NiJaSe Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 o cudzie Lilka nie zsikała się w nocy za to rano siknęła na dworzu , chyba sposób szmatkowy pomógł :D:D:D heh i mam już trzy kaszlaki w domu Jadzia , Omen i Lilka czyli Ci , Setki Niyi narazie nie ruszylo ale to może dlatego ,że one się alienują bo to przeciez poważne ,dostojne matrony są i się z gówniarstwem nie bedą zadawać ;) Quote
Lolalola Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Agnieszka K z Sosnowca to ja:) Lilunka nie kaszelkaj i siusiaj tam gdzie trzeba;)sciskam Cie pieseczku!!!!!!!! Quote
koosiek Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 magenka1 napisał(a):Mały offik : Cioteczki zajrzyjcie proszę na bazarek dla Marcel, który został zabrany z Szydłowca gdzie jest mnóstwo psiaków na ulicy http://www.dogomania.pl/threads/187580-Bazarek-dla-Marcela.-Ro%C5%BCno%C5%9Bci.-ZAPRASZAMY.-BAZAREK-TRWA-DO-25.06.2010-godz.-22.00 Ja się przyłączę do offa ;) Marcelino piękny pies, a szczęścia nie ma :( NiJaSe napisał(a):Idusiek hehe a co mam nie wpuscic , jak ktos sie nie boi wszedobylskich kłakow i kocio-psiego komitetu powitalnego to ja nie widze przeciwskazań :D A ja się jakoś w tym tygodniu będę dopraszać o zapowiedziany spacerek ;) Ale to się odezwę po weekendzie, mam nadzieję, że uda się spotkać :) NiJaSe napisał(a):o cudzie Lilka nie zsikała się w nocy za to rano siknęła na dworzu , chyba sposób szmatkowy pomógł :D:D:D heh i mam już trzy kaszlaki w domu Jadzia , Omen i Lilka czyli Ci , Setki Niyi narazie nie ruszylo ale to może dlatego ,że one się alienują bo to przeciez poważne ,dostojne matrony są i się z gówniarstwem nie bedą zadawać ;) Eh, mam nadzieję, że to faktycznie tak szybko przejdzie, jak pisze Plicha :roll: Quote
Awit Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 Też trzymam kciuki za niesikanie w domu. To rano poleciałyście na dwór i tam zrobiła? I ona cały czas w dzień nie załatwia się? Całuski dla kaszlących mordek....Oby poprzechodziło szybko. Quote
NiJaSe Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Lilunia kaszle coraz rzadziej i coraz słabiej , Omen tez trocszke pokasłuje ale tak lightowo , Jadzi przeszło całkiem a Setki i Niyi zupelnie nie ruszyło. Lilka sika troche w domu , troche na dworzu ale to juz krok do przodu wiec mysle .że niebawem bedzie tylko na dworzu :) Quote
Awit Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Czyli Lilcia już więcej razy się załatwia niż tylko raz... Znaczy napięcie puszcza Quote
magenka1 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Cioteczki kopiuję z innego wątku bo w Wawy coś może doradzicie dziewczynie: Witam szczerze Was wspieram i trzymam kciuki ale przepraszam bardzo Mam problem jestem mieszkanką Wierzbna W Warszawie i obok mnie rozgrywa się tragedia... Rodzina : dziwna ciągle interwęcje ,proszę pomóżcie może wspolnie uratujemy psią iostotę dziś zobaczyłam jak dziewczyna z sasiedniego bloku wyprowadza psa Szkelet doslownie, wszystkie koście można policzyc kręgoslupa i miednicy to jest pies mieszanieć ma jakiegoś guza kolo odbytu ma problemy z zalatwianiem potrzeb fizjologicznych z tego co zauwarzylam . Dzewczyna chora psychicznie nie widzi problemu a pies wg mnie juz na skraju agonii bardzo proszę pomóżcie znam wszystkie namiary adres i sytuacje to jest dziewczynka która wyprowdza psa jest badzo agresywna w stosunku do dzieci bawiących się na podworku psa traktuje przedmoitowo po rozmowie z nia wywnioskowalam że nie widzi problemu rodzice jak by ich nie bylo, pieś ledwo słania sie na nogach blagam, może ktoś zna jaką fundację czy coś ,sprawa zgloszona na straż miejską nić nie dalo nie przyjechal patroł interwencyjny eko ,tylko zwykly w dodatku tamci odmówili twierdząc że inni byli w goszej sytuacji bardzo porszę pies jest naprawdę zaniedbany i chudy że daj Boze aby przeżyl następny dzień blagam może ktoś zna jakąś fundację czy ktoś kto może to dalej ruszyć. niestety nie mam foto ale wierzcie mi takiego stanu psa nie widzialam nigdy chyba że w kronikach gdzie juz nic niestety nie da się zrobić ,proszę o kontakt moze ktoś chce i moze pomóc jakaś interwencja czy coś ja zawsze chętna i proszę o pomoć w imieniu tej psiny Aneta mój mail wielaan@gmail.com przpraszam że ,tu może ktoś jest z Warszawy ;( Quote
koosiek Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Magenka, to strasznie, co piszesz :( Nie mam pomysłu, kto mógłby pomóc, teraz jest zastój, wszyscy są zapchani, nie ma kasy... Może próbować dzwonić do Psiego Anioła: 501 258 303, ale to na własną odpowiedzialność :roll: TOZ? Straż miejska już widzę była... W takich sytuacjach chyba najlepiej najpierw uzbierać na hotel i leczenie psa, a fundację poprosić tylko o pomoc w odebraniu psa :( Quote
marra Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Gdyby to było bliżej...spróbuj na TOZ zadzwonić,może akurat przyjadą,podaję namiary : Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Zarząd Główny w Warszawie ul. Noakowskiego 4, 00-666 Warszawa tel. 0-22 825-75-35, faks 0-22 825-60-49 toz@toz.pl Inna opcja jest taka żeby porozmawiać z tymi ludźmi czy by oddali psa o ile jest możliwośc żebyś go zabrała do siebie.Trzeba coś zrobić ;( Quote
NiJaSe Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 straz dla zwierząt moze [FONT=Verdana]ul. Puławska 7/9, 02-515 Warszawa Tel. (+48 22) 353 50 60 Faks: (+48 22) 353 95 19 [/FONT] Quote
idusiek Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 anioł nie wezmie, przytul psa równiez, emir za daleko, do SM juz dzwoniła wiec wie jak działa... - przerabiałam to ostatnio z psem na mokotowie..:( ja bym do SdZ i do TOZu dzwoniła- jak najszybciej i dodatkowo maila wysłała, zeby nie było, ze nie było zgłoszenia. Quote
marra Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Dzwonić,próbować gdzie się da !! Trzymam kciuki. Quote
magenka1 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 To napisała cioteczka anetaW już jej przekazałam link , gdzie doradzacie Quote
Lolalola Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 wracajcie do zdrowia psiaki!!!bez kaszelkania bo sie tu martwia i martwia!!!!!!! straszna historia z tym psiakiem..........rece,nogi opadaja,co tu zrobic??...:( Quote
aneta.w Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 po pierwsze to kości nie KOście :) ( usmialam się bo w pierwszysm poście taką literówkę strzeliłam ) ale teraz serio dziś dzwoniląm do Toz nie wiem jakoś nie bardzo chyba zrozumieli zę to pilne. mam dostać maila jak będzie po interwencji. A wiadomo kiedy to będzie?? może pies jest juz ledwo ciepły . poza tym po tej interwencji SM boje sie że oni ( właściciele ) mogli mu coś zrobić to są nienormalni ludzi zwłaszcza ta dziewczyna. taka agresywna jest zawsze. i nie zachowuje się jak narmalne dziecko w jej wieku chodzi ,wyklina małe dzieci mowi że idze sie pobawić kogoś zabić i takie tam ... Boze jeszcze od 21.06 jej nie widziałam z tym psem ...nie wiem :( czuję że będzie za późno trzymam kciuki za psine i nie rozumiem gdzie jejst opiekun tej dziewczynki:( co to za ludzie... Quote
aneta.w Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 co do wyglądu to podobnie wygłąda do Ramzesa z banerku powyżej chodzi o stan wychudzenia jeszcze bym zarezykowała stwierdzenie że mial kości kręgosłupa bardziej wystające. Wyglądał gorzej od tego powyżej :( niestety Quote
NiJaSe Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 aneta zadzwon jeszcze do strazy dla zwierzat poza TOzem Quote
NiJaSe Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 A Lilka się własnie dziko po mieszkaniu z kotem Stefanem ganiają :D ,istne szaleństwo :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.