NiJaSe Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 postaram się o zdjecia i jakies nowe filmiki , ostatnio się troche opuścilam ale musialam zrobic jakies sto tysiecy badan ,ktore mialam zlecone , pozatym laski maja koniec roku szkolnego , Omen znowu zaczął chorować i jakoś nie mogę się ogarnąć. Quote
koosiek Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='aneta.w']po pierwsze to kości nie KOście :) ( usmialam się bo w pierwszysm poście taką literówkę strzeliłam ) ale teraz serio dziś dzwoniląm do Toz nie wiem jakoś nie bardzo chyba zrozumieli zę to pilne. mam dostać maila jak będzie po interwencji. A wiadomo kiedy to będzie?? może pies jest juz ledwo ciepły . poza tym po tej interwencji SM boje sie że oni ( właściciele ) mogli mu coś zrobić to są nienormalni ludzi zwłaszcza ta dziewczyna. taka agresywna jest zawsze. i nie zachowuje się jak narmalne dziecko w jej wieku chodzi ,wyklina małe dzieci mowi że idze sie pobawić kogoś zabić i takie tam ... Boze jeszcze od 21.06 jej nie widziałam z tym psem ...nie wiem :( czuję że będzie za późno trzymam kciuki za psine i nie rozumiem gdzie jejst opiekun tej dziewczynki:( co to za ludzie...[/QUOTE] Może i tym dzieckiem warto się zainteresować, zgłosić opiece społecznej? Ile ta dziewczynka ma lat? Lecę czytać, co z Omenkiem :( Quote
Awit Posted June 24, 2010 Author Posted June 24, 2010 No właśnie, bo być może w tym domu źle się dzieje, a rodzice nie zapewniają dziecku właściwej opieki. Quote
marra Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Tez jestem za tym żeby opiekę społeczną zainteresowac tym "przypadkiem". Quote
aneta.w Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='marra']Tez jestem za tym żeby opiekę społeczną zainteresowac tym "przypadkiem".[/QUOTE] Witam moje Kochane nie wiem co się w tej sprawie dzieje nie dostalam zadnego maila ani nic w tym stylu niestety przez dwa dni bede w szkole mam egzaminy przez te psie historie ciężko mi ogarnąć studia :( i nie będe w kontakcie z nikim bo późno wrócę.. może kots lepiej wie jak pociągnać tą sprawe ???i jest z Warszawy?? dzis widzialąm kolejną ofire piesek zbłąkany przy Hali Banacha nikt nawet się za nim nie obejrzał chcialąm go wziać, zlapać a on w nogi i w końcu mi uciekl przeszlam jakis kilometr za nim za każdym razem przyspieszal jak go wolaląm ;( był przerażony ale nie byl wychudzony nie wiem :( moze wiedzial dokąd isć czasem ludzie na takie "spacery " psy wypuszczaja ....to straszne oby udala mu się przeżyc i przetrwać moze gdzieś dojdzie kto się nad nim zlituje oby tylko tak nie uciekał jak przede mna :( Quote
koosiek Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Aneta.w, w którym dokładnie miejscu przy HB? Jak piesek wyglądał? Quote
aneta.w Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 czarny do kolana dluższa sirść pyzczek czarno podpalany przy uszkach puszysta sierść czarny kundelek z beąrem na łapkach i pyszczku, puszysta kita Quote
aneta.w Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 dzis widzialam się z koleżanka ktora mieszka w tym samym bloku co ten piesek co taki chudy byl o czym wspominaląm wcześniej i od 21.06 nie widziała ani dziewczyny ani tego psa ;( Quote
aneta.w Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 dodatkowo dzwonilam na straz miejska powiedzieli ze notaka zostala sporządzona i sprawa jest w toku tylko ciekawe co oni w tym kierunku zrobią? przyjada pewnie za mieściąc i po psie nie będzie ani śladu bo juz dzis nie wiadomo co sie z nim dzieje Quote
koosiek Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='aneta.w']czarny do kolana dluższa sirść pyzczek czarno podpalany przy uszkach puszysta sierść czarny kundelek z beąrem na łapkach i pyszczku, puszysta kita[/QUOTE] Podpytam znajomych z okolic, czy go kojarzą. Quote
Lolalola Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 kurcze,ale tragedia z tym psem...........zdecydowanie cala rodzina powien sie ktos zainteresowac i zajac,zachowanie jakie opisujesz do normalnych nie nalezy.......duzo jest "wariatow"na tym swiecie,ale katastrofa jest gdy w ich rece wpada zwierze,bardzo ubolewam nad tym pieskiem....:( .................dla Lilunki buziak............:) Quote
Awit Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Aneta.W jeśli znasz adres tej dziewczyny, a Twoja koleżanka na pewno zna, to zadzwoń do Ośrodka Opieki Społecznej, dla tej dzielnicy. Poproś o rozmowę z osobą zajmującą się tym adresem, podaj nazwę i numer ulicy. Opiekunce społecznej normalnie telefonicznie zgłoś tę sytuację, z podaniem adresu tej rodziny lub nazwiska. Może być tak, że ta rodzina jako nie funkcjonująca normalnie jest pod ich opieką i ona ich zna, więc po prostu się z nimi skontaktuje lub dodatkowo jakiś wywiad przeprowadzi. A jeśli ci nie zna, to Ty im zgłosisz tą rodzinę, niech ona CI powie co można dalej zrobić, jeśli Ty jako osoba postronna podejrzewasz i zgłaszasz, iż tam coś się dzieje. Ona jako pracownik instytucji ma obowiązek zająć się tym dalej czy zgłosić np. na policję. Quote
Awit Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Aha, tylko nie przekazuj nikomu niczego, najwyżej zadzwonisz jak już pracownik socjalny zajmujący się tym terenem będzie w ośrodku. Quote
aneta.w Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 słyszałam że u nich kilka razy w tygodniu ktoś jest z tych slużb różnych ale nie wiem dkładnie. szczerze to mnie ten pies najbardziej obchodzi i o niego mi tu chodzi i o niego się teraz martwie. Quote
Plicha Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Pies trafił w bardzo złe ręce ale jakie to dziecko ma życie że tyle nienawiści w nim :shake: bardzo zle to wszystko wyglada :shake: Quote
aneta.w Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 dziś wracajac ze szkoly natknelam się na tę dziewczynę bawila sie na podwórku bez psa. zagadałam do niej że ma ładnego pieska zapytalam ja się czuje i powiedzialąm że bardzo chętnie kupie mu prezent czyli puszke z jedzeniem czy coś innego powiedziała ze piesek czuje sie lepiej ze dalą mu jeść i pić to powiedzialąm ze bardzo chetnie bym go poglaskałą bo kocham pieski ....i moze jutro uda mi sie zobaczyc pieska chciałam nawiązać kontak z nią żeby mieć informacje co do psa nie moglam przy tym być agresywna i zaborcza bo by mogla zle zareagować tak to dogadalam sie z nia w miare mozliwosci Quote
aneta.w Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 myśle że tak ok 12-13 lat moze jutro pójde tam i może ją spotkam Quote
marra Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Tak,tak to dobry pomysł,z dziecka wyciągniesz co tam się dzieje,ja też odbierałam psa pewnej rodzinie i wywiad zrobiłam najpierw z dzieckiem gdzies tam w trakcie zabawy :D tylko trzeba zdobyć zaufanie,tym bardziej że dziecko agresywne... Quote
Lolalola Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 zycze powodzenia i mam nadzieje,ze uda sie pomoc piesiowi..........;) Quote
koosiek Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Aneta.w, proponuję, żebyś założyła oddzielny wątek dla tego psiaka na mazowieckim, bo teraz trudno się doszukać na tym wątku informacji o Lilce ;) Quote
mru Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 ja Lile widziałam w sobote, ale przezde mną uciekała :P hehe sama bym przed sobą uciekała co dziwne nie widziałam NiJaSe - gdzieś się ukryła pfff Quote
aneta.w Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 jasne rozumiem. tylko ja nie mam czasu na to. rozmawialąm z dziewczyna boi się wszystkiego pies podobno ma raka jelit kupiłam mu dziś jedzenie puszki i suchą karme. jedna go nie widziałąm więc moze na odczep się tak mowią Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.