kamilawa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Kurcze, że nie można ich choć na trochę odłączyć... Sprawdziłoby się jak się czują... Ale jeszcze chwilę i śmigną do domku. Dzięki piękne, nudzić mi się już nie będzie. :) Quote
Benia-b Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 kamilawa napisał(a):Kurcze, że nie można ich choć na trochę odłączyć... Sprawdziłoby się jak się czują... Ale jeszcze chwilę i śmigną do domku. Dzięki piękne, nudzić mi się już nie będzie. :) Już pojawił się w kioskach "Mój Pies" z ogłoszeniem o dziewczynkach-teraz tylko kciuki konieczne i wiara, że może jednak się uda...:roll: Quote
Benia-b Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 IVV napisał(a):piekne psy!!! podnosimy!!!! jest tez taki chlopak pod Zamosciem w zamknieciu i dziewczyny nie moga go wyciagnac:( W przyszłym tygodniu ponowna kontrola-jeśli się warunki nie poprawią-może uda się go zabrać.. Quote
IVV Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 to dobrze bo on taki smutny jest... porozsylalam troche watek tych slicznotek:) Quote
kamilawa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Benia-b napisał(a):teraz tylko kciuki konieczne i wiara, że może jednak się uda...:roll: Kciuki są i wiara też. Uda się :) Quote
haker11 Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 A ja sobie właśnie kupiłam Mojego Psa:evil_lol: Szkoda,że nie mam miejsca dla dziewuszek:shake: Quote
kamilawa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 haker11 napisał(a):Szkoda,że nie mam miejsca dla dziewuszek:shake: A ja miejsce mam, ale za żadne skarby rodzice się nie zgodzą :( Quote
IVV Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 a mocno probowals:cool3: ja powiedzialm rodzicom ,ze piesek tylko tymczsowo by przetrwal zime,straszne mrozy byly w zeszlym roku w PL,ale wiedzialm ,ze jak juz wezma to zostanie:evil_lol: i tak tez sie stalo:) co prawda to Zula troche mniejsza jest;) Quote
kamilawa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Nawet nie wiesz co ja próbowałam, ale nieugięci są. U mnie jeszcze dziadki - oni to już w ogóle, babcia nawet udaje, że ma alergię na sierść :D Quote
IVV Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 a jakbys tak niby na wizyte przypadkiem jedna przyprowadzila? moi tez strasznie sie awanturowali-sttrrraaaszzznnnieeee!!!!-ale jak Zulek juz trafil do nich to teraz ta parowka rzadzi calym domem:evil_lol: zabralo im miesiac czasu by w koncu przestawic sie na wieczna milosc do tego szczekuna. bo Zuleczek wielki charakterek ma:evil_lol: Quote
kamilawa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Laleczki, lecimy na górę. Próbowałam wiele razy; rodzice by się zgodzili, mamy miejsce dla przynajmniej dwóch psów, ale jak już wspominałam - dziadkowie. Już mamy z nimi na pieńku, a co dopiero potem :D Nie wiem co by się stało jak bym im kolejnego psa do domu przyprowadziła, obdarliby mnie ze skóry chyba, hehe. Teraz wszyscy u nas kochają Britney, którą przyprowadziłam do domu 3 lata temu, ale co to było na początku... Ło matko, lepiej nie przypominać :) Quote
zuzlikowa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Wybaczcie,ale bezsilność to straszne uczucie,a patrzenie na "adopcję" zastosowaną w Dobrocinie...i przyzwolenie na dalsze takie adopcje ze strony włodarzy...powodują,że zwracam się z prośbą do Was...zajrzyjcie! http://www.dogomania.pl/threads/178904-Polskie-prawo-czy-bezprawie-Dobrocin-czarna-plama-na-mapie-Polski.Organizacje-pomocy?p=14727377#post14727377 http://www.dogomania.pl/threads/179244-Zd%C4%85%C5%BCy%C4%87-na-czas...!-Pseudoschronisko-Umieralnia-w-Dobrocinie!-Ponad-100ps%C3%B3w-czeka..!?p=14727152#post14727152 DOBROCIŃSKIE WĄTKI ZAMIERAJĄ...w Dobrocinie też nic się nie dzieje...CZY NASTĘPNE PSIAKI ZOSTANĄ WYADOPTOWANE DO DOŁU, bo wszyscy zapomną, znudzą się...bo inne nieszczęścia odciągną uwagę??? W CIENIU KOŚCIELNYCH WIEŻ PRZYBĘDZIE MOGIŁ...WYADOPTOWANYCH PSÓW... Uploaded with ImageShack.us Quote
Benia-b Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Z Dobrocina "wyadoptowaliśmy" 2 bordożki-jedna pokrojona przez ichniejszego weta-nawet tydzień nie pożyła...:shake: Quote
kamilawa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 czerda napisał(a):dzieki zuzlikowa! Ja też dziękuję, miałm to tu wstawić. Quote
IVV Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 potrzebna pilna pomoc w Sandomierzu!!!!! http://www.dogomania.pl/threads/186165-SANDOMIERZ-przytulisko-po-POWODZI-pęka-w-szwach.-Potrzebna-pomoc-dogomaniaków! Quote
DG32 Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 Weszłam przez banerek myśląc, że to fotogaleria, banerek zarąbisty, psy też ale może dopiszcie w banerku, że szukają domu to więcej osób wejdzie. Mogę pomóc w ogłoszeniach jeśli nie mają. Quote
Benia-b Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 [quote name='DG32']Weszłam przez banerek myśląc, że to fotogaleria, banerek zarąbisty, psy też ale może dopiszcie w banerku, że szukają domu to więcej osób wejdzie. Mogę pomóc w ogłoszeniach jeśli nie mają.[/QUOTE] Bardzo dziękujemy-ale ogłoszeń mają multum;) Quote
zeberka4 Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 Dziewczyny sa cudowne! Uwielbiam takie mordki :D piekności! Quote
IVV Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 nie wiem czy dziewczyny sa na tym watku,ale wrzucilam je tam http://www.dogomania.pl/threads/184489-Adoptuj-jednego-drugi-gratis-wątek-zbiorczy-psiaków-tylko-do-wspólnej-adopcji/page18 Quote
haker11 Posted May 23, 2010 Author Posted May 23, 2010 [quote name='IVV']nie wiem czy dziewczyny sa na tym watku,ale wrzucilam je tam http://www.dogomania.pl/threads/184489-Adoptuj-jednego-drugi-gratis-wątek-zbiorczy-psiaków-tylko-do-wspólnej-adopcji/page18 Dzięki serdeczne;) Quote
blue.berry Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Sobotnia wizyta u dziewczynek upłynęła na pierwszym troszkę dalszym spacerze i przyzwyczajaniu do smyczy. Dla Pixi ciągle smycz to spory stres, ale już jej tak zacięcie nie żuje, za to mocno ciągnie. Dixi o wiele bardziej spokojniej reaguje na smycz, też ciągnie, ale generalnie chyba miała o wiele więcej frajdy ze spaceru. Nadal ją interesowały przysmaki – na tyle że postanowiłyśmy przeprowadzić pierwszą lekcję nauki siadania na komendę : ) Pixi głownie buszowała w trawie. Sunie spokojnie reagowały na szczekające za płotem psy. Ponieważ było duszno i zbierało się na burzę spacer nie trwał długo. Było zresztą widać, że dziewczynki są mocno nim przejęte. Pixi biegiem wracała do kennelu. Dziewczynki różnią się miedzy sobą. Pixi jest mniej zainteresowana ludźmi, troszkę bardziej wycofana, za to do obszczekiwania przy płocie jest pierwsza. Dixi za to kocha ludzi całym swoim bordowym serduchem, łatwiej znajduje się w nowych sytuacjach i nie jest taką zadymiarą. Sunie wyglądają o wiele lepiej. Mam wrażenie, że nawet (wreszcie!) lekko przytyły. Są prawie, że czyste, już nie śmierdzą. Jak znów trafi się słoneczny dzień to ponownie je trochę poczyszczę i powyczesuję na mokro. Nasze kochane laleczki czy też może powinnam napisać „nasze kochane ciągniki” (z justy w roli poskramiacza zwierząt, ciągniętego po ścieżce) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.