Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak to dobrze, że na Jaśminkę już czeka taka złota dusza - Pani Maria.

Ale złośliwa ta nosówa...:-( Ale skoro jest już ogólna poprawa, mimo ponownego ataku padaczki, chyba będzie już coraz lepiej..?! Bardzo tego Jaśmince życzę! i Tobie Maćko, żebyś i Ty w końcu mogła nerwowo odsapnąć.

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ronja Gras bez zmian, narazie nie daje mu surowicy bo nie goraczkuje, wiec jest duza szansa ze poprostu splynie to po nim jak woda bez zadnych problemow, jest na antybiotyku i jakos zyje. Katar raz plynny raz jakby bialko z jajek, kaszel tez jakby sie zmniejszyl.
Jestem pewna, ze surowica zostanie nie naruszona.

Jasminka caly czas spi, odpoczywa po ataku, i niech spi biedulka.

Posted

Jasminka chce zyc, my chcemy, zeby zyla, ale jeszcze dluga droga i dlugie zaciskanie kciukow...

Macka, tak czy inaczej chyba trzeba z Grasem do kontroli okolo piatku....

Posted

Ja to przedwszystkim jestem ciekawa, czy Gras to ma "mial" nosowke czy jakies inne dranstwo, czuje sie swietnie, dzisiaj tylko raz slyszalam ze zakaszlal, nosek juz nieraz wilgotny nieraz suchy bez "bialka". Pieron wie co mu jest, ale antybiotyk ma brac do konca tygodnia tj. do piatku bede sie tez chciala spytac dr. Wojciechowskiej czy mam go doszczepiac ta nasza szczepionka czy juz nie.

Jasmincia w miare spokojna, troszke mruczy, ale ona tak ma przed snem, zaraz ja wezme do siebie prztulimy sie wszyscy i zasniemy. Jasminka juz spokojniej sypia to tez plus, nabiera sily :) W dzien jest dosc zwawa jak na swoje wykonczone sily, chodzi sobie teraz juz nie jest ciagle na zastrzykach uspokajajacych wiec i lepiej jej to wychodzi.

Posted

To rzeczywiście wygląda na poprawę... Bo tak jak Maćko opisywałaś, jak Jaśmina gryzie, jest nerwowa, cały czas ma drgawki łapek, to naprawdę nie wyglądało dobrze. A teraz Twoje opisy są dużo spokojniejsze. Oby to był skok ku poprawie, a nie kolejny etap choroby! Tak ja jayo pisze, jeszcze dużo trzymania kciuków przed nami, ale jak się czyta o poprawie, to aż chce się odetchnąć.

JAŚMINKO ZDROWIEJ!!!!

Posted

Dzisiaj znowu gorszy dzien lacznie z noca. Troszke sie nie wyspalam bo Jasminka calutka noc plakala, od Pani dr. dostalam za malo uspokajacza dla Jasminki bo tylko dwie strzykawki i to po dwie kreski. Jedna strzykawke Jasminka dostala wczoraj w dzien i nie bardzo podzialalo bo Jasminka byla pobudzona a potem ten atak, w nocy dalam jej druga dawke i juz nie mam :( W nocy i tak ta dawka to bylo za malo, Jasmincia plakala, nie wiedzialam jak ja uspokajac, hydroksyzyna tez nie dziala zbyt dobrze :shake:
teraz odpoczywa p nocy, jak wstalismy to tylko troszke jeszcze plakala i sie uspokoila, ale trzeba sie liczyc z chwilowymi spadkami formy bo to jednak ciezka choroba a nie przeziebienie.
Martwie sie dzisiejsza noca co to bedzie jak ja nie mam uspokajacza :(

Posted

A nie da się jakoś zdobyć tego uspokajacza do wieczora?
Biedna sunka. Musi mieć strasznie dużo siły. Wy też!
To pewnie normalne, że w takiej chorobie są lepsze i gorsze dni... Byle sama choroba nie postępowała...
Trzymajcie się obie!

Posted

Oj i znowu gorsze wieści:-(
A nie mozna zdobyć dzisiaj więcej tego uspokajacza? Jeśli to kwestia finansów to dogomaniacy napewno pomogą. Ja na dzień dzisiejszy pomóc nie mogę, może po pierwszym:oops:

Posted

To kwestia podjechania na drugi koniec Warszawy a ja nie jestem zmotoryzowana. Szukam kogos kto moglby podjechac, poki co Jasminka sie uspokoila spi na kolanach meza.

Posted

Kurcze czy nikt nie może podwieść tego uspokajacza? może mała by mniej cierpiała jejku jejku....... ja w pracy do 16 , może ktos ma teraz chwile wolna i podaruje Jaśmince trochę spokoju??????
Maćka gdzie ten lek jest i gdzie trzeba dowieść?

Posted

Eniu lek jest na Grochowie w klinice Felis na Osowskiej a trzeba go podwiesc na Wlochy wiec jest kawaleczek. teraz poki co jest spokojnie, ale pewnie tak po poludniu bede juz go potrzebowac :-( Szukamy szukamy, transport napewno sie znajdzie, ale wlasnie teraz kazda kobitka zmotoryzowana jest w pracy. Nie panikujmy cos sie znajdzie, kazdemu zalezy zeby Jasminka byla spokojna ale wiadomo ze pracy zawalac nie mozna bo zeby potem nie zostal nikt bez pracy.

Posted

no własnie taka pora ze wszyscy w pracy...........ja nie moge przestac myslec ze ona cierpi biedunia.........
może ktos sie zlituje ciotki co??????

Posted

A nie ma tego leku u jakiegoś weta w Twoim pobliżu, Maćko? Ja mieszkam na Grochowie, tuż obok tej lecznicy (Witokrety mi pokazały, jak mnie odzowziły z Podzamcza), ale nie jestem zmotoryzowana. Dzisiaj wychodzę wcześniej z pracy (ok. 16-tej). Czyli o 17-tej bym była na Grochowie. Jeśli by Cię urządziło podwiedzienie 'uspokajacza' z Grochowa gdzieś w pół drogi to mogę się podjąć...

Posted

Tego leku zaden inny weterynarz mi nie sprzeda, ja go dostaje w drodze wyjatku zeby Jasminke uspokajac. Kurcze nie dam rady sie wyrwac z domu :-( A jasminka znowu zaczyna plakac, kurde no co za glupia sytuacja.

Posted

Lara chwilke temu wyslala mi smska ze jedzie po lek :multi: Jasmince tak czy siak dalam troszke hydroksyzyny to nie koliduje z lekiem w zastrzyku. Na chwilke sie uspokoila, ale teraz znowu zaczyna sie denerwowac. Mysle, ze to ten wczorajszy atak dal jej w kosc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...