Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jeśli chodzi o dane Dorothy to znalazłam to na innym wątku, to cytat z jej wypowiedzi, poniżej link do tej strony.

... Zapraszam do mnie do domu, Buczkowice kolo Szczyrku, ulica Akacjowa, ostatni dom po lewej stronie. (bez numeru)...

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25332&page=21

telefon z mapy dogo, więc to oficjalne dane, to wklejam (teraz jest już w Polsce):
nick - Dorothy
[SIZE=2]kom - 0 888 570 851 (narazie tylko smsy)
[SIZE=2]tel 0049/1799018230 lipiec/sierpien/wrzesien
/na razie - Niemcy
od sierpnia/wrzesnia 2006 - Bielsko-Biala i okolice/

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo proszę, powiedzcie czy chcecie z mojej propozycji skorzystać. Jeśli tak, proszę natychmiast przesłąć dane do przelewu. Przepraszam za naglący ton, ale przelew musi wyjść przed 12, żeby do jutra znalazł się gdzie trzeba.

Posted

Neris napisał(a):
Bardzo proszę, powiedzcie czy chcecie z mojej propozycji skorzystać. Jeśli tak, proszę natychmiast przesłąć dane do przelewu. Przepraszam za naglący ton, ale przelew musi wyjść przed 12, żeby do jutra znalazł się gdzie trzeba.


Marmar jest teraz na działce i nie ma przy sobie numeru konta:shake: Jedyną osobą, która go zna jest Supergoga więc czekamy na nią.

Posted

Mam wieści z biura;)
A więc tak:
Cała sytuacja w jakiej się znalazł Mosiek spowodowana jest przez Dorothy.
Jeżeli widziała co się dzieje u niej w domu (w polsce) To nie powinna czekać tylko od razu podjąć poważną decyzje!!I zadzwonić do biura:mad::mad:
W takiej sytuacji biuro zrobiło by korekte faktury za zakup psa (z czego byłby zwrot 20zł)I pies byłby nadal "bezpański".
Niestety pies został wykupiony po czym umieszczony w hotelu gdzie o jego losie już tylko i wyłącznie decydowała Dorota!!
A więc nie piszcie prosze was że jest czyjaś wina że Mosiek jest już tyle miesięcy i nikt go nie leczy i tym podobne ponieważ jak mozna leczyć czyjegoś psa??Na czyją odpowiedzialność??I za czyje pieniądze??

Posted

emir napisał(a):
te wyliczenia kosztów są żenująće; pomagać cudzym kosztem najłatweij; a coś od siebie ? a nie wyliczać każde 20 zł! może jeszcze % zużycie wody i prądu? a bilety za przejazdy?
czy nie widzicie, że to jest chore!
I ta cała pomoc jest chora! Od kwietnia pies bez leczenia ! bo trwają między Wami przepychanki: kto, kiedy, komu i za ile; a pies czeka, bo co mu pozostalo - zdany na Waszą łąske i niełaskę a przedwszystkim bezmyślność!
Każdy dzień jego życia w tym stanie to nieustanne cierpienie; ale przecież Wy czujecie się dobrze - pomagacie;
do d... z taka pomocą!
A tak na marginesie trzeba było kupić dla niego obrożę nie za 55,- ale na zamówienie zrobić za np 300,- bo obroża to najważniejsze co temu biednemu schorowanemu psu do szczęścia jest potrzebne;
może wreszcie zaczniecie używać szarych komórek zanim zabierze się do
"ratowania"
EMIR
a ja powiem tak , do d... z taką opinią !!! Jakim prawem piszesz coś takiego , nawet nie raczyłaś zapoznac się z wątkiem . Pomimo odległości dzielącej mnie od Żor , staram sie pomagac , daje tymczas , szukam domu , finansuje opiekę weterynaryjną i zapewniam ,że z całej tej grupy jestem najbogatsza , bo zarabiam aż 1000 zł . Jakim prawem piszesz ,że ktos jest materialistą !!! Ostatnio specjalizujesz sie w obrażaniu ludzi , czyżby Twoja fundacja zminiła profil?????

Posted

Ludziki, Mojżeszowi pozostało półtora dnia!!! Napiszcie proszę co trzeba zrobić, żeby go uratować, przy założeniu, że Neris założy brakującą kwotę (a może Żorski Admin zna konto?), Marmar weźmie go do siebie na tymczas, a my w przyszłym tygodniu oddamy Neris kasę i czy Dorota naprawdę jest niezbędna w całej tej procedurze (chyba nie, skoro Mosiek już został przeznaczony do Mysłowic)...

Posted

Amanita napisał(a):
Nie odzywałam się, bo uznałam, że wszystko już zostało powiedziane, ale słowa emira i po części medara bardzo mnie zabolały. Rozumiem, że Dorota ma problemy, że coś się zawaliło, że przecież nie chciała Mośka skrzywdzić. Wracam do tych postów, kiedy pisze o swojej tęsknocie, kiedy prosi o nowe zdjęcia Mośka. Ja rozumiem, ale widzę, że niewiele osób stara się zrozumieć nas. Proszę przeczytajcie cały wątek, zapoznajcie się z naszą sytuacją - co to jest azyl, na czym polegają nasze działania. Poczułam się tak, jak gdybym należała do jakiejś bandy materialistów. I tak, moje działania polegają też między innymi na tym, że napiszę na wątku psiaka: "Hop do góry!". Czy czuję się przez to dowartościowana? Nie. Chce mi się ryczeć, że nie mogę zrobić nic więcej. Znam Mośka - to pies o niesamowitej woli życia i będziemy o niego walczyć, nawet jeśli niektórym się wydaje, że nasza pomoc jest do d...

CO ZNACZY : NIE CHCIAŁA MOSKA SKRZYWDZIĆ ??? ależ ona i inni krzywdzicie go i to skutezcnie od 4 m-cz jak same się rozpisujecie; uważasz, że buda i kojec i miska karmy to wszystko czego ten pies w obecnym stanie potrzebuje?Ocknij sie i policz : wżmiesz go Ty czy któraś inna i będzie powoli dogorywał trapiony bólem i chorobą ??????????
opamiętajcie sie proszę i zacznijcie brać pod uwagę los i dobro tego psa a nie Waszą psyche;
Dorothy przez swoje postępowanie krzywdzi tego psa choć być może intencje m iała jak najlepsze; nie ma usprawiedliwienia dla jej milczenia; wystarczyłby jeden 2 minutowy tel; " nie daje rady pomóżcie mu beze mnie!" tyle i tylko tyle! I moim zdaniem nic jej nie usporawiedliwia psatrzeba zabrac NATYCHMIAST I ZACZĄĆ GO INTENSYWNIE LECzYĆ LUB UŚPIĆ NIE NARAŻAJĄC NA KOLEJNE MIESIĄCE CIERPIEŃ I PONIEWIERKI! I takie decyzje tez trzeba czasem podejmować mając na względzie dobro psa a nie własne dobre samopoczucie;
Jeszcze raz apeluję o bardzo poważne decyzje bo inaczej wygląda to na narażanie psa na szczególne udręczenie i to jest brutana prawda. !
EMIR

Posted

Blondella napisał(a):
Ludziki, Mojżeszowi pozostało półtora dnia!!! Napiszcie proszę co trzeba zrobić, żeby go uratować, przy założeniu, że Neris założy brakującą kwotę (a może Żorski Admin zna konto?), Marmar weźmie go do siebie na tymczas, a my w przyszłym tygodniu oddamy Neris kasę i czy Dorota naprawdę jest niezbędna w całej tej procedurze (chyba nie, skoro Mosiek już został przeznaczony do Mysłowic)...


Blondella tu chodzi tez o wiarygodnosc wolontariatu, ludzi ktorzy prosili i zareczali, myslisz ze oni maja latwo, musieli walczyc o to by moc pomagac:shake: ; wiesz jak wiekszosc schronisk i azylow reaguje na slowo wolontariat:roll:

Posted

Słuchajcie, za hotel Dorothy płaci, właśnie z Nią rozmawiam, do internetu dziewczyna ma kilkadziesiąt km. Ile płacić? 480 zł? Robię za pośrednika, zaraz zadzwonię do supergogi, żeby dostac nr konta i przekażę Dorocie. Dorothy ok 15 dzisiaj ma mieć podłączony internet to wejdzie na dogo jak zacznie działać. Dajcie mi proszę nr do azylu, to przekażę Dorothy.

Posted

swan napisał(a):
Słuchajcie, za hotel Dorothy płaci, właśnie z Nią rozmawiam, do internetu dziewczyna ma kilkadziesiąt km. Ile płacić? 480 zł? Robię za pośrednika, zaraz zadzwonię do supergogi, żeby dostac nr konta i przekażę Dorocie. Dorothy ok 15 dzisiaj ma mieć podłączony internet to wejdzie na dogo jak zacznie działać. Dajcie mi proszę nr do azylu, to przekażę Dorothy.

Dorota ma numer do azylu, podawałam go jej kilka razy. Oczywiście mogę podać jeszcze raz;): 032 435 69 36

Posted

OK, dzięki syla00 za nr do azylu, już Dorothy tam dzwoni,żeby nie było kłopotów z formalnościami.

Jak będzie numer konta, to możemy przelać pieniądze za hotel. Ja mam cały czas dostęp do neta i konto internetowe, więc puszczę przelew od siebie, żeby było szybciej, a Dorothy mi odda, jak się dostanie do cywilizacji.
Mogę wydrukować potwierdzenie przelewu i dzisiaj po 18:00 przesłać je gdzieś faksem, jeśli trzeba, żeby była pewność, że pieniążkii poszły i żeby hotel wydał Mośka.

Tak jak pisałam ok 15:00 będą montować u Dorothy w domu wreszcie internet, ale ponieważ to trochę potrwa a i nie wiadomo , czy się nie opóźni, bo tak przecież często bywa:razz: to żeby nie przedłużać czekania aż Dorothy sama tu wejdzie, ile wyszło ostatecznie do zapłacenia z tego, co Dorothy się zobowiązała zapłacić? (hotel i coś jeszcze?) a ile potrzeba na Mośka dalej, żeby zrobić zrzutkę?

Posted

maja jav napisał(a):
Blondella tu chodzi tez o wiarygodnosc wolontariatu, ludzi ktorzy prosili i zareczali, myslisz ze oni maja latwo, musieli walczyc o to by moc pomagac:shake: ; wiesz jak wiekszosc schronisk i azylow reaguje na slowo wolontariat:roll:


Ja wiem i ja to rozumiem, ale gdzie się odwrócę słysze kłótnie, a mi tak żal tych biednych psiaków, które nie rozumieją dlaczego jest tak jak jest...

Posted

Dorothy miała numer do azylu ale na internecie, bez dostępu do niego nie miała . Dzięki, żeby nie było nieporozumień, od syla00 dostałam nr przez gg, dzięki też Alfa Zuzia.

Oj , spieszę się, więc przepraszam, jeśli przekręcam nicki:oops:

Posted

Nie mam numeru konta od marmar a więc czekamy!!
Dorothy już nie musi nigdzie dzwonić do biura ponieważ biuro już wie o tej sytuacji.
Koszt pobytu w azylu do wczoraj to 418zł + 2 dodadkowe doby do jura po 5,5zł
Do kosztów dodadkowych też dochodzi 140zł dla marmar Za obroże szczepienia jedzenie itd.....(lepiej niech marmar przedstawi te koszty).
Oczywiście za pobyt w hotelu zostanie wystawiona faktura Vat !! Aby nie było że ktoś na kimś coś zarobił!!

Posted

Małgośka z Boksą napisał(a):
Jeśli chodzi o budę, to ofiaruję ją jak najbardziej dla psów w potrzebie. Mój pies śpi na kanapie, więc nie potrzebuje budy. Zaznaczam, że jest to duża i cieżka buda, nie zmieści się do samochodu osobowego

Admin, zaczęłam zbierać zimowe rzeczy, typu, poduszki, kołdry, swetry, etc- przydadzą się?
CZęść chcę zawieźć do Jastrzębia- Szerokiej- jeszcze tam nie byłam, ale ponoć koszmar :-( :-(


Jeśli chodzi o transport budy to ja się oferuję:cool3::cool3:
Napisz mi czy jutro do południa jesteś w domu??
No i przydała by się jeścio jedna osoba do załadunku budy bo sam po czterech operacjach przepukliny a o piątej na dniach już nie wspomnę, nie dam rady załadować!!


Co do zimowych rzeczy...
Wszystko się przyda:):)Nikt nie ma pewności jaka będzie ta zima, ale wszyscy wiemy że będzie a więc i rzeczy będą potrzebne.

Posted

Wiec tak,w/g polecenia Dorothy koszty wydane na Mojzesza :odrobaczanie20 zł+
212zł dwa worki puriny+80zł szczepienie+20 zł wykup z Azylu+23zł leki na stawy+ok.55zł obroża=410 zł
Dorothy przesłałaś nam 250 zł,wiec 410żł -250zł =160 zł

Posted

Azyl_Zory WebAdmin napisał(a):
Nie mam numeru konta od marmar a więc czekamy!!
Dorothy już nie musi nigdzie dzwonić do biura ponieważ biuro już wie o tej sytuacji.
Koszt pobytu w azylu do wczoraj to 418zł + 2 dodadkowe doby do jura po 5,5zł
Do kosztów dodadkowych też dochodzi 140zł dla marmar Za obroże szczepienia jedzenie itd.....(lepiej niech marmar przedstawi te koszty).
Oczywiście za pobyt w hotelu zostanie wystawiona faktura Vat !! Aby nie było że ktoś na kimś coś zarobił!!

zapomnialam dopisac koszt odrobaczania z tad wynika ta roznica nie 140 ,a 160 zł:oops: :oops: :oops:

Posted

wiec tak:na dzialce od 12do 19 zawsze ktos jest,ja jestem z rana z gotowanym jedzonkiem u Maksia ,cosik sie ogarnie ten syf i zmykam mloda do szkoly wyprawic;) ,pozniej przychodze po 12 ,wracam o 15 po dzieciaka i znow na dzialke

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...