Mysia_ Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 taka "zwykła" adopcja nie wiem czy w ogóle jest relana... Nawet jakby kogoś ujął... w koncu jest ślicznym staruszkiem... To nie wiem co by było dalej :-( Chyba ktoś musiałby przychodzic najpierw do schroniska, żeby trochę go poznać. Ja wiem, że mnie Misiu zna i to kilka dobrych lat, pozwoli mi na wiele, ale niestety nie na wszystko.... Quote
Beatkaa Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Mysia_ napisał(a):taka "zwykła" adopcja nie wiem czy w ogóle jest relana... Nawet jakby kogoś ujął... w koncu jest ślicznym staruszkiem... To nie wiem co by było dalej :-( Chyba ktoś musiałby przychodzic najpierw do schroniska, żeby trochę go poznać. Ja wiem, że mnie Misiu zna i to kilka dobrych lat, pozwoli mi na wiele, ale niestety nie na wszystko.... Tak,zwykła adopcja jest mało prawdopodobna :( Człowiek,który wybrałby mi Misia musiałby być bardzo cierpliwy i tak jak piszesz musiałby najpierw przyzwyczajać go do siebie.Nawet z hotelikiem byłoby cięzko,po pierwsze z pieniędzmi,a po drugie,że minęło by dużo czasu nim by się przekonał do osoby,która by się nim zajmowała. :shake: A na spacerze to jak się zachowuje? Quote
Mysia_ Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 na spacerze to on sobie po prostu idzie i nie zwraca uwagii na ludzi, nawet na tych, których mijamy :) Nie domaga się kontaktu z człowiekiem... W boksie jest inaczej, bo w boksie zdarza mu się nawet skakać na osobę, którą zna, ale tez nie lubi, żeby go dotykać. Quote
Beatkaa Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Na takie psy jak Misio to aż przykro patrzeć :-(:-( Za każdym razem jak go widzę w schronisku wygląda coraz marniej..coraz gorzej,w jego oczkach nie widać chęci do życia.:-( trzymaj się misiuniu ... Quote
Mysia_ Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Beatkaa napisał(a):Na takie psy jak Misio to aż przykro patrzeć :-(:-( Za każdym razem jak go widzę w schronisku wygląda coraz marniej..coraz gorzej,w jego oczkach nie widać chęci do życia.:-( trzymaj się misiuniu ... samotna starość jest okropna :-( zarówno u ludzi, jak i zwierząt.... Quote
Mysia_ Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 to chyba jeden z psiaków w schronisku, którego widok najbardziej mnie przygnębia :-( Quote
Bjuta Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Ma obserwatora na allegro - chyba pierwszy raz... Quote
Mysia_ Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 niestety póki co nikt się nie kontaktował w jego sprawie.... Quote
Mysia_ Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 niedawno blyliśmy na spacerku... Misio jest już bardzo słabiutki, niknie w oczach :-( Quote
Beatkaa Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 To złe wiadomości,ale ciężko żeby były lepsze...:(:( Quote
Bjuta Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Jak mu tu polepszyć los?? Może jednak jakoś się zmobilizować i wysłać go do Kikou? Ale czy nie jest za późno? Stres zmiany itd... Quote
Beatkaa Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Najgorsze kiedy człowiek jest bezradny wobec takiego nieszczęścia. :( Czy jest dla niego jakaś szansa? Quote
Mysia_ Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 Bjuta napisał(a):Jak mu tu polepszyć los?? Może jednak jakoś się zmobilizować i wysłać go do Kikou? Ale czy nie jest za późno? Stres zmiany itd... Sama nie wiem :-( Quote
Beatkaa Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Jak byłam w sobotę w schronisku to zauważyłam u Misia pewną zmianę,ze wzgledu na fakt,iż za każdym razem od pewnego czasu wyprowadzam jego boks ( Ibiska,Pimpusia i Krzysia) Misiu sam ostatnio podszedł i chciał wyjść... :crazyeye:szok. Dałam mu nawet kilka ciasteczek i je zjadł,może przyzwyczaił się,że czasem tam przychodzę,może coś w nim drgnęło..nie wiem,ale naprawdę aż miło zobaczyć w nim jakąkolwiek chęć życia :) Quote
Mysia_ Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Misiu jest bardzo chętny na spacerki, akurat do wyjścia to mi z całego boksu on najbardziej się ciśnie ;) chociaż czasem ma gorsze dni wtedy musze się go naprosić, a on już bardzo kiepsko słyszy i widzi, że niestety zdarzało się, że nawet nie zauważał jak do niego wchodzę... Quote
Beatkaa Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Wiesz ja się tak cieszę jak głupia bo kiedyś to o mało mnie nie ugryzł,co zresztą tu napisałam,a teraz zaszła już duża zmiana :) Ważne,że ma tam Ciebie Mysiu :):):) A Ty bierzesz go na smycz czy idzie sobie luźno? Quote
Mysia_ Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 chodzi bez smyczy... Chociaż ostatnio raz szedł na smyczy, bo jakiś taki zagubiony się wydawał, chyba miał kiepski dzień - bałam sie, żeby przypadkiem się gdzieś nie zgubił :-( Quote
asikowska Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 jakoś od soboty siedzi mi w głowie, był bardzo smutny i nie chciał podejść do kojca nawet, co on ma na brzuszku? widzę że jest nieufny bardzo, ciekawe jak by się zachowywał w hoteliku Quote
Mysia_ Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Misiu juz kompletnie stracił nadzieję stąd taka obojętność w stosunku do obcytch osób :-( To wszystko dredy i sfilcowana sierść... Obcinanie Misia to co roczny "rytuał", jednak co roku odbywało się to w pełnej narkozie, bo nawet po sedalinie Misio nie pozwalał sobie na cokolwiek... Teraz jest już cieplej, więc zbliża się ten moment obcięcia prawie na zero... Jeszcze nie wiem jak to zrobimy, Misio ma kilkanaście lat - może z 15 nawet.... i do narkozy w takim stanie jakim jest po prostu się nie nadaje :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.