Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Właśnie dlatego takie ważne by było, żeby każdy zdrowy pies trafiający do schroniska był szczepiony! Ja wiem, że czasem są psy, których zaszczepić się nie da - chore na coś itp. Ale jeśli pies trafia do schroniska zdrowy to takie szczepienie powinno być na wejściu.

Jaśminko... ciągle o Tobie myślę... Wierzę, że mimo choroby, byłaś szczęśliwa czując otaczającą Cie miłość...

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja już wiedziałam wczoraj wieczorem, z wątku ostrowskiego, i nie miałam siły tu wejść.:placz: :placz: :placz: I teraz przeczytałam i znowu ryczę.:placz: Nad Jaśminką i wszystkimi psinami, które odeszły od nas z powodu nosówki. A tak przecież nie musiało być... Śmierć Jaśminki jest skutkiem ludziego niedopatrzenia, ignorancji, niewiedzy i okrucieństwa za razem. :-( Wystarczyło przecież tak niewiele...pare złotych na szczepionkę. Ale im tam nawet tyle szkoda.:angryy: :-(

Maćko, jesteś wspaniałą osobą, Ty i Twój mąż że się na to zgodził, i Damianek, który dzielnie znosił nerwowość Jaśminki. Jaśminko, śpij spokojnie.['] Jayo, dziękuję że dałaś Jaśmince miejsce na ten ostatni sen.

Posted

Macka jesteś wielka... niesamowicie walczyłaś o psinkę ;(
Ona też miała wolę życia niestety nie udalo się [']['][']

Jedyna pociecha że już nie cierpi... :(

Posted

Ja jeszcze wczoraj przed snem sobie poplakalam, jest mi niesamowicie zal, ze psiaki ktore na to wogole nie zasluguja cierpia takie katusze. Napierw jakies buce wyrzucaja lub niedogaladaja swoich pociech i te trafiaja do schronisk, gdzie choroba sieje chorobe.
Smutno mi bo Jasminka zajmowala w moim sercu to samo miejsce gdzie Gras, oba psy byly dla mnie tak samo wazne z tym, ze Jasminka potrzebowala odrobinke wiecej okazania milosci i troski, teraz Gras posmutnial, czuje ze stalo sie cos zlego, ze nie ma Jasminki, on sie tez o mala troszczyl, nie dokuczal Jej, jak malenstwo plakalo to Gras zawsze byl przy niej patrzec czy nikt nie robi Jej krzywdy.
Moj Artur zgodzil sie juz dawno na psiaki przejsciowo w naszym mieszkanku, tak samo ciepial gdy Jasminka miala gorsze chwile, tak samo ja przytulal i glaskal, Jasminka poprostu zawojowala naszymi serduchami bo kto nie oszalabym na Jej punkcie.

Kingo wiemy, ze nosowka to przekleta choroba, wiem ze cieszylam sie nieraz za wczesnie zreszta sama to przyznalam, ale to zawsze bylo dla mnie takie swiateko w tunelu ktorego kurczowo chcialam sie trzymac i wierzyc, ze Jasminka wydobrzeje. Mialam kiedys owczarka ktorego moj tata wyciagnal dla mnie z nosowki, pisze dla mnie bo wiedzial, ze zalamalabym sie gdyby moj pies nie przezyl a ja mialam taka sama nadzieje, ze Jasminka wyzdrowieje.

Teraz kazdy dzwiek, kazde pisniecie damianka przypomina mi o Jasmince, wczoraj Damianek na wieczor cmoknal silniej smoczka a ja juz sie poderwalam bo myslalam ze to Jasminka zapiszczala, nie przyjelam do konca swiadomosci, ze Jasminka juz odpoczywa.

Posted

Jaśmineczko kochana teraz już nigdy nie będziesz cierpiała... ['] ['] ['] [']

My dopiero teraz miałyśmy siłę tu zajrzeć :shake:
Przepraszamy, ale jakoś nie potrafiimy jeszcze zmienić tytułu tego wątku :-( - jeszcze chwilkę...

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
  • 2 months later...
  • 1 month later...
  • 9 months later...
  • 4 weeks later...
  • 11 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...