Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam. Mam sunię, obecnie ma 9,5 m-ca, u nas przebywa od 4 miesiąca. Przybyła ze wsi, gdzie były kiepskie warunki, sunia nie była mimo 4 m-cy na nic zaszczepiona, była najmniejsza i najmłodsza z miotu, a przez to i najsłabsza. Problemem pierwszym stało się to, że miała opóźnione wychodzenie na spacery - musiała przejśc okres szczepień (dostała alergii po pierwszej szczepionce, musiało to minąc, dalej trwala kwarantanna, dopiero po 2-gim szczepieniu i kilku dniach na nabranie odpornosci zaczela wychodzic). Traf chciał, że pierwsze jej spacery przypadły na największe mrozy, gdy było tej zimy ok. -15-20 stopni. Skonczylo sie to tym, ze spacery byly raczej krótkie i tylko na trawke obok bloku, bo sunia nie chciala isc dalej, bo nie wiedziala co to spacer, a tu jeszcze taki mroz. Potem bylo coraz lepiej, zaczelismy wychodzic dalej, ale strachliwosc - wydaje mi sie, ze przez tę opóźnioną socjalizację, została mocno zaburzona. Sunia cieszy się na sam spacer, biega uradwana gdy przychodzi do zakładania szelek, cieszy się na samo wyjście. Jednak chodzi najchętniej tylko w pewnej okolicy od domu, na trasie którą zna, gdy chcemy iśc dalej, stawia opór. Jednak to mimo uciązliwości - nie jest najwiekszy problem. Gorsza jest jej bojaźliwośc względem WSZYSTKICH psów. Ona sama jest malutka, waży 4,5 kg, wyglądowo to mix pinczera z jamnikiem miniaturą jakby. Gdy tylko widzi idącego nawet z oddali psa zaczyna ciągnąc w drugą strone, a gdy już zdarzy się, że pies znajdzie się obok niej nagle, to kuli ogon, prawie przysiada na ziemi i zaczyna uciekać jak najdalej od psa. Chodzimy z nią na smyczy oczywiście zawsze, bo wiemy, że mogłaby z tego strachu wyskoczyć na ulicę. Aby ją uspokoić i pokazać, że nic się nie stanie, to podchodzę do niej, trzymam krótko na smyczy lub nawet kucam i przytrzymuję za szelki, tak by nie mogła nigdzie pobiec, i tak, aby widziała tego psa - by nie chowała się przed nim, tylko by patrzyła, że on przechodzi obok i nic się jej nie dzieje, że pies nawet jej nie zaczepia. Jednak niewiele to daje, strach jest cały czas. Ponadto, tak jak już mówiłam, jest strach przed spacerami na dłuższe odległości. Ostatnio, była piękna pogoda, zabrałam całą garśc jej smaczków i tak szłyśmy - ae zajęło nam to całe wieki, co chwila dawałam jej smaczka, niemniej jednak parę razy miała ochotę wyrwać się na ulicę, ale oczywiście zablokowałam ją smyczą. Szkoda że tak jest z tymi spacerami, bo mamy kilka parków w okolicy - i ona nawet może w samych tych parkach łazi, bo lubi trawę itd, ale samo dojście do tego parku graniczy z cudem! a teraz zaczyna się powoli lato i chcę, by nam towarzyszyła a nie siedziała w domu. Generalnie, konkludując, wydaje mi się, żę to wszystko przez tą opóźnioną jej socjalizacje - z musu (aby przyjęła szczepienia i nabrała odpornosci) zaczeła z dużym opóżnieniem wychodzić na normalne spacery, do momentu wieku prawie 5 m-cy to ona nie wiedziała co to jest spacer wcale :/ na wsi z nią nikt nie wychodził, a u nas jak pisałam po I szczepieniu dostała alergii, i sterydy, i tzreba było powtarzać inna szczepionką, wiec było to kiepskie. A niestety mieszkamy w mieście, gdzie nie ma terenów w naszej okolicy, gdzie nie miałaby styczności z psami, ich odchodami itd. Poradźcie, co robić.

Posted

Jedna rada- jak przechodzi pies to nie napinaj smyczy i nie zmuszaj suki do patrzenia na niego. Stań w większej odległości, smycz luźna i dawaj smaki. Niech suka ustawi się w dogodnej dla siebie pozycji. Jak przechodzisz obok psa to ustawiaj sukę za swoimi plecami lub z boku na luźnej smyczy tak aby mogła przejść po okręgu-sama to zrobi.
Próbuj chodzić na coraz dłuższe spacery-wszystko powoli. Jak wpada w panikę to stawaj bez słowa, jak przestaje histeryzować to luzuj smycz i idź dalej. Zachowuj cały czas spokój, nie denerwuj się i nie mów zbyt wiele. Lękliwy pies musi mieć jasny przekaz-nic się nie dzieje, jest dobrze. Karmienie w trakcie spaceru to dobry pomysł.
Masz psa, który nie garnie się do kontaktów z innymi psami więc rób wszystko aby zaufał tobie i nie szukał tragedii tam gdzie jej nie ma. Z czasem, gdy zaufanie będzie na tyle duże, że poczuje się komfortowo w twojej obecności to pojawi się także chęć poznania z psami. Wybieraj do tych pierwszych kontaktów psy łagodne, cierpliwe, bez cech dominacji i z dużym zasobem sygnałów-powitanie, zaproszenie do zabawy itd. Unikaj nadpobudliwych, agresywnych, skaczących suce na plecy bo szybko się zniechęci.
Aby odwrócić uwagę od strachów na spacerze poszukaj też formy zabawy, która zrelaksuje psa-piłka, bieganie, frisbee, brodzenie po wodzie w parku. Wszystko to możesz robić na długiej lince.

Posted

mój piesio ma półtora roku,a nadal jak idziemy w nieznane w miescie to co jakiś czas patrzy na mnie i jak mówię komędę" idziemy" to się ośmiela.Inaczej jest w lasach,na plazach,czy w górach-pilnuje się ale jest odważny.Myślę,że miasto nie najlepiej wpływa na lękliwe psy-hałas,masazapachów i dużo ludzi.Ale mój piesio jest tchórzem;)nie zmuszaj jej do kontaktów z innymi psami,daj jej czas i masę swojego spokoju:))to działa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...