__Lara Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Dorothy, musi wreszcie przyjść i do Was słońce!!! Quote
Cajus JB Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Dzięki Ajula Dorothy mam nadzieję, że przestanie padać. Wspominałaś o osobach do pomocy. Na pewno nadal są potrzebne. Może ktoś z dogomaniaków mieszka blisko i mógłby pomóc. Quote
Dorothy Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 na dzien dzisiejszy z prac juz niewiele do zrobienia sprzatalismy prawie tydzien i jest ok, remont w stajni ma sie ku koncowi, natomiast na inne rzeczy ktore trzeba zrobic nie mam teraz pieniedzy, to musi poczekac do lipca, to nie tylko kwestia rak do pracy lecz takze materialow. Dlatego jesli w lipcu ktos chcialby cos porobic w towarzystwie licznych zwierzakow to przyjmuje zgloszenia na pw :-D w tej chwili musze odlozyc jak najwiecej pieniedzy na siano, ktore jest najtansze jak sie je kupuje w sianokosy, a one sa od polowy do konca czerwca i to juz niebawem jest. :-) ale ten czas leci niedawno lezal snieg! Quote
Wisełka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Dorothy, a te sianko w związku z powodzią nie podrożeje jakoś drastycznie? Masz je skąd zdobyć jakoś niedrogo? Kochana, ja postaram się jakieś chociażby 20zł wpłacić żeby Ci pomóc ale jeszcze nie dziś, bo po prostu nie mam :shake: Quote
Dorothy Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 siano drozeje wtedy gdy sianokosy sa podczas deszczow. Wowczas ono nie ma szans wyschnac po skoszeniu, gnije itd. Poki co na ten rok zapowiadaja sie dobre sianokosy, bo teraz strasznie mokro a jak na to przyjdzie slonce to trawa wystrzeli i bedzie jej mnostwo na tej wilgotnej ziemi. A czerwiec narazie zapowiadaja sloneczny na czas koszenia. :-) gorzej bedzie z owsem, (i sloma) wiele upraw pozalewalo i stoja pod woda, kielkujace zboze obumarlo :-( owies kosztowal juz kiedys 800 zl za tone, teraz kosztuje 500, a ja sie boje ze znow po tegorocznych zniwach bedzie bardzo drogo.:-( \ Quote
farmerka63 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Dorotko - a ile owsa potrzebujesz na zimę dla swoich koników ? Quote
Ania i Kajber Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Trzymam kciuki, by skutki tej powodzi nie były zbyt duże. Mam nadzieję, ze Lusia sie nie utopiła. Quote
Dorothy Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 farmerka63 napisał(a):Dorotko - a ile owsa potrzebujesz na zimę dla swoich koników ? okolo 600 kg na miesiac srednio. Mam nadzieje ze z Luska wszystko ok, ona jest kuta na 4 nogi, tu nie ma stojacej glebokiej wody jak na plaskich terenach, tu po prostu zboczami gor plynely cale rzeki smywajac po drodze rozne rzeczy ale poki pies trzyma sie z daleka od tych rzek to przezyje. A musialby byc glupi zeby tam sie pchac. Druga sprawa tam gdzie juz zalało-jak moje łąki i podworko- wody bylo max pol metra, ta woda niszczy wszystko jest brudna plynie szybko robi wyrwy niesie kłody i gałezie ale nie topi, chyba ze male pieski i stare, te mogly byc zagrozone. Luska ze swoim sprytem biegami jak sarna i duzymi wymiarami wydaje mi sie miala duze szanse przetrwac. Jak tylko przeschnie i zejda bagna bede nadal szukac, narazie nie bardzo nawet da sie wyjechac koniem- konie na łakach i polach grzezna w blotnistej mazi i nie chca w ogole isc, boja sie tego. Poza tym wciaz leje!! Nadal leje ! Dzis caly dzien :-( Quote
farmerka63 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 okolo 600 kg na miesiac srednio. Mieszkam w Wielkopolsce. Nas powóź nie dotknęła . Zbóż jest dużo. Również i na Pomorzu Zachodnim. Może dobrym pomysłem byłoby znalezienie jakiegoś taniego ( bardzo, bardzo taniego, ale wręcz darmowego - dogomaniakowego) transportu i zabezpieczenie Twojego stadka w owies na cały przyszły rok . W tej chwili jest jeszcze dostępny owies z zeszłorocznych zbiorów ( 300 zł /tonę przy odrobinie uporu ), ale za chwilę będzie następny . My sami zbóż nie uprawiamy - w naszym gospodarstwie są tylko użytki zielone , ale mogłabym popytać w okolicy... Sensowny byłby zakup hurtowy - powiedzmy 10 ton - i jednorazowy transport. Po powodzi zboża z tegorocznych zbiorów mogą pójść w górę - ( wiadomo - okrutne prawa rynku), a czy mogłabyś karmić konie owsem zeszłorocznym, czy wolałabyś świeży ? Wiem ,że gnieść trzeba tuż przed skarmieniem, bo utlenia się jakaś witamina , ale cały , w workach mógłby sobie spokojnie stać. A może masz silos do magazynowania zboża ? Quote
Dorothy Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 nie mam silosu ale mam sucha stodole i beczki duze zakrecane 200l do magazynowania zywnosci moge ich miec dowolnie duzo od okolicznegoproducenta wedlin. To cudowny pomysl! Tak w ogole!! 300 zl??? za tone??? matko jedyna!!! to jest tylko ciut wiecej niz polowa tego co ja tu place... no tak ale tu w tych cholernych gorach nikt nic nie uprawia wszystko woza z Polski centralnej i malopolski i handluja... jesli by sie dalo... jesli bylby transport, mysle ze moze byc zeszloroczne zboze, przynajmniej na jakis czas, moze nie na okres samej zimy wtedy lepiej swiezszy, ale i tak konie dostaja go u mnie caly rok, latem po prostu mniej i reszte dojadaja trawa. Czy raczej jedza trawe i dojadaja owsem. Ale to wlasciwie tylko 5-6miesiecy w roku... Tylko ten transport, kto przewiezie taki ciezar? To naprawde sporo, chyba ze jakos partiami ale i tak, ja autem zwykle wioze po 200-250 kg i czuje jak szoruje bagaznikiem po zawieszeniu.... Quote
farmerka63 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 NO TO SZUKAJMY TRANSPORTUUU !!!!! CIĘŻARÓWKA ? TERENÓWA ? COKOLWIEK KRZEPKIEGO I TANIEGO ! A NAJLEPIEJ ZA CAŁKOWITA DARMOCHĘ :D :D :D Zadzwoniłam do mojego ekologicznego sąsiada ( dwie wsie dalej) . Zeszłorocznego owsa ma do oporu . Powiedziałam, że interesuje nas cena 300 zł/tonę i żeby się nie ważył wziąć więcej od powodzian! Telefoniłam do Ciebie przed chwilką, ale nie odbierałaś... Quote
__Lara Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 [quote name='farmerka63']NO TO SZUKAJMY TRANSPORTUUU !!!!! CIĘŻARÓWKA ? TERENÓWA ? COKOLWIEK KRZEPKIEGO I TANIEGO ! A NAJLEPIEJ ZA CAŁKOWITA DARMOCHĘ :D :D :D Zadzwoniłam do mojego ekologicznego sąsiada ( dwie wsie dalej) . Zeszłorocznego owsa ma do oporu . Powiedziałam, że interesuje nas cena 300 zł/tonę i żeby się nie ważył wziąć więcej od powodzian! Telefoniłam do Ciebie przed chwilką, ale nie odbierałaś... farmerka63 działa i to znów pozytywnie - mega pozytywnie :D :D :D :D :D Quote
farmerka63 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Laro - zakładam, że jeśli tak pięknie poszło nam ( odpukać!!!) z miniaturowym królikiem i dupelkiem ,...to równie gładko pójdzie z 10-cioma tonami owsa :D:D:D Quote
Nikus Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 [quote name='farmerka63']NO TO SZUKAJMY TRANSPORTUUU !!!!! CIĘŻARÓWKA ? TERENÓWA ? COKOLWIEK KRZEPKIEGO I TANIEGO ! A NAJLEPIEJ ZA CAŁKOWITA DARMOCHĘ :D :D :D Zadzwoniłam do mojego ekologicznego sąsiada ( dwie wsie dalej) . Zeszłorocznego owsa ma do oporu . Powiedziałam, że interesuje nas cena 300 zł/tonę i żeby się nie ważył wziąć więcej od powodzian! Telefoniłam do Ciebie przed chwilką, ale nie odbierałaś... Poproszę o info skąd trzeba zabrać owies...mam terenówę i myślę,że na jeden raz spokojnie ten zapas na jeden miesiąc powinna uciągnąć:) Quote
Nikus Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 odpisałem na Pw i ..muszę się jeszcze skonsultować z Dorotą:) Quote
donacja Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 długo się zastanawiałam jak mogę pomóc...niestety finansowo leżę i kwiczę, bo od pół roku prowadzę nierówną walkę z elektrownią i płacę chore pieniądzę za prąd, którego nie zużyłam, przyjechać też nie mogę, bo musiałabym zabrać ze sobą swoje dzieci, psy i konie, a to nie jest najlepszy pomysł. Dlatego postanowiłam umieścić apel o pomoc na innych forach na których pisze, może ktoś coś wpłaci............. Quote
Dorothy Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 donacja :calus: :calus: :calus: co do mobilnosci to to jestesmy w identycznej sytuacji :-D dzis wyszlo SLOOOOONCEEEEEEEE:multi: Quote
Nikus Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Słuchajcie...jest tak.Przeanalizowałem dokładnie pomysł wyjazdu po owies do miejsca wskazanego przez Farmerkę.Najkrótszą(co nie oznacza najlepszą) drogą to jest 430 km w jedna stronę czyli w obie robi się 860km i jakieś 16 godz. jazdy wg programu w kompie.Jadąc moim autem na gaz wychodzi ok 280 zł.Gdybym mógł zabrać więcej na raz to może miałoby to sens,ale tak to raczej chyba nie jest "ekonomiczny pomysł".Dzwoniłem do Doroty i już wiem czego mam szukać tu bliżej.Zaczałem pytać w pracy i ludzie się rozejrzą.Wtedy mogę jechać nawet kilka razy bo to już nie są takie odległości. Quote
danal1983 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 siano i pasza dla zwierzat jest wlasciwie wszedzie potrzebna na terenach powodziowych bo przeciez glownie wioski zalalo....;((( Quote
Wisełka Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 A ja budzę o tej porze!!! Wszyscy na pomoc Dorothy niech ruszają! :) Quote
Dorothy Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 hihi no Wiselka, przeceniasz ludzi... :-D sluchajcie wszyscy chetni do roboty przy remoncie i sprzataniu stajni mile widziani , spanie w namiocie albo na strychu stajni (duzy suchy przestronny strych 500mkw, zabytkowa więźba) na dole kibelek umywalka woda- kuchnia w remoncie, gorzej z prysznicem- ale pewnie mozna zrobic jakos albo wstawic wielka balie :-D, kabine mam ale mozna wstawic dopiero jak bedzie zrobiny kawalek nieprzemakalnej sciany pod nia, warunki sa jakie sa, mozna pobyc wsrod koni i przyrody. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.