grosz.

Posted

...........bardzo dobrze NiJaSE,nie ma co czekac,psie jedna noga na tamtym swiecie,kazda minuta sie liczy!!!!!!
Bedziesz miala co jesc;)wyskrobe moze cos wiecej niz pisalam i inne cioteczki na pewno tez pomoga!!!
Porozsylam watek wieczorem!!!!!!!!

Posted

jakby co to mogę NiJaSe wysłac paczkę z jakimiś kaszami czy makaronami ;) może jakaś konserwa czy inne takie, a w wolnej chwili zrobię przelew na Omenka biednego

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...