Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

obraczus87 napisał(a):
Natalia od jakiegoś czasu "Walczy" z Brutusem i smycza. Smycz nawet leżała w Jego boksie, aby mógł się z Nią oswoić. On po prostu kładzie się i koniec. Nic wtedy nie pomaga. Ani głaskanie, ani wołanie, ani smakołyczki.
Albo smycz kojarzy Mu się z łańcuchem, albo kiedys oberwał smycza....

Mysle, ze oberwal niestety.....I to nie raz.

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:razz:tez mi zdaje,ze pewnie bylo nieraz pupolanie smycza:placz:a i do lancucha podobna jest........pewnie inny piesek by sie szybciej z nia oswoil,ale to nasz Brutunio przeciez...........sierotka......mocno wierze jednak,ze w koncu zrozumie,ze smyczka jest ok,to bardzo przykre,ze dalej w nim tyle leku i strachu:-(

Posted

Oj niedobrze.. :shake::shake: widocznie ma złe skojarzenia, a schemat smyczy mocno utrwalony.. biedny Maluch...może jak zatrybi, że smycz równoznaczy z przyjemnością, bo to przecież upragnione spacery, to będzie lepiej...:roll:

Posted

magenka1 napisał(a):
przepraszam Was cioteczki, ze to tak długo trwa ale Cioteczka Jagoda nie odpisuje napisałam jeszcze do jednej doświadczonej i czekam



Pan Marcin wie, że trzeba poczekać ;) cierpliwie czeka aż ktoś zadzwoni do Niego w celu umówienia wizyty ;)

Posted

Ciotki, jak żyjecie..?
Ufff...jak gorąco.. chyba nie wydolę..:grab::mdleje::mdleje::mdleje: już dwa udary słoneczne w swoim życiu przeszłam...:shake:

Posted

Na szczęscie pracuję w klimatyzowanym pomieszczeniu, ale pod koniec pracy, kazdego dnia, przygotowuję się psychicznie na zderzenie z morderczą ciepłotą powietrza.
Nie lubię lata, brrrr...Nie ma to jak wiosna i jesień.
Nasze zwierzaki też źle znoszą upały. Aż starch pomyśleć o tych zapomnianych, przy budach i na śmietnikach - bez kropli wody:-(.

Posted

Ja najbardziej dzikich tymczasowiczów oswajałam metodą "na sucz". Mam dwie sunie, Zuzę i Maszę, i zawsze było tak, że psi goście bardzo się do nich przywiązywali, uważnie obserwowali, co one robią i starali się zachowywać podobnie.
Przypinałam smycz suczkom, przechodziłam z nimi obok tymczasowicza, pozwalałam psiakom się pobawić - sucze oczywiście cały czas były na smyczy. Potem zabierałam na spacer jedną sunię i tymczasowicza.
Oczywiście, na początku każdy tymczasowicz się opierał, umierał z przerażenia, kładł się na ziemi i zapierał itd. Ale po kilku minutach, gdy obserwował, że suczka się cieszy i zachęca do spaceru, następował moment przełomowy.
Zwykle wystarczył jeden, dwa takie spacery i potem nie było już żadnych problemów z lękiem przed smyczą.

Którą sunię Brutus lubi najbardziej ?

Posted

A nie da rady założyć mu tej smyczy by z nią leżał na sztywno?
Może by wstał, zobaczył, że nic się nie dzieje i pomalutku zaczął z nią dreptać taką wiszącą....
A potem to już z górki

Posted

a ja bym sie bala,ze bedzie z nia lezal w nieskonczonosc wystraszony i jeszcze mu serduszko siadzie........a jak juz wstanie,to zeby nie zaczal jakis dzikich wariacji w celu zwiania od tej smyczy:(wydaje mi sie,ze nasz strachus malutki odebral by to jako jakas straszna kare.................

Posted

Przyzwyczajanie do smyczy czy właściwie tzw. "odwrażliwanie" to w przypadku Brutuska musi być proces. Za każdy przejaw pozytywnego zachowania przy smyczy, Brutusek powinien dostawać nagrodę. Przydałby się kliker, bo tylko dzięki niemu można wychwycić te właściwe zachowania, które trwają na poczatku tylko ułamki sekund. To tak jak z psami, które boją się odkurzacza. Najpierw daje się nagrody za sam fakt przebywania w tym samym pomieszczeniu z tym sprzętem. Potem za podejście bliżej, bliżej i jeszcze bliżej. Potem za dotknięcie nosem, łapą...potem za wytrzymanie chociaż chwilki/ignorowanie odkurzaacza kiedy jest włączony etc. W końcu piesio uczy się, że taki sprzęt to nic strasznego. Ze smyczą powinno być podobnie. Smycz można położyć w pierwszym etapie odwrażliwiania daleko od pieska i jeśli chociaż przez chwilę zaprezentuje postawę chociazby obojętną a nie przerażoną - klik i nagroda, itd., itd.
Na pewno Brustusek nauczy się chodzenia na smyczy, ale najpierw musi się nauczyć, że nic mu "w jej obecności" nie grozi. No i potrzebuje trochę czasu na oswojenie. Nie wymagajmy od niego za wiele już teraz. Dopiero co doświadczył dobra od człowieka, poznał czym jest kontakt fizyczny z człowiekiem, że może on być przyjemny, miły, czym jest zabawa z innymi psami...

Posted

RenW napisał(a):
Ciotki, jak żyjecie..?
Ufff...jak gorąco.. chyba nie wydolę..:grab::mdleje::mdleje::mdleje: już dwa udary słoneczne w swoim życiu przeszłam...:shake:

Uwazaj na siebie Ren!
Ja prawie caly dzien spedzam w klimatyzowanym pomieszczeniu, jakos daje rade.
Witam Wszystkich, co tam z adopcja Brutuska?

Posted

O widzę, że sprawa Brutunia nabiera rumieńców...:multi:
Ludzie są walnięci w całej rozciągłości..:stupid:Muchozol...:shocked!::motz:

Dotarły pieniążki od Wujka Nikusa 10,- :lol:
Dziękujemy!!:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...