NiJaSe Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 super by bylo jakby chłopak mógł mieć swoich ludzi i uczyć się byc z nimi a oni z nim Quote
ossa98 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Oczywiście, że powinnyśmy być ostrożne, ale nie przesadnie podejrzliwe. Musimy zachować zdrowy rozsądek. Tak do końca nigdy na poczatku nie wiadomo czy to ten wymarzony domek, jeden jedyny. Dopiero z czasem przekonujemy się o tym. Czasami potencjalny właściciel może robić dobre wrażenie a potem okazuje się być zwyrodnialcem albo lekkoduchem. Wiecie o tym lepiej niż ja, bo dłużej działacie na DOGO. Dlatego potrzebny jest solidny wywiad z osobą zainteresowaną, wizyta przedadopcyjna i wizyty kontrolne po adopcji. Chyba nic więcej nie możemy zrobić. Quote
RenW Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Wunia napisał(a):Ciocia, martwisz się? Ostatnio nie mam czasu martwić się.. wpadam i wypadam na dogo, a dzień wypełnia się innymi sprawami...;) Mam rozrzut myśli i trochę spraw do załatwienia :) ossa98 napisał(a):Ja również jestem zdania, że we własnym domku, oczywiście po okiem odpowiedzialnych i kochających właścicieli, Brutus szybciej nauczyłby się pozytywnie reagować na człowieka. Kontakt byłby bardziej intensywny a Brutus miałby "swoich ludzi" tylko dla siebie. Pytanie, czy zainteresowani adopcją są gotowi na niewątpliwe wyzwanie, jakim jest opieka nad Brutusem. Póki co nie kontaktowali się z moją znajomą, więc nadal nie mam do nich numeru telefonu. Wiem tylko, że niedawno przeprowadzili się do swojego nowego domu z wybiegiem. Mieszkają na terenie Śląska, także mogłabym co jakiś czas podjechać z Guarkiem i sprawdzić jak miewa się Brutusek. Siostra osoby zainteresowanej zaadoptowała jakiś czas temu rhodesiankę z problemami więc mam doświadczenie w prowadzeniu psów po przejściach. Oczywiście oferuje pomoc w socjalizacji. Podobają mi się te słowa, brzmi całkiem zdroworozsądkowo i racjonalnie. Właściwe podejście do sprawy.:lol: Po trosze sceptykiem i realistą jestem, na zbyt wiele spraw patrzę pesymistycznie... Quote
ossa98 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Nie wiem dokładnie z jakiego miasta. Namiary otrzymałam z fundacji rhodesianów - oni też nie znali szczegółów. Poczekajmy trochę. Przekazałam dane Obraczus. Wkrótce powinnyśmy dowiedzieć się jak sprawy wyglądają. Quote
Lu_Gosiak Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 matko...zajrzyjcie:( http://www.dogomania.pl/threads/187260-KIELCE!!!-Omal-jej-nie-ukamienowali-!!!?p=14850355#post14850355 Quote
RenW Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Oo! Tu jeszcze dzisiaj nikogo nie było?!:crazyeye::crazyeye::mad::mad: Quote
Olga7 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Czytam o tym ewent.domu dla Brutusa i wygląda to na dobry dom-no i Ossa moglaby co jakiś czas podjeżdżac tam z Guarkiem i odwiedzać go -i mieć oko na jego warunki bytowe i relacje z domownikami. Quote
Ellig Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 NiJaSe napisał(a):super by bylo jakby chłopak mógł mieć swoich ludzi i uczyć się byc z nimi a oni z nim Tez tak mysle i mam nadzieje ,ze tak wlasnie bedzie. Czesc Cioteczki, hej Brutus:) Quote
RenW Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 [quote name='olga7']Czytam o tym ewent.domu dla Brutusa i wygląda to na dobry dom-no i Ossa moglaby co jakiś czas podjeżdżac tam z Guarkiem i odwiedzać go -i mieć oko na jego warunki bytowe i relacje z domownikami. Masz rację.. zważywszy, że ossa miałaby nad nimi kuratelę (coś na jej kształt) można by się pokusić..wpierw jednak musimy dowiedzieć się jak najwięcej o potencjalnym domku. Musimy pamiętać, że Brutusek już raz trafił niefortunnie...jego szczenięca psychika została już raz okaleczona, nie możemy dopuścić do tego, by historia zatoczyła swój krąg...z drugiej zaś strony, nie jesteśmy władni i wszechwiedzący, nie możemy przewidzieć wszystkiego i co za tym idzie, z góry zapobiec ewentualnym skutkom przedsięwziętych decyzji... Trudne to wszystko... Quote
obraczus87 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Rozmawiałam na razie z siostrą zainteresowanej Pani. Przedstawiłam sytuację Brutuska, dzisiaj zainteresowana Pani ma do mnie dzwonić (po zastanowieniu się). Na razie nic więcej nie moge napisać, bo nie rozmawiałam z ta kobietą :) Na pewno plusem w tej sytuacji jest dom z ogrodem. Nie wyobrażam sobie Brutuska w bloku, ze względu na nieumiejętność chodzenia na smyczy oraz nieumiejętność załatwiania potrzeb na dworku. Kolejnym plusem jest sama siostra tej Pani, która jest psiara i bardzo chętnie pomoże siostrze przy Brutusku. Acha Brutusek w okresie letnim w ciagu dnia miałby przebywać na dworze, a na noce byłby zabierany do domu....... Poczekam cierpliwie na telefon. Zainteresowana Rodzina mieszka w Tarnowskich Górach. OSSA czy dałabyś radę w razie czegoś wykonać wizytę u tej rodziny?? Quote
Akrum Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 przychodzę na wizytę... widze, że jeszcze sprawa domku się nie rozstrzygnęła... Quote
RenW Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Ellig napisał(a):Tez tak mysle i mam nadzieje ,ze tak wlasnie bedzie. Czesc Cioteczki, hej Brutus:) Cześć Ciocia Ellig!:loveu: Ciotka pozytywnie zakręcona zaraża optymizmem!:lol::lol: Mam wrażenie, że przy Tobie wszystkie troski bledną... Quote
ossa98 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 OSSA czy dałabyś radę w razie czegoś wykonać wizytę u tej rodziny?? [FONT=Tahoma]Jeśli wizyta miałaby odbyć się w ten weekend, to może udałoby mi się jakoś pogodzić ją z natłokiem spraw przed wyjazdem. Ale będzie ciężko. W poniedziałek wyjeżdżam z Guarciem w Bieszczady - na 8 dni. Ewentualnie mogłabym podskoczyć do Pani po powrocie do domu.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj i jutro mam samochód u mechanika, więc jakiekolwiek wycieczki są bez szans:shake:.[/FONT] [FONT=Tahoma]Do Pani mogłabym podjechać z Guaro, żeby miała mniej więcej pogląd na to, jaki Brutusek może być duży (a nawet większy:evil_lol:). Poza tym byłaby okazja sprawdzić, w jaki sposób Pani odnosi się do zwierząt, jak sobie radzi w określonych sytuacjach.[/FONT] [FONT=Tahoma]Myślicie, że poradziłabym sobie z taką wizytą? Jeszcze nigdy takowej nie przeprowadzałam:oops:. Czy są jakieś zestawy sztandarowych pytań? czy preferujecie tzw. spontan?[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] Quote
obraczus87 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Cioteczko, czekam na telefon od zainteresowanej Pani. Wtedy wszystko się okaże. Przyznam szczerze, że chciałabym, aby wizyta była wykonana przez Ciebie :) jakiś sentyment do Guarcika mam:loveu: i do Jego Pańci :lol: Oczywiście ja przez telefon Pania przepytam bardzo dokładnie :evil_lol: A Ty Ossa, na 1000% poradzisz sobie z wizyta :) Quote
ossa98 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 :-( Dajmy im jeszcze trochę czasu. Może się zastanawiają, czy dadzą radę... Quote
BUDRYSEK Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 __Lara napisał(a):Trzymam kciuki za wizytę :) ja również :) Quote
Wisełka Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 I na Brutuska przyjdzie pora :) Będzie domek :) Musi być!!!!!! Quote
Ingrid44 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 WYSTARCZY KLIKNĄĆ http://szerlok.pl/nakarm_psa/ranking/to jest strobnka wystarczy kliknąć na zwierzaka i może dostać karmę...proszę o pomoc Quote
obraczus87 Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 ossa98 napisał(a)::-( Dajmy im jeszcze trochę czasu. Może się zastanawiają, czy dadzą radę... Oczywiście :) Siostra tej Pani napisała mi smsa, iż rozmawiała z Nia, ale tylko przez telefon. Dzisiaj odbedzie się rozmowa na żywo :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.