Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj Mailo był z nami na wycieczce w Szczyrku :) Miałam obawy czy go zabierac, ale zadecydował Sam, wskoczył do auta za Rosą :) Oczywiście pół drogi trząsł się jak galareta, wogóle jak jedzie samochodem to siedzi przytulony do Rosy bo przy niej czuje się bezpiecznie w związku z czym Rosa musi miec ciągle jedną pozycję :) Ale za to jak dojechaliśmy to się uspokoił, szalał z Rosą na spacerze i nawet odważył się wejśc do lodowatego potoku i napic się wody ( nie muszę dodawac, że za Rosą :)) Tak więc po męczącym i pełnym wrażeń dniu Mailuś śpi słodko w swoim łóżeczku :)

  • 3 weeks later...
  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Roso,napisz proszę co u Mailusia,nadal taki wpatrzony w sunię i naśladujący ją?Czy byliście już u fryzjera,jak chłopak ją zniosł?Mailo z Rosą stanowią przepiękną parę.Czekamy na wieści i może jakieś fotki.

Posted

Ahhh już nadrabiam zaległości, ostatnio nie mam zbyt dużo wolnego czasu: kończe pisac pracę mgr i jak to na prawdziwego studenta przystało wszystko na ostatnią chwile :) Mailuś już po wizycie u fryzjera, jakoś to przeżył chociaż nie obyło się bez scen, ale zacznę od początku. Jak weszliśmy to miła Pani fryzjerka od razu wzięła go w swoje ręce, Mailuś zaczął pokazywac zęby więc dostał kaganek i musiał grzecznie stac, nie buntował się ponieważ stwierdził, że jego los jest przesądzony i nic nie wskóra. Najpierw Pani rozczesała jego dredy, i wygoliła mu troszkę grzebiecik, potem kąpiel, był tak brudny pod tą warstwą sierści, że Pani myła go 3 razy a On tylko zerkał czy siędzę :) jak mie widział to taki spokojnieszy był, następnie znowu strzyżenie, Pani Mu pięknie wycięła grzywkę, łapki, ogonek na marchewkę, dogoliła jeszcze grzbiet i brzuszek i chciała obciąc mu brode, a do tego musiała zdjąc kaganiec i wtedy się zaczęło. Mailo jak zobaczył nożyczki przed swoim oczkiem to wpadł w szał, zaczął je gryź, sapac, prychac i po 3 podejściach Pani odpuściła. Ale mimo, że nie ma bródki obciętej to wygląda ślicznie, postaram się jutro zdjęcia wysłac Jostel lub Paji, ale nie widac na nich tak dokładnie jaki z niego przystojniak. Pani obcięła Mu jeszcze ten wrastający pazurek i spokój mamy. A jego stosunek do Rosy bez zmian, nadal wpatrzony w Nią. Rosa też jakoś bardziej się Nim interesuje odkąd jest ślicznie obcięty. Ucze go w dalszym ciągu jeździc autem i nawet idzie Mu nieźle, ale Rosa musi też jechac bo inaczej albo ie wsiada, albo jak na smyczy jest zmuszony wsiąśc to się trzęsie. Ostatnio pojechałam tylko z Nim do cioci na chwilę i był taki smutny, tak jakby obawiał się, że znowu będzie musiał zmienic dom, ale jeszcze parę razy pojedzie w gości to może wreszcie zrozumie, że jego miejsce jest przy nas :)

Posted

świetne wieści no jestem pełna podziwu dla Was :) zdjęcia podeślij do mnie Jostel jest z dzieciakami na ,,zielonej szkole,,i z tego co wiem ma istne urwanie głowy tam oraz brak dostępu do neta.

Posted

Dziękujemy za dobre wieści.No to chłopak już czysty,wystrzyżony i wyczesany,to i na Rosie robi większe wrażenie.Czekamy na zdjęcia pięknisia.

Posted

Mailo z dnia na dzień jest coraz weselszy, najchętniej bawiłby się i szalał, tylko niekiedy ma taki dzień, że ma zły humor. Już prawie dziennie jeździ samochodem a wczoraj siedział na huśtawce z Rosą i ze mną :P ostatnio była u as burza i Mailo bardzo się bał, wskoczył na łóżko do Rosy, przytulił się i trząsł jak galareta a ja musiałam z Nim siedziec i Go głaskac, bo jak tylko chciałam wstac to dawał mi łapkę i prosił żebym została :)

Posted

u nas też wczoraj była burza psy dawały znać od 18 już ,ze coś się dzieje pilnowały mnie i nie mogłam odejść na krok. Pózniej leżały obok mnie na dworze jak zerwał sie silny wiatr i wyły.Następnie cała 4 władowała mi sie do łózka,a Bezio siedział sobie osobno na fotelu i mu to zwisało :)

Posted

rosa11 napisał(a):
Ahhh już nadrabiam zaległości, ostatnio nie mam zbyt dużo wolnego czasu: kończe pisac pracę mgr i jak to na prawdziwego studenta przystało wszystko na ostatnią chwile :) Mailuś już po wizycie u fryzjera, jakoś to przeżył chociaż nie obyło się bez scen, ale zacznę od początku. Jak weszliśmy to miła Pani fryzjerka od razu wzięła go w swoje ręce, Mailuś zaczął pokazywac zęby więc dostał kaganek i musiał grzecznie stac, nie buntował się ponieważ stwierdził, że jego los jest przesądzony i nic nie wskóra. Najpierw Pani rozczesała jego dredy, i wygoliła mu troszkę grzebiecik, potem kąpiel, był tak brudny pod tą warstwą sierści, że Pani myła go 3 razy a On tylko zerkał czy siędzę :) jak mie widział to taki spokojnieszy był, następnie znowu strzyżenie, Pani Mu pięknie wycięła grzywkę, łapki, ogonek na marchewkę, dogoliła jeszcze grzbiet i brzuszek i chciała obciąc mu brode, a do tego musiała zdjąc kaganiec i wtedy się zaczęło. Mailo jak zobaczył nożyczki przed swoim oczkiem to wpadł w szał, zaczął je gryź, sapac, prychac i po 3 podejściach Pani odpuściła. Ale mimo, że nie ma bródki obciętej to wygląda ślicznie, postaram się jutro zdjęcia wysłac Jostel lub Paji, ale nie widac na nich tak dokładnie jaki z niego przystojniak. Pani obcięła Mu jeszcze ten wrastający pazurek i spokój mamy. A jego stosunek do Rosy bez zmian, nadal wpatrzony w Nią. Rosa też jakoś bardziej się Nim interesuje odkąd jest ślicznie obcięty. Ucze go w dalszym ciągu jeździc autem i nawet idzie Mu nieźle, ale Rosa musi też jechac bo inaczej albo ie wsiada, albo jak na smyczy jest zmuszony wsiąśc to się trzęsie. Ostatnio pojechałam tylko z Nim do cioci na chwilę i był taki smutny, tak jakby obawiał się, że znowu będzie musiał zmienic dom, ale jeszcze parę razy pojedzie w gości to może wreszcie zrozumie, że jego miejsce jest przy nas :)


jechałam ostatnio koło was ..

a co do zabiegów fryzjerskich
słyszałam ze w psarach jest tani fryzjer psi ???

Posted

No tak po tym strzyżeniu wygląda ślicznie, my też nie możemy się napatrzec. Dziś Mailo miał pracowite popołudnie :) Razem z Rosą nosił gałęzie, bo obcinałam z mamą krzewy i musieli posprzątac, a potem zdzierali z gałęzi korę, a na koniec kopali doły w ogródku i bardzo się zmęczyli :)

Posted

No Mailuś troszkę się przybrudził od strzyżenia, ale co by nie mówic to jest czyścioszkiem w porównaniu z Rosą, która w sobote 2 razy weszła sobie do rowu z bagnem i pięknie pachniała, o wyglądzie już nie wspomnę, a Mailo konsekwetnie unika brudzenia się, nie wchodzi w kałuże i nie wchodzi do bagna :) aaa i jeszcze ma wogóle niechęc do wody, dostali ode mnie basen żeby mogli się chłodzic w upały ale Mailo nawet nie myśli się kąpac :)

Posted

Ja także się cieszę, że Mailo taki radosny jest coraz częściej i liczę, że zapomni o psich smutkach :) Ostatnio coraz częściej zaczepia Rosę do zabawy, ale ona jest ostrożna, bo ze 3 dni temu zaczęli się tak słodko bawic i skakac, ale z racji tego, że Rosa nie wyczuwa swojej wagi w stosunku do Mailusia to nadepnęła Go i Mailuś szczeknął, ale nawet nie na nią tylko zasygnalizował, że go zabolało a Rosa się wystraszyła i po zabawie :( ale pewnie za jakiś czas zapomni i znowu będą brykac :)

Posted

Nie mogę się nadziwić,jak bardzo się temu psiakowi pięknie ułożyło życie!Nawet kiedy Rosa go depcze!;)Inne schroniskowe bidy mogą mu tylko zazdrościć!!!

Posted

Ja codziennie coraz bardziej sie w nim zakochuję :) Szczególnie wtedy, gdy jest taki radosny i zabawny:) Albo jak stroi fochy np. ostatnio pojechaliśmy po mamę, bo była na spotkaniu ze znajomymi i jak podjechaliśmy to wszyscy chcieli zobaczyc psiaki, Rosa jak to Rosa dała się głaskac, a Mailuś grzecznie odwrócił się tyłem, nawet nie spojrzał i siedział taki zadufany :)

  • 2 weeks later...
Posted

Wczoraj Mailuś wczoraj pierwszy raz odważył się sam wejśc do wody żeby się schłodzic, co prawda tylko łapki ale zawsze coś:P Bardzo chętnie jeździ autem i już się nie boi, wskakuje pierwszy nie czekając na Rosę a ostatnio jechali razem na przednim siedzeniu :) Coraz weselszy jest, chłopak mój :)

Posted

Wiadomości od Ciebie to miód na moje serce i dowód na to,że jeśli psiak dostanie od CZŁOWIEKA odpowiednią dawkę miłości i cierpliwości-w końcu staje się aniołkiem!;) Oby więcej było takich domków!!!!

Posted

Mailo dostał gumową, piszczącą zabawkę i od trzech dni jest z nią nierozłączny:) Jak wychodzi na dwór to nie zapomina o niej, bawi się i ją gryzie, wtedy zabawka piszczy a On się dziwi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...