Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak tylko wypłata wpłynie na konto to oczywiście nie omieszkam zasilić konta rodzinki.

A przy wirusówkach to niestety poprawa nie pojawia się z dnia na dzień..trzeba czasu i cierpliwości....

  • Replies 946
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dalej bardzo żle.....:-( Nie ma pogorszenia ale nie ma też widocznej poprawy..

Jak długo mozna życ nie jedząc i nie pijąc..?
Kroplówka, to ponad 2 godziny trwania w jednej pozycji i Ona to wytrzymuje prawie bez ruchu.....

Wyniki badania krwi nie sa złe, poza leukocytami. Baardzo duzo poniżej normy...

Zobaczymy ,jaka będzie noc bo wczorajsza była straszna...:-(

Posted

Ciotki - dajcie prosze Lilke i mamusie na terierkowo. fora.pl w dziale teriery w potrzebie... opiszcie historie i wklejcie fotki - ja w ciagu najblizszych dni bede miec ograniczony dostep do sieci... a dziewczyny sa terierkowe jak nie wiem co :)

czy testy na babeszjoze byly robione|? czy to moze byc to dziadostwo???

czy sunia ma zazolcone dziasla? czy siusia na ciemno?

Posted

Zalatana cały dzień byłam a o dziewuni chorej myślałam i kciuki trzymałam...
Mam czarne myśli, <tfu tfu>, precz z chorobskiem!!
A te bidy jakie bidy w tym pojemniku:-(

Posted

Wieczorem i w nocy nic sie gorszego nie wdarzyło ale lepiej nie jest... :shake::shake:

Dalej ślady wymiotów na posłanku, ale jakby ich mniej....


Mam pare zdjec z wczorajszej kroplówki. To 3 kg psiego cierpienia, nic więcej......:-(

Posted

Proponuje słaby napar z szałwi, tak wyciągnęłam kiedyś mojego jamnika z parwo. Pił sam , jak długo chorował, potem nie ruszył. Można podać strzykawką do pysia. Napisz Togaa na priw, jezeli trzeba pomocy fizycznej, jestem z Bielska.

Posted

Przewód pokarmowy Lilusi nie przyjmuje nawet kroplówek...Już od połowy są hlustajace wymioty...

Nic nie można jej podawać doustnie, nawet ciupinki wody.
Wypije łyżeczke a zwymiotuje dużo więcej. To tylko bardziej by odwodniło...

Nie wiem jakim cudem Ona żyje ? Chyba dzieki temu co w strzykawkach....

Posted

Ma leukocyty dużo poniżej normy. Reszta ok. Jutro następne badanie krwi...,,

Jest pod dobrą opieka wet. Dużo gorzej z Ireną u ktorej wylądowała 'rodzinka"

Cięzko jest. Kroplówki zabieraja strasznie dużo czasu...
Irena jest bardzo zmęczona,bo w domu czeka mama ze szczeniulami i reszta tymczasów Irenki i Jej własne psy i koty....
Brakuje czasu na zycie....Horrorrr

Posted

O mateńko, biedna Irenka, kroplówki to pochłaniacz czasu a tam tyle istot na nią czeka.
Może KaL pomoże?
Lileczko przestań wymiotować, jesteś taka śliczna, domeczek z pocałowaniem w rękę Cię znajdzie....

Posted

carolinascotties napisał(a):
a siemie lniane mozna podac?

moze napiszcie do Pani Teresy Borcz - ma wspaniale przepisy na wyciagnie pieskow z chorob :) ja wiem, ze diagnoza przede wszystkim... ale potem....


juz pytalam - Ciotki pisalyscie do Pani Teresy?

Posted

Dziewczyny, nic małej nie mozna podac doustnie...!!!

Jak przezyje , to bardzo bedą potrzebne rady Teresy, bo przewód pokarmowy małej to pewnie ruina.

Za to szczeniule maja sie bardzo dobrze.... Kupale piekne, mamusia tez w dobrej formie. Okupuje parpet okienny i jazgocze na wszystko co sie rusza....
Apetyty ogromne. Pochłaniaja wszystko .... Irena nocami gotuje małym indycze mięsko...

Posted

carolinascotties napisał(a):
juz pytalam - Ciotki pisalyscie do Pani Teresy?


A moglabys powysylac ten watek po roznych Cioteczkach na Dogo...i na Pw...? Moze bedzie jakis odzew i pomoc finansowa dla tych suczek i szczeniaczkow? One naprawde potrzebuja kaski na leczenia i szczepienia...:shake: :shake: :shake:

Posted

jestem, zawsze mnie poniesie na takie biedne wątki, psinki cudowne. miałyśmy taki przypadek ze schroniska w Sosnowcu, parwo nie parwo, bardzo wycieńczająca choroba . Leczyła nasza cudowna gliwicka Basia z super wetem, trwało to ok tygdnia, czy 10 dni. Bardzo psinka wychudzona ale żyje i nabiera sił, a nawet rozrabia już wyadoptowana do raju drugiej Basi. zaraz zapytam jak sie pora przyzwoitsza zrobi co oprócz anytybiotyków i kroplowek podawano. Mój schronowy tymczasek miał to samo ale w lżejszej formie, i dzięki optarzności i dobrej odpornoSci po 10 dniach też wyszedl z tego. ale chudzizna , nie do opisania spadła z 3/4 swej dobrej wagi. pomysl z szałwią dla mnie nowy i zaraz zapisuję. Jak tylko sie da podawać coś do pyszczka to proponuje cienki kleiczek ryżowy, z odrobiną zmielonego siemienia lnianego , odtłuszczonego koniecznie. z zielarskiej apteki i koniecznie glukoza . To łagodzi podrażnienie jelit i calego przewodu pokarmowego a glukoza wzmocni sporo, można podawać małymi porcyjkami strzykawką,na języczek, może zwrocić jak wszystko ale próbować trzeba bo choć nieco załagodzi i coś tam może się zatrzyma. Kleiczek moŻna kupić z nestle lub bebiko bardzo szybko i łatwo się szykuje, i podawać lekko letni.
Śliczne te piesiaki, trzymaj sie IRENKO przechodzilam przez to wielokrotnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...