Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

próbowałam i po jedzeniu , z nią samą też wychodziłam tak żeby inne psy jej nie rozpraszały , o porach różnych też próbowałam bo może akurat trafie ... i nic jakby jej się tam na amen zacisnęło a rano wstaje i nalane ...no i po ptokach bo nawet jej ochrzanic nie mam jak , musiałbym ją na gorącym uczynku złapać. Ona zupełnie nie kapuje że na spacer idziemy min,po to żeby się załatwić , ciszy się jak cholera jak jest na spacerku , tyłek jej lata ze szczęscia jak wściekły

  • Replies 708
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

koosiek napisał(a):
LadyBell, dzięki za ogłoszenia, zaraz wstawię do pierwszego postu!



Jej, mam nadzieję, że to nic poważnego, ona miała temperaturę w górnych granicach normy już w Nadarzynie :(

Co do załatwiania się w domu, to ile razy dziennie Lilka je? W jakich godzinach?


no mam nadzieje ,ze nic sie z tego nie rozwinie zobaczyy po tych tabletkach

a je ciepły mojry posiłek raz dziennie kolo 18 , no i zwierzyniec ma u mnie stały dostęp do suchego

Posted

i nigdy w zyciu się przy tobie nie załatwiła? never?
i kupy tez nie zrobiła?

kurde, moze być tak, że ona była bardzo mocno karcona za sikanie i robienie w domu, dlatego wstydzi sie w ogole wysikać przy człowieku i robi to tylko nocą - to moja teoria.

Zeby ja ośmielić - ale moze głupi pomysł- trzeba nagradzać sikanie i kupkanie innych psów;) ja bym tak probowała...

Posted

Najlepiej byłoby zrezygnować z suchego, bo wzmaga pragnienie, a mokre przesunąć na rano, ale rozumiem, że to raczej niewykonalne... Nie mam pomysłu, co jeszcze można zrobić. Też miałam taką tymczasowiczkę, która sikała chętnie i dużo, ale tylko w domu i też nic nie pomagało :roll: Ale tamta miała z 5 msc, z załatwiania się w domu wyrosła, Lilka jest starsza...

A ona ma jedno miejsce, w którym się załatwia?

Posted

idusiek napisał(a):
i nigdy w zyciu się przy tobie nie załatwiła? never?
i kupy tez nie zrobiła?

kurde, moze być tak, że ona była bardzo mocno karcona za sikanie i robienie w domu, dlatego wstydzi sie w ogole wysikać przy człowieku i robi to tylko nocą - to moja teoria.

Zeby ja ośmielić - ale moze głupi pomysł- trzeba nagradzać sikanie i kupkanie innych psów;) ja bym tak probowała...


Z tego, co mówił kierownik, ona była znaleziona pod jakimś mostem z siostrą, więc pewnie oszczeniła się tam jakaś dzika suka, Lilka raczej nigdy nie mieszkała w domu.

O, a pomysł z nagradzaniem reszty psów też dobry.

Posted

2 miesiące temu pojawił się u nas w domu nowy pies, ok. 1 rok.
Przez kilka dni też nie załatwiał sięani na podwórku, ani na spacerze, lał w domu.
Wracał ze spaceru i po chwili siku w domu ;)
Nauczył się przez to, że cierpliwie po każdym jedzonku od razu szedł na dwór. On jadł, ja już buty na nogi zakładałam i hopsa na dwór, początkowo tylko chodził i nic, wychodziłam z nim praktycznie co godzine, nawet jak smakołyka dostał, to jak zjadł to na dwór i tak z czasem się nauczył.

ale tutaj może być trudniej... bo Lilka siusia tylko raz i to w nocy... hm...

Posted

Koosiek załatwia się w róznych miejscach a to w kuchni a to w przedpokoju jak tam się jej akurat spodoba , skubana załatwia się raz na 24 godziny odrazu siknie i kupke strzeli ;p , chyba nie mam wyjścia tylko zarwać noc i przyczaić panienkę jak kuca wtedy zarobi ze szmacianki , potem pod pache i na dwór a jak juz na dworzu zrobi co trzeba to urządze przedstawienie łacznie z klękaniem przed nią ;).
Teraz jak wychodzi na spacer to zupelnie ale to zupelnie nie jest zainteresowana tym ,ze trzeba ukucnąc i siknąć mimo że jak reszta sika to dokładnie to miejsce obwąchuje ,ale jakoś jej się nie kojarzy że tez tak powinna , może macie racje że zaczne na potęge swoje stado chwalic za kazdy sik i kupe a co mi tam najwyżej uznają że pani całkiem już odbiło ;)

Posted

A rano po obudzeniu pokazujesz jej to co zrobiła? Że w domu się nie robi tylko na dworze?
Na pewno sobie przypomni że to jej odchody...
Moja Tereska po schronie przez 3 dni sikała dwa razy dziennie, potem dzień w dzień w domu i siku i kupa.
Całowanie i coś dobrego po załatwieniu na dworzu było, ale mocz też złapałam do badania. Na wszelki wypadek. Był ok.
Teraz raz na dwa m-ce siku zrobi w domu.
A jakbyś tak rano pokazała jej co zrobiła, pogadała, wzięła na dwór.
Jeszcze mi mądra myśl przyszła, może zamocz kawałek szmaty w tym moczu, zabierz ze sobą, połóż na trawę niech powącha swoje siki na tej trawie.
Może jej się skojarzy, że one tam mają być a nie w domu. Tam ją wygłaszcz....

Posted

hmmm z tą szmatką to dobra myśl , może to właśnie sposob
pokazywanie i gadanie po fakcie nic nie da , psy nie kojarza , co innego jakbym ją w trakcie przyłapała .....ale szmatkę zastosuje

Posted

Z tym kojarzeniem to nie wiadomo, niby pies czuje ale czy rozumie że chodzi o to że zrobił siku to kto wie. Dziwne że Lilka nie ma odruchu wysiusiania się częściej, raz na dobę to bardzo rzadko. W końcu pewnie załapie ale trochę cierpliwości trzeba będzie mieć :)
Super filmik z nauki samoobrony, najbardziej podoba mi się jak Lila siedzi i uważnie obserwuje jak to robia starsze koleżanki :) a potem ćwiczy :)

Posted

Nawet, jeśli skojarzy, że to jej, to nie będzie wiedziała, za co jest karana. Karać można tylko w trakcie, nie po. Inaczej Lilka będzie myśleć, że dostaje za to, że NiJaSe odkryła to, co ona zrobiła, nie za to, że zrobiła w ogóle. To bardzo zły pomysł, tym bardziej, że sunia z problemami lękowymi.

Natomiast pomysł ze szmatką ciekawy, może to pomoże?

Posted

dzisiaj byl test ze szmatką ,narazie bez efektu ale to tak pewnie kilka razy trzeba , poczekamy ,zobaczymy no może wreszcie zaskoczy , to mądra dziewczynka jest :)

Posted

idusiek napisał(a):
koosiek a czy Lilka ma ogłoszenia?
bo ja ją tylko na stronie chronu umiesciłam, Ladybell chyba tez trochę zrobiła, ale moze przydałoby sie Allegro?


Poza tymi ogłoszeniami raczej nie ma. Możesz wystawić jej allegro? Po weekendzie wysłałabym na wyróżnienie, ok?

ludwa napisał(a):
Jest wpłata od Agnieszki K z Sosnowca na 20 złotych


Już wpisuję w pierwszy post.

Ej, przyznać się, kto to jest Agnieszka K. z Sosnowca?

Posted

gdyby podstęp ze szmatką nie wypalił to wetka mówi ,że można jeszcze spróbować z klatką kenelową , w sensie zamknąć ją na noc bo na tak małej przestrzeni gdzie ma posłanie i miski nie powinna się załatwić a rano szybko pod pachę i na dwór , dla mnie ta klatka to już ostateczność , ja wiem że psu to krzywdy nie tobi ,ale jak sobie pomyśle że ona już swoje za kratami odsiedziala to jakoś nie mam ochoty znowu ją za nie wpychac chocby tylko na chwile.
A poza tym nasza panna :
1) opanowała jedzenie loda z łyżeczki i robi to z wielkim upodobaniem
2) chyba ma kaszek kenelowy bo dzisiaj w iagu dnia tak z dwa razy mi sie zaniosła to polecialam z nia do wetek raz jeszcze

Posted

NiJaSe napisał(a):

2) chyba ma kaszek kenelowy bo dzisiaj w iagu dnia tak z dwa razy mi sie zaniosła to polecialam z nia do wetek raz jeszcze


i co vet powiedział? a ona ma jakieś konkretne objawy: wydzielinę z nosa, gorączkę, jest apatyczna, często chrząka lub wymiotuje białą pianą??

Posted

ma temperaturę na górnej granicy czyli 39,47 st i kaszel , zadnych innych objawów , mam się nie martwić i przyszykować na to że ewentualnie wszystkie będą mi kaszlały ale niekoniecznie. Generalnie dawać jej dalej te tabletki co dostalam i obserwować ,jeżeli kaszel zaczał by się nasilać wtedy dostanie antybiotyk. Kaszel trwa ponoc 7 do 10 dni i zależy od wirusa i organizmu jak będzie przebiegał. Narazie nie ma się czym denerwować , Lilka została bardzo dokładnie osłuchana - nic niepokojącego nie sychać więc zle nie jest a ja mam podejść do tego jak do naszego ludzkiego kataru. Faktycznie u niej ten kaszel nie jest jakiś inwazyjny bo poza tym w południe ,kaszlnęla mi dopiero teraz. Ponoć bardzo dużo psiaków do 1,5 roku życia ma tą dolegliwość i nie jest to nic strasznego pod warunkiem oczywiście ,że się nie zaniedba. Dzisiejszą wizyte mialyśmy za free :) .... heheh a ja mam wogole jakieś prawo serii najpierw Omen z tą swoją paskudna chorobą , potem Setka i drożdzak w uchu a teraz Lilka , heheh tfu tfu tfu jeszcze Jadzia i Niya zostały ;p

Posted

Moje suńki tez kiedyś złapały kaszel kennelowy, kaszlały dość mocno ale antybiotyku nie brały tylko syropek z wapniem i rutinoskorbin i po kilku dniach przeszło :) Ale zarazliwe cholerstwo bo dużo psiaków w okolicy się wtedy tym zaraziło. Lileczka też na pewno szybko wyzdrowieje :)

Posted

Chcę zdementować podejrzenia, że miałam na myśli karanie Liluni za sikanie.
A broń Boże, mialam na myśli tylko pokazanie jej i mówienie, że tu się siku nie robi.
Powodzenia ze szmatką. Może po paru razach załapie
A pomysł z klatką chyba dobry, może jej potrzeba chwilowej nocnej izolacji aby z pełnym pęcherzem od razu znaleźć się na trawce.
NiJaSe ale masz zdrowie do latania po tych wetach.
Moje Teresa ze schronu wyszła ponoć zdrowa, ale kasłała jeszcze z paręnaście dni. Wet powiedziała, że utrzymujący się kaszel może być oznaką zarobaczenia. Więc je poodrobaczałam. I na szczęście Fredki nie zaraziła.
Więc może Twoje też nie zachorują.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...