Dorothy Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 AGA - DZIEKUJE za wystapienie w mojej obronie. Mosiek - nie sluchaj co my tu mowimy, biegaj sobie tam szczesliwy na wiecznie zielonych lakach .... co do azylu - kosci w miskach sa faktem slyszalam tez o nieporozumieniach na linii azyl - wolontariuszki i utrudnianiu pomocy.... jeden pracownik bierze forse i wykonuje powierzona mu za te forse prace, wiec nie piejmy peanow na czesc tego ze w ogole to robi. nie mowie ze ci ludzie glodza psy ale dlaczego , powtarzam po raz ktorys, dostawalam sporadyczne odpowiedzi ze Mosiek ma sie dobrze, a nagle pies zostaje uspiony bo jak stwierdza weterynarz ( a jest sklonny dac to na pismie) pies jest stanie agonalnym?? To ja nie wiem, nikt nie widzial ze on byl w takim stanie??? Czy tez pogorszylo mu sie bo wyszedl na wolnosc moze???? Wyobrazcie sobie sytuacje gdy dajecie wlasnego psa do hotelu i mowia Wam ze jest wszystko ok a pies wedruje za teczowy most nagle i bez wyjasnienia....:-( Quote
myszsza Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Miłe Panie i mili Panowie. Tu jest Tęczowy Most. Uświadamiam Wam, że kłócicie się na cmentarzu. Quote
Dorothy Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 powiedzialam co wiedzialam (i czym predzej odlecialam). to nie jest cmentarz, tylko dzial w ktorym mozna pisac o psach za TM Czy to musza byc same epitafia? Moze to pisanie o problemach uchroni choc w niewielkim stopniu inne psy od losu ktory spotkal Moska? Moze ktos pomysli zanim odda psa do hotelu, zanim uwierzy hotelowej obsludze, zanim .... itd. A moze myszsza ma racje, zamilczmy, tak, spuscmy na to wszystko zaslone milczenia..... wsadzmy glowe w piach.... Quote
syla00 Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Bez watpienia za los psa odpowiada CZŁOWIEK! Byc może osoba która chciała go utopić. Dorota, która z przyczyn losowych nie zabrała go w terminie, ludzie z azylu, którzy może nie dbali odpowiednio o jego stan, z pewnością też wiek i doświadczenie życiowe psa zrobiły swoje. Mośiek już nie żyje i nic tego nie zmieni, tym bardziej nasze wieczne kłótnie i licytacje, kto bardziej odpowiada za jego stan. ps. ja też powiedziałam co wiedziałam;) i już sie nie odzywam. Mosiek TERAZ JUŻ NIKT CIĘ NIE SKRZYWDZI! Bądź szczęśliwy! Quote
loozerka Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 :( przykro trafiac na takie wątki, stwierdzam niestety, ze w większości dogo sprawdza się, gdy wszystko jest super, jednak, gdy coś nie pojdzie zaczyna się jedna wielka awantura, w ktorej nikt nikogo nie slucha- nie slucha tak naprawde, chcac zrozumieć człowieka, a jedynie powierzchownie odczytuje argumenty, by je odeprzec. Ci, ktorzy krzyczą, ze pies był w stanie agonalnym, a ktoś twierdził, ze czuje się dobrze, cofnijcie się o stronę do postu Zosi4, wejdzcie na watek Liska - czasem pewne rzeczy dzieją się bez czyjejś winy- dzieją się, bo tak się sprawy układają bez naszego wpływu. Nie zawsze jest tak, ze tylko jedna strona moze miec rację, ze skoro umarł tzn, że był umierający przez ostatnie kilka miesięcy. Gdyby dogomaniacy (przepraszam za generalizowanie ) tyle empatii okazywali innym ludziom, ile okazują psom, zaden pies nie musiałby kończyc w takim jazgocie, jak Mojżesz. Najgorsze, ze przy okazji nie liczy sie z nikim i z niczym, niewazne staje się, ze ktos ratuje psy, dba o nie, stara się, a raz mu nie wyszło......priorytetem staje się, by go pognębić - nadmieniam, ze nie mam na myśli zadnej ze stron tego konfliktu, dlatego tak mnie to smuci, bo z kazdym z nickow spotykam się na innych wątkach i kazdy z Was pomogł jakiemuś psu, lub wielu. A tutaj potraficie się jedynie wykłócac :(- to też na szczęście nadmierne generalizowanie ) Quote
wandul 66 Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 a ja zapytam o jedno , kto z tych ludzi , wydający opinie o azylu i pracownikach w nim był , widział na własne oczy ???? bo ja tak , dodam ,że zabieram z tamąd psy na tymczas , nie są wychudzone , zaniedbane ani chore !!!! a do tego jestem złą właścicielką psow , bo po znajomości załatwiam im do zabawy olbrzymie kości , nie rąbane . Admin , chyba pozostaje ci udowodnić wszystkim ,że nie jesteś wielbłądem!!! Dla przypomnienia od czasu jak wszyscy cieszyli się ,że Mosiek przeszedł na hotel , warunki wcale się nie zmieniły , wszyscy wiedzieli jakie są !!!!!!!!MOSIEK , CHYBA TAM U GÓRY ZACZYNASZ ŻAŁOWAĆ , ŻE NIE UŚPILI CIĘ WTEDY , GDY WET TEGO CHCIAŁ , DOSTAŁEŚ TEN WYROK W ZAWIESZENIU!!!! Quote
Azyl_Zory WebAdmin Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 [SIZE=2]Ahh Wandziu szkoda słów.:):) Wszyscy wiemy swoje i cóż tu więcej pisać ? ? Wchodzę sobie na ten wątek aby powspominać sobie Mośka i na końcu poczytać kto co jeszcze napisze np. na mnie?? Nie wiem czy to ważne ale ja najwięcej czasu spędziłem z tym psiakiem i co się dowiaduje??Że go chyba katowałem??Ten pies dostał od życia sporego kopa!! Najpierw się wystał przypięty do budy , później go poczęstowali kąpielą z cegiłką gratis.Ocalał i chciał dozyc starosci a tutaj lipa/ Czy ktoś pomyślał że pies po takich przezyciach doznając dobra w azylu mógł sie przyzwyczaić??A tutaj nagle po pół roku bum zostaje przewieziony na działke gdzie nie wie co gdzie i po co. Więcej już nie pisze bo znoofu dostane nagane za język PoLsKi:cool3: Quote
marmar Posted October 12, 2006 Author Posted October 12, 2006 [quote name='Azyl_Zory WebAdmin'][SIZE=2]Ahh Wandziu szkoda słów.:):) Wszyscy wiemy swoje i cóż tu więcej pisać ? ? Wchodzę sobie na ten wątek aby powspominać sobie Mośka i na końcu poczytać kto co jeszcze napisze np. na mnie?? Nie wiem czy to ważne ale ja najwięcej czasu spędziłem z tym psiakiem i co się dowiaduje??Że go chyba katowałem??Ten pies dostał od życia sporego kopa!! Najpierw się wystał przypięty do budy , później go poczęstowali kąpielą z cegiłką gratis.Ocalał i chciał dozyc starosci a tutaj lipa/ Czy ktoś pomyślał że pies po takich przezyciach doznając dobra w azylu mógł sie przyzwyczaić??A tutaj nagle po pół roku bum zostaje przewieziony na działke gdzie nie wie co gdzie i po co. Więcej już nie pisze bo znoofu dostane nagane za język PoLsKi:cool3: W ZWIĄZKU Z INSYNUACJAMI WYSUNIETYMI POD MOJA OSOBĄ,INFORMUJE,ŻE ŻADEN PIES Z ŻORSKIEGO AZYLU NIE TRAFI DO MNIE NA TYMCZAS.OSTATNIE PSY NA TYMCZASIE TO KAJKA I DINO.PROPONUJE ,ABYŚ OD DZIŚ MÓWIŁ NA MNIE CIOCIA MORBITAL. Żadne argumenty,że grozi schron czy coś w tym stylu nie przemówią - nie zmienie zdanie co do tymczasówek . wgrałam właśnie filmik na kompa z tele ,w jakim stanie był Mosiek,jak uda mi się przekonwektorować,to go tu wstawiena dogo. Dziękuję wszystkim za współpracę Quote
Azyl_Zory WebAdmin Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 [quote name='marmar']W ZWIĄZKU Z INSYNUACJAMI WYSUNIETYMI POD MOJA OSOBĄ,INFORMUJE,ŻE ŻADEN PIES Z ŻORSKIEGO AZYLU NIE TRAFI DO MNIE NA TYMCZAS.OSTATNIE PSY NA TYMCZASIE TO KAJKA I DINO.PROPONUJE ,ABYŚ OD DZIŚ MÓWIŁ NA MNIE CIOCIA MORBITAL. Żadne argumenty,że grozi schron czy coś w tym stylu nie przemówią - nie zmienie zdanie co do tymczasówek . wgrałam właśnie filmik na kompa z tele ,w jakim stanie był Mosiek,jak uda mi się przekonwektorować,to go tu wstawiena dogo. Dziękuję wszystkim za współpracę Oh a dlaczego ty się żucasz?? Czy cokolwiek złego na ciebie napisałem?? Może roszke łagodniej co?? Mniejsza czcionka?? Inny kolor?? Pamiętaj że nikomu nie robisz z niczym łaski a przez takie podjęcie decyzji ucierpi kto??... Quote
marmar Posted October 12, 2006 Author Posted October 12, 2006 Czy ktoś pomyślał że pies po takich przezyciach doznając dobra w azylu mógł sie przyzwyczaić??A tutaj nagle po pół roku bum zostaje przewieziony na działke gdzie nie wie co gdzie i po co. Więcej już nie pisze bo znoofu dostane nagane za język PoLsKi:cool3: dobre bardzo dobre: Oh a dlaczego ty się żucasz?? Czy cokolwiek złego na ciebie napisałem?? Może roszke łagodniej co?? Mniejsza czcionka?? Inny kolor?? Pamiętaj że nikomu nie robisz z niczym łaski a przez takie podjęcie decyzji ucierpi kto??... w poniedziałek poszła poczta do dorothy z historią choroby ,leczeniem itd. TEMAT ZAKOŃCZONY Mosiek wybacz,ostatnia moja wypowiedź ,jescio tylko filmik wstawie i choćby mnie tu linczowali słwa nie zabiorę Quote
Azyl_Zory WebAdmin Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 marmar napisał(a):choćby mnie tu linczowali słwa nie zabiorę :cool3::cool3: Quote
supergoga Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Marmar, nikt Cie nie linczuje - niech spróbują. Ty wiedziałas najlepiej, jaką decyzje trzeba podjąć i podjęłaś ja, choc trudna była, dla dobra psa (choc może niektórym brzmi to dziwnie). Trzymaj sie. Mojżesz juz spokojny, wreszcie we własnym domu - takim na zawsze. Quote
wandul 66 Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 [quote name='marmar']W ZWIĄZKU Z INSYNUACJAMI WYSUNIETYMI POD MOJA OSOBĄ,INFORMUJE,ŻE ŻADEN PIES Z ŻORSKIEGO AZYLU NIE TRAFI DO MNIE NA TYMCZAS.OSTATNIE PSY NA TYMCZASIE TO KAJKA I DINO.PROPONUJE ,ABYŚ OD DZIŚ MÓWIŁ NA MNIE CIOCIA MORBITAL. Żadne argumenty,że grozi schron czy coś w tym stylu nie przemówią - nie zmienie zdanie co do tymczasówek . wgrałam właśnie filmik na kompa z tele ,w jakim stanie był Mosiek,jak uda mi się przekonwektorować,to go tu wstawiena dogo. Dziękuję wszystkim za współpracę przeczytalam post napisany przez admina 100 razy i nigdzie nie doczytalam się ataku na Twoją osobę , może trzeba czytać między wierszami!!!!! przypominam ,że bylam kiedyś mocno atakowana przez pa.... i też napisalam ,że więcej nie pomogę !!!! marmar , chcesz ukarać psy czy ADMINA , na kogo się obraziłaś?????? Quote
Amanita Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 Ludziki kochane, myślę, że już wystarczy - wystarczy tej złości, konfliktów... Mosiek odszedł i wiem, że jest teraz szczęśliwy. Zupełnie inaczej wyglądało to w azylu - Mosiek w kojcu, Mosiek tuptający po niewielkim wybiegu, ale kiedy zobaczyłam go na działce, na dużej przestrzeni...:-( Mosiek cierpiał - upadał, z wielkim wysiłkiem znowu się podnosił, kiedy chciał się załatwić, przewracał się i robił pod siebie:-( Do końca łudziłam się, że to jeszcze nie jego czas. W nocy we śnie przybiegł do mnie na prostych, silnych łapach, z pięknym uśmiechem na pyszczusiu. Następnego dnia pomagałam go pochować - spokojne już, wolne od bólu ciałko - i wtedy dopiero do mnie dotarło, że to była najmądrzejsza decyzja, że on gdzieś tam na nas patrzy z góry i jest nam wdzięczny. Myślę też, że pies, który nie zaznał miłości, pies, którego nikt nigdy nawet nie pogłaskał, był wdzięczny za ten czas w azylu - czas spędzony za kratami, ale jednocześnie czas, w którym ktoś się nim wreszcie zajmował, ktoś o niego walczył i zawsze miał dla niego dobre słowo. Odszedł jako - nasz Mosiek, nasz kochany. Mosiu ['] Quote
marmar Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 :-( :-( :-( mi pociekly,wybralas akurat fotke gdy jestem z nim,spojrz tu na to spojrzenie,zupelnie inne ...........sadzilam ze juz zapomnieli o nim kuchnia nie moge widze go nadal gdy lezy,glowke na na moich kolanach i ciezko wzdycha.....:-( :-( :-( Quote
marmar Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 ciociu Amanitko wlasnie wspominalysmy z Martynka Moska i Korunie,zapytala czy moze im na wiosne kwiatuszki zasadzic Quote
lizka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Dopiero teraz przeczytałam ...:placz: [*] Quote
szajbus Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Biegaj psi aniołeczku po soczystych łakach za TM zdrowy , silny i bezpieczny Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.