Kociabanda2 Posted June 3, 2010 Author Posted June 3, 2010 Izusia daje mu DT na miesiąc. Może w tym czasie znajdziemy DS, a jeśli nie to trzeba będzie szukać innego DT lub hotelik. Quote
Ewanka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Trzymam kciuki, żeby ta dziewczyna, to była właścicielka Burbonika :) ... a dlaczego DT tylko na miesiąc? Czy nie szkoda psiaka ... po traumie schronu, przerzucać go z miejsca w miejsce? Quote
Marta67 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Ewanka napisał(a):Trzymam kciuki, żeby ta dziewczyna, to była właścicielka Burbonika :) ... a dlaczego DT tylko na miesiąc? Czy nie szkoda psiaka ... po traumie schronu, przerzucać go z miejsca w miejsce? trochę szkoda, ale lepiej żeby był przeżucany niż wrócił do schronu czy coś.... Bourbonik ładnie brzmi ;) Quote
Awit Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 No właśnie czemu tylko m-c? A mnie chodziło o to, kto pieseczka ze schroniska bierze? Quote
Kociabanda2 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 [quote name='Awit']No właśnie czemu tylko m-c? A mnie chodziło o to, kto pieseczka ze schroniska bierze? Jeśli nie znajdzie się nikt, kto mógłby pomóc w zabraniu pieska ze schronu na DT, to zaraz po pracy pojadę ja z TZ-tem Mru. Mam tylko nadzieję, że zdążymy z Pragi na Paluch w tak krótkim czasie. Czy jest na wątku ktoś kto ma blisko na Paluch bądź do Piaseczna i mógłby 10 czerwca (czwartek) przed godziną 16.00 wyadoptować go ze schronu i zawieść na DT do Piaseczna??? Ja wychodzę z pracy o 15.15 na Pradze i nie jestem zmotoryzowana Ewentualnie mogłabym liczyć na pomoc TZ-a Mru (mój TZ musi jechać w tym czasie wyprowadzić nasze psy do Jabłonny, a to w przeciwnym kierunku niż Paluch i Piaseczno), ale nie wiem czy się wyrobimy z dojazdem przed 16.00. Stąd moje pytanie. Może jest ktoś kto ma bliżej albo po drodze i może pomóc???? Uprzedzam, że odbierając pieska trzeba będzie podpisać jego adopcję. Quote
Ewanka Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Trzymam kciuki za powodzenia akcji :) ... to już w najbliższych dniach, jak rozumiem? Quote
Kociabanda2 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 odebrać po kwarantannie można go będzie dopiero 10 czerwca. Właśnie usiłuję dodzwonić się na Paluch, no bo ta dziewczyna miała być sprawdzić czy to pies jej ojca i nie wiem czy była czy nie... Quote
Kociabanda2 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 dodzwoniłam się na Paluch. Pies nadal u nich jest, a w karcie nie mają nic odnotowane na temat tego, by ktokolwiek u nich był sprawdzać czy to jego piesek :( Może nie odnotowali, a może ta dziewczyna w ogóle tam nie pojechała :( Quote
Kora Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Kociabanda2 napisał(a):dodzwoniłam się na Paluch. Pies nadal u nich jest, a w karcie nie mają nic odnotowane na temat tego, by ktokolwiek u nich był sprawdzać czy to jego piesek :( Może nie odnotowali, a może ta dziewczyna w ogóle tam nie pojechała :( :lol: takich notatek sie nie robi;). Quote
Kociabanda2 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 tak? Ta pani tyle razy podkreślała, że nic nie ma odnotowane, że myślałam, że się robi :D Kora, a do Ciebie ta dziewczyna się odzywała może? Ono była tam u niego sprawdzić czy to pies jej ojca, czy nie? Quote
Ninti Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Jeżeli do tego czasu nie zostanie odebrany przez właściciela to 10-go rano mogę pojechać po niego, tyle, że nie jestem zmotoryzowana, więc będzie jechał komunikacją miejską. Mru ma mój telefon a ja jej, więc możemy się na ten temat dogadać. Może uda się tak, że odbiorę go i przekażę do samochodu Mru, jeszcze nie wiem, jak mi się to dogra z pracą. W każdym razie mogę być przed godziną zamknięcia. Quote
Kociabanda2 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 Awit napisał(a):To jakaś dziewczyna zaistniała? Pisałam kilka stron wcześniej. Kora była w kontakcie z jakąś dziewczyną, która szuka zaginionego pieska swojego ojca. Ich zguba jest bardzo podobna do naszego psiaka tylko wiek oszacowany przez Paluch się nie zgadza. Ta osoba miała pojechać na Paluch i sprawdzić czy to nie ich piesek, ale nie wiem czy była czy nie. Quote
Kociabanda2 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 [quote name='Ninti']Jeżeli do tego czasu nie zostanie odebrany przez właściciela to 10-go rano mogę pojechać po niego, tyle, że nie jestem zmotoryzowana, więc będzie jechał komunikacją miejską. Mru ma mój telefon a ja jej, więc możemy się na ten temat dogadać. Może uda się tak, że odbiorę go i przekażę do samochodu Mru, jeszcze nie wiem, jak mi się to dogra z pracą. W każdym razie mogę być przed godziną zamknięcia. O rany! Byłoby świetnie! Piesek nie czekałby po kwaranntannie ani chwili :) Dzięki wielkie! Zaraz napiszę pw do Mru. Może jej TZ będzie mógł się w tym czasie z Tobą spotkać. Ninti , a o której Ty go możesz odebrać? Adopcje na Paluchu są możliwe tylko między godziną 12.00 a 16.00. Quote
Marta67 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 no właśnie... fajnie by było jakby się okazało, że to ta zguba ;) a jak nie to Bourbonik nasz :D Quote
mru Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 słuchajcie, a od której pracuje Paluch? Paweł może jechać z Ninti tylko o 13 ma jakieś zajęcia :/ schronisko jest czynne od 12 Quote
Marta67 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 no właśnie Paluch od 12... nie wiem jak to zrobić... Paweł chyba się nie wyrobi? Quote
mru Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 moze sie wyrobi :) zadzwonimy do Ninti a czy tymczas może go przyjść tego 10tego cały dzień? o dowolnej godzinie? Quote
Kociabanda2 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 a no właśnie. Izusiu? Jak Ty to widzisz??? Z tego co pamiętam Izusia mi pisała, że w piątek jest rano w domu, ale w czwartek to nie wiem. Wiem, że po południu do 20.00 jej nie zastaniemy (małego miała odebrać mama i brat), więc może rano będzie. Izusiu, jak Ty widzisz przywiezienie Wam malucha w czwartek w takich wcześniejszych godzinach???? Quote
Ninti Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 OK, pojadę w czwartek o tej godzinie co trzeba, może być 13.00, albo jak Wam będzie pasować, muszę tylko wiedzieć przed wtorkiem, żeby dopasować sobie pracę. Aha, adoptowałam psa z Palucha dawno temu i nie pamiętam, tam trzeba jakieś pieniądze mieć? Quote
Ninti Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 No i z przetrzymaniem go u mnie to tak średnio, bo go Kumpel zje, a wolnego pokoju już nie mam. Chyba żeby w łazience... Quote
Marta67 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 na Paluchu nie trzeba płacić ;) dają darmo... dzięki Ci :) Quote
Kociabanda2 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 Ninti napisał(a):OK, pojadę w czwartek o tej godzinie co trzeba, może być 13.00, albo jak Wam będzie pasować, muszę tylko wiedzieć przed wtorkiem, żeby dopasować sobie pracę. No to super :) DZIĘKI !! To czekamy jeszcze co Izusia odpowie. W jakich godzinach może przyjąć malucha. Quote
Ninti Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Słuchajcie, ja wiem, że trzeba go wziąć od razu po kwarantannie i wezmę, ale może dałoby się jakoś zawiadomić tę dziewczynę, która szuka psa swojego Taty, gdzie go zabieramy? Raz już minęliśmy się o włos ze Strażą Miejską, obyśmy teraz nie minęli się z nią... A może to naprawdę ten pies i wróciłby do domu? A tak znowu jej zniknie? A ponadto chyba warto mieć z nią kontakt, jakby nie daj Boże tamten się nie znalazł to może ten zyskałby domek... Quote
Awit Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Kontakt można mieć, ale czy naprawdę tej dziewczynie zależy na tym psiaku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.