AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Zgrałam już zdjęcia, aż mnie ciarki obeszły... Wstawię później, teraz muszę ogarnąć mieszkanie, bo się rodzina już czepia ;) Quote
Ajula Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 nie otwiera się link waszego schroniska a chciałam dane do przelewu Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Do poniedziałku się nie otworzy. OTOZ " Animals " Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu ul. Królewiecka 233 82-300 Elbląg Nr konta: 41 1160 2202 0000 0001 2949 7297 z dopiskiem "pomoc dla powodzian" Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Policja właśnie dotarła do gospodarstwa i znalazła tam parę tysięcy utopionych kur :shake: Quote
danal1983 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 [quote name='basia0607']Cała prawda, karma jest ale urzędnicy nie pojadą jej wydać potrzebującym, ot i cała prawda. Nasze nowoprzyjete schronisko w Oświęcimiu też zostało zalane, też potrzebuje pomocy wczoraj miałam tel z Holandii:) rozmawiałyśmy długo, akcja pomocowa tam wygląda świetnie, wygląda na to, że zbierze się duuużo darów i będa mogły one trafic do Polski. Jęsli chodzi o nasze oświęcimskie schronisko, to mówiłam , że potrzebne nam są głównie materiały budowlane, farby itp, natomiast cięzko byłoby nam w obecnej sytuacji przetrzymac dary, które miałyby z Holandii przyjechac. Najlepiej byłoby logistycznie, gdyby Animalsi po zachodniej stronie kraju to przejęli i rozdysponowali wg potrzeb. ja poradziłam skontaktowanie sie z Gdynią, może oni coś wymyślą:) Quote
basia0607 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Rozmawiałam z Gdynią, ustalilismy , że dary mogą przyjść do schroniska w Elblągu. My też zbieramy karmę dla powodzian i organizujemy jej przewóz , pojedzie Agnieszka. Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Od świtu byliśmy w pogotowiu. Czekaliśmy na sygnał straży lub policji, że teraz możemy płynąć. Teraz nasza kolej: Droga... Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Zalane domy, w każdym jakaś tragedia... Przekazaliśmy zapas karmy, ludziom, którzy powiadomili nas o ok 30 psach uwiezionych na wałach. Oni je dokarmiali chlebem. Przekazaliśmy 100 kg karmy i wodę. Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Ci którzy pozostali w swoich gospodarstwach przypływali po pożywienie i wodę. Pakowaliśmy w mniejsze, lżejsze paczki. Wysłuchaliśmy wiele tragicznych historii... Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Były też te dobre... W środę podeszła do nas zapłakana Pani. Mówi, że pływa codziennie do domu, szuka wszędzie na suchym lądzie, ale nigdzie nie ma jej psa. Zostawiła nam numer, opisała psa i odeszła z nadzieją, że jednak udało się jej przyjacielowi. W czwartek Pani przyjechała specjalnie do nas z innej wsi powiedzieć nam, że jej psiak się odnalazł. Trzymała go na kolanach, tuliła i całowała. Nakarmiliśmy go, daliśmy jedzonko na następne dni i jak Pani z nim odeszła ja popłakałam się jak dziecko... i teraz też poleciały mi łzy... ech Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Kilka szczęściarzy... one się nie potopiły, zostały ewakuowane: Moja ulubienica :) się chłodzi księżniczka :) Wygłaskałam ją a potem pachniałam cały dzień jak ona :D Quote
Alicja Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Agnieszko ...ogromny szacunek dla Was , dla Ciebie ... :Rose: i ryczę :placz: Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Ala ja też, taka jakaś rykliwa jestem od powrotu, szybko się irytuję i mam wiecznie jakąś złość do siebie, że powinnam zostać, że za mało, że za późno...Czemu człowiek ma takie małe ręce? Quote
Ajula Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 koszmar :( biedne zwierzaki, a ile tych leśnych i polnych się potopiło :( Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Ajula jak u Was? Fala teraz jest u Was. Ja już mam tego serdecznie dość... Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Dostałam info od Pawła, jutro o 6 dostają ponton strażacki i będą opływać gospodarstwa. Woda przestała opadać bo zrobił się zbiornik, który nie oddaje wody Wiśle, wypompowanie tej wody potrwa 3 tygodnie. Jak przeżyją te zwierzęta pozostawione same? Trzeba dużo karmy, dużo kasy! Jak tylko zadzwoni Paweł, że kończy im się karma to pojadę. Dzisiaj doszła kolejna partia karmy od OTOZ Animals. Quote
Ajula Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 u nas schronisko jest daleko od Warty, a w mieście na terenach już podmokłych albo zalanych nie ma właściwie domów, co najważniejsze nie ma gospodarstw, gdzie mogą być psy na łańcuchach przelałam wam 100 zł na utopki czy ten piesek, którego przywieźliście ma wątek? Quote
AgaiTheta Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Nie przywieźliśmy maleńkiej, bo znalazła dom w Płocku u szefowej IW Quote
AgaiTheta Posted May 30, 2010 Author Posted May 30, 2010 Chłopaki wracają dzisiaj, są wymęczeni, ale za kilka dni pojedziemy jeszcze raz. Wiozą mi do schroniska dwa psy i kota uratowane dzisiaj z opuszczonych domów. Właściciele się odnaleźli ale nie chcą już ich. Dlatego zostawili i się o nie nie martwili :( Quote
Ajula Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 AgaiTheta napisał(a): Dlatego zostawili i się o nie nie martwili :( podli ludzie chociaż na szczęście były przypadki, że ludzie nie chcieli opuścić zalanego domu ze względu na swoje zwierzęta, ale to raczej była mniejszość :( Quote
malawaszka Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 podli podli podli.... wcale mi ich nie szkoda, że im chaty zalało :shake: http://wiadomosci.onet.pl/2177836,11,intensywne_opady_przez_caly_tydzien_zagrozone_poludnie_kraju,item.html oby to były prognozy na wyrost tym razem :modla: ze względu na zwierzaki i tą cząstkę dobrych ludzi Quote
basia0607 Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Dobrze , że ich nie chcieli bo tacy ludzie nie zasługują na zwierzęta , posiadanie zwierząt to nie obowiązek a przywilej. My je przyjmiemy , dopieścimy i znajdziemy cudowne domki. Tak naprawdę to ja byłam trochę zawiedziona, ze nie przywiżli nam żadnego utopca do schroniska. Quote
basia0607 Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Wróciłam ze schroniska, na powodzian czeka wygodna izolatka, suche kołdry i pełne miski. Na kota też jestesmy przygotowani ale czytam, że już " odsprzedany." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.