Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bąbel ma domek !!! :multi:


[SIZE=2]


*

Deklaracje stałe:

- kociabanda2 - 20zł
- kmurdz - 20zł


*


PLAKACIK DO ROZWIESZANIA - KLIK

*


Bąbelek - niewielki, młody, uroczy piesek szuka domu.



Pojawił się znikąd na Warszawskim Grochowie. Kręcił się kilka dni tu i tam rozglądając nerwowo dookoła. Jednak w pobliżu nie było żadnej znajomej nogi. Był sam :( Nikt nie zwracał uwagi na niewielkiego pieska. Minęło kilka samotnych dni i piesek zaległ na małym trawniczku pod jednym z bloków. Nie ruszał się stamtąd na krok. Był brudny, głodny i obolały. Może potrącił go samochód? Tyle razy sam przebiegał przez ruchliwe ulice w poszukiwaniu znajomej twarzy... Teraz leżał już tylko na tym małym skrawku zieleni i prawie się nie podnosił. Mijały kolejne dni. Ktoś ulitował się nad pieskiem. Zniósł mu miseczkę z jedzeniem. Kto inny krzyczał i wyganiał. W końcu ktoś wezwał Straż Miejską i piesek trafił do schroniska...

Okazało się, że nic mu nie dolega. Jest zdrowy i bardzo chce do człowieka. Cieszy się widząc wyciągniętą do niego przyjazną dłoń :) To świetny i bardzo kochany pies!



Bąbelek przypomina rzadką w Polsce rasę: szpic American Eskimo Dog. Sięga mniej więcej do połowy łydki, ma dość długą sierść o pięknym białym i kremowym umaszczeniu oraz zabawnie wyglądający przodozgryz :) Ma około 2 lata i waży 13kg. Jest mądry, bardzo energiczny i żywiołowy. Kocha ludzi! Jest bardzo kontaktowy, przyjacielski, sympatyczny. Uwielbia się przytulać, choć wyciągnięta ręka początkowo budzi w nim lęk. Prawdopodobnie był wcześniej bity... :( Mimo to Bąbelek jest niesamowitym pieszczochem! :)


Lubi dzieci, nie wykazuje agresji wobec kotów i domowych królików :) Na spacerkach z chęcią bawi się z innymi pieskami. Może mieszkać z suczką.


Piesek znajduje się obecnie w Piasecznie pod Warszawą.



Szukamy dla Bąbelka domu i kochających opiekunów!


Warunkiem wydania psa jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.





KONTAKT:


Ewa 695 333 986






Bąbelka można obejrzeć na żywo po wcześniejszym umówieniu się ze mną :)


















*

ID: 1346/10
Gatunek: PIES
Rasa: MIESZANIEC
Płeć: Samiec
Waga: 13kg
Wiek: 2 lat(a)
Data przyjęcia: 26-05-2010





*

POTRZEBUJEMY DT NA JUŻ



na Pradze pod jednym z domów w podwórku lezy pies - Kociabanda wyczaiła go chyba wczoraj
pytała ludzi - nikt go nie zna, okoliczny wet też nie
pies się boi - nie dał się złapać SM, ale do ręki podchodzi (więc nie wiem, jak oni łapali?)
jest jakby po wypadku :( utyka

PIES BARDZO PRZESZKADZA LUDZIOM
szczególnie tym napitym

wzywali już SM, ale jak pisałam - pies nie dał się złapać
może stać się mu wszystko :(

trzeba go złapać, zabrać, pokazać wetowi....!

POMOCY! aaaaaa!

to on :(












mamy ekipę do łapania, myślę że się uda
tylko co z nim zrobić?

rozsyłajcie ten wątek wśród znajomych!
ja będę poza dogo teraz, jakby coś to dzwońcie:
604 129 008 lub 509 075 051

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem i już piszę wszystko co wiem o psiaku. Rozsyłajcie wątek gdzie się da. PROSZĘ!! Ja też zaraz ruszam z rozsyłaniem. NIE MAMY DOKĄD PSA ZABRAĆ.
Pies/sunia (tego nie wiem)) jest mały. Nie mikro, ale mały. Sięga mi do połowy łydki. Wygląda na obolałego. W ogóle nie rusza się z miejsca. Jak się dziś dowiedziałam siedzi pod tymi samymi krzaczkami już około tydzień i nigdzie nie chodzi. Jakiś pan go dokarmia, ale nie wszystkim się podoba to, że on tam jest. Jak go dziś karmiłam i robiłam mu zdjęcia jakaś kobieta z twarzą alkoholiczki wyszła z klatki i zaczęła na mnie wrzeszczeć, że po co ja mu zdjęcia robię i że przez to jedzenie co mu ludzie zostawiają to ona będzie miała robaki w domu... Wtedy podeszła do mnie inna kobieta z dwoma psami i kotem i powiedziała, że po niego to już Straż Miejska raz przyjeżdżała, ale nie dali rady go złapać. Nie wiem jak to możliwe, bo pies ledwie się rusza i je niemal z ręki. Jak robiłam mu zdjęcia podchodził blisko i mnie obwąchiwał. W każdym razie SM już była conajmniej raz zawiadamiana i wcześniej czy później go złapią o ile wcześniej coś gorszego mu się nie przytrafi z rąk niezadowolonych i nie całkiem trzeźwych mieszkańców :( No a jeśli zabierze go SM to co go czeka na Paluchu??... Taki nie piękny i nie młody psiak z krzywym zgryzem ma nikłe szanse na adopcję w miejscu, gdzie są setki czekających na domek psów... No i na dokładkę chyba potrącił go jakiś samochód. Nie staje na wszystkich łapkach. Wygląda na obolałego. Jemu potrzbna jest szybka pomoc!!

ZBIERAMY DEKLARACJE i SZUKAMY DT!!

Posted

Kurcze na dodatek mam wrażenie, że ja go już gdzieś widziałam... Jakiś znajomy wydaje mi się ten pyszczek. Może na jakimś wątku dogo...?? A może tylko jest podobny do jakiegoś pieska. Nie wiem.

Wiadomość z ostatniej chwili... Mru właśnie dzwoniła, że psa zabrała SM Teraz dwa tygodnie kwarantanny i możemy psa zabrać. Tylko dokąd?

Posted

Biedny psiak, rzeczywiście wygląda na bardzo obolałego, a żuchwa, może zwichnięta, bidulek.

Czytam, że już w schronie, szkoda psiaka ... może chociaż tam go zbadają i zrobią rtg. (???)

Posted

Oby... ale nie wiem jak tam wygląda opieka weterynaryjna :(
Boję się, bo jak raz kiedyś z braku wiedzy i doświadczenia sama wysłałam jednego psa na Paluch (Jackal biegał po ulicy między samochodami - złapaliśmy go i SM zabrała go na Paluch) to przeżył tam tylko kilka miesięcy (od lutego do maja 2009), a w jego karcie nie wpisano nawet przyczyn śmierci... :placz::placz::placz::placz::placz:

Posted

wiesz oni tam mają tyle psów... zwierząt w ogóle, że jak któryś choruje to małe szanse, że ktoś to zauważy :( Nie mówiąc już o tym, że przecież nie ma miejsca na to, by każdy psiak miał swój boks i swoją miskę. Czasem psy się gryzą... Czasem nie dopuszczają słabszego do miski... Schronisko to straszna opcja. Może te ładniejsze, młodsze zostanął zauważone. Może ktoś je zabierze do swojego domu, ale taki psiak jak ten... Nie wiem wiele o tym jak wygląda życie w takim schronisku, bo byłam w takim miejscu tylko raz, ale nie zapomnę tego do końca swoich dni... To dla mnie było przerażające doświadczenie :(

Posted

[quote name='Ewanka']No właśnie, wiele słyszałam o tym, co tam się dzieje i przyznam, że nie mam odwagi pójść do schronu ... :(

a ten mały kudłacz właśnie tam trafił Uda nam się go stamtąd wyciągnąć?

Posted

Jak jest poturbowany i obolały, to ma małe szanse na przetrwanie w schronie...Zapomnijcie o diagnozowaniu i leczeniu...Dobrze będzie, jak za dwa tygodnie go w ogóle zastaniecie na Paluchu...W naszym kraju jest tylko kilka schronów. które po ludzku traktują psy....Dobrze by było, aby ktoś pytał i się interesował tym psiakiem, wtedy ma większe szanse "przetrwać" kwarantannę, jako ten, którego losy ktoś"nadzoruje"...

Posted

zachary napisał(a):
Jak jest poturbowany i obolały, to ma małe szanse na przetrwanie w schronie...Zapomnijcie o diagnozowaniu i leczeniu...Dobrze będzie, jak za dwa tygodnie go w ogóle zastaniecie na Paluchu...W naszym kraju jest tylko kilka schronów. które po ludzku traktują psy....Dobrze by było, aby ktoś pytał i się interesował tym psiakiem, wtedy ma większe szanse "przetrwać" kwarantannę, jako ten, którego losy ktoś"nadzoruje"...

O matko!! To straszne co piszesz Zachary... :( A ja mam na Paluch tak daleko :( Mru mówiła, że Kora będzie miała na niego oko.

Posted

Myślę że warto tam dzwonic i wyrazić chęć zapbarnia psiaka jak tylko to będzie możłiwe. Może warto prosic o rozmowę z wetem, żeby zapytać co jest psiakowi i czy był juz diagnozowany. To może jakoś zmobilizuje ich do działania:-(

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Myślę że warto tam dzwonic i wyrazić chęć zapbarnia psiaka jak tylko to będzie możłiwe. Może warto prosic o rozmowę z wetem, żeby zapytać co jest psiakowi i czy był juz diagnozowany. To może jakoś zmobilizuje ich do działania:-(

Dobry pomysł. Jutro postaram się wykonać jakiś telefon :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...