Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

obraczus87 napisał(a):
No tak... ale dopóki Brutus tak się zachowuje to dom z dziećmi odpada... myslałam, że to zachowanie sie już nie pojawia.

Maćku czy Twoim zdaniem Brutus powinien być skonsultowany z behawiorystą?? (w sytuacji, gdyby dom w Poznaniu odpadł [tfu tfu])
W jakis sposób trzeba Go oduczyć łapania za ręce.. :roll:

Ale w poprzednim domu był podobno bardzo spokojny i Państwo byli nim zachwyceni. Pewnie się nie rozkręcił i też wcale nie jest powiedziane, że by to zrobił. Pies głupi nie jest - wie, że we WŁASNYM domu musi zachowywać się jak należy.

Ja myślę, że behawiorysta mu nie potrzebny do samego podgryzania. To bardzo częsty problem i 100 różnych technik jak temu zaradzać. Wiadomo, że szybciej to poskutkuje kiedy jest z kimś cały dzień, a w hotelu nie ma się tyle czasu by mu nieustannie przypominać o tym, że tak nie wolno. Nie pozwalam mu na to, ale wiadomo, że nie siedzi się z nim od rana do wieczora.
Pytasz o konkretny sposób z opisem?:)

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Maciek za odpowiedź :)
A jak jest ze skakaniem na człowieka?

Co do tych sposobów, to jakbyś znalazł kiedyś troszkę czasu, żeby napisać mi parę słów o kilku z nich, to byłabym wdzięczna :)

Tak, w domu u pani Gosi był b.spokojny.. a swoją drogą nie dostałam od Niej odpowiedzi odnosnie książeczki Brutka..
Po prostu odechciewa się wszystkiego jak ma sie styczność z takimi ludźmi :roll: nie dość, że mam na głowie masę swoich spraw, to jeszcze inni mi dokładają kolejne problemy..eh

Posted

obraczus87 napisał(a):
Dzięki Maciek za odpowiedź :)
A jak jest ze skakaniem na człowieka?

Nie ma za co, dosłownie;)
On na mnie nie skacze, ale jeszcze zapytam jutro w hotelu czy komuś tak robi.

Ma za to super odruch uspokajający. Jak wie, że np ktoś jest na niego zły z jakiegoś powodu to siada, robi minę kota ze Shreka i podaje łapę...na zgodę:)

obraczus87 napisał(a):
Co do tych sposobów, to jakbyś znalazł kiedyś troszkę czasu, żeby napisać mi parę słów o kilku z nich, to byłabym wdzięczna :)

Coś tam Ci napiszę;)

obraczus87 napisał(a):
Tak, w domu u pani Gosi był b.spokojny.. a swoją drogą nie dostałam od Niej odpowiedzi odnosnie książeczki Brutka..
Po prostu odechciewa się wszystkiego jak ma sie styczność z takimi ludźmi :roll: nie dość, że mam na głowie masę swoich spraw, to jeszcze inni mi dokładają kolejne problemy..eh

Mam nadzieję, że na początku tygodnia coś się wyjaśni lub książeczka przyjdzie:roll:

Posted

To chyba ja wymusiłam to zachowanie. Jak się rozkręcał to wyciszałam go komendą siad oraz komendami - podaj łapę. Chciałam mu odwrócić tak jakby uwagę i wyciszać.
Co do domu to moim zdaniem Brutus przebywając w domu cały czas z człowiekiem jest całkowicie innym psem. On się wtedy wycisza, jest spokojniejszy. Jak my go wzieliśmy do domy to grzecznie się położył i leżał. Nie wariował, nie narzucał się. On potrzebuje czuć bliskość z właścicielem.

Aha - i na mnie też nie skakał, tylko właśnie podbiegał i skubał, podszczypywał.

Posted

Witajcie, zagladam ,zeby zobaczyc jaki jest wynik wizyt przed adopcyjnych.
Czekamy jeszcze na Poznań....
Brutusie jestes madrym psiakiem, potrzebny jest Ci dom na zawsze,zebys wiedzial jak sie zachowywac. Kciukasy trzymam bardzo mocno!

Posted

Piszę w imieniu Marty,która ma problem z zalogowaniem się na dogo. Z powodu problemów z autem wizyta w Poznaniu nie doszła dziś do skutku:-( i odbędzie się we wtorek:) cóż złośliwość rzeczy martwych czasem powoduje kłopoty u "żywych":) Proszę o dalsze trzymanie kciuków:razz:

Posted

Nikus napisał(a):
Piszę w imieniu Marty,która ma problem z zalogowaniem się na dogo. Z powodu problemów z autem wizyta w Poznaniu nie doszła dziś do skutku:-( i odbędzie się we wtorek:) cóż złośliwość rzeczy martwych czasem powoduje kłopoty u "żywych":) Proszę o dalsze trzymanie kciuków:razz:

Nikus, dziekujemy, kciuki trzymamy, pozdrawiam serdecznie:)

Posted

LILUtosi napisał(a):
To chyba ja wymusiłam to zachowanie. Jak się rozkręcał to wyciszałam go komendą siad oraz komendami - podaj łapę. Chciałam mu odwrócić tak jakby uwagę i wyciszać.

Jestem wdzięczny;)


LILUtosi napisał(a):
Co do domu to moim zdaniem Brutus przebywając w domu cały czas z człowiekiem jest całkowicie innym psem. On się wtedy wycisza, jest spokojniejszy. Jak my go wzieliśmy do domy to grzecznie się położył i leżał. Nie wariował, nie narzucał się. On potrzebuje czuć bliskość z właścicielem.

No właśnie, w domu to zupełnie inny pies. Może to przez to, że nie zna tego pomieszczenia bo w swoim boksie lekko podgryza - jak na dworze.

piescofajnyjest napisał(a):
glupie dogo caly dzien dzis wariuje....:(

Mi dopiero teraz udało się zalogować i to sposobem bo po dobroci nie chciało:roll:

Posted

Udało mi się wejść (dzięki lilk_a). Ale nie wiem czy jutro nie będę miała problemu...w związku z tym gdyby mnie nie było, to proszę pisać na maila: marcia.slu@wp.pl

Wizyta w Poznaniu będzie jutro. Prosze trzymać kciuki.

A co do skakania na ludzi, to owszem - dom ze śląska mówił, że Brutus skacze na ludzi, nawet tych obcych. Moim zdaniem było to wymyślone, ale..

Posted

W jakis sposób trzeba Go oduczyć łapania za ręce..


Może nie powinnam porównywać, ale jednak to zrobię. Jak wiecie adoptowałam 2,5 roku temu ojca Brutusa. Chciałam zaznaczyć, że Guaro w domu jest ideałem, łagodny, potulny, nie narzuca się ze swoją obecnością, w stosunku do dzieci - od wieku niemowlęcego do nastolatków - anioł pełen cierpliwości i tolerancji. Na dworze, jak się maksymalnie rozbryka, głównie przy rzucaniu badyli i w zabawie "w berka", łapie za rękę. Zdarza mu się też skakać na człowieka. Robi to wyłącznie w zabawie ze mną, jeśli mu na to pozwolę. Kiedy szaleje z córką jest bardziej delikatny i stonowany. Poza tym łatwo go "ustawić do pionu" przerywając zabawę i wydając np. jakąś komendę. Wtedy zmienia się jego stan emocjonalny. Znika ekscytacja. Wycisza się, uspokaja. Ważny jest również mój nastrój. Pies elastycznie dostosowuje się do mojego usposobienia w zabawie, które przecież może być różne, w zależności od celu, jaki chcę osiągnąć.
Myślę, że z Brutkiem może być podobnie. Pies sam wyczuje na co, kiedy będzie mógł sobie pozwolić, jeśli nowy właściciel od razu wyznaczy granice i będzie konsekwentny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...