Aldrumka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 właśnie główkuję co zrobić, to napisz prosze jeszcze z jakiej dzielnicy będziesz jechała Quote
alekso Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 do 17 jestem obok ronda daszyńskiego a mieszkam na tarchominie Quote
Aldrumka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 niestety, nic się nie da zrobić :oops:; mogę zaoferować tylko natychmiastowy przelew na preparat przeciwkleszczowy, gdyście mogły go jeszcze kupić Quote
alekso Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 boję się, że ja to się dzisiaj już do sklepu gdzie da się kupić preparat na kleszcze nie wyrobię. Jeśli jednak się uda to kupię coś w Twoim imieniu na kleszcze i potem najwyżej się rozliczymy. jakby coś się zmieniło to będę po telefonem, straszna szkoda byłoby pojechać i nic od Ciebie nie zabrać. Quote
Aldrumka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 ok. oczywiście pokryje koszty antykleszczówki zgodnie z wcześniejszą deklaracją :lol: Quote
AgaiTheta Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Musiałam wrócić ze względu na sprawy schroniskowe, ale powinniśmy zostać. Pływaliśmy całe dnie (solarium już mi nie potrzebne), trafialiśmy wszędzie na zwierzęta potrzebujące pomocy. Stworzył się zgrany team - listonosz, my i strażacy/policja/wojsko. Listonosz wszytko wie! My wleziemy choćby na pływającą kupę kupy, by zdjąć z niej kurę! A strażacy/policja/wojsko popłyną z nami wszędzie gdzie trzeba. Bardzo żałuję, że musieliśmy wracać, bo zostawiliśmy tam mnóstwo potrzebujących pomocy zwierząt :( alekso!!! Bardzo Bardzo Ci dziękuję za transport wczorajszy! Fiprex uratował nas przed zjedzeniem przez pchły z zabranych z murku o wymiarach 20x50 cm psów. W desperacji sami też się nim wypsikaliśmy... Cała karma, którą przywiozłaś dzisiaj rano popłynęła do czekających na nią psów. Dziękuję Wam ogromnie za tą pomoc! Luczater!!! Nie wiem jak Ci dziękować za wczorajszą pomoc! Myślę, że będąc na wodzie już teraz rozumiesz, że ciężko jest widząc tą tragedię i te psy w takich warunkach siedzieć w ciepłym fotelu. Myślę, że już teraz rozumiesz, o co nam chodziło, by karma trafiała do ludzi a nie na urzędy! Dziękuję Ci ogromnie i bardzo się cieszą, że się poznałyśmy. Wiem, że były momenty na wodzie, że jakbyśmy na siebie spojrzały to byśmy zaczęły płakać... ale twarde z nas babki!!! Quote
Marta_Ares Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 AgaiTheta przelalam do Waszego schroniska pieniązki z bazarku, poproszę o informacje i potwierdzenie jak dojdą, wpisałam swoj nick w tytuł i "dla powodzian" Quote
AgaiTheta Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Dziękuję! Za wszystko co zostało, zostanie kupiona karma, ja już nie jadę na te tereny, pojadą ANIMALSI, ale ja już nie dam rady... Quote
Luczater Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='AgaiTheta'] Luczater!!! Nie wiem jak Ci dziękować za wczorajszą pomoc! Myślę, że będąc na wodzie już teraz rozumiesz, że ciężko jest widząc tą tragedię i te psy w takich warunkach siedzieć w ciepłym fotelu. Myślę, że już teraz rozumiesz, o co nam chodziło, by karma trafiała do ludzi a nie na urzędy! Dziękuję Ci ogromnie i bardzo się cieszą, że się poznałyśmy. Wiem, że były momenty na wodzie, że jakbyśmy na siebie spojrzały to byśmy zaczęły płakać... ale twarde z nas babki!!! Aga, sobie podziękuj. Gdybyś nie założyła wątku to ...........:razz:. A teraz małe sprostowanie. Od początku rozumiałam sytuację i właśnie dlatego przez tyle dni siedziałam na Dogo, żeby zorientować się jak to mówią ......... od podszewki Sama wiesz, ile godzin spędziłam na telefonach i wręcz prosiłam się, żeby ktoś się ze mną skontaktował, że chcę pomóc, że .......... I nic. Dlatego też nie mogąc dłużej czekać nasze Stowarzyszenie na Rzecz Odpowiedzialnej Opieki nad Zwierzętami Domowymi przeznaczyło pięć ton, tak .... ponad PIĘĆ TON karmy na konto Urzędu Gminy Gąbin i Słubice, która za pośrednictwem oddelegowanych w tym celu z urzędu osób, miała trafić do powodzian. Dodatkowo prawie drugie pięć ton trafiło do Sandomierza, Oświęcimia i Świnoujścia. Jak tak dalej pójdzie to naszego darczyńcę puścimy z torbami. :lol: A teraz, gdy tak siedzę i myślę, gdzie ta karma jest, to mnie po prostu szlag trafia. Pani z Urzędu, mimo, iż obiecała, że w sobotę rano karma będzie w Juliszewie, aby móc ją rozwozić, nie kontaktuje się ze mną. Po ostatnim moim telefonie, kiedy to powiedziała, że przecież nie siedzi na doopie i moją ripostą, że właśnie przez nią, to my teraz siedzimy na doopie, po prostu nie odbiera już ode mnie elefonów. Dobrze, że przynajmniej z tej dwie i pół tony przywiezionej przez nas w piątek karmy, udało się chociaż dwieście kilo rozwieść. Aga, miałaś rację. Niestety dla urzędników w weekendy powodzi nie ma. Jutro z samego rana dzwonię, tym razem nie z prośbą, tylko dyspozycją, żeby nasza karma trafiła do sołtysa w Juliszewie. A teraz jeśli chodzi o podziękowania, to nie mnie się one należą. To dzięki Tobie, no i Twoim kolegom ;), karma trafi teraz tam gdzie powinna. Aga, jak już miałam tą niewątpliwie wielką przyjemność zobaczyć, dla mnie jesteś po prostu wielka :razz:. Po akcji z kurą do tej pory nie mogę wyjść z podziwu :crazyeye:. Proszę o kontakt, przygotuję następną partię karmy, którą tym razem za pośrednictwem naszego stowarzyszenia a nie urzędu, będziemy mogli rozwozić do najbardziej potrzebujących. Dlatego też jeśli mogę coś zasugerować, za zebrane teraz pieniądze kupcie szczepienia i inne rzeczy, a nasze stowarzyszenie dostarczy karmę. Razem, może jakoś damy radę ;). Quote
basia0607 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Tego właśnie się bałam, mianowicie opieszałości i nonszlancji urzędników. Dobrze, że mnie tam nie było bo za bardzo wyrywna jestem. Dodam jeszcze , że gdy skończy się akcja powódż ojców sukcesu będzie sporo a panie z opieki dumnie nadstawią pierś do orderu. Boli mnie bardzo, że duża część karmy trafia tam gdzie nie powinna. U nas znowu wichura narobiła spustoszeń,pozrywała blachy z boksów, porzewracała budy, psy były przerażone. Pracy u siebie mamy na cała dobę a jeszcze trzeba pomóc tym z powodzi, skąd brać na to siły ? Quote
alekso Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 myślę sobie, że podziękowania powinny również pójść do esperanzy bo to ona była głównym darczyńcą karmy i Fiprexu, my byliśmy tylko taksówką ;) Quote
AgaiTheta Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Ja dziękuję bardzo wszystkim, nie miałam czasu przejrzeć wpisów. Dziękuję! Quote
malagos Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Nie mam słów, żeby tak od siebie wyrazić podziw i podziekowac Wam za te akcje. a co do kury, napiszcie, o co chodzi?........... Quote
Aldrumka Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 I ode mnie: AgaiTheta podziw największy i życzenia szybkiej regeneracji sił psychicznych Quote
Luczater Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Luczater napisał(a):Proszę o kontakt, przygotuję następną partię karmy, którą tym razem za pośrednictwem naszego stowarzyszenia a nie urzędu, będziemy mogli rozwozić do najbardziej potrzebujących. Dlatego też jeśli mogę coś zasugerować, za zebrane teraz pieniądze kupcie szczepienia i inne rzeczy, a nasze stowarzyszenie dostarczy karmę. Razem, może jakoś damy radę ;). Aga, proszę o kontakt na PW. Mam następne prawie trzy tony karmy (psie, kocie, suche, saszetki, puszki). Ufam Ci, że podasz mi namiary na najbardziej potrzebujących powodzian. (Sandomierz i Oświęcim - dostali już od nas karmę w piątek, w zeszłym tygodniu :lol:). Quote
AgaiTheta Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Paweł ma dzisiaj obdzwonić IW i sołtysa. Dam znać. Quote
Luczater Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Dzięki, z sołtysem już się kontaktowałam. Umówiłam się z nim na środę. Potrzebuję info od IW. Quote
basia0607 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Molestujcie Agnieszkę aby wkleiła filmik z akcji "Kura powodzianka , dryfująca na gównianej krze"!!! Quote
malagos Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 No pewnie, ze prosimy!! Ale chociaż uratowana ta kura? Quote
basia0607 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 malagos napisał(a):No pewnie, ze prosimy!! Ale chociaż uratowana ta kura? Uratowana Małgosiu . Quote
Luczater Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Aga, jutro rano do Juliszewa dotrze ponad 1,2 tony karmy. Nauczona smutnym doświadczeniem, zmieniłam odbiorcę. Tym razem nasze stowarzyszenie a nie żaden urząd pozostanie właścicielem karmy. Wskazujemy tylko miejsce dostawy w Juliszewie. Dzięki temu, sami będziemy decydować gdzie i w jakich ilościach ma ona dotrzeć. Proszę daj mi namiary na IW. No i powinny już do Ciebie dotrzeć zdjęcia z kurą powodzianką :lol:. Quote
danal1983 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 czy ktos z osb, które działają na terenach świniar i gąbina mógłby dla tych terenów odebrac dary, ktre w dużych ilościach przyjąda jutro lub pojutrze do naszego kraju z Holandii?????? kontaktowałam się w tej sprawie z Agai Theta ale nie dostalam odp:( moj nr 505 98 27 29 Quote
AgaiTheta Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Danusia dopiero weszłam do domu, padł mi telefon. Jutro tam jedzie Paweł, zadzwoń dzisiaj do niego i się dogadajcie. Quote
AgaiTheta Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Luczater napiszę Ci na pw nr do Pawła, bo on jutro się tam wybiera i będzie miał listę z mojego magicznego zeszytu ;) zdjęć kury jeszcze nie mam, ale zaraz Wam opowiem co to była za historia Quote
Patyś_ Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 No nie ukrywam że czekam na ta opowieść z niecierpliwością ! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.