Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 708
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='NiJaSe']Viola wszytsko jest tu
http://www.dogomania.pl/threads/186507-Znaleziony-m%C5%82ody-haszczak-w-okolicy-Wyszkowa-!!POTRZEBNE-WSPARCIE-NA-LECZENIE-!!!
na chyba trzech ostatnich stronach jest opisane co sie z nim dzialo , przepraszam ze nie skroce ale nie chce zasmiecac watku Lilce

Nijase, dzieki za odpowiedz, odwiedze ten watek, jasne,ze nie mozna na watku innej psiny.

A tu macie link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie?

http://www.dogomania.pl/threads/1857...ce-quot/page19

mail: adamwawer@interia.pl

jego post:

Tak, to ja, ale ksywka anioł mi się nie podoba Jeśli macie jakiegoś psiaka lub cokolwiek innego do przewiezienia do chętnie pomogępozdrawiam, moj tel 781 10-01-76
latam na trasie oława, wawa i wogole 4 woj-mazowsze, lublin, kielce, łódz, pozdrawiam

i drugi:

27-05-2010 22:44 #185
adascbr


Zarejestrowany
May 2010
Postów
6

Witam wszystkich, chciałbym się sprostować, bo może ja dałem ciała Kiedys jakieś 4 lata temu woziłem psiaki kilka razy przez całą Polske, i pewna Pani z Wrocławia nadała mi ksywę "anioł". Mierziło mnie to, ale to prawda, kocham zwierzęta bardzo, nie raz miałem obesrane lub obrzygane auto. Pewnego razu wioząc dwa jamniki ze szczecina do wrocławia, pod samym szczecinem obrzygały mi auto dokumentnie (nawet drążek zmiany biegów był zafajdany)-jechałem tak ponad 400 km w lipcu-30 stopni bez klimatyzacji. Nieraz miałem sytuacje, że zabierałem psy z drogi. Raz zabrałem owczarka niemieckiego, który leżał w środku lasu. Gdy auto się zatrzymało podbiegł, ale zobaczył, że "to nie to" i położył sie dalej. Wsadziłem go na siłę z kolegą i zawiozłem do oławy (nie muszę nikomu mówić jak bidak śmierdział). Znalazłem mu sponsora, który pozwolił mu dojść sobie "do końca" u pewnych ludzi. Płacił za jego leki, utrzymanie. Uwierzcie mi, że takich sytuacji miałem dziesiątki, ale są takie sytuacje jak ta, że poprostu niemam możliwości. Próbowałem go lapać, ale uciekał. Powiem wam tylko, że specjalnie pogoniłem pracownika moim autem, żeby go zawiózł do oławy.
Uratowałem psa potrąconego w sylwestra, w związku z czym na imprezę dotarłem przed dwunastą Uwierzcie mi, takich sytuacji miałem dziesiątki. Ja nawet wróble potrącone przez auto wożę do weterynarza. Dlatego jeśli ktoś myśli, że to ja tego psa zostawiłem na drodze (bo takie słuchy mnie doszły) to powiem jedno- nie zmrużyłem oka jak zobaczyłem tego psa drugim razem (pierwszym razem myślałem, że to tubylec).
Jeśli mogę wam jakoś pomóc, to dajcie znać, zawsze mogę gdzieś "Coś" przewieźć. Poruszam się po woj. mazowieckim, łódzkim, lubelskim, swietokrzyskim. Moj tel 781-10-01-76. Jak tylko będę miał możliwość to chętnie pomogę.


trzeba zapisac jego dane, ciagle transport potrzebny!

Posted

viola005 napisał(a):
A tu macie link transportowy, doklejam cytaty z postow tego pana oraz jego namiary, nazywa sie chyba Adam, jak wynika z podanego maila, zapiszcie te dane, co chwila potrzebny jest transport, nie?


W sumie nawet chwilę zastanawiałam się, czy do niego nie uderzać, jak okazało się, ze NiJaSe nie może jeszcze wziąć małej. No, ale wszystko się udało załatwić, więc nie było takiej potrzeby.

A tak w ogóle, to kto chce jamnika? Znalazłyśmy w niedzielę ze znajomą potwora, który gryzł, szarpał się i rzucał... A w samochodzie łaził mi po głowie (dosłownie!) i przytulał :loveu:

Posted

musimy pomalutku doprecyzować dzin i pore przyjazdu Liluni do nas na DT :) , mam nadzieje ze Omen tez do tego czasu mimo wszystko odzyska chociaz troche sil i wróci do zdrowia

Posted

[video=youtube;OaYIbNg04xY]http://www.youtube.com/watch?v=OaYIbNg04xY[/video]

Filmik jeszcze z pierwszego dnia po przyjeździe.

Jak dotąd udało jej się załapać, że należy załatwiać się na spacerku. No i spać na mięciutkim posłanku. Ani tego, ani tego wcześniej nie wiedziała. Najwyraźniej ani chwili nie spędziła w domu :-( Grażyna wytrwale mościła ją na miękkich podusiach, a ona i tak kładła się na podłodze. I tak w koło, aż osiągnęła sukces wychowawczy i Lila śpi na posłanku. Została odrobaczona (miała po tym paskudną sraczkę). Nie ma za bardzo apetytu, chociaż chudziutka jest. Najlepiej czuje się w towarzystwie Maciejki, psa, z którym przyjechała. Wszystkiego się od nieo uczy i bardzo go pilnuje.

Już nie ma takiej tragedii przy wychodzeniu i wchodzeniu do domu jak była na początku. Niedługo pewnie będzie sama do Grażyny przychodziła :-)

Posted

Sliczna jest i chyba spokojniutka , smutno się czyta jże nie wiedziała co to podusie :(

hmmm ... a moja córka na skrzyżowaniu ulic w pobliżu działek namierzyła dzisiaj sukę z małymi chyba bo cycuchy ma wielkie , chudziutką jak szkielecik , zawiozła jej jedzenie , sunia pochłonęła w momencie ... jutro podjedziemy tam razem i popatrzymy i wypytamy co i jak jak będzie kogo .....

Posted

czesc Liluniu!!!oj bidunia nie wiedziec co to podusie:(wkrotce sie tego wszystkiego nauczysz..
Spokojna,sliczna sunieczka...humorek pewnie wkrotce tez nadejdzie!

Lilk_a to trzeba pewnie bedzie nastepna psine ratowac,skoro chudzinka z dziecmi to pewnie skazana sama na siebie:(:(

Posted

Na tym filmiku widać to, o czym pisałam - Lilka niby się chowa, niby ucieka, ale jednak jest ciekawska, rozgląda się, interesuje otoczeniem. Będzie dobrze :)

A kiedy przeprowadzka małej?

Posted

heh no to ja mam dla was złe wieści ;)..... u mnie psy nie wiem jakim sposobem ale w tempie expresowym łapia do czego słuzy łóżko :evil_lol: , pare innych "złych" nawyków niestety też ;) , mam nadzieje ze Lilka szybko sie odnajdzie w moim stadku ,one są przyjaźnie nastawione do pojawiających sie zwierząt i starają sie nie być absorbujące na siłe noooo....poza kotem Stefanem ,ktory na siłe chce rozkochac w sobie każde psa jaki pojawia sie na horyzoncie :evil_lol:

Posted

jejciu - bidulka, taka zestresowana, ale najważniejsze, że ciekawa otoczenia, że jest otwarta na nowe rzeczy.
przynajmniej wiadomo, że mimo strachu - chce poznać świat i domyślam się, że szybko się na niego otworzy :)

Posted

A do azylu trafiły wczoraj dwie takie Lilki (a właściwie Lilka i Lilek ;) ), tylko z trochę jaśniejszymi łatkami... Ale są o wiele bardziej ufne, więc szybko znajdą domy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...