rosa11 Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 Dzisiaj Mailo był z nami na wycieczce w Szczyrku :) Miałam obawy czy go zabierac, ale zadecydował Sam, wskoczył do auta za Rosą :) Oczywiście pół drogi trząsł się jak galareta, wogóle jak jedzie samochodem to siedzi przytulony do Rosy bo przy niej czuje się bezpiecznie w związku z czym Rosa musi miec ciągle jedną pozycję :) Ale za to jak dojechaliśmy to się uspokoił, szalał z Rosą na spacerze i nawet odważył się wejśc do lodowatego potoku i napic się wody ( nie muszę dodawac, że za Rosą :)) Tak więc po męczącym i pełnym wrażeń dniu Mailuś śpi słodko w swoim łóżeczku :) Quote
azalia Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Roso,napisz proszę co u Mailusia,nadal taki wpatrzony w sunię i naśladujący ją?Czy byliście już u fryzjera,jak chłopak ją zniosł?Mailo z Rosą stanowią przepiękną parę.Czekamy na wieści i może jakieś fotki. Quote
rosa11 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Ahhh już nadrabiam zaległości, ostatnio nie mam zbyt dużo wolnego czasu: kończe pisac pracę mgr i jak to na prawdziwego studenta przystało wszystko na ostatnią chwile :) Mailuś już po wizycie u fryzjera, jakoś to przeżył chociaż nie obyło się bez scen, ale zacznę od początku. Jak weszliśmy to miła Pani fryzjerka od razu wzięła go w swoje ręce, Mailuś zaczął pokazywac zęby więc dostał kaganek i musiał grzecznie stac, nie buntował się ponieważ stwierdził, że jego los jest przesądzony i nic nie wskóra. Najpierw Pani rozczesała jego dredy, i wygoliła mu troszkę grzebiecik, potem kąpiel, był tak brudny pod tą warstwą sierści, że Pani myła go 3 razy a On tylko zerkał czy siędzę :) jak mie widział to taki spokojnieszy był, następnie znowu strzyżenie, Pani Mu pięknie wycięła grzywkę, łapki, ogonek na marchewkę, dogoliła jeszcze grzbiet i brzuszek i chciała obciąc mu brode, a do tego musiała zdjąc kaganiec i wtedy się zaczęło. Mailo jak zobaczył nożyczki przed swoim oczkiem to wpadł w szał, zaczął je gryź, sapac, prychac i po 3 podejściach Pani odpuściła. Ale mimo, że nie ma bródki obciętej to wygląda ślicznie, postaram się jutro zdjęcia wysłac Jostel lub Paji, ale nie widac na nich tak dokładnie jaki z niego przystojniak. Pani obcięła Mu jeszcze ten wrastający pazurek i spokój mamy. A jego stosunek do Rosy bez zmian, nadal wpatrzony w Nią. Rosa też jakoś bardziej się Nim interesuje odkąd jest ślicznie obcięty. Ucze go w dalszym ciągu jeździc autem i nawet idzie Mu nieźle, ale Rosa musi też jechac bo inaczej albo ie wsiada, albo jak na smyczy jest zmuszony wsiąśc to się trzęsie. Ostatnio pojechałam tylko z Nim do cioci na chwilę i był taki smutny, tak jakby obawiał się, że znowu będzie musiał zmienic dom, ale jeszcze parę razy pojedzie w gości to może wreszcie zrozumie, że jego miejsce jest przy nas :) Quote
Paja Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 świetne wieści no jestem pełna podziwu dla Was :) zdjęcia podeślij do mnie Jostel jest z dzieciakami na ,,zielonej szkole,,i z tego co wiem ma istne urwanie głowy tam oraz brak dostępu do neta. Quote
azalia Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Dziękujemy za dobre wieści.No to chłopak już czysty,wystrzyżony i wyczesany,to i na Rosie robi większe wrażenie.Czekamy na zdjęcia pięknisia. Quote
rosa11 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Mailo z dnia na dzień jest coraz weselszy, najchętniej bawiłby się i szalał, tylko niekiedy ma taki dzień, że ma zły humor. Już prawie dziennie jeździ samochodem a wczoraj siedział na huśtawce z Rosą i ze mną :P ostatnio była u as burza i Mailo bardzo się bał, wskoczył na łóżko do Rosy, przytulił się i trząsł jak galareta a ja musiałam z Nim siedziec i Go głaskac, bo jak tylko chciałam wstac to dawał mi łapkę i prosił żebym została :) Quote
Paja Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 u nas też wczoraj była burza psy dawały znać od 18 już ,ze coś się dzieje pilnowały mnie i nie mogłam odejść na krok. Pózniej leżały obok mnie na dworze jak zerwał sie silny wiatr i wyły.Następnie cała 4 władowała mi sie do łózka,a Bezio siedział sobie osobno na fotelu i mu to zwisało :) Quote
jostel5 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 A ja przyszłam popodziwiać urodę Mailusia...:) Ostrzyżony jest przepięknie,wygląda jak pluszak!:) Quote
ANETTTA Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 rosa11 napisał(a):Ahhh już nadrabiam zaległości, ostatnio nie mam zbyt dużo wolnego czasu: kończe pisac pracę mgr i jak to na prawdziwego studenta przystało wszystko na ostatnią chwile :) Mailuś już po wizycie u fryzjera, jakoś to przeżył chociaż nie obyło się bez scen, ale zacznę od początku. Jak weszliśmy to miła Pani fryzjerka od razu wzięła go w swoje ręce, Mailuś zaczął pokazywac zęby więc dostał kaganek i musiał grzecznie stac, nie buntował się ponieważ stwierdził, że jego los jest przesądzony i nic nie wskóra. Najpierw Pani rozczesała jego dredy, i wygoliła mu troszkę grzebiecik, potem kąpiel, był tak brudny pod tą warstwą sierści, że Pani myła go 3 razy a On tylko zerkał czy siędzę :) jak mie widział to taki spokojnieszy był, następnie znowu strzyżenie, Pani Mu pięknie wycięła grzywkę, łapki, ogonek na marchewkę, dogoliła jeszcze grzbiet i brzuszek i chciała obciąc mu brode, a do tego musiała zdjąc kaganiec i wtedy się zaczęło. Mailo jak zobaczył nożyczki przed swoim oczkiem to wpadł w szał, zaczął je gryź, sapac, prychac i po 3 podejściach Pani odpuściła. Ale mimo, że nie ma bródki obciętej to wygląda ślicznie, postaram się jutro zdjęcia wysłac Jostel lub Paji, ale nie widac na nich tak dokładnie jaki z niego przystojniak. Pani obcięła Mu jeszcze ten wrastający pazurek i spokój mamy. A jego stosunek do Rosy bez zmian, nadal wpatrzony w Nią. Rosa też jakoś bardziej się Nim interesuje odkąd jest ślicznie obcięty. Ucze go w dalszym ciągu jeździc autem i nawet idzie Mu nieźle, ale Rosa musi też jechac bo inaczej albo ie wsiada, albo jak na smyczy jest zmuszony wsiąśc to się trzęsie. Ostatnio pojechałam tylko z Nim do cioci na chwilę i był taki smutny, tak jakby obawiał się, że znowu będzie musiał zmienic dom, ale jeszcze parę razy pojedzie w gości to może wreszcie zrozumie, że jego miejsce jest przy nas :) jechałam ostatnio koło was .. a co do zabiegów fryzjerskich słyszałam ze w psarach jest tani fryzjer psi ??? Quote
rosa11 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 No tak po tym strzyżeniu wygląda ślicznie, my też nie możemy się napatrzec. Dziś Mailo miał pracowite popołudnie :) Razem z Rosą nosił gałęzie, bo obcinałam z mamą krzewy i musieli posprzątac, a potem zdzierali z gałęzi korę, a na koniec kopali doły w ogródku i bardzo się zmęczyli :) Quote
jostel5 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 I pewnie oboje nie są już tacy biali! Ciężka praca nie służy urodzie...!;) Quote
rosa11 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 No Mailuś troszkę się przybrudził od strzyżenia, ale co by nie mówic to jest czyścioszkiem w porównaniu z Rosą, która w sobote 2 razy weszła sobie do rowu z bagnem i pięknie pachniała, o wyglądzie już nie wspomnę, a Mailo konsekwetnie unika brudzenia się, nie wchodzi w kałuże i nie wchodzi do bagna :) aaa i jeszcze ma wogóle niechęc do wody, dostali ode mnie basen żeby mogli się chłodzic w upały ale Mailo nawet nie myśli się kąpac :) Quote
rosa11 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 ANETTTA jak przejeżdżałaś to mogłaś wpaśc zobaczyc naszego Mailusia :) Quote
azalia Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 bardzo się cieszę z dobrych wieści o Mailusiu-pięknisiu. Quote
rosa11 Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Ja także się cieszę, że Mailo taki radosny jest coraz częściej i liczę, że zapomni o psich smutkach :) Ostatnio coraz częściej zaczepia Rosę do zabawy, ale ona jest ostrożna, bo ze 3 dni temu zaczęli się tak słodko bawic i skakac, ale z racji tego, że Rosa nie wyczuwa swojej wagi w stosunku do Mailusia to nadepnęła Go i Mailuś szczeknął, ale nawet nie na nią tylko zasygnalizował, że go zabolało a Rosa się wystraszyła i po zabawie :( ale pewnie za jakiś czas zapomni i znowu będą brykac :) Quote
jostel5 Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Nie mogę się nadziwić,jak bardzo się temu psiakowi pięknie ułożyło życie!Nawet kiedy Rosa go depcze!;)Inne schroniskowe bidy mogą mu tylko zazdrościć!!! Quote
rosa11 Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Ja codziennie coraz bardziej sie w nim zakochuję :) Szczególnie wtedy, gdy jest taki radosny i zabawny:) Albo jak stroi fochy np. ostatnio pojechaliśmy po mamę, bo była na spotkaniu ze znajomymi i jak podjechaliśmy to wszyscy chcieli zobaczyc psiaki, Rosa jak to Rosa dała się głaskac, a Mailuś grzecznie odwrócił się tyłem, nawet nie spojrzał i siedział taki zadufany :) Quote
rosa11 Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Wczoraj Mailuś wczoraj pierwszy raz odważył się sam wejśc do wody żeby się schłodzic, co prawda tylko łapki ale zawsze coś:P Bardzo chętnie jeździ autem i już się nie boi, wskakuje pierwszy nie czekając na Rosę a ostatnio jechali razem na przednim siedzeniu :) Coraz weselszy jest, chłopak mój :) Quote
jostel5 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Wiadomości od Ciebie to miód na moje serce i dowód na to,że jeśli psiak dostanie od CZŁOWIEKA odpowiednią dawkę miłości i cierpliwości-w końcu staje się aniołkiem!;) Oby więcej było takich domków!!!! Quote
rosa11 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Mailo dostał gumową, piszczącą zabawkę i od trzech dni jest z nią nierozłączny:) Jak wychodzi na dwór to nie zapomina o niej, bawi się i ją gryzie, wtedy zabawka piszczy a On się dziwi :) Quote
jostel5 Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Nadrabia nieszczęśliwe dzieciństwo.... Bardzo lubię czytać wiadomości od Rosy.:) Ależ psiak miał w życiu szczęście...!:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.