Mroowa Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Ale biedulka:(:(będę zaglądać i podnosić............... A szczeniaki boskie:) Quote
Tola^^ Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Potem jak będę na dogo to przeczytam wątek psików i porozsyłam zaproszenia! Quote
MartynaP Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 gdzie szczeniaki przebywaja teraz? sa zdrowe? jeszcze nieprzeczytalam watku ... Quote
togaa Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Lilunia jest pod domową opieką u Irenki . Codziennie jest dowożona na kroplówki.... Szczeniule mieszkaja w sasiednim pokoiku z Mamą... W innych pokojach mieszkaja jeszcze 4 psiaki Irenki i 2 tymczasy którym szukamy bezskutecznie domu... O 6 kotach stacjon. i tymczas. nie wspomnę... 11 psów !!!! .horror...To wszysko spada na jedna osobę....!!!! Rodzinka o której jest watek została w pospiechu wzieta ze schronu,gdyz nastepnego dnia miała byc wywieziona do innego.A że jeden szczeniulek w schronie juz umarl,trzeba było ratować resztę... Balismy sie o maluchy, ale nie zakładalismy że Lilcia zachoruje...I to tak cięzko... Bardzo dziekujemy za zainteresowanie.. Każda sugestia, każda forma pomocy jest ogromnie cenna........ Same nie poradzimy sobie.....!:shake::-( Quote
IVV Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 [quote name='togaa']lilunia jest pod domową opieką u irenki . Codziennie jest dowożona na kroplówki.... Szczeniule mieszkaja w sasiednim pokoiku z mamą... W innych pokojach mieszkaja jeszcze 4 psiaki irenki i 2 tymczasy którym szukamy bezskutecznie domu... O 6 kotach stacjon. I tymczas. Nie wspomnę... 11 psów !!!! .horror...to wszysko spada na jedna osobę....!!!! rodzinka o której jest watek została w pospiechu wzieta ze schronu,gdyz nastepnego dnia miała byc wywieziona do innego.a że jeden szczeniulek w schronie juz umarl,trzeba było ratować resztę... Balismy sie o maluchy, ale nie zakładalismy że lilcia zachoruje...i to tak cięzko... Bardzo dziekujemy za zainteresowanie.. Każda sugestia, każda forma pomocy jest ogromnie cenna........ Same nie poradzimy sobie.....!:shake::-( wsparcie finansowe pilnie potrzebne !!!!!!!! Quote
kinga_kinga7 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 szczeniaczki są urocze:) Na razie nie mogę wesprzeć,ale będę zaglądać i trzymać kciuki za psiaki;) Quote
E-S Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Jestem i ja. Te wymioty + objawy neurologiczne - sztywność łapek - to nie nosówka przypadkiem ? Faza pokarmowa z objawem póki co jednorazowym neurologicznym ? I to takie raz lepiej - raz gorzej, huśtawka, jest dość charakterystyczne dla nosówki. Lilka ma gorączkę ? Musi dostawać coś na odporność, wirus nosówki zabija układ immunologiczny, nawet jeśli to nie nosówka - nie zaszkodzi jej podawać immunowit. Jesli nosówka - to koszmar, leczenie jest bardzo długotrwałe - nawet do 2 mies i kosztowne - kilka tys. zł, a przeżywa raptem 10 % psów :( Pies jeśli uda się go uratować zaraża jeszcze przez 6 mies. i nie może mieć kontaktu z nieszczepionymi psami. Niestety nawet po wyleczeniu mogą pozostać objawy neurologiczne. Finansowo teraz z powodu własnej choroby sama potrzebuję pomocy, więc niestety nie wspomogę. Quote
NiJaSe Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 na parwo i nosowke są testy płytkowe 10 minut i jest wynik ,moze warto zrobic na wszelki wypadek ? Quote
E-S Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 NiJaSe napisał(a):na parwo i nosowke są testy płytkowe 10 minut i jest wynik ,moze warto zrobic na wszelki wypadek ? W Lublinie taki test kosztuje 40 zł. Lepsze byłoby już parwo niż nosówka :( Quote
Plicha Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Matko, nie straszcie, czy ona miała robione te testy?? Quote
E-S Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Takie info dla Pani Ireny, która ma na głowie to wszystko - niezależnie od tego jaki to wirus - warto byłoby albo odkażać powietrze lejąc ze 20 kropel tea tree na gorącą wodę i niech sobie z garnka paruje, albo są takie lampy ... eee ... może ktoś wie jak one się nazywają, kwarcówki ? Też zabijają wirusy i bakterie w powietrzu w pomieszczeniu. sporo ludzi kiedyś je miało, moze mozna od kogoś pozyczyć na ten czas ? Quote
carolinascotties Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Ciotki zrobie bazarek w tygodniu - niestety nie mam polskiego konta - wiec albo wysle rzeczy na bazarek do kogos, kto da swoje konto i powysyla rzeczy do kupujacych...albo....nie wiem ;) oczywiscie ja moge zalozyc watek-zrobie opisy i zdjecia - a rzeczy i konto bedA U INNEJ OSOBY :) Quote
NiJaSe Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 LAmpa kwarcowa , nam nasze wetki pozyczają własnie zeby mieszkanie odkazić na wszelki wypadek Quote
Nevada Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 strasznie smutne to wszystko :-(, a nie ma tu na dogo więcej osób z Bielsko-Białej? Może ktoś mógłby pomóc w takich codziennych czynnosciach, bo jak długo tak jeszcze pociągniecie? poproszę nr konta na pw postaram się też coś przesłać, pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Lilusię, resztę cudnej gromadki (maluchy są słodkie) i za Was żebyście podołały wszystkiemu bo pracy macie ponad miarę... Quote
E-S Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Właśnie, to ponad ludzkie siły (tzn. opieka nad tyloma zwierzętami + ciężko chorą Lilką) - nie ma jakiegoś szpitalika, izolatki, oczywiście nie po bajońskich cenach bo wszyscy ledwo zipią finansowo ? Quote
jostel5 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 E-S napisał(a):Właśnie, to ponad ludzkie siły (tzn. opieka nad tyloma zwierzętami + ciężko chorą Lilką) - nie ma jakiegoś szpitalika, izolatki, oczywiście nie po bajońskich cenach bo wszyscy ledwo zipią finansowo ? No właśnie! Żeby pomagać skutecznie,potrzebne są -niestety-pieniądze,a tych wciąż za mało...Boję się już wchodzić na Dogomanię,bo tyle tu nieszczęścia ,a możliwości pomocy finansowej mam już tak strasznie ograniczone! Trzymam kciuki za malutką. Quote
IVV Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Potrzebna pilna pomoc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
E-S Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Alicja napisał(a):a miała mała zrobione badanie na bebeszje? Gdyby to była babeszjoza to miałaby anemię, lub - o ile jeszcze nie osiągnęła takiego pułapu - znacznie obniżoną liczbę erytrocytów - a jak wynika z wątku kilkakrotne badania krwi świadczą, że wyniki bdb - za wyj. leukocytów - co świadczy o ataku wirusowym, ew. bakteryjnym lub mieszanym tle choroby (nadkażenie bakteryjne w wirusówce) - a nie o pierwotniakach. Nie ma problemów z oddawaniem moczu, mocz normalnego zabarwienia, nie ma zażółcenia dziąseł. Nie ma więc raczej żadnych wskazań do traktowania biegunki i wymiotów + objawów neurologicznych - sztywnienie łap - jak babeszjozy. Quote
ona03 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Piątkowe zdjęcia Lili z USG ,przepraszam, że z takim opóźnienie:oops: Quote
E-S Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Potwornie biedna psinka ... :( strasznie ... płakac się chce - ale to w niczym bidzie malutkiej nie pomoże. Quote
Niebieska713 Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 E-S napisał(a):Potwornie biedna psinka ... :( strasznie ... płakac się chce - ale to w niczym bidzie malutkiej nie pomoże. Czy to jest jakas tropikalna choroba,ze weci nie moga przez tyle czasu dojsc co jest biednej suni...???:-o :-o :-o Quote
IVV Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 pieniadze wyslane straszny bidulek:( WSPARCIE FINANSOWE PILNIE POTRZEBNE !!!!!! Quote
togaa Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 [quote name='E-S']Jestem i ja. Te wymioty + objawy neurologiczne - sztywność łapek - to nie nosówka przypadkiem ? Faza pokarmowa z objawem póki co jednorazowym neurologicznym ? I to takie raz lepiej - raz gorzej, huśtawka, jest dość charakterystyczne dla nosówki. Lilka ma gorączkę ? Musi dostawać coś na odporność, wirus nosówki zabija układ immunologiczny, nawet jeśli to nie nosówka - nie zaszkodzi jej podawać immunowit. Jesli nosówka - to koszmar, leczenie jest bardzo długotrwałe - nawet do 2 mies i kosztowne - kilka tys. zł, a przeżywa raptem 10 % psów :( Pies jeśli uda się go uratować zaraża jeszcze przez 6 mies. i nie może mieć kontaktu z nieszczepionymi psami. Niestety nawet po wyleczeniu mogą pozostać objawy neurologiczne. Finansowo teraz z powodu własnej choroby sama potrzebuję pomocy, więc niestety nie wspomogę. We wtorek bedziemy mieli pewność. Modlę sie ,żeby to nie to..... Tak,wiem o dwuszczytowym przebiegu gorączki, ale u Lilki nie zauwazylismy tego. Co nie znaczy że nie było... Za pól godz. jedziemy na kroplowke a potem prawie cały dzień bedę poza netem. Prosze, zagladajcie tutaj... Może chociaz finansowo ruszymy mały kroczek naprzód. W poniedziałek będzie wystawiona kolejna faktura, to bubu będzie mogła uaktualnić stan finansów... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.