*Aga* Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Ale z niej już duża i słodka panienka!! A śniegowe zdjęcia ekstra. Faktycznie fajne tereny do spacerowania Quote
tatalka2 Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 Dziękujemy :) Faktycznie, terenów mamy do biegania ogrom... Wszystkie te zdjęcia zostały zrobione w bezpośredniej okolicy naszego domku :) Pojutrze jedziemy na kastrację. Proszę, trzymajcie za nas kciuki bo bardzo się boję :( Quote
*Aga* Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Napewno będę trzymać kciuki za Rozulkę!! Nie martw się wszystko pójdzie gładko. Trzymaj się i nie daj jej poznać ,że sie denerwujesz bo się sama psinka zestresuje. powodzenia!! Quote
tatalka2 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Dzięki za słowa otuchy :) Eh, a tak korzystając z okazji, może ktoś by się dorzucił na ratowanie tego szczeniaka? Bardzo prosimy... [url]http://www.dogomania.pl/threads/197500-Pi%C4%99kny-kilkumiesi%C4%99czny-przezi%C4%99biony-i-wystraszony-On-ek.-Za-tydzie%C5%84-Mys%C5%82owice.../page5[/url] Quote
Angelika_Roser Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [CENTER][B][FONT=Comic Sans MS]Cały czas jesteśmy z Wami myślami ! :lol:[/FONT][/B] [/CENTER] Quote
tatalka2 Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 Dziękuję dziewczyny! Rozulka jest już w domku. Operacja się udała, wszystko jak należy. Śpi sobie bidulka na miękkim posłanku, jest taka jeszcze ogłupiała troszkę i baaardzo słaba. Na kolejne parę nocek przenoszę się z betami na dół i będę spała z Rozunią żeby jej smutno nie było...nie może chodzić po schodach, a zawsze śpi u mnie na piętrze. Mam nadzieję, że zechce wieczorem zjeść tabletki przeciwbólowe bo jak nie to nie mam pomysłu jakbym je mogła inaczej zaaplikować, ale nie martwię się na zapas. Będę dawać znać jak przechodzi rekonwalescencję. Quote
Kateczka Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 w pasztecik albo szyneczke :P u nas wkładalismy do gęby :P ale rudy przyzwyczajony....i uważaj co do rozczulania...bo akita to przebiegły stwór i może to szybko wykorzystac :P Quote
tatalka2 Posted December 11, 2010 Author Posted December 11, 2010 Hehe :D ...był pasztecik i makrela ;) Dziś już o niebo lepiej, ufff.... i nie przestała mnie kochać :P Wprawdzie nockę miałam ciężką bo czuwałam, wychodziłam na dworek żeby zrobiła siku bo baaardzo dużo piła i pochłaniała śnieg, ale dałyśmy radę :) Myślę, że z dnia na dzień będzie w coraz lepszej kondycji. Za tydzień w poniedziałek ściąganie szwów. Muszę się uzbroić w porządny kaganiec bo miłością to ona do 'fartuchowych' nie pała :P i skubana potrafiła doskonale wyczuć, którzy to lekarz i pielęgniarka, a którzy to zwykli ludzie w poczekalni. Quote
tatalka2 Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Czas na zdanie relacji z przebiegu rekonwalescencji. Generalnie jest już wszystko 'prawie' po staremu...'prawie'...ale o tym później. 3 i 4 doba po zabiegu były dla mnie koszmarem. Rozulka nie chciała pić, na siku chodziła co 24-26h... Nieźle mnie nastraszyła. Poiłam ją cudacznymi sposobami żeby tylko zechciała coś przyjąć. Udało się. Jakoś przez to przebrnęłyśmy. Jej stan fizyczny na dzień dzisiejszy jest bardzo dobry. Praktycznie nic nie wskazuje na to, że miała zabieg. No, może jest troszkę oburzona na fartuszek, który do poniedziałku musi nosić, ale jakoś się z tym godzi i nie szarpie go wcale. Teraz parę słów o tym 'prawie' wszystko po staremu. Otóż dla nas-domowników Rozulka jest nadal tak wspaniałym i oddanym przyjacielem. Jednak dla Sary (mojej małej starej suni) zmieniła nastawienie diametralnie. Wprawdzie przed zabiegiem zdarzało jej się doskoczyć do niej, gdy Sara chciała podwędzić Rozi gryzaka, ale było to dość niegroźne. Od dwóch dni ataki na Sarę stały się notoryczne i wg mnie groźne :/ Już nie mogą jeść w tych samych pomieszczeniach, to po pierwsze, a po drugie Rozi ciągle obserwuje Sarę. Nawet na kanapę niebardzo da jej wskoczyć :/ Podczas ataku Rozula łapie pod siebie Sarę, warczy na nią i nawet łapie za kark :/ Wiem, że gdyby chciała jej zrobić krzywdę to już dawno by to zrobiła, ale nie chcę Sary narażać na stres i przerywałam ten atak mówiąc stanowcze 'nie wolno' i odciągając Rozi za obrożę. Prawdopodobnie będzie to objaw dominacji. Rozi chce sobie Sarę ustawić. Boję się jednak, że pewnego dnia nad nią nie zapanuję :( Co robić? Quote
Kateczka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Taniula też po zabiegu stał się bardziej zaczepny do innych psów...już mu na szczęście przeszło ale bywały dni kiedy się wręcz rzucał na psa idącego daleko....nie wiem ska to wynika...może pies czuje sie zagrożony...skoro "stracił" swoje właściwości..znaczy możliwość rozrodu teoretycznie może być mniej przydatny w stadzie i tym samym próbuje wywalczyć pozycję, która pozowali mu na to by w nim pozostać...Chyba nie ma co rozdzielać psów...ale nie można ich tez pozostawiać bez kontroli... Quote
tatalka2 Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Póki co są pod pełną kontrolą. Dziś jest już chyba lepiej. Reagują na każde 'krzywe' spojrzenie Rozi w kierunku Sary stanowczym 'nie wolno' i widzę, że Rozi się do tego stosuje. Gdy jestem w domu są razem, ale od poniedziałku na czas mojej nieobecności boję się zostawić je same pod opieką babci gdyż nie poradzi sobie sama w razie draki. Dlatego Sarę zamknę w pokoju babci, ona tam lubi spać więc to dla niej żadna krzywda. Hm, dziwne, że np. na spacerach Rozula zaczepia Sarę do wspólnej zabawy. Jakieś fikołki brykają itd. No nic, kończę moje wywody :P Mam nadzieję, że jej przejdzie i będzie jak kiedyś ;) Pozdrawiam Dogomaniaków ;) Quote
Angelika_Roser Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Mam nadzieję, że się szybko wszystko ułoży. Ja Ci nic nie doradzę, bo nigdy nie miałam potrzeby, że się w takim kierunku edukować ;) trzymajcie się cieplutko, będzie ok !! ściskamy z całego serducha [/FONT] Quote
*Aga* Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Jak tam Rozulka doszła już całkowicie do siebie po zabiegu? A jak jej nastawienie do Sary?? wróciło do normy?? Pozdrawiam Quote
tatalka2 Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 Rozulka w świetnej formie :) Oprócz tego, że psinki muszą jeść w osobnych pomieszczeniach, to wszystko wróciło do normy :D W zachowaniu żadnej negatywnej zmiany nie widzę, dużego wzrostu apetytu również nie ma, hm...jedyne co mnie dziwi to linienie o tej porze :P ale może to być efekt pierwszej zimy Rozi przy centralnym ogrzewaniu tudzież zmiany pogody na wiosenną :P W natłoku zajęć nie mam czasu na zrobienie zdjęć, ale może niebawem coś wykombinuję :) Wartałoby uwiecznić goły pooperacyjny brzucholek mojej pociechy ;) Pozdrowionka! Quote
schabowy Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Tyko nie kombinuj za bardzo :evil_lol::lol: wstaw jeno po prostu brzucholek Rozulki,tylko żebym widział że to ona,pyszczek tez chętnie bym zobaczył :razz:. Quote
tatalka2 Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Najświeższych 'brzucholkowych' fotek nie mam, ale inne całkiem nie tak dawne wstawiam ;) Moja miłość :))) Zadowolony pycholek :D Quote
tatalka2 Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Rzeczywiście spory gałgan urósł :) Już się ledwo mieści pod stołem w kuchni :P Quote
*Aga* Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 tatalka2 napisał(a):Rozulka w świetnej formie :) Oprócz tego, że psinki muszą jeść w osobnych pomieszczeniach, to wszystko wróciło do normy :D W zachowaniu żadnej negatywnej zmiany nie widzę, dużego wzrostu apetytu również nie ma, hm...jedyne co mnie dziwi to linienie o tej porze :P ale może to być efekt pierwszej zimy Rozi przy centralnym ogrzewaniu tudzież zmiany pogody na wiosenną :P W natłoku zajęć nie mam czasu na zrobienie zdjęć, ale może niebawem coś wykombinuję :) Wartałoby uwiecznić goły pooperacyjny brzucholek mojej pociechy ;) Pozdrowionka! Ale z niej już duża dziewczynka i jaka uśmiechnięta!! :loveu::loveu: To bardzo się cieszę ,że zachowania Rozi wróciły do normy :-) Problem ze wspólnym jedzeniem z tego co wiem to zupełnie normalna sprawa u akit. Nie słyszałam jeszcze o akicie, która je spokojnie i bezproblemowo w towarzystwie drugiego psa. Zazwyczaj na czas jedzenia trzeba je odseparować :-) A z linieniem to u Rekishi też już zauważyłam pierwsze wychodzące kłaczki:-( Quote
jaco Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 *Aga* napisał(a):A z linieniem to u Rekishi też już zauważyłam pierwsze wychodzące kłaczki:-( wiosna idzie ;) Quote
tatalka2 Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Tak dla upamiętnienia daty (bo sklerozę mam:P) - dziś pierwszy dzień szkolenia. Nie będzie to łatwym zadaniem bo, jak się okazało, Rozi zawładnęła mną emocjonalnie :P Muszę być nieugięta i konsekwentna. Oby się udało. Mimo tego, że dopiero dziś zaczęliśmy i jej upór momentami był dla mnie horrorem to już widzę malutkie światełko w tunelu...damy radę JAKOŚ ;) Quote
*Aga* Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 tatalka2 napisał(a):Tak dla upamiętnienia daty (bo sklerozę mam:P) - dziś pierwszy dzień szkolenia. Nie będzie to łatwym zadaniem bo, jak się okazało, Rozi zawładnęła mną emocjonalnie :P Muszę być nieugięta i konsekwentna. Oby się udało. Mimo tego, że dopiero dziś zaczęliśmy i jej upór momentami był dla mnie horrorem to już widzę malutkie światełko w tunelu...damy radę JAKOŚ ;) Napewno dacie radę pod warunkiem ,że będziesz nieugięta i konsekwentna :-) Tak niestety trzeba z kitami (czasami też mam z tym problem ale Reksia sama mi o tym przypomina jak zaczyna sobie na zbyt wiele pozwalać) Trzymam kciuki za sukcesy w szkoleniu. Daj znać jak Wam idzie! Quote
tatalka2 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 Miałam dać znać jak nasze postępy szkoleniowe...otóż są ALE...nie związane z ów kursem ponieważ zrezygnowaliśmy. Nie będę szkolić psa metodami dla mnie drastycznymi :/ No dobrze, może przesadzam...bo podobno umiejętne korzystanie z kolczatki może przynieść jakieś rezultaty, ale ja w to nie wierzę a już na pewno nie w przypadku kitek. Postanowiłam, że będę Rozulkę szkolić swoimi pozytywnymi metodami opartymi na wspólnym zaufaniu i przyjaźni tak jak dotychczas. Właściwie nie mam z nią większych problemów...chociaż słabość u mojej babci wyczuwa i nie zawsze chce jej oddać np. swoją zabawkę, a ja nawet z miski mogę jej wziąć wszystko i tak samo na komendę 'zostaw' wypluwa z pyszczka to, co w nim ma :P Właściwie jedynym problemem dla mnie jest to, że w niektórych sytuacjach nie chce do mnie przychodzić bo woli jeszcze pobiegać i mimo, że ćwiczymy przychodzenie to nie łudzę się, że będzie odwoływalna w 100%. (Tak na marginesie...używam do tych celów linki i smaczków :)) Może Wy, drodzy akitomaniacy, możecie mi podpowiedzieć jak jeszcze można z psem ćwiczyć przywołanie? Pamiętam, że Kateczka i Aga pisały tutaj, że często zamiast przywołania stosują komendę 'stój' i myślę, że u nas też to może zadziałać by spokojnie móc zapiąć psa gdy wymagałaby tego sytuacja. Szukam też dobrej lektury na temat psychiki psa, jego zachowań itd., macie jakieś typy? Z góry dziękuję za pomoc :) Pozdrawiam. Co do mojego poprzedniego postu jeszcze... Wmówiono mi (jak wszystkim ;|), że pies mnie zdominował bo chciał iść powąchać trawkę i krzywo usiadł...paranoja...Dobrze, że w porę zareagowałam i zakończyłam ten cyrk...aczkolwiek przyznaję, Rozi jest bardzo uparta. Quote
Kateczka Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 a po co kolczatka? Rozumiem,z ę mała rzucała sie an wszystko jak sie patrzy i tzreba było jej impulsami kolcy rozum przywracac?? Absurd...pseudoszkoleniowcy zrobili z narzędzai do cieżkich przypadków obozę szkoleniową :( dobrze zrobiłaś....to nie chodzi o to, ze akita nie moze mieć kolcy...chodzi o to, ze większość psów ich w ogóle nie potrzebuje a wiekszość szkoleniowców nie wie nawet do czego takowy przyrząd służy :( Ja mam jedną dość ważna dla nas zasadę ...staram sie nie wołąć Tanka wiecej niz raz....jak widze, zę nie ma szans na jego rekcję to w ogóle daje sobie spokój...bo choć nie zdarza sie to czesto to nie za bardzo chcę w nim utrwalać świadomosć, ze moze nie przychodzić bo i tak będę wołać dalej :P Pies powinien byc nagradzany tylko za reakcje nastepujaca po "komendzie" ;) oczywiscie moim zdaniem :) Ja korzystam ze stój-zostań bo to Taniowi wychodziło zawsze bezbłednie -100% wykonywalnosci :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.