Ellig Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 obraczus87 napisał(a):Natalia od jakiegoś czasu "Walczy" z Brutusem i smycza. Smycz nawet leżała w Jego boksie, aby mógł się z Nią oswoić. On po prostu kładzie się i koniec. Nic wtedy nie pomaga. Ani głaskanie, ani wołanie, ani smakołyczki. Albo smycz kojarzy Mu się z łańcuchem, albo kiedys oberwał smycza.... Mysle, ze oberwal niestety.....I to nie raz. Quote
Lolalola Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 :razz:tez mi zdaje,ze pewnie bylo nieraz pupolanie smycza:placz:a i do lancucha podobna jest........pewnie inny piesek by sie szybciej z nia oswoil,ale to nasz Brutunio przeciez...........sierotka......mocno wierze jednak,ze w koncu zrozumie,ze smyczka jest ok,to bardzo przykre,ze dalej w nim tyle leku i strachu:-( Quote
RenW Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Oj niedobrze.. :shake::shake: widocznie ma złe skojarzenia, a schemat smyczy mocno utrwalony.. biedny Maluch...może jak zatrybi, że smycz równoznaczy z przyjemnością, bo to przecież upragnione spacery, to będzie lepiej...:roll: Quote
phase Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 `. Wie, że ludź to jednak dobra osoba, to może i do smyczy się przyzwyczai... Oby!. Quote
magenka1 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 przepraszam Was cioteczki, ze to tak długo trwa ale Cioteczka Jagoda nie odpisuje napisałam jeszcze do jednej doświadczonej i czekam Quote
obraczus87 Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 magenka1 napisał(a):przepraszam Was cioteczki, ze to tak długo trwa ale Cioteczka Jagoda nie odpisuje napisałam jeszcze do jednej doświadczonej i czekam Pan Marcin wie, że trzeba poczekać ;) cierpliwie czeka aż ktoś zadzwoni do Niego w celu umówienia wizyty ;) Quote
RenW Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ciotki, jak żyjecie..? Ufff...jak gorąco.. chyba nie wydolę..:grab::mdleje::mdleje::mdleje: już dwa udary słoneczne w swoim życiu przeszłam...:shake: Quote
ossa98 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Na szczęscie pracuję w klimatyzowanym pomieszczeniu, ale pod koniec pracy, kazdego dnia, przygotowuję się psychicznie na zderzenie z morderczą ciepłotą powietrza. Nie lubię lata, brrrr...Nie ma to jak wiosna i jesień. Nasze zwierzaki też źle znoszą upały. Aż starch pomyśleć o tych zapomnianych, przy budach i na śmietnikach - bez kropli wody:-(. Quote
Dada M Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ja najbardziej dzikich tymczasowiczów oswajałam metodą "na sucz". Mam dwie sunie, Zuzę i Maszę, i zawsze było tak, że psi goście bardzo się do nich przywiązywali, uważnie obserwowali, co one robią i starali się zachowywać podobnie. Przypinałam smycz suczkom, przechodziłam z nimi obok tymczasowicza, pozwalałam psiakom się pobawić - sucze oczywiście cały czas były na smyczy. Potem zabierałam na spacer jedną sunię i tymczasowicza. Oczywiście, na początku każdy tymczasowicz się opierał, umierał z przerażenia, kładł się na ziemi i zapierał itd. Ale po kilku minutach, gdy obserwował, że suczka się cieszy i zachęca do spaceru, następował moment przełomowy. Zwykle wystarczył jeden, dwa takie spacery i potem nie było już żadnych problemów z lękiem przed smyczą. Którą sunię Brutus lubi najbardziej ? Quote
Awit Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 A nie da rady założyć mu tej smyczy by z nią leżał na sztywno? Może by wstał, zobaczył, że nic się nie dzieje i pomalutku zaczął z nią dreptać taką wiszącą.... A potem to już z górki Quote
Lolalola Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 a ja bym sie bala,ze bedzie z nia lezal w nieskonczonosc wystraszony i jeszcze mu serduszko siadzie........a jak juz wstanie,to zeby nie zaczal jakis dzikich wariacji w celu zwiania od tej smyczy:(wydaje mi sie,ze nasz strachus malutki odebral by to jako jakas straszna kare................. Quote
ossa98 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Przyzwyczajanie do smyczy czy właściwie tzw. "odwrażliwanie" to w przypadku Brutuska musi być proces. Za każdy przejaw pozytywnego zachowania przy smyczy, Brutusek powinien dostawać nagrodę. Przydałby się kliker, bo tylko dzięki niemu można wychwycić te właściwe zachowania, które trwają na poczatku tylko ułamki sekund. To tak jak z psami, które boją się odkurzacza. Najpierw daje się nagrody za sam fakt przebywania w tym samym pomieszczeniu z tym sprzętem. Potem za podejście bliżej, bliżej i jeszcze bliżej. Potem za dotknięcie nosem, łapą...potem za wytrzymanie chociaż chwilki/ignorowanie odkurzaacza kiedy jest włączony etc. W końcu piesio uczy się, że taki sprzęt to nic strasznego. Ze smyczą powinno być podobnie. Smycz można położyć w pierwszym etapie odwrażliwiania daleko od pieska i jeśli chociaż przez chwilę zaprezentuje postawę chociazby obojętną a nie przerażoną - klik i nagroda, itd., itd. Na pewno Brustusek nauczy się chodzenia na smyczy, ale najpierw musi się nauczyć, że nic mu "w jej obecności" nie grozi. No i potrzebuje trochę czasu na oswojenie. Nie wymagajmy od niego za wiele już teraz. Dopiero co doświadczył dobra od człowieka, poznał czym jest kontakt fizyczny z człowiekiem, że może on być przyjemny, miły, czym jest zabawa z innymi psami... Quote
Ellig Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 RenW napisał(a):Ciotki, jak żyjecie..? Ufff...jak gorąco.. chyba nie wydolę..:grab::mdleje::mdleje::mdleje: już dwa udary słoneczne w swoim życiu przeszłam...:shake: Uwazaj na siebie Ren! Ja prawie caly dzien spedzam w klimatyzowanym pomieszczeniu, jakos daje rade. Witam Wszystkich, co tam z adopcja Brutuska? Quote
obraczus87 Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 WItajcie, Ciocia Magenka cały czas próbuje znaleźć druga osobe do wizyty. Quote
Lolalola Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Brutuniu dzieciaczku pokazuj sie:multi:oby z ta smyczka sie udalo.......no i z chalupka:lol: Quote
obraczus87 Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Ciocia Magenka skontaktowała się z Ania, która jest szefową wolontariuszy w schronisku w Olsztynie. http://www.dogomania.pl/members/7443-Ania_i_Kropka Ania ma dzisiaj sprawdzić czy ten dome nie widnieje na czernej liście schroniska, jesli nie, to umówi się na wizyte :) Quote
obraczus87 Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Przepraszam, ale muszę... wejdźcie i zobaczcie do czego zdolny jest człowiek.... człowiek - to nie brzmi dumnie, absolutnie! http://www.dogomania.pl/threads/189039-MARS-rana-na-głowie-MUCHOZOL-!!!!!!!!!-POMOCY!!! Pies z rana na głowie, a właścieielka stosowała MUCHOZOL, bo chciała się pozbyc much, które lgnęły do rany.... Więcej zdjęć na stronie numer 3..... Quote
RenW Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 O widzę, że sprawa Brutunia nabiera rumieńców...:multi: Ludzie są walnięci w całej rozciągłości..:stupid:Muchozol...:shocked!::motz: Dotarły pieniążki od Wujka Nikusa 10,- :lol: Dziękujemy!!:loveu: Quote
RenW Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Wisełka napisał(a):No właśnie co tam u Brutuska???? No właśnie, co tam..? Chłopak robi postępy..?;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.