Maciek777 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 obraczus87 napisał(a):No tak... ale dopóki Brutus tak się zachowuje to dom z dziećmi odpada... myslałam, że to zachowanie sie już nie pojawia. Maćku czy Twoim zdaniem Brutus powinien być skonsultowany z behawiorystą?? (w sytuacji, gdyby dom w Poznaniu odpadł [tfu tfu]) W jakis sposób trzeba Go oduczyć łapania za ręce.. :roll: Ale w poprzednim domu był podobno bardzo spokojny i Państwo byli nim zachwyceni. Pewnie się nie rozkręcił i też wcale nie jest powiedziane, że by to zrobił. Pies głupi nie jest - wie, że we WŁASNYM domu musi zachowywać się jak należy. Ja myślę, że behawiorysta mu nie potrzebny do samego podgryzania. To bardzo częsty problem i 100 różnych technik jak temu zaradzać. Wiadomo, że szybciej to poskutkuje kiedy jest z kimś cały dzień, a w hotelu nie ma się tyle czasu by mu nieustannie przypominać o tym, że tak nie wolno. Nie pozwalam mu na to, ale wiadomo, że nie siedzi się z nim od rana do wieczora. Pytasz o konkretny sposób z opisem?:) Quote
obraczus87 Posted January 12, 2013 Author Posted January 12, 2013 Dzięki Maciek za odpowiedź :) A jak jest ze skakaniem na człowieka? Co do tych sposobów, to jakbyś znalazł kiedyś troszkę czasu, żeby napisać mi parę słów o kilku z nich, to byłabym wdzięczna :) Tak, w domu u pani Gosi był b.spokojny.. a swoją drogą nie dostałam od Niej odpowiedzi odnosnie książeczki Brutka.. Po prostu odechciewa się wszystkiego jak ma sie styczność z takimi ludźmi :roll: nie dość, że mam na głowie masę swoich spraw, to jeszcze inni mi dokładają kolejne problemy..eh Quote
Maciek777 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 obraczus87 napisał(a):Dzięki Maciek za odpowiedź :) A jak jest ze skakaniem na człowieka? Nie ma za co, dosłownie;) On na mnie nie skacze, ale jeszcze zapytam jutro w hotelu czy komuś tak robi. Ma za to super odruch uspokajający. Jak wie, że np ktoś jest na niego zły z jakiegoś powodu to siada, robi minę kota ze Shreka i podaje łapę...na zgodę:) obraczus87 napisał(a):Co do tych sposobów, to jakbyś znalazł kiedyś troszkę czasu, żeby napisać mi parę słów o kilku z nich, to byłabym wdzięczna :) Coś tam Ci napiszę;) obraczus87 napisał(a):Tak, w domu u pani Gosi był b.spokojny.. a swoją drogą nie dostałam od Niej odpowiedzi odnosnie książeczki Brutka.. Po prostu odechciewa się wszystkiego jak ma sie styczność z takimi ludźmi :roll: nie dość, że mam na głowie masę swoich spraw, to jeszcze inni mi dokładają kolejne problemy..eh Mam nadzieję, że na początku tygodnia coś się wyjaśni lub książeczka przyjdzie:roll: Quote
LILUtosi Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 To chyba ja wymusiłam to zachowanie. Jak się rozkręcał to wyciszałam go komendą siad oraz komendami - podaj łapę. Chciałam mu odwrócić tak jakby uwagę i wyciszać. Co do domu to moim zdaniem Brutus przebywając w domu cały czas z człowiekiem jest całkowicie innym psem. On się wtedy wycisza, jest spokojniejszy. Jak my go wzieliśmy do domy to grzecznie się położył i leżał. Nie wariował, nie narzucał się. On potrzebuje czuć bliskość z właścicielem. Aha - i na mnie też nie skakał, tylko właśnie podbiegał i skubał, podszczypywał. Quote
Ellig Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Witajcie, zagladam ,zeby zobaczyc jaki jest wynik wizyt przed adopcyjnych. Czekamy jeszcze na Poznań.... Brutusie jestes madrym psiakiem, potrzebny jest Ci dom na zawsze,zebys wiedzial jak sie zachowywac. Kciukasy trzymam bardzo mocno! Quote
obraczus87 Posted January 13, 2013 Author Posted January 13, 2013 O to skakanie pytam, ponieważ to był jeden z zarzutów domu ze Śląska, w którym był 2 lata... Quote
LILUtosi Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Brutus skacze przez ogrodzenia ale nie na ludzi. Tam był problem skakania przez płot i latania samopas po wiosce. Quote
sylwija Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 trzymam kciuki, ciekawe, jak wizyt pa wypadna ważny madry odpowiedzialny domek, który już nie rozczaruje \Brutusa Quote
Nikus Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Piszę w imieniu Marty,która ma problem z zalogowaniem się na dogo. Z powodu problemów z autem wizyta w Poznaniu nie doszła dziś do skutku:-( i odbędzie się we wtorek:) cóż złośliwość rzeczy martwych czasem powoduje kłopoty u "żywych":) Proszę o dalsze trzymanie kciuków:razz: Quote
piescofajnyjest Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 caly czas trzymam!!! glupie dogo caly dzien dzis wariuje....:( Quote
Ellig Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Nikus napisał(a):Piszę w imieniu Marty,która ma problem z zalogowaniem się na dogo. Z powodu problemów z autem wizyta w Poznaniu nie doszła dziś do skutku:-( i odbędzie się we wtorek:) cóż złośliwość rzeczy martwych czasem powoduje kłopoty u "żywych":) Proszę o dalsze trzymanie kciuków:razz: Nikus, dziekujemy, kciuki trzymamy, pozdrawiam serdecznie:) Quote
Nikus Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Dziękuję cioci Aryste za wpłatę dla Brutuska:) Quote
Maciek777 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 LILUtosi napisał(a):To chyba ja wymusiłam to zachowanie. Jak się rozkręcał to wyciszałam go komendą siad oraz komendami - podaj łapę. Chciałam mu odwrócić tak jakby uwagę i wyciszać. Jestem wdzięczny;) LILUtosi napisał(a):Co do domu to moim zdaniem Brutus przebywając w domu cały czas z człowiekiem jest całkowicie innym psem. On się wtedy wycisza, jest spokojniejszy. Jak my go wzieliśmy do domy to grzecznie się położył i leżał. Nie wariował, nie narzucał się. On potrzebuje czuć bliskość z właścicielem. No właśnie, w domu to zupełnie inny pies. Może to przez to, że nie zna tego pomieszczenia bo w swoim boksie lekko podgryza - jak na dworze. piescofajnyjest napisał(a):glupie dogo caly dzien dzis wariuje....:( Mi dopiero teraz udało się zalogować i to sposobem bo po dobroci nie chciało:roll: Quote
obraczus87 Posted January 14, 2013 Author Posted January 14, 2013 Udało mi się wejść (dzięki lilk_a). Ale nie wiem czy jutro nie będę miała problemu...w związku z tym gdyby mnie nie było, to proszę pisać na maila: marcia.slu@wp.pl Wizyta w Poznaniu będzie jutro. Prosze trzymać kciuki. A co do skakania na ludzi, to owszem - dom ze śląska mówił, że Brutus skacze na ludzi, nawet tych obcych. Moim zdaniem było to wymyślone, ale.. Quote
Maciek777 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 obraczus87 napisał(a):Udało mi się wejść (dzięki lilk_a). Też korzystałem z Jej instrukcji:) Quote
Maciek777 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Mam nadzieję, że kolejne fotki będą z domu:) " class="ipsImage" alt=""> Quote
Ellig Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 http://imageshack.us/a/img534/656/dsc0352sv.jpg Piekne zdjecie Brutusa, trzymam kciuki. Quote
sylwija Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 bo Brutus piękny :) ja też nie puszczam kciuków caly czas :) Quote
piescofajnyjest Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 trzymam.......kciuki fioletowe!!!! Quote
Akrum Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 I ja cały czas zaciskam kciuki za Brutka, niech mu się poszczęści w końcu. Quote
Aldrumka Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 obraczus87 napisał(a):Piękny :loveu::loveu::loveu: oj piękny, oby wkrótce w domku Quote
ossa98 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 W jakis sposób trzeba Go oduczyć łapania za ręce.. Może nie powinnam porównywać, ale jednak to zrobię. Jak wiecie adoptowałam 2,5 roku temu ojca Brutusa. Chciałam zaznaczyć, że Guaro w domu jest ideałem, łagodny, potulny, nie narzuca się ze swoją obecnością, w stosunku do dzieci - od wieku niemowlęcego do nastolatków - anioł pełen cierpliwości i tolerancji. Na dworze, jak się maksymalnie rozbryka, głównie przy rzucaniu badyli i w zabawie "w berka", łapie za rękę. Zdarza mu się też skakać na człowieka. Robi to wyłącznie w zabawie ze mną, jeśli mu na to pozwolę. Kiedy szaleje z córką jest bardziej delikatny i stonowany. Poza tym łatwo go "ustawić do pionu" przerywając zabawę i wydając np. jakąś komendę. Wtedy zmienia się jego stan emocjonalny. Znika ekscytacja. Wycisza się, uspokaja. Ważny jest również mój nastrój. Pies elastycznie dostosowuje się do mojego usposobienia w zabawie, które przecież może być różne, w zależności od celu, jaki chcę osiągnąć. Myślę, że z Brutkiem może być podobnie. Pies sam wyczuje na co, kiedy będzie mógł sobie pozwolić, jeśli nowy właściciel od razu wyznaczy granice i będzie konsekwentny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.