jostel5 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 No i nie ma Pauliny...:( Zaczynam się martwić. Quote
diuna_wro Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 :-(:-(:-(:-( Paulina w szpitalu. Koń ją zrzucił i nadepnął na głowę. Jest ciężko... Proszę o PM od osoby odpowiedzialnej za Mopika. Podam nr tel do Mamy Pauliny. Mopik na razie pod opieką rodziców Pauliny, ma się dobrze, ale potrafi ugryźć i człowieka i innego psa. Ale radzą sobie, więc spokojnie moze tam jeszcze być. Nie wiem co dalej, nie wiem ile Paula zostanie w szpitalu. Zapowiada się, ze długo. Quote
jostel5 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Dogo07 napisał(a):Biedna :(. I co teraz ?! No właśnie-CO TERAZ? Quote
kinga_kinga7 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 jostel5 napisał(a):No właśnie-CO TERAZ? właśnie,co teraz z Mailusiem:( Quote
diuna_wro Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 diuna_wro napisał(a):(...) więc spokojnie moze tam jeszcze być (...) nikt nie powiedział, że po psa trzeba przyjechać Quote
Onaa Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 Ale jak rozumiem, w tej trudnej dla rodziny sytuacji , Mailo nie może tam zostać. Quote
diuna_wro Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Dogo, Ciotka, nic takiego nie napisałam i nikt nic takiego nie stwierdził. Zapytałam dziś o to i Majlo może tam zostać. Quote
Onaa Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 diuna_wro napisał(a):nikt nie powiedział, że po psa trzeba przyjechać Może od razu nie, ale Mailo potrzebuje odpowiedzialnej pracowitej opieki. A w takiej sytuacji jaka się zdarzyła, to nie wiem czy rodzina Paji będzie miała siłę i serce i czas aby się zaangażować i zająć Mailo. Quote
jostel5 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 diuna_wro napisał(a):z Mailusiem nic. Gorzej z Pauliną! Ależ,oczywiście,masz rację!Bardzo się o Paulinę boimy! Martwimy się jednak też o to ,co zrobić z psiakiem w takiej sytuacji... Quote
diuna_wro Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Dogo07 napisał(a):Może od razu nie, ale Mailo potrzebuje odpowiedzialnej pracowitej opieki. A w takiej sytuacji jaka się zdarzyła, to nie wiem czy rodzina Paji będzie miała siłę i serce i czas aby się zaangażować i zająć Mailo. Tu masz rację. W tej sytuacji, jest pod opieką odpowiedzialnych, ale zapracowanych Pauliny rodziców, którzy poza pracą mają teraz Pauliny 3 psy i konia. Wasza decyzja. Ja tylko uspokajam, że Majlo nikt nie każe natychmiast odbierać. Quote
diuna_wro Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Komu przekazać nr tel do Mamy Pai? Do Pauli lepiej nie dzwonić, jej stan wymaga spokoju i nie może się ruszać. Dajcie znać, bo ja za parę dni wyjeżdżam na 3 tyg. Quote
Onaa Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 diuna_wro napisał(a):Tu masz rację. W tej sytuacji, jest pod opieką odpowiedzialnych, ale zapracowanych Pauliny rodziców, którzy poza pracą mają jeszcze 3 psy i konia. Wasza decyzja. Ja tylko uspokajam, że Majlo nikt nie każe natychmiast odbierać. No i rodzina Paji myśli teraz przede wszystkim o Paji, a w takiej sytuacji ciężko mieć siłę i czas na inne sprawy. Oczywiście dobrze, że Mailo nie musi natychmiast opuszczać obecnego dt, ale chyba musimy o tym myśleć. A jak poważna jest sytuacja Paji, wiadomo coś ? Chociaż to pewnie też czas pokaże. Biedna Paja, a ona tak lubi te zwierzaki. Quote
jostel5 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Dobrze.Jutro będzie nas tu-mam nadzieję-więcej i wspólnie zdecydujemy.Skoro jest szansa na to,by mały został na razie u Rodziców Paji-to doskonale! Kolejna przeprowadzka namiesza psu znowu w tej dzikiej łepetynie i zamiast mu pomóc-tylko zaszkodzimy. A za powrót Paji do zdrowia mocno trzymam kciuki i wysyłam jej najlepsze myśli.MUSI być dobrze! Quote
Onaa Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 Czyli narazie Mailo jest pod opieką rodziny Paji. A poszukiwanie innego dt czy hoteliku zostawiamy jako rozwiązanie awaryjne. Również życzę Paji zdrowia ! Quote
jostel5 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 diuna_wro napisał(a):Komu przekazać nr tel do Mamy Pai? Do Pauli lepiej nie dzwonić, jej stan wymaga spokoju i nie może się ruszać. Dajcie znać, bo ja za parę dni wyjeżdżam na 3 tyg. Wyślij do mnie ten nr telefonu. Jeśli jest stacjonarny,to najchętniej taki. Quote
diuna_wro Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Koń naskoczył jej na głowę, po tym jak ją zrzucił. Kręgosłup na szczęście cały, gorzej z czaszką. Nie ma pęknięcia kości czaszki, ale stan wewnątrz głowy wciąż jest monitorowany ze względu na możliwość wystąpienia obrzęków, krwotoków itd. Szczęka zgruchotana, raczej operacja. Coś nie tak także z jedną ręką. Generalnie urazy w obrębie głowy, ortopedyczno-neurologiczne, bez trwałego kalectwa, jeśli wewnątrz głowy nic się nie wydarzy. Quote
Onaa Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 Dość to poważnie wygląda. Jeszcze raz dużo zdrowia i sił dla Paji. Quote
jostel5 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Po prostu straszne!Bardzo, bardzo współczuję-Paji,ale też jej Rodzicom. Quote
Danusia - Lusia Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 trzymam kciuki za Paulę i życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymaj się Paju! Quote
jostel5 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Elmira.Jechała z nim od Warszawy. Z Białej zabrała psa wolontariuszka ze schroniska i dowiozła go do W-wy.Transport był łączony. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.