Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie daje mi to spokoju!! CIągle siedze i myśle.


Jedyne co mi wpadło do głowy to aby opłacić pobyt Mośka w hotelu i zabrać go ale gdzie go zabrać???????
Dorothy a nie masz miejsca na postawienie kocja??
Oferowałaś tyle terenu do wybiegu to i kojec by się postawiło prawda??
Mosiek na serio nie potrzebuje wiele !! Wystarczy mu cieplutka buda i teren do chodzenia.

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorota może wkońcu zaczniesz sie zachowywać jak odpowiedzialna osoba i wypijesz piwo, które sama zgotowałaś!!:angryy: :angryy: Na twoim miejscu zaczełabym od uregulowania należności za Mojżesza!!

Posted

W sumie to Nie my mamy szukać domu dla Mośka tylko ty Dorothyy!! My jedynie mozemy w tym pomoc.
Pamiętaj że psiak jest na ciebie wykupiony zaszczepiony i umieszczony w hotelu.Przykro mi ale musisz jak najszybciej uregulować rachunki w biurze azylu, po czym zabrać psa.

Posted

słuchajcie, ja mam taką ogromną prośbę do Was wszystkich,
mimo, ze nie współpracowałam nigdy osobiście z żadnym z Was,
i właściwie nie mi się wtrącać w ten i tak trudny wątek

Wątek Mojzesza sledzę od początku, a Dorotę znam, gdyż jej Hossa jest z koszalińskiego schroniska i sama ją wyadoptowałam Dorocie

nie będę się mieszała w Wasze finansowo-prawne niuanse - to sprawa nie dla osób trzecich

rozumiem dramat sytuacji - naprawdę - mam w koszalińskim schronisku podobną, starszą i schorowaną sukę, której przyblokowałam inną adopcję, gdyż zarezerwowali ją ludzie ok. pół roku temu -a teraz zamilkli jak kamień w wodę

mam prośbę - jeśli nawet jesteście na Dorotę wściekli -nie róbcie na nią nagonki

Myślę, ze nie przez własne widzimisię Dorota wycofuje sie z adopcji Mojżesza - po prostu ilośc psów, które wzięła, zdecydowanie ją przerosła.

To bardzo niesprawiedliwe - wiem - ale tak bywa.

Bardzo, bardzo was proszę -wysuchajcie również drugiej strony, czyli argumentów Doroty.
Ona ma do tego prawo, nawet jeśli jesteście na nią wściekli.

I moze wspólnymi siłami uda się wam wszystkim znaleźć jakieś choćby czasowe wyjście?

Posted

wandul 66 napisał(a):
Kinga , może kwota 1000 zł to dla Ciebie tylko finansowy niuans , dla mnie osobiście to forsa na która tyram w szpitalu swiątek , piątek i niedzielę !!!


Wanda -dla mnie kwota 1000zł to nie jest finansowy niuans - mam niezapłacony ZUS - ponad 700 zł, który powinnam zapłacić 10 dni temu - po prostu tej kwoty nie mam

chodziło mi tylko i wyłącznie o sprawe wzięcia Mośka - bo nie wiem, jakie były wcześniejsze ustalenia finansowe między Dorotą a Zorami.

Posted

[quote name='kinga']
Myślę, ze nie przez własne widzimisię Dorota wycofuje sie z adopcji Mojżesza - po prostu ilośc psów, które wzięła, zdecydowanie ją przerosła.



Chyba wiedziała co robi prawda?? Mosiek miał być zabrany w połownie sierpnia a siedzi do dzisiaj!!

A teraz jak nie ma być na niej nagonki jeżeli ogranicza się do kilku słów na tydzień??
Chyba w takiej powadze sytuacji powinna stanąć na głowie i wszystko wyjaśnić a nie nagle się poddać i koniec.
Są tele?? Są maile?? Wszystko jest tylko chęci brak!!


Myśle że warto się do niej przejechać i rozeznać czy ma tak na serio źle.

Posted

Na dzien dzisiejszy koszt(mniej wiecej,za pożniej znajde dokladne rozliczenie) jedzonka,szczepien to:212zł dwa worki puriny+80zł szczepienie+20 zł wykup z Azylu+23zł leki na stawy+ok.55zł obroża=390zł.Przesłane przez Dorothy pieniązki to 250 zł,teraz dochodzi koszt pobytu Moska w hotelu,czyli połowa pobytu z jedzeniem(5.50zł) i druga połowa bez jedzenia(czyli doba 9.50zł)=525zł na dzien dzisiejszy.Koszty z kazdym dniem rosną.Brakuje ok.140 zł+525zł=665zł
Wszystkie sprawy związane z Moskiem załatwiałam ja i to ja będę pociągana do odpowiedzialności.
W obecnej sytuacji ,najlepiej niech mnie wsadza za kratki,cioteczki chyba paczke z fajkami przyslecie mi i zajmiecie sie dziecmi i 3 psami?

Posted

marmar , a skad już te trzy psy , ja wiem tylko o Betinie i Kaji ? Kinga , cała sprawa spowoduje ,że biuro azylu nas wyrzuci i nie pozwoli nam się w nic wtrącac , juz tydzien temu ledwo uniknęly wywozu psy do umieralni , kazdy z nas ma psy z azylu na tymczasie , szukają domów a jak dojdzie Mosiek z długiem , to my możemy już tylko gdybać , co bezie się działo z tymi nieszczęsnikami!!!!

Posted

wandul 66 napisał(a):
marmar , a skad już te trzy psy , ja wiem tylko o Betinie i Kaji ? Kinga , cała sprawa spowoduje ,że biuro azylu nas wyrzuci i nie pozwoli nam się w nic wtrącac , juz tydzien temu ledwo uniknęly wywozu psy do umieralni , kazdy z nas ma psy z azylu na tymczasie , szukają domów a jak dojdzie Mosiek z długiem , to my możemy już tylko gdybać , co bezie się działo z tymi nieszczęsnikami!!!!


Wanda - a moze po prostu powiedzieć to powyższe Dorocie - nie wyszło z adopcją Mośka - bywa - ale niech wspólnie z wami szuka teraz wyjścia z tego impasu, czyli - no nie wiem - nowego hotelu dla Mośka, tudzież uregulowania długu, zeby was na pysk nie powyrzucali.

Moze uda sie wam współpracować?

Posted

kinga napisał(a):
Wanda - a moze po prostu powiedzieć to powyższe Dorocie - nie wyszło z adopcją Mośka - bywa - ale niech wspólnie z wami szuka teraz wyjścia z tego impasu, czyli - no nie wiem - nowego hotelu dla Mośka, tudzież uregulowania długu, zeby was na pysk nie powyrzucali.

Moze uda sie wam współpracować?

wiem ,że kilkakrotnie admin i marmar usiłowały sie z nia skontaktować !!!! o efekty nalezy ich pytać . Ja rozumie ,że mogło jej się nie poukładac to wszystko wg planów , live is brutal , ale pomyśl ,w jakiej my wszyscy jesteśmy teraz sytuacji , to nie tylko kwestia Mośka , Dorothy chce oddac też głuchego psa , nie tylko nam zawaliły się plany!!!

Posted

Rozmawialam z ciocia Alfa i Admine,bede mogła wziasc Moska na tymczas,ale dopiero jak Korze-Roxie skonczy sie cieczka,badz kora znajdzie szybko domek.Cieczka z tego co widze bedzie jescio ok.dwoch tygodni.
Kolejna sprawa taka,ze aby wydostac Moska z Azylu-to trzeba uiscic oplaty!!!!!!!!!!

Posted

acha i jescio jedno ,aby wziasc Moska bede potrzebowala karmy,niestety wiekszosc z Was wie ,ze obecnie moje dochody sa zerowe,nie stac mnie na utrzymanie dzieci,wlasnego psa ,a teraz jescio 2 na tymczasie.
Co do kory obecnie znajoma zasponsorowała 10 kg jedzonka,Kajce ciocia Alfa tez zasponsorowala jedzonko

Posted

kinga napisał(a):
Wanda - a moze po prostu powiedzieć to powyższe Dorocie - nie wyszło z adopcją Mośka - bywa - ale niech wspólnie z wami szuka teraz wyjścia z tego impasu, czyli - no nie wiem - nowego hotelu dla Mośka, tudzież uregulowania długu, zeby was na pysk nie powyrzucali.

Moze uda sie wam współpracować?


Dorota wyrażnie kilka postów wyżej napisała "szukajcie mu domu". Dla mnie to uwywanie rąk od sprawy. Admin dziś do niej starał się dodzwonić i nic! Dorota nie jest dzieckiem i powinna zdawać sobie sprawę z pewnych konsekwencji, wystarczy trochę wyobraźni. A Mojżesz znalazł się w hotelu na jej prośbę, dobrze wiedziała jakie są koszty pobytu i że do jej obowiązków należy ich pokrycie. A teraz cisza!

Posted

Ja myślę tak (sorry że się wypowiadam, ale czuję się naprawde mocno związana z Żorskimi psami - usunęłam Mośka z aukcji dawno temu, szkoda), żeby założyc nowy wątek - pt. Prosimy o pomoc w opłaceniu hoteliku dla Mojżesza - walczył o życie - czy ma teraz je skończyć? lub cos takiego.
Może pop[rzez AFN uzbieramy kwotę. Ja postaram się coś wpłacić - trochę, bo przed wypłatą, a po wypłacie jeszcze coś.
Mogę też coś wystawić na psim bazarku - jeśli macie coś fajnego wstawiajcie, ja już tam sprzedałam na psiaki ki;lka rzeczy - każde 20-30 zł to duzo.
Uzbieramy.
Rozumiem, że Dorotę przerosły sprawy - ale może mogłaby za pomoca Tuxmana zorganizować coś dla Mośka - kojec lub cos takiego, albo dom u kogoś.
Teraz nie czas na krzyki - teraz połączmy się jak zawsze bywało w trudnych momentach - od stycznia udawało się - mam nadzieję że i teraz się uda.
Marmar - jesli Mosiek wyląduje u Ciebie, wiesz dobrze, że wyślę kasę na karmę.
Jakiemu psiakowi jeszcze pomagac szukac domu - bo mi dogo nie chodzi zbyt dobrze i czasem nie śledze wszystkich wątków, a do tego moja suka jest ciężko chora - nie wiem co będzie z nią.

Mam w necie: Dina, Maxa, Żabcię, Aramisa, Portosa, jest jeszcze nowa sunia Luna - jeśli nie jest nigdzie to wstawię.
A Marmar - co jest u Ciebie (bo Kaję też mam) - nowego, czemu nie piszesz.

Chyba już o mnie zapomnieliście :-( przykro mi, a tak się staram.

Czyli bierzmy się do dzieła.
Kto założy nowy wątek o Mośku?
I może znów szukać mu domu?

Posted

[quote name='Alfa i Zuzia']Dorothy, nie żartuj. Pies jest zarezerwowany na Twoje nazwisko, czeka na Ciebie od kilku miesięcy, zaszczepieony, odrobaczony. Weterynarz chciał go uśpić, nie pozwolilismy na to bo ma niby dom. Teraz pies czuje się już dobrze. Chodzi, cieszy się tyle że jest stary i ma trochę sztywne stawy ale ciepla buda i więcej ruchu zdziałają cuda. Nie znajdziemy mu domu. Mamy w azylu 4 zdrowe, duże psy i nikt dziadka nie weźmie. Jeśli go nie weźmiesz, my starcimy wiarygodność (bo zapewnialiśmy od początku że mamy z Toboą kontakt i że go na pewno zabierzesz), a pies zostanie uśpiony. Jeśli nie tu, w Żorach, to gorzej dla niego bo przeżyje stres transportu w rozklekotanej przyczepce do schroniska a tam nikt się nie będzie silił na delikatność, a wiesz co robią ze starymi psami które nie nadają sie do adopcji.

ja tu zacytuję samą siebie bezczelnie, dodam jeszcze że cały czas liczę na to że Dorota zmieni zdanie i psa zabierze, przecież staruszek może mieszkać w kojcu i ciepłej budzie, nie jest wymagający. Należy mu się na resztę dni.
Przecież jesteś dorosłą osobą i wiedziałaś co robisz, prawda? Problemy które opisałaś nie są nie do rozwiązania, trzeba tylko chcieć. Podałam Ci w tym wątku (link poniżej) namiary do osób które mogą pomóc. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2189706#post2189706

Tylko musisz chcieć, tyle że z twojej wypowiedzi na tym wątku wynika że już postanowiłaś sie pozbyć nadliczbowych psów? Po co je zbierałaś?
Powinnaś ponieść konsekwencje swojej decyzji jak każda dorosła osoba: uregulować należność, zabrać psa i poszukać mu domu jeśli naprawdę uważasz że sobie z psami nie poradzisz, a pomocy fachowców nie chcesz. Moim zdaniem poszłaś po najmniejszej linii oporu a teraz myślisz że jednym: "szukajcie mu domu" rozwiążesz swój problem.
Czy zdajesz sobie sprawę w jakim nas stawiasz świetle i na co skazujesz tego psa?

Posted

ojojojoj a tutaj takie negatywne emocje:shake:

słuchajcie, bez emocji tego forum by nie było, ale nie róbmy z nich broni przeciwko samym sobie, bardzo proszę

nie wiem czy to jakaś obsesja, albo może na tyle się już napatrzyliśmy złego na dogomanii, że już wszędzie widzimy spiski i knowania

Ja przepraszam,ale czy nikogo tutaj z wypowiadających się w bardzo ostrych słowach nigdy podjęte zobowiązania nie przerosły?

Dorota miała dwa psy jak weszła na dogo, trochę śledzę Jej adopcje. Z tego jeden wyciągnięty z "hodowli" niemieckiej i to ta Sunia teraz najwięcej kłopotów powoduje, z tego co zrozumiem, ale Sunia po swoich przejściach nie może być normalnym psem, po prostu. Znalazła dom dopiero u Dorothy.

Mazaczek zaadoptowany staruszek, umarł na jej rękach po walce przegranej z rakiem. Jeździła z Niemiec do Polski żeby o niego walczyć.

Staruszka Bunia z godziny na godzinę wyadoptowana z Tarnowskiego schronu, gdzie nikt jej nawet rany nie opatrzył.

Hoska wieziona przez całą Polskę do nowego domu, nikt nie wiedział, że taka "cwana małpa" z niej i tyle zamieszania w stadzie narobi.

Nie wystarczy mieć dla adoptowanych psów serce na dłoni, dobrze chyba o tym wiecie. Pies nawet najbardziej zabiedzony i zaniedbany, po odchuchaniu i adopcji do kochającego domu niekoniecznie będzie cudownym najgrzeczniejszym i najspokojnieszym psem pod słońcem z wdzięczności. Dogomaniakom chyba nie muszę tego tłumaczyć, prawda?

Psy mimo starań Dorothy nie dogadują się. Do tego tyle co wiem poważne kłopoty zdrowotne w rodzinie doszły na dokładkę .

Jak mogła to pomagała, adoptowała psy, dawała kasę na inne, teraz sama potrzebuje pomocy. Nie pierwszy to raz i nie ostatni na dogomanii prawda?

Więc przestańmy tutaj walczyć i spokojnie pomyślmy co zrobić. Dorothy jak czytam tutaj i na innych wątkach się po prostu załamała. Ludzkie, prawda... Więc pomóżmy się podnieść i rozwiązać problemy,a nie wylewać frustrację i żale, nawet jeśli uzasadnione.

Jak macie do Niej numer telefonu to poproszę. Może coś się uda szybko wymyślić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...