Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie!
Trafił do mnie krakowski powodzianin. Z odzysku trafił- wzięła go sąsiadka ale nie dogał się z jej psem.
Cudny, młody, kochany- oszalałam na starcie i właściwie od pierwszej sekundy byłam pewna, ze zostanie.
Niestety tak się nie stało....
Dlatego, że on też oszalał z miłości, ale tylko do mnie... Uznał mnie za Panią resztę rodziny (męża i syna) natomiast najpierw ignorował potem postanowił ustawić ich przez warczenie i zęby :((
Zaczełam go ignorować, reszta rodziny natomiast zaczęła wyprowadzać, karmić, nagradzać, etc... Nie pomogło. W sumie 5 razy zaatakował mojego synka. Niegroźnie, ale jednak... Mąż zaprotestował. Ja się poddałam.

Odwiozłam go. Ale ciągle płaczę i zastanawiam się może ktoś z Was mógłby go wziąć?
Jest młodziutki, ale chował się od szczeniaka w schronisku na wybiegu i jest całkiem nieułożony...
Jest młody- więc na pewno do ułożenia. I na 100000% chce kogoś kochać.
On się bardzo ucieszył jak wrócił do schroniska. Ciągnął nas siłą do środka, mardał kikutem ogonka (ma obcięty), skakał z zachwytem po wszystkich pracownikach schroniska.
On ma w sobie naprawdę baaaaaaaaardzo dużo radości.
U mnie nazywał się BAŁ. W schornisku WARKOT. Ma półtora roku.
znalazłam jego zdjęcie: http://www.schronisko.krakow.pl/bigPicture.php?id=630
MOże ktoś go przygarnie?

Posted

Będę próbować. W schronisku mówili, że najbardziej przydałby się dla niego dom z ogrodem. Ja dodaję: dom z ogrodem i bez dzieci.
Wiedziałam, ze biorę go na dom tymczasowy.... WIerzyłam, że będzie stały. Nie udało się... NIe umiem sobie z tym poradzić.
Dzięki za listę miejsc do ogłaszania. Zaraz się za to zabieram.
To naprawdę cudowny, kochany psiak.

Posted

[quote name='alen']Będę próbować. W schronisku mówili, że najbardziej przydałby się dla niego dom z ogrodem. Ja dodaję: dom z ogrodem i bez dzieci.
Wiedziałam, ze biorę go na dom tymczasowy.... WIerzyłam, że będzie stały. Nie udało się... NIe umiem sobie z tym poradzić.
Dzięki za listę miejsc do ogłaszania. Zaraz się za to zabieram.
To naprawdę cudowny, kochany psiak.


Super, ogłaszaj gdzie się tylko da, jeśli masz możliwość możesz nawet wydrukować plakaty i porozwieszać w okolicy , czasem to działa .

Nie koniecznie dom bez dzieci, pies był w wielkim stresie po ewakuacji, na pewno nie zachowywał się do końca normalnie, może ktoś kto będzie wiedział jak postępować z takim psiakiem poradzi sobie i przy dziecku , ale oczywiście w rozmowie informowałabym o incydencie , w ogłoszeniach nie trzeba wg mnie tego pisać tylko później w rozmowie z potencjalnym domem .

Posted

Weżcie pod uwagę to jakie mu miłe imię nadano w schronisku, sugeruje ono , że problemowe zachowanie pieska pojawiło się również w schronisku, wg mnie jednak dom z dziećmi nie jest najlepszą opcją, dzieci to wyjątkowo stresujące stworzenia a piesek jak widać źle znosi stres.

Posted

emirko ! no chyba sobie żartujesz ze na serio bierzesz IMIE psa schroniskowe !

imie wymyśla sie od razu :roll: i zależne jest od inwencji twórczej osoby przyjmującej psa

To ze nad Warkotem trzeba pracować to oczywiste , ale trzeba brac pod uwage nagłą zmiane sytuacji w jakiej sie znalazł , stres ... jak rozmawiałam z pracownikami co sie działo ... oni znają swoje psy i oni widzieli ch przerażenie ...

. Osoby adoptujace jak najbardziej muszą być ostatecznie świadome sytuacji , ale z psem mozna pracowac równiez w schronisku , malzeałoby tylko zostac wolontariuszem i wystrczy poprosic o pomoc u kogoś kto potrafiłby poinstruować .

Posted

[quote name='agamika']emirko ! no chyba sobie żartujesz ze na serio bierzesz IMIE psa schroniskowe !

imie wymyśla sie od razu :roll: i zależne jest od inwencji twórczej osoby przyjmującej psa
[/QUOTE]

Tak sie wtrące nie w temacie.

Nie Emirka jedyna tak mysli. Imieniem sporo osób sie sugeruje! Nie mówię, że to mądre ale tak jest. Imię może być jakąś podpowiedzią, cos mówic o danym jegomościu. Ludzie, którzy przychodza zaadoptować, nie wiedza, że imiona wybiera się ot tak.

Np. był sobiew schronie Furio przepiekny...
albo amstaffy nazywane- koks, feta, bandyta, killer, taran :razz:

Posted

[quote name='alen']Będę próbować. W schronisku mówili, że najbardziej przydałby się dla niego dom z ogrodem. Ja dodaję: dom z ogrodem i bez dzieci.
Wiedziałam, ze biorę go na dom tymczasowy.... WIerzyłam, że będzie stały. Nie udało się... NIe umiem sobie z tym poradzić.
Dzięki za listę miejsc do ogłaszania. Zaraz się za to zabieram.
To naprawdę cudowny, kochany psiak.[/QUOTE]
Witaj, Alen. No, cóż, tak bywa. Poznałyśmy się przelotnie w azylu w sobotę. Jeszcze chcieliście pracować nad Warkotem, ja radziłam, żeby synek dawał mu jeść, wydawał komendy, żeby ustalić hierarchię. Zrobiliście co tylko było można, wiele osób już po pierwszym spięciu z udziałem dziecka by się poddało. Tak sobie myślę, że szkoda, żeby taki dobry domek przy takim wielkim sercu do zwierzaków jak Twoje był niezapsiony :-) Może jak odetchniecie po przejściach z Warkotem zechcesz rozważyć znalezienie psiego przyjaciela dla Waszej rodziny? Służę pomocą w schronisku w wyborze łagodnego psiaka. Już zaczynają wracać niestety, również młode i łagodne, który DT po prostu nie mogły zatrzymać. Dziś np. natknęłam się w jednym z boksów na niedużą, młodziutką, czarną suczkę, takiego słodziaczka gotowego zalizać człowieka na śmierć. A w sobotę na Kobierzyńską wróciła młoda sznaucerowata suczka, cichutka przytulanka rozdająca buziaki - sam miód! Szkoda tych psiaków, za chwilę powodziowe zamieszanie minie i znów będą miesiącami czekać na swoją szansę :-( Głowa do góry i odezwij się!

Posted

Imiona wybiera się ot tak i nie ot tak ;) jak napisano, imię zależy od inwencji osoby która je akurat wymyśla, a że wymyśla się je przy przyjęciu piesa to akurat Warkot chyba kogoś zainspirował do takiego imienia, ale sytuacja przyjmowania psa jest również wyjątkowo stresująca. Oczywiście nie jest regułą to że imię oddaje charakter psa, amstaffy często dostają tendencyjne imiona.
Jednak w przypadku pewnych imion warto dopytać bliżej pracowników o danego pieska, przykładem psiaka o imieniu inspirowanym jego zachowaniem jest np. Lęk... :P
Tak czy inaczej, trzymam kciuki za Warkota.

Posted

Co do imion.... To u mnie Warkot nazywał się BAŁ, bo jak przyszedł to się bardzo bał....

ABERO!
Dzięki za odzew! Ja na 1000 % skorzystam z Twojej oferty i to już niedługo. Jak tylko mi się życie ustabilizuje, bo w tej chwili mam ostry zakręt.... Bardzo chciałam się zastosować do Twoich wskazówek co do behawioralnego potraktowania Bała. Ale niestety taki moment w życiu, że nie mogłabym kontrolować środowiska. Męża praktycznie nie ma w domu, a syn zaczął się bać. A bać zaczął się po tym, jak nazajutrz po naszym spotkaniu w schronisku, ja rozmawiałam przez telefon, a Mały podszedł do Bałka z zabawką i zagadał do niego, a Bał wystartował z zębami....
Strasznie to trudne było. Decyzja też. Ale przemyślana.
Podobnie jak pewność, że skorzystam z Twojej oferty.
A wracając do Bała.... Nie wiem czy mogę o to prosić, ale może mogłabyś tutaj czy na priva napisać, jak mu tam. Czy zachowuje się jak przedtem? Czy nadal taki radosny?

No nic - idę pisać ogłoszenia :))

Posted

Będę jutro w schronisku, postaram się odnaleźć Warkota (nie wiem, czy psy już wracają do swoich starych boksów) i "pogadać" z nim troszkę :-) Podtrzymuję propozycję na 1000% :-) Wyślę namiary na mnie na priva.

Posted

Dziękuję!
Powiedziałabym "wycałuj go w nos", ale wiem, że przy jego skakaniu, to niewykonalne być może...
:))
Umieściłam ogłoszenia w wielu miejscach, może ktoś się znajdzie...

Posted

Odwiedziłam dziś Warkota. Jest na razie sam w swoim boksie. Nie zna mnie, więc entuzjazmu nie było. Niby chciał - dał się pogłaskać, ale się bał - szybko się cofał. Nie miałam niestety czasu wziać go na spacer, postaram się w czw. lub pt.

Posted

BOże...
Jak smutno!
Myślałam, że trafił do grupy. Na wybieg.... Nie do boksu.
Będę dalej pisać ogłoszenia.
Dziękuję, ze się odezwałaś.

Posted

alen napisał(a):
BOże...
Jak smutno!
Myślałam, że trafił do grupy. Na wybieg.... Nie do boksu.
Będę dalej pisać ogłoszenia.
Dziękuję, ze się odezwałaś.


Myślę, że długo sam nie będzie, trochę psów jednak wraca. Pewnie potrzebuje paru dni, żeby się przyzwyczaić po kolejnej zmianie. Ogłoszenia często działają, trzeba próbować.

Posted

alen psy po powrocie wracają na "swoje miejsca". To że on jest sam na boksie to tylko kwestia czasu, bo na pewno dołączą do niego jego towarzysze z którymi "mieszkał" wczesniej

Posted

Cóż...
Jak wrócą Bałkowi będzie lepiej....
Ale życzę im, żeby nie wracały!!!
Wtedy i jego szybciej ktoś weźmie!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...