Ingrid44 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Czekam na wiesci i jestem zaszokowana sytuacja Zuczka . Quote
Bjuta Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Nie mam pojęcia jakie plany ma Daśka - nie odbiera telefonów, nie odpisuje na smsy - rozumiem, że pojechała. Jeśli nie, to ja pojadę w czwartek (jeśli Mikoadzie się uda wygospodarować dzień). Wszystko to jest przygnębiające i niestety powoduje, że już naprawdę nikt nikomu nie wierzy. Kiedy na wątku Żuczka pojawił się pomysł poszczucia Kikou US - odznaczyłam go z subskrypcji. Zdecydowałam też, że jak już wyjaśni się sprawa hoteliku u Kasi, ograniczam swoją działalność na dogo tylko do wątków, na których muszę być - czyli tam, gdzie prowadzę księgowość. No i do tych, które zakładałam - z tych się oczywiście nie zamierzam wycofać. Bardzo żałuję, że nie udało mi się Kikou namówić na napisanie jak to wszystko wygląda z jej perspektywy. W tej chwili najważniejsze jest, żeby ktoś pojechał do Gryfowa, porozmawiał z Kasią, zorientował się w sytuacji i porobił zdjęcia całego stadka. Uda się to tylko jeśli ten ktoś naprawdę będzie chciał zrozumieć sytuację, a nie "wyrazić swoje emocje", ciekawe czy ktoś taki się znajdzie. Wiem, że powinnam pojechać tam jak najszybciej. Ale niestety pracuję. W sobotę do 13 - potem mogą zawieźć tylko Kaję do Przebieczan, bo to jest półtorej godziny drogi, a nie siedem), w niedzielę jadę służbowo do pracy w W-wie, wrócę we wtorek wieczorem, w środę muszę być w pracy - czwartek to mój jedyny wolny dzień od bardzo dawna, więc jeśli Mikoada da radę - to pojedziemy. Jeszcze tylko bardzo liczę na to, że może Ketuni uda się wcześniej. Im wcześniej tym lepiej, wiem. Nic nie poradzę. Mogę dopiero jedenastego. Quote
Akrum Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 ja również z niecierpliwością czekam na wieści, czy to od kikou, czy to od daśki... Quote
mikoada Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Na prawdę przykro się to wszystko czyta a wątek Żuczka to już w ogóle nic miłego...Bjutko najprawdopodobniej w czwartek nie będę mogła, ale dam Ci jeszcze znac może sytuacja się zmieni...Tak jak piszesz najlepiej, żeby jechac do Kikou jak najszybciej, ale mamy tam jednak spory kawał drogi i nie da się tak z dnia na dzień zaplanowac takiej trasy, no nic będziemy kombinowac. Byc może sytuacja wcześniej się wyklaruje, mam taką nadzieję. Quote
daśka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 jeszcze nie pojechałam Bjutko,ale znając mnie to moment na podjęcie decyzji............porozmawiałyśmy dzisiaj,przepraszam,ale dzisiaj pracowałam i dlatego nie można się było do mnie dodzwonić........jednak raz na tysiąc lat muszę ogarnąć i zrobić u siebie porządek!!!! nie wliczając mojego zjechanego faceta,który non stop pasie jak nie psy,to kota,a to znów jak dzieciak daje się gryźć i zakłada Daśce reklamówkę na głowę,a ona się cieszy..........masakra jakaś!!!!!!!!!!!!! Ja poczekam na wyjaśnienia ,myślę,że kikou krzywdy psiakom nie robi!!!!!!! tylko o stanie zdrowia psików powinna pisać na bierząco!!!!!!!! i uważam,że trzeba pomóc kobietce,ja sama niedawno miałam deprechę i prozac żarłam,więc wiem jak nieciekawe życie może się stać w jednej chwili...........!!!!!!!! Bjutko dzięki za rozmowę i liczę,że kikou pomożemy!!!!!!!!!!!!!!! w każdym bądź razie czekam na wieści!!!!!!!!!! Quote
ketunia Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Może uda mi się podjechać do Kasi. Jednak nie obiecuję na 100%. Rozmawiał z Kasią regularnie i nie wierzę, że robi psiakom krzywdę. Te psiaki Ja uwielbiają. Patrzą na Nią jak w obrazek. Dba o nie. Miała kłopoty z internetem i nadal ma. Poprostu często nie ma tam zasięgu. W dodatku jeden z psiaków poważnie zachorował. Kasia sama zaproponowała, że w każdej chwili można przyjechać do Niej i porobić zdjęcia psiakom. Quote
Bjuta Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Byłoby wspaniale, gdyby Ci się udało!! Nie wiem czy uda nam się zgrać z Mikoadą, a ja niestety nie siadam za kółkiem... Quote
Diegula Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Ketuniu ale jak już ma Kikou dostęp do netu to nawet nie pofatygowała się żeby tutaj coś napisać i to jest dziwne. A na wątku Żuczka napisała jakieś całkiem nie ważne informacje ale wyjaśnień żadnych, dlaczego????????? Quote
Mysia_ Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Nie miałam czasu śledzić innych wątków i teraz tez nie dam rady poczytać, ale u Kikou byłam osobiście, kiedy zawoziłyśmy Mongołka i w życiu bym nie uwierzyła, że mogłaby w jakikolwiek sposób skrzywdzić zwierzaka. Oczywiście nie mogę dać na to gwarancji, są to tylko moje własne spotrzeżenia... Jesli faktycznie działoby się tam coś złego to sytuacja musiałaby zmienić się o 180 stopni od mojej wizyty tam. Widziałam na własne oczy psiaki w tym hoteliku, część z nich pomimo poważnych chorób miała roześmiane pychole, wszystkie były zadbane i wpatrzone w Kikou jak w Święty obraz. Mam nadzieje, że sytuacja się wkrótce wyjaśni. Quote
ketunia Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Diegula napisał(a):Ketuniu ale jak już ma Kikou dostęp do netu to nawet nie pofatygowała się żeby tutaj coś napisać i to jest dziwne. A na wątku Żuczka napisała jakieś całkiem nie ważne informacje ale wyjaśnień żadnych, dlaczego????????? Nie chcę tłumaczyć Kikou. Nie wiem dlaczego nie weszła na wątek. Jednak byłam tam (zawiozłam do Niej mojego Leo) i widziałam z jakim oddaniem te psiaki patrzą na Kikou. Zgadzam się z Mysią. Ja też mam nadzieję, że sytuacja się wyklaruje. Quote
daśka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 czekamy...........kikou odezwij się ,przecież masz chyba działalność,to kurczak kobitko ogarnij się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Agduś i wciąż Cię nie widzimy,a to obowiązek dt,żeby informować wszystkim,kikou chyba nie chcesz,żeby Agduś wrócił do schronu!!!!!!!!!! Bardzo Cię proszę ........................................... Quote
Bjuta Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Już patrzyłam na pociągi, ale do Jeleniej Góry to jest 7 godzin z przesiadkami - a potem jeszcze 30 km pewnie autobusem. Powrót nocny trochę napawa mnie lękiem... ale jak nie będzie innego wyjścia - trzeba będzie tak pojechać.... Eh... Quote
daśka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 dobra ale proszę zobaczcie to i pomózcie...................................... http://www.dogomania.pl/threads/186477-%C5%BBUCZEK-STARUSZEK-wyszed%C5%82-z-DT-ma-DS-i-WALCZY-o-%C5%BBYCIE-PROSIMY-KIKOU-o-wyja%C5%9Bnienia/page37 w popapranych kielcach nosówka i żywa masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
daśka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 nie patrzcie na resztę chodzi mi o post 367!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zróbmy cokolwiek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Havanka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 [quote name='daśka']nie patrzcie na resztę chodzi mi o post 367!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zróbmy cokolwiek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Daśka odsyłam na ten wątek http://www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odesz%C5%82a-za-TM-*-*-*-czy-inne-te%C5%BC-odejd%C4%85, tam dowiesz się, co można zrobić, jak pomóc. Quote
Bjuta Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 W niedzielą wraz z jedną dobrą duszą - jadę odwiedzić Agdana. Quote
malibo57 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Bjutka, dzięki, że jedziesz, że Ci się chce. Nie ma wyjścia, ktoś musi osobiście załatwić wizytę. Quote
Monika z Katowic Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Bjutko! To wspaniale, że pojedziesz! Quote
Bjuta Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 Po prostu nie widzę innego wyjścia. :shake: Czasu nie mam za grosz... Ale nic, nie będę wchodzić na dogo (tylko zdam relację) - to mi kupa czasu przybędzie ;) Quote
Mysia_ Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Bjutko, wspaniale, że Ci się udało jakos to zorganizować... Będziemy niecierpliwie czekac na wieści :) Quote
mikoada Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Przed chwila rozmawialam z Bjutką, która właśnie wraca od Kikou. U psiaków jest wszystko w jak najlepszym porządku, dobrze sie mają, sierśc błyszczaca i lśniąca. Bjutka jak tylko wróci do domku i nabierze sił po tej podróży na pewno napisze wiecej i wrzuci fotki ;) Dodam jeszcze tylko, że Agdan ma "śliczną" dziurę w uchu, która jest zasługą Mongołka :roll: Quote
Bjuta Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Mikoado - super, że napisałaś - ja dopiero dotarłam. Nie dam rady pozgrywać zdjęć muszę się szykować na jutro do pracy. Psy są w super formie! Agdan na początku mnie olał, nie chciał się głaskać - tylko Kasia ma prawo go miziać. Ale potem chyba sobie mnie przypomniał, bo nawet łaskawie pozwolił się posmyrać po boczku.... Jest bardzo kochany, misiowaty i słodki. Chodzi na pewno lepiej niż w schronisku - tyle że tą tylną łapą tak ciut pociąga, ale na pewno jest lepiej. No dobra, jedną fotę wrzucę i siadam do papierów. WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA p.b. która odebrała mnie z Wrocławia, pojechała ze mną, porobiła foty (dostaniemy później) i odstawiła mnie na pociąg (a zamiast pociągu napatoczył się we Wrocławiu - mój własny brat! Ale to już inna historia). P.B. nie chciała przyjąć żadnej składki na benzynę - więc ufundowała tych 300 km Dzięki!!! Jedno z Quote
Mysia_ Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 wieści super, bardzo się cieszę, że u Agdanka wszystko OK. :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.