Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękujemy :)
Faktycznie, terenów mamy do biegania ogrom... Wszystkie te zdjęcia zostały zrobione w bezpośredniej okolicy naszego domku :)
Pojutrze jedziemy na kastrację. Proszę, trzymajcie za nas kciuki bo bardzo się boję :(

Posted

Napewno będę trzymać kciuki za Rozulkę!! Nie martw się wszystko pójdzie gładko. Trzymaj się i nie daj jej poznać ,że sie denerwujesz bo się sama psinka zestresuje.
powodzenia!!

Posted

Dzięki za słowa otuchy :)
Eh, a tak korzystając z okazji, może ktoś by się dorzucił na ratowanie tego szczeniaka? Bardzo prosimy...
[url]http://www.dogomania.pl/threads/197500-Pi%C4%99kny-kilkumiesi%C4%99czny-przezi%C4%99biony-i-wystraszony-On-ek.-Za-tydzie%C5%84-Mys%C5%82owice.../page5[/url]

Posted

Dziękuję dziewczyny!
Rozulka jest już w domku. Operacja się udała, wszystko jak należy. Śpi sobie bidulka na miękkim posłanku, jest taka jeszcze ogłupiała troszkę i baaardzo słaba.
Na kolejne parę nocek przenoszę się z betami na dół i będę spała z Rozunią żeby jej smutno nie było...nie może chodzić po schodach, a zawsze śpi u mnie na piętrze. Mam nadzieję, że zechce wieczorem zjeść tabletki przeciwbólowe bo jak nie to nie mam pomysłu jakbym je mogła inaczej zaaplikować, ale nie martwię się na zapas.
Będę dawać znać jak przechodzi rekonwalescencję.

Posted

w pasztecik albo szyneczke :P u nas wkładalismy do gęby :P ale rudy przyzwyczajony....i uważaj co do rozczulania...bo akita to przebiegły stwór i może to szybko wykorzystac :P

Posted

Hehe :D ...był pasztecik i makrela ;)
Dziś już o niebo lepiej, ufff.... i nie przestała mnie kochać :P Wprawdzie nockę miałam ciężką bo czuwałam, wychodziłam na dworek żeby zrobiła siku bo baaardzo dużo piła i pochłaniała śnieg, ale dałyśmy radę :)
Myślę, że z dnia na dzień będzie w coraz lepszej kondycji. Za tydzień w poniedziałek ściąganie szwów. Muszę się uzbroić w porządny kaganiec bo miłością to ona do 'fartuchowych' nie pała :P i skubana potrafiła doskonale wyczuć, którzy to lekarz i pielęgniarka, a którzy to zwykli ludzie w poczekalni.

Posted

Czas na zdanie relacji z przebiegu rekonwalescencji. Generalnie jest już wszystko 'prawie' po staremu...'prawie'...ale o tym później.
3 i 4 doba po zabiegu były dla mnie koszmarem. Rozulka nie chciała pić, na siku chodziła co 24-26h... Nieźle mnie nastraszyła. Poiłam ją cudacznymi sposobami żeby tylko zechciała coś przyjąć. Udało się. Jakoś przez to przebrnęłyśmy. Jej stan fizyczny na dzień dzisiejszy jest bardzo dobry. Praktycznie nic nie wskazuje na to, że miała zabieg. No, może jest troszkę oburzona na fartuszek, który do poniedziałku musi nosić, ale jakoś się z tym godzi i nie szarpie go wcale.
Teraz parę słów o tym 'prawie' wszystko po staremu. Otóż dla nas-domowników Rozulka jest nadal tak wspaniałym i oddanym przyjacielem. Jednak dla Sary (mojej małej starej suni) zmieniła nastawienie diametralnie. Wprawdzie przed zabiegiem zdarzało jej się doskoczyć do niej, gdy Sara chciała podwędzić Rozi gryzaka, ale było to dość niegroźne. Od dwóch dni ataki na Sarę stały się notoryczne i wg mnie groźne :/ Już nie mogą jeść w tych samych pomieszczeniach, to po pierwsze, a po drugie Rozi ciągle obserwuje Sarę. Nawet na kanapę niebardzo da jej wskoczyć :/ Podczas ataku Rozula łapie pod siebie Sarę, warczy na nią i nawet łapie za kark :/ Wiem, że gdyby chciała jej zrobić krzywdę to już dawno by to zrobiła, ale nie chcę Sary narażać na stres i przerywałam ten atak mówiąc stanowcze 'nie wolno' i odciągając Rozi za obrożę. Prawdopodobnie będzie to objaw dominacji. Rozi chce sobie Sarę ustawić. Boję się jednak, że pewnego dnia nad nią nie zapanuję :( Co robić?

Posted

Taniula też po zabiegu stał się bardziej zaczepny do innych psów...już mu na szczęście przeszło ale bywały dni kiedy się wręcz rzucał na psa idącego daleko....nie wiem ska to wynika...może pies czuje sie zagrożony...skoro "stracił" swoje właściwości..znaczy możliwość rozrodu teoretycznie może być mniej przydatny w stadzie i tym samym próbuje wywalczyć pozycję, która pozowali mu na to by w nim pozostać...Chyba nie ma co rozdzielać psów...ale nie można ich tez pozostawiać bez kontroli...

Posted

Póki co są pod pełną kontrolą. Dziś jest już chyba lepiej. Reagują na każde 'krzywe' spojrzenie Rozi w kierunku Sary stanowczym 'nie wolno' i widzę, że Rozi się do tego stosuje. Gdy jestem w domu są razem, ale od poniedziałku na czas mojej nieobecności boję się zostawić je same pod opieką babci gdyż nie poradzi sobie sama w razie draki. Dlatego Sarę zamknę w pokoju babci, ona tam lubi spać więc to dla niej żadna krzywda. Hm, dziwne, że np. na spacerach Rozula zaczepia Sarę do wspólnej zabawy. Jakieś fikołki brykają itd. No nic, kończę moje wywody :P Mam nadzieję, że jej przejdzie i będzie jak kiedyś ;)
Pozdrawiam Dogomaniaków ;)

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Mam nadzieję, że się szybko wszystko ułoży. Ja Ci nic nie doradzę, bo nigdy nie miałam potrzeby, że się w takim kierunku edukować ;)

trzymajcie się cieplutko, będzie ok !! ściskamy z całego serducha
[/FONT]

  • 4 weeks later...
Posted

Rozulka w świetnej formie :) Oprócz tego, że psinki muszą jeść w osobnych pomieszczeniach, to wszystko wróciło do normy :D
W zachowaniu żadnej negatywnej zmiany nie widzę, dużego wzrostu apetytu również nie ma, hm...jedyne co mnie dziwi to linienie o tej porze :P ale może to być efekt pierwszej zimy Rozi przy centralnym ogrzewaniu tudzież zmiany pogody na wiosenną :P
W natłoku zajęć nie mam czasu na zrobienie zdjęć, ale może niebawem coś wykombinuję :) Wartałoby uwiecznić goły pooperacyjny brzucholek mojej pociechy ;)
Pozdrowionka!

Posted

tatalka2 napisał(a):
Rozulka w świetnej formie :) Oprócz tego, że psinki muszą jeść w osobnych pomieszczeniach, to wszystko wróciło do normy :D
W zachowaniu żadnej negatywnej zmiany nie widzę, dużego wzrostu apetytu również nie ma, hm...jedyne co mnie dziwi to linienie o tej porze :P ale może to być efekt pierwszej zimy Rozi przy centralnym ogrzewaniu tudzież zmiany pogody na wiosenną :P
W natłoku zajęć nie mam czasu na zrobienie zdjęć, ale może niebawem coś wykombinuję :) Wartałoby uwiecznić goły pooperacyjny brzucholek mojej pociechy ;)
Pozdrowionka!


Ale z niej już duża dziewczynka i jaka uśmiechnięta!! :loveu::loveu:
To bardzo się cieszę ,że zachowania Rozi wróciły do normy :-)
Problem ze wspólnym jedzeniem z tego co wiem to zupełnie normalna sprawa u akit. Nie słyszałam jeszcze o akicie, która je spokojnie i bezproblemowo w towarzystwie drugiego psa. Zazwyczaj na czas jedzenia trzeba je odseparować :-)
A z linieniem to u Rekishi też już zauważyłam pierwsze wychodzące kłaczki:-(

  • 2 months later...
Posted

Tak dla upamiętnienia daty (bo sklerozę mam:P) - dziś pierwszy dzień szkolenia. Nie będzie to łatwym zadaniem bo, jak się okazało, Rozi zawładnęła mną emocjonalnie :P Muszę być nieugięta i konsekwentna. Oby się udało. Mimo tego, że dopiero dziś zaczęliśmy i jej upór momentami był dla mnie horrorem to już widzę malutkie światełko w tunelu...damy radę JAKOŚ ;)

Posted

tatalka2 napisał(a):
Tak dla upamiętnienia daty (bo sklerozę mam:P) - dziś pierwszy dzień szkolenia. Nie będzie to łatwym zadaniem bo, jak się okazało, Rozi zawładnęła mną emocjonalnie :P Muszę być nieugięta i konsekwentna. Oby się udało. Mimo tego, że dopiero dziś zaczęliśmy i jej upór momentami był dla mnie horrorem to już widzę malutkie światełko w tunelu...damy radę JAKOŚ ;)


Napewno dacie radę pod warunkiem ,że będziesz nieugięta i konsekwentna :-) Tak niestety trzeba z kitami (czasami też mam z tym problem ale Reksia sama mi o tym przypomina jak zaczyna sobie na zbyt wiele pozwalać) Trzymam kciuki za sukcesy w szkoleniu. Daj znać jak Wam idzie!

  • 2 weeks later...
Posted

Miałam dać znać jak nasze postępy szkoleniowe...otóż są ALE...nie związane z ów kursem ponieważ zrezygnowaliśmy. Nie będę szkolić psa metodami dla mnie drastycznymi :/ No dobrze, może przesadzam...bo podobno umiejętne korzystanie z kolczatki może przynieść jakieś rezultaty, ale ja w to nie wierzę a już na pewno nie w przypadku kitek. Postanowiłam, że będę Rozulkę szkolić swoimi pozytywnymi metodami opartymi na wspólnym zaufaniu i przyjaźni tak jak dotychczas. Właściwie nie mam z nią większych problemów...chociaż słabość u mojej babci wyczuwa i nie zawsze chce jej oddać np. swoją zabawkę, a ja nawet z miski mogę jej wziąć wszystko i tak samo na komendę 'zostaw' wypluwa z pyszczka to, co w nim ma :P
Właściwie jedynym problemem dla mnie jest to, że w niektórych sytuacjach nie chce do mnie przychodzić bo woli jeszcze pobiegać i mimo, że ćwiczymy przychodzenie to nie łudzę się, że będzie odwoływalna w 100%. (Tak na marginesie...używam do tych celów linki i smaczków :))
Może Wy, drodzy akitomaniacy, możecie mi podpowiedzieć jak jeszcze można z psem ćwiczyć przywołanie? Pamiętam, że Kateczka i Aga pisały tutaj, że często zamiast przywołania stosują komendę 'stój' i myślę, że u nas też to może zadziałać by spokojnie móc zapiąć psa gdy wymagałaby tego sytuacja.
Szukam też dobrej lektury na temat psychiki psa, jego zachowań itd., macie jakieś typy?
Z góry dziękuję za pomoc :)
Pozdrawiam.

Co do mojego poprzedniego postu jeszcze... Wmówiono mi (jak wszystkim ;|), że pies mnie zdominował bo chciał iść powąchać trawkę i krzywo usiadł...paranoja...Dobrze, że w porę zareagowałam i zakończyłam ten cyrk...aczkolwiek przyznaję, Rozi jest bardzo uparta.

Posted

a po co kolczatka? Rozumiem,z ę mała rzucała sie an wszystko jak sie patrzy i tzreba było jej impulsami kolcy rozum przywracac?? Absurd...pseudoszkoleniowcy zrobili z narzędzai do cieżkich przypadków obozę szkoleniową :(
dobrze zrobiłaś....to nie chodzi o to, ze akita nie moze mieć kolcy...chodzi o to, ze większość psów ich w ogóle nie potrzebuje a wiekszość szkoleniowców nie wie nawet do czego takowy przyrząd służy :(
Ja mam jedną dość ważna dla nas zasadę ...staram sie nie wołąć Tanka wiecej niz raz....jak widze, zę nie ma szans na jego rekcję to w ogóle daje sobie spokój...bo choć nie zdarza sie to czesto to nie za bardzo chcę w nim utrwalać świadomosć, ze moze nie przychodzić bo i tak będę wołać dalej :P Pies powinien byc nagradzany tylko za reakcje nastepujaca po "komendzie" ;) oczywiscie moim zdaniem :)
Ja korzystam ze stój-zostań bo to Taniowi wychodziło zawsze bezbłednie -100% wykonywalnosci :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...