Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kurcze, że nie można ich choć na trochę odłączyć... Sprawdziłoby się jak się czują... Ale jeszcze chwilę i śmigną do domku.
Dzięki piękne, nudzić mi się już nie będzie. :)

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kamilawa napisał(a):
Kurcze, że nie można ich choć na trochę odłączyć... Sprawdziłoby się jak się czują... Ale jeszcze chwilę i śmigną do domku.
Dzięki piękne, nudzić mi się już nie będzie. :)


Już pojawił się w kioskach "Mój Pies" z ogłoszeniem o dziewczynkach-teraz tylko kciuki konieczne i wiara, że może jednak się uda...:roll:

Posted

IVV napisał(a):
piekne psy!!! podnosimy!!!!
jest tez taki chlopak pod Zamosciem w zamknieciu i dziewczyny nie moga go wyciagnac:(

W przyszłym tygodniu ponowna kontrola-jeśli się warunki nie poprawią-może uda się go zabrać..

Posted

a mocno probowals:cool3:
ja powiedzialm rodzicom ,ze piesek tylko tymczsowo by przetrwal zime,straszne mrozy byly w zeszlym roku w PL,ale wiedzialm ,ze jak juz wezma to zostanie:evil_lol:
i tak tez sie stalo:)
co prawda to Zula troche mniejsza jest;)

Posted

a jakbys tak niby na wizyte przypadkiem jedna przyprowadzila? moi tez strasznie sie awanturowali-sttrrraaaszzznnnieeee!!!!-ale jak Zulek juz trafil do nich to teraz ta parowka rzadzi calym domem:evil_lol:
zabralo im miesiac czasu by w koncu przestawic sie na wieczna milosc do tego szczekuna.
bo Zuleczek wielki charakterek ma:evil_lol:

Posted

Laleczki, lecimy na górę.

Próbowałam wiele razy; rodzice by się zgodzili, mamy miejsce dla przynajmniej dwóch psów, ale jak już wspominałam - dziadkowie. Już mamy z nimi na pieńku, a co dopiero potem :D Nie wiem co by się stało jak bym im kolejnego psa do domu przyprowadziła, obdarliby mnie ze skóry chyba, hehe. Teraz wszyscy u nas kochają Britney, którą przyprowadziłam do domu 3 lata temu, ale co to było na początku... Ło matko, lepiej nie przypominać :)

Posted

Wybaczcie,ale bezsilność to straszne uczucie,a patrzenie na "adopcję" zastosowaną w Dobrocinie...i przyzwolenie na dalsze takie adopcje ze strony włodarzy...powodują,że zwracam się z prośbą do Was...zajrzyjcie!

http://www.dogomania.pl/threads/178904-Polskie-prawo-czy-bezprawie-Dobrocin-czarna-plama-na-mapie-Polski.Organizacje-pomocy?p=14727377#post14727377

http://www.dogomania.pl/threads/179244-Zd%C4%85%C5%BCy%C4%87-na-czas...!-Pseudoschronisko-Umieralnia-w-Dobrocinie!-Ponad-100ps%C3%B3w-czeka..!?p=14727152#post14727152



DOBROCIŃSKIE WĄTKI ZAMIERAJĄ...w Dobrocinie też nic się nie dzieje...CZY NASTĘPNE PSIAKI ZOSTANĄ WYADOPTOWANE DO DOŁU, bo wszyscy zapomną, znudzą się...bo inne nieszczęścia odciągną uwagę???

W CIENIU KOŚCIELNYCH WIEŻ PRZYBĘDZIE MOGIŁ...WYADOPTOWANYCH PSÓW...



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Weszłam przez banerek myśląc, że to fotogaleria, banerek zarąbisty, psy też ale może dopiszcie w banerku, że szukają domu to więcej osób wejdzie.

Mogę pomóc w ogłoszeniach jeśli nie mają.

Posted

[quote name='DG32']Weszłam przez banerek myśląc, że to fotogaleria, banerek zarąbisty, psy też ale może dopiszcie w banerku, że szukają domu to więcej osób wejdzie.

Mogę pomóc w ogłoszeniach jeśli nie mają.[/QUOTE]

Bardzo dziękujemy-ale ogłoszeń mają multum;)

Posted

Sobotnia wizyta u dziewczynek upłynęła na pierwszym troszkę dalszym spacerze i przyzwyczajaniu do smyczy. Dla Pixi ciągle smycz to spory stres, ale już jej tak zacięcie nie żuje, za to mocno ciągnie. Dixi o wiele bardziej spokojniej reaguje na smycz, też ciągnie, ale generalnie chyba miała o wiele więcej frajdy ze spaceru. Nadal ją interesowały przysmaki – na tyle że postanowiłyśmy przeprowadzić pierwszą lekcję nauki siadania na komendę : ) Pixi głownie buszowała w trawie. Sunie spokojnie reagowały na szczekające za płotem psy. Ponieważ było duszno i zbierało się na burzę spacer nie trwał długo. Było zresztą widać, że dziewczynki są mocno nim przejęte. Pixi biegiem wracała do kennelu.

Dziewczynki różnią się miedzy sobą. Pixi jest mniej zainteresowana ludźmi, troszkę bardziej wycofana, za to do obszczekiwania przy płocie jest pierwsza. Dixi za to kocha ludzi całym swoim bordowym serduchem, łatwiej znajduje się w nowych sytuacjach i nie jest taką zadymiarą.

Sunie wyglądają o wiele lepiej. Mam wrażenie, że nawet (wreszcie!) lekko przytyły. Są prawie, że czyste, już nie śmierdzą. Jak znów trafi się słoneczny dzień to ponownie je trochę poczyszczę i powyczesuję na mokro.


Nasze kochane laleczki





czy też może powinnam napisać „nasze kochane ciągniki” (z justy w roli poskramiacza zwierząt, ciągniętego po ścieżce)



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...