Kapsel Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 On się non stop chacha :lol: Pozytywny psiak mimo swego kalectwa :multi::multi::multi: Quote
ULKA12 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Z Tofika wychodzi charakterek terrorysty, jak coś chce to strasznie pyskuje. A jak go np chce podnieść na ręce a to mu się nie podoba to i zawarczeć potrafi. Ale to bardzo radosny psiak. U nas teraz pada więc musimy siedzieć w domu a to Tofikowi nie bardzo się podoba. Co do siku to tak średnio raz na 3 dni coś u się przytrafi ale są to bardzo nieduże kałuże. Quote
andegawenka Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Jak on taki samczy to moze z czasem, odsamczyć trzeba:razz:.....ale mój też nie lubi noszenia czy podnoszenia... Quote
ULKA12 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Z tego co wiem, już jest szykowany zamach na jego klejnoty, ale Tofik musi dojść do pełni sił od ostatniej operacji. Więc na razie mu nie mówię o tych niecnych planach bo po co chłopaka stresować:evil_lol: Quote
Gisic87 Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 a jednak chłopak pokazuje co potrafi z tym sikaniem. U mnie też były przerwy czasami jedno dniowe czasami 3-4. A co do warczenia przy podnoszeniu na początku powarkiwał ale to było tylko tak, z 3-4 pierwsze razy, później to wręcz czekał by go na ręce wziąć jak wracaliśmy ze spaceru. Ojj Tofik to taki diabełek się teraz robi Quote
ULKA12 Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Ja bym powiedziała, że raczej stateczny pan, któremu nie wszystko się podoba :-) Quote
Aliszcze Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 mam nadzieję, że teraz szybko znajdzie domek:) buziaki dla Tofika :) Quote
andegawenka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Jak tu cichutko, Cioteczki rozleciały się do innych bied...Tofiku.... Quote
ULKA12 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 A u nas nudy, ciągle pada a czasami nawet leje. Chciałam pochwalić Tofika. Gdy przyjechał do mnie to jak chodził to miałam wrażenie, ze porusza się jak dżdżownica, tak dziwnie mu się kręgosłup wyginał, teraz już to znikło, teraz raczej kica niż się wygina, kręgosłup się usztywnił chyba tam mu się jakieś mięśnie wyrobiły. Byłam u weta ale tak mnie zdołowały informacje jakie tam usłyszałam, że zapomniałam zapytać o koszty kastracji Tofika. I jeszcze jedno Tofik jest na 99% głuchy, dzisiaj upadła mi koło niego miotła dosłownie o milimetry go minęła i narobiła wielki hałas a on ani się nie spojrzał, szedł dalej jakby nigdy nic, no oczywiście jeszcze opcja, że jego nic nie zaskoczy i nie wystraszy:-) Quote
andegawenka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Wszystko odbierałaś jako brak wychowania lub nieposłuszeństwo...bardzo łatwo pomylić. Bardzo długo myślałam że popuszczając cugle chorej Karze zaczeła być nieposłuszna a ona po prostu traciła sluch. To nic, węch ważniejszy... Quote
ULKA12 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Tofik świetnie sobie radzi, tylko trzeba być w polu jego widzenia :-) Quote
Gisic87 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Kurcze z tym słuchem też myślałam że coś jest nie tak i że jest przygłuchawy ale nie całkowicie głuchy ale teraz tak sobie myślę że jak np ja go wołałam a był odwrócony w moją stronę to przychodził bo przy okazji jakieś gesty robiłam co z resztą zawsze mi się zdarza. A pogoda teraz okropna dzisiaj obudziłam się o 4 rano bo zawierucha straszna i tak do 7-8 i tylko czekałam aż minie by spokojnie z psem wyjść bo inaczej się po prostu nie dało Quote
ULKA12 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 A u nas dzisiaj od rana nareszcie słoneczko :-) I trawę trzeba kosić bo przez te ulewy strasznie urosła :-) Quote
andegawenka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 ULKA12 napisał(a):A u nas dzisiaj od rana nareszcie słoneczko :-) I trawę trzeba kosić bo przez te ulewy strasznie urosła :-) norma, poczatek upałów..... Quote
Cajus JB Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Dopiero z wątku Borki zorientowałem się, że Tofik jest u ULKA12. Bardzo się z tego cieszę. Quote
Awit Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 ULKA12 napisał(a): Byłam u weta ale tak mnie zdołowały informacje jakie tam usłyszałam, że zapomniałam zapytać o koszty kastracji Tofika. A co Ciebie tam zdołowało? Quote
andegawenka Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Awit napisał(a):A co Ciebie tam zdołowało? ...chyba że jest głuchy.... Quote
ULKA12 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Awit napisał(a):A co Ciebie tam zdołowało? Moja druga tymczasowiczka Bora ma przeżuty raka, jedą operację już miała teraz nie wiadomo czy podejmą się drugiej bo Borka to starsza sunia a w jej wypadku wycięcie guza trzeba połączyć ze sterylizacją i narkoza będzie trwała długo, a jej serce może tego nie wytrzymać. Na razie czekamy do poniedziałku na chirurga. To, że Tofik jest prawdopodobnie głuchy wcale mnie nie zdołowało, bo on sobie świetnie radzi i nawet przychodzi jak się go woła, trzeba tylko pilnować aby być w zasięgu jego wzroku. Czy Tofik był zabezpieczony przeciwko kleszczom, bo mi umknęło? Teraz zrobiło się trochę chłodniej to te potwory wyłażą. Quote
ULKA12 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Tofika trzeba będzie wykąpać bo przez te deszcze wygląda jak siódme nieszczęście. Ale jemu oczywiście to nie przeszkadza :-) Quote
Aliszcze Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 widzę, że Tofik ma się świetnie :D pełen relaks :D Biedna Bora :( rzeczywiscie w starszym wieku operacje bywają ryzykowne, ech, mam nadzieję, że jednak da sie coś zrobić. Quote
ULKA12 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Tofik uwielbia wykopać sobie dołek i w nim się położyć, niestety, bo potem ja to muszę sprzątać:evil_lol: a on wygląda jak wygląda, ale i tak jest słodki:loveu: I to co Tofik lubi robić najbardziej Quote
Ewanka Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Takiemu to dobrze ... wyleguje się i ma wszystko w nosie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.