amica Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Relacja z wczoraj: Pojechałam od razu po wyjściu z pracy na rowerze wraz z TZ-etem do Amleksandrowa mając obawy, czy aby Max po całodniowym bardzo ciepłym dniu nie zaszyj się już w krzaczorach i nie poszedł spać. Jeździliśmy po znanych terenach, gdzie zazwyczaj MAx wędrował i nic. Na obrzeżach miasteczka gdzie jest mnóstwo domów i ogródków zrobiliśmy krótką przerwę gdyż zobaczyliśmy z daleka podobnego do Maxa psiaka, tyle że o zmierzchu to już nie było tak łatwo rozpoznać z daleko czy to on. Akurat wychodziły na ulicę dwie Panie ze swojego podwórka więc zaczęłam pytać czy znają tego psa i czy wiedzą czyj jest. Niestety to nie był Max tylko Kajtek sąsiadki, który podobno bardzo często leży przed furtką... Jednak Pani powiedziały że przychodzi na ich ulice podobny pies tylko trochę większy i chodzi tak od furtki do furtki. Powiedziały że najczęściej to w nocy się wałęsa, a że o tej porze to zazwyczaj na "śmietnikach urzęduje". Poprosiłam żeby pokazały gdzie to jest i mega nadzieją w sercu udaliśmy się między osiedle domków, w stronę śmietników. To był bardzo dobry trop!!! Max jak gdyby nigdy nic spacerował sobie po uliczkach, zwiedzając okoliczne trawniki, zaznaczając teren drzewo po drzewie. Zadzwoniłam od razu do Pana Zbyszka jednak była już 21.15 i robiło się po prostu ciemno, a Pan Zbyszek musiał jeszcze dojechać z Łodzi ze sprzętem dlatego ustaliliśmy że dziś jedynie będę jeździła za nim zachowując wystarczającą odległość by go nie wystraszyć, i dzięki temu poznam jego trasę wędrówki, to pomoże nam wyśledzić go gdy przyjedziemy po niego z Panem Zbyszkiem. Ponieważ musiałam zachować dystans a dodatkowo zdjęcia robiłam jadąc jednocześnie na rowerze jakość fotek nie jest imponująca, ale pozwala odetchnąć, ze Max żyje i ma się jak na tą sytuację w której się znalazł naprawdę nieźle. Na szczęście nadal nie widać było żadnych ran, pies nie kulał ani się niepokojąco nie zataczał. Na naszego pecha tempo podróżowania miał dość duże a i teren spory:) Dziś będę dzwoniła do Pana Zbyszka żeby dogadać dzień i godzinę naszego wyjazdu po Maxa. Na pewno to będzie w tym tygodniu, jeśli tylko Panu Zbyszkowi nie wyskoczą jakieś pilne nieprzewidziane sprawy. Quote
viola005 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Amico, tropicielu na welocypedzie, zycze Ci powodzenia w akcji "Zbyszek czyli lapanka skubanka"! Trzymam palce i pozdrawiam. Quote
Szarotka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 A Max na kielbaska to pewnie sie zwabic nie da ............ Quote
majqa Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='viola005'](...) zycze Ci powodzenia w akcji "Zbyszek czyli lapanka skubanka"! (...) [/QUOTE] Z takim hasłem musi się wreszcie udać. ;-) Quote
Havanka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Przelałam na Maxa obiecane 40 zł na hotelik. Mam nadzieję, że wkrótce się w nim znajdzie. Powodzenia w kolejnej próbie łapanki ! Quote
amica Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 [quote name='Havanka']Przelałam na Maxa obiecane 40 zł na hotelik. Mam nadzieję, że wkrótce się w nim znajdzie. Powodzenia w kolejnej próbie łapanki ! Bardzo dziękuję w imieniu Maxia ale i swoim. Robimy co w naszej mocy, by się w nim znalazł! Jestem umówiona z Panem Zbyszkiem na jutro! Zatem kciuki, modlitwy, rytuały i wszystko co może nam pomóc jest bardzo mile widziane! Quote
majqa Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Jeju, kolejne podejście. Niech wytrwałość zostanie nagrodzona. :-) Quote
amica Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='majqa']Jeju, kolejne podejście. Niech wytrwałość zostanie nagrodzona. :-)[/QUOTE] Oj, niech zostanie. Pól godziny temu dostała wiadomość, ze Max wyleguje się na chodniku na ul. Moniuszki. Za pół godziny ja osobiście jadę do Aleksandrowa z Panem Zbyszkiem i miejmy nadzieje, że nic nie pokrzyżuje naszych planów. Po powrocie naturalnie odezwę się! Quote
Monika z Katowic Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [quote name='amica']Oj, niech zostanie. Pól godziny temu dostała wiadomość, ze Max wyleguje się na chodniku na ul. Moniuszki. Za pół godziny ja osobiście jadę do Aleksandrowa z Panem Zbyszkiem i miejmy nadzieje, że nic nie pokrzyżuje naszych planów. Po powrocie naturalnie odezwę się![/QUOTE] Złapcie Go, łobuziaczka!!! Quote
majqa Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Info z smsa. Amica na miejscu, Max (uff) też. Czekają na pana Zbyszka. Sprostowanie - Max nie wie, że też czeka. Może to i lepiej. ;-) Quote
Monika z Katowic Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 A dzisiaj jest Światowy Dzień Psa! :) Max nie uciekaj!!! Quote
majqa Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [quote name='ranias']A czy Maxiu wie, że dzisiaj świętuje?[/QUOTE] Ostatnie chwile na wolności? ;-) Quote
majqa Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [SIZE=3][COLOR=Blue][B]Ja pierdzielę, mają go!!! :multi: Jest już w lecznicy. Nie napiszę nic więcej, nie chcę odbierać Amici przyjemności. :multi: :multi: :multi: [/B][/COLOR][/SIZE] Quote
Szarotka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 No to faktycznie, bo chyba juz wszyscy zwatpili .......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.