carolinascotties Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 ponawiam pytanie - carolinascotties napisał(a):Ciotki zrobie bazarek w tygodniu - niestety nie mam polskiego konta - wiec albo wysle rzeczy na bazarek do kogos, kto da swoje konto i powysyla rzeczy do kupujacych...albo....nie wiem ;) oczywiscie ja moge zalozyc watek-zrobie opisy i zdjecia - konto i przedmioty bazarkowe bedA u INNEJ OSOBY :) Quote
togaa Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Co do zółtych sluzówek to wet. mówił że może to być rozpad czerwonych ciałek krwi, może byc uszkodzenie wątroby.... O 20-stej pojedziemy do niej znowu . Będą wyniki rozmazu krwi i cos wiecej bedzie wiadomo. Jak ją widziałam do południa to była lepsza niż wczoraj, ale bez rewelacji.... Juz nie była w inkubatorku bo z niego wyłaziła,ale jest w ciepłym miejscu. Zdjęcie będzie wstawione wieczorkiem... carolin... spróbuje kogos ubłagać do Twojego bazarku.... Powysyłam pw. Ja nawet konta własnego nie mam... Quote
NiJaSe Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Trzymam kciuki za to żeby mała tak jak nasz Omen wylizała się z tego , objawy są podobne ale nie takie same , ale przy tych jelitowcyh historiach tak juz jest. Najprawdopodobiej to jakaś cholerna wirusówka :( u Omena pomogły cefalosporyny III generacji i metronidazol na wszelki wypadek jakby bakterie beztelnowe tez dzialaly , i może fatycznie lepiej nie podawac srodków antywymiotnych zeby nie zatajac objawów , haszczaka wlasnie tak leczono bez srodkow antywymiotnych i wtedy widzieli czy srodki podawane pomagają czy nie Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Jeszcze raz zapytam, czy Lilka miała robione badania krwi na kreatyninę i mocznik. To nie są badania ogólne krwi .Objawy wskazują na mocznicę, na która umarła moja Babunia. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 I w której lecznicy jest leczona. Bielskie lecznice wbrew pozorom nie wszystkie są dobre, o czym przekonałam sie osobiście. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 I jeszcze coś... Poproszę o wrzucenie na forum- historię choroby Lilki ( kartę informacyjną choroby od weta). Taką historię wydrukuje wet, który Ją leczy, z bazy danych z pieczątką swoją i lecznicy. Poproszę również o scany poniesionych rachunków. Wezmę wówczas na siebie finansowo całe leczenie Lilki. Niezależnie od powodzenia leczenia. Pozdrawiam. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 I jeszcze coś... Poproszę o wrzucenie na forum- historię choroby Lilki ( kartę informacyjną choroby od weta). Taką historię wydrukuje wet, który Ją leczy, z bazy danych z pieczątką swoją i lecznicy. Poproszę również o scany poniesionych rachunków. Wezmę wówczas na siebie finansowo całe leczenie Lilki. Niezależnie od powodzenia leczenia. Pozdrawiam. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Poproszę o wrzucenie na forum- historię choroby Lilki ( kartę informacyjną choroby od weta). Taką historię wydrukuje wet, który Ją leczy, z bazy danych z pieczątką swoją i lecznicy. Poproszę również o scany poniesionych rachunków. Wezmę wówczas na siebie finansowo całe leczenie Lilki. Niezależnie od powodzenia leczenia. Pozdrawiam. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Czy KTOŚ z odpowiedzialnych Dogmaniaków interesuje się losem LILKI. Piszecie na innych tematach. Właśnie w tej chwili. Czekam na odpowiedż. Poproszę o wrzucenie na forum- historię choroby Lilki ( kartę informacyjną choroby od weta). Taką historię wydrukuje wet, który Ją leczy, z bazy danych z pieczątką swoją i lecznicy. Poproszę również o scany poniesionych rachunków. Wezmę wówczas na siebie finansowo całe leczenie Lilki. Niezależnie od powodzenia leczenia. Pozdrawiam. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Czy KTOŚ z odpowiedzialnych Dogmaniaków interesuje się losem LILKI. Piszecie na innych tematach. Właśnie w tej chwili. Czekam na odpowiedż. Poproszę o wrzucenie na forum- historię choroby Lilki ( kartę informacyjną choroby od weta). Taką historię wydrukuje wet, który Ją leczy, z bazy danych z pieczątką swoją i lecznicy. Poproszę również o scany poniesionych rachunków. Wezmę wówczas na siebie finansowo całe leczenie Lilki. Niezależnie od powodzenia leczenia. Pozdrawiam. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Czy KTOŚ z odpowiedzialnych Dogmaniaków interesuje się losem LILKI. Piszecie na innych tematach. Właśnie w tej chwili. Czekam na odpowiedż. Poproszę o wrzucenie na forum- historię choroby Lilki ( kartę informacyjną choroby od weta). Taką historię wydrukuje wet, który Ją leczy, z bazy danych z pieczątką swoją i lecznicy. Poproszę również o scany poniesionych rachunków. Wezmę wówczas na siebie finansowo całe leczenie Lilki. Niezależnie od powodzenia leczenia. Pozdrawiam. Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Czy te osoby , które tutaj działają- są dla tych biednych psiaków? Czy tylko dla swojego dobrego samopoczucia? Jeszcze raz powtarzam: "Czy KTOŚ z odpowiedzialnych Dogmaniaków interesuje się losem LILKI. Piszecie na innych tematach. Właśnie w tej chwili. Czekam na odpowiedż. Poproszę o wrzucenie na forum- historię choroby Lilki ( kartę informacyjną choroby od weta). Taką historię wydrukuje wet, który Ją leczy, z bazy danych z pieczątką swoją i lecznicy. Poproszę również o scany poniesionych rachunków. Wezmę wówczas na siebie finansowo całe leczenie Lilki. Niezależnie od powodzenia leczenia." A może to kogoś przerasta? Pozdrawiam. Quote
NiJaSe Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Lucyfcia jeśli ktoraś z dziewczyn mająca bezpośrednią wiedze o Lilce bedzie na dogo napewno Ci odpisze , napisz np.pw do _bubu_ albo togga z namiarami na siebie ,napewno sie odezwa Quote
lucyfcia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Proszę o oficjalną odpowiedż na forum, na pytania, które zadałam również na forum. Jesteście tutaj dla siebie ? , czy dla tych psiaków?. Chcę leczyć na swój koszt Lilkę ,niezależnie ile to by kosztowało, ....a nikt nie potrafi udzielić mi wiarygodnej informacji o chorobie Psinki i kosztach leczenia?. To po co tutaj jesteście, do cholery?! Promujecie siebie? Nie będę pisac na żadne priwy. Oczekuję konkretnych danych i oferuję konkretną pomoc dla Lilki. Może czas najwyższy, właśnie TAK zacząć pomagać. Quote
NiJaSe Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 dziewczyno one własnie pomagaja i dlatego nie maja czasu na siedzenie non-stop na dogomanii !!! a Ty po sto razy produkujesz posty .... a jak myslisz kto w tym czasie odwiedza Lilke w szpitalu ? duch świety ? Quote
Awit Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Lucyfcia wspaniale, że oferujesz pomoc. Wszyscy Ci dziękujemy!! Jak dziewczyny będą mogły wejdą na dogo na pewno się odezwą i wypowiedzą co do skanów. Bo może być też tak, że rachunek mogą dostać w późniejszym terminie, pisała togga, że ma rozmawiać na temat kosztów leczenia. Teraz wszyscy poczekamy na informacje na temat Liluni. Lileczko bardzo zmartwiło mnie Twoje pogorszenie:-( Trzymaj się maleńka istotko!!! Quote
Plicha Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Lucyfcia czy ty doczytałaś że osoba, która zajmuje się Lilką ma oprócz niej 11 psów oraz koty. Dziewczyny są na pewno tak zabiegane że nie zdażyły tu zajrzeć, działają poza netem w tej chwili. To naprawdę wspaniała wiadomość że pomożesz Lilce ale miej trochę cierpliwości, ne mają ręce pełne roboty i są na wątku raz dziennie czasem, a udzielają się tu osoby, które nie posiadają informacji o jakie prosisz. Quote
carolinascotties Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Lucyfcia - piekne dzieki!!! to wspaniala wiadomosc - masz wielkie serce!!!! Ciotki na pewno tu zajrza - jak tylko znajda chwile :) Quote
togaa Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Lilcia podłączona na stałe do kroplówki. Trwa płukanie, jak to nazwała pani wet. i jest obstawiona nowymi lekami. Dzisiejsze wyniki badania krwi pokazały niski poziom hemoglob. i erytrocytów. Niestety anemia,czego sie można było spodziewać przy tak długo trwających krwawych biegunkach... Natomiast odstawiona została nawet woda do picia o kleikach itp nie mówiąc.... Nie wiem, nic juz nie wiem....Jak to sie skończy, co będzie dalej....? Nie lubię jak ktos zwraca sie do mnie podniesionym tonem., nawet jeśli intencje są szlachetne.... Na dzisiaj mam dośc.... Quote
Awit Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Mam złe przeczucia <tfu tfu>:-(:-( Lileczko:-( walcz kochanie, walcz Cioteczki tyle myśli Ci przekazują dobrych, walcz maleńka o życie, błagamy....... Quote
BUDRYSEK Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 carolinascotties napisał(a):ponawiam pytanie - jak nie ma chetnych do bazarku to ja moge sie nim zajac Quote
Plicha Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Togaa nie załamuj się, wiem że to już trwa tyle czasu ale dopóki Lilunia jeszcze troszkę walczy to jest nadzieja. Dziewczyny pisały że te wirusówki dość długo się ciągną i są bardzo ciężkie. Lilka jest w szpitaliku więc ma teraz bardzo dobrą opiekę. Musimy mieć nadzieję że będzie lepiej... Quote
carolinascotties Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 :) wspaniale!!! ja zrobie zdjecia, opisy - wysle je Tobie na maila - a rzeczy przesle poczta - czy taki uklad Tobie odpowiada? ;) ja czesto sie przemieszczam i stad brak mozliwosci wysylek w odpowiednim czasie... pomijam brak polskiego konta ;) Quote
NiJaSe Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 wyjdzie z tego , napewno wyjdzie ,da rade tak jak Omen zobaczycie Quote
BUDRYSEK Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 carolinascotties napisał(a)::) wspaniale!!! ja zrobie zdjecia, opisy - wysle je Tobie na maila - a rzeczy przesle poczta - czy taki uklad Tobie odpowiada? ;) ja czesto sie przemieszczam i stad brak mozliwosci wysylek w odpowiednim czasie... pomijam brak polskiego konta ;) nie ma problemu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.