Maćka Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Mala 20 minut temu dostala leki, dodatkowo dostala 3 ml hydroksyzyny bo dzisiaj uspokajacz u Pani dr. miala rozcienczany wiec i slabszy. Teraz sobie spi i wypoczywa. Quote
Aga_Mazury Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Maćka, Jaśminko....i pozostała częścio "sfory" ...spokojjnej nocy....spijcie, wypoczywajcie, nabierajcie sił.....i piszcie jak najczęściej co u Was...bo się niepokoimy...buziaki dla Was :loveu: Quote
Beata J. Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF................................... Kamień z serca. Dla Maćki i wszystkich pomagających w ratowaniu życia Jaśminki- WIELKIE DZIĘKI :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Jaśminko wracaj szybko do zdrowia bo całe dogo na zawał serca zejdzie Quote
Maćka Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Tak na zakonczenie dnia bo ja to stara skleroza jestem a i z radosci czasem jakies fakty umykaja. Jasminka spi spokojnie, jak spi to tiki sie zmniejszaja :sweetCyb: Pani dr. dzisiaj tez powiedziala ( wlasnie o tym zapomnialam napisac ), ze Jasminka w piatek miala tiki na glowce oraz zaczynal wystepowac maly zanik miesni ( dobrze pamietam ? ) a dzisiaj tych tikow nie ma a i glowka lepiej wyglada :multi: Sluchajcie ja moze sie za wczesnie ciesze bo przed Jasminka jeszcze troche kuracji itd. ale jestem poprostu szczesliwa, jeszcze do dzisiaj wisialo nad nia widmo uspienia, ja za bardzo przed soba nie chcialam sie przyznac, ze widze jakies poprawy balam sie to jednoznacznie stwierdzac bo przeciez ja strasznie chce aby wyzdrowiala i moglam wiele rzeczy widziec ktore wogole miejsca nie mialy, ale jest kurcze poprawa i z calej sily bedziemy walczyc. Ciagle cos jej podtykam do jedzenia bo mala wybrzydza wiec ciagle szukam czegos nowego do wszamania, buszek ma pelniutki, jest juz lekko zaokraglona na brzuszu, zeberek nie widac, tylko sterczacy kregoslup oraz miedniczka swiadcza, ze mala duzo przeszla podczas tej nosowki. Quote
Aga_Mazury Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Maćka......lejesz miód na nasze serca :loveu: ...oby tylko było coraz lepiej....trzymajcie się dziewczyny...spokojnej nocy... Quote
ronja Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 :happy1: po takich wiadomościach to można spokojnie iść spać:lol: Quote
Faro Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Dobrym "zachęcaczem" dla niejadków jest ..... tluszczyk z wędzonego , przypiekanego boczusia ( niezdrowy, bo tłusty i na dodatek słony :razz: , ale zapach taki, ze wystarczy troszeńke tylko do polania jedzonka "dla zapaszku" i "sposób na niejadka" powinien być skuteczny :eviltong: ) Quote
Witokret Posted May 29, 2006 Author Posted May 29, 2006 No maleńka, pod TAKĄ opieką nie może być mowy o tym żebyś nie wyzdrowiała... :lol: Quote
Aga_Mazury Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 pytamy nieśmiało...jak minęła noc?....:oops: Quote
Kar0la Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Cisza...:shocked!:, żeby tylko przyszłe wieści były dobre... Quote
Maćka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Cisza bo przyjechala do mnie przyjacioka z lat szkolnych i siedzialysmy do 2:00 :roll: Z Jasminka nie jest zle, oddychajcie spokojnie cioteczki :) Jednak czyms sie mala strula, wieczorem plakala myslalam, ze znowu denerwuje sie na te tiki, ale jak sie jej odbilo to o malo nie zwalilo mnie z nog, sam kwas solny "zapachnial", pomacalam brzuszek a tam jezdzi jej po jelitkach, wzdety brzunio i twardy. Przelecialam w glowie po lekach jakie mam w domu i przypomnialam sobie, ze po Grasie zostal mi nifuroksazyd, chwilke pomylalam czy dac jej czy nie bo boje sie mieszania lekow, ale jak mala nadal plakala to zdecydowalam sie jej dac 1/4 tabl. Po jakis 30 minutach Jasmincia juz smacznie spala do samego rana. Brzuszek jest juz miekszy, kupki sa przerozne wiec tutaj nie moge za bardzo stwierdzic czy ma biegunke czy nie, za jakas godzinke podam jej nastepne 1/4 tabl. nei chce jej mieszac wszystkich lekow naraz, wiec poczekam troszke po podaniu jej stalych lekow. Tiki podczas snu ladnie sie wyciszaja, jeszcze skacza ale zdecydowanie mniej, jak chodzi i nie spi to juz roznie bywa, ale zle nie jest wrecz przeciwnie. Zastanawiam sie nawet, czy dzisiaj jej bed msuiala dawac cos na uspokojenie bo wyglada naprawde ladnie, czka po interferonie tez sie juz lekko poprawily, tak wiec mysle, ze jestesmy na dobrej drodze do zdrowia. Tak jeszcze na temat tego zatrucia, to nie wiem czym sie mogla struc, jadla ryz z kurczakiem, Fela w sobote przyjechala z mam upominkiem do jasminki w postaci swiezego mieska wolowego, troszke go zjadla, ja kupilam wczoraj jej troszke swiezego mieska mielonego z indyka, nie sadze aby po tym jedzeniu moglo jej sie tak stac, chociaz ja nigdy nie dawalam surowego miesa psom ale wiem, ze to nie szkodzi. Moze poprostu cos lapnela od mojego synka co jej zaszkodzilo. Nifuroksazyd napewno dziala bo Jasmincia czuje sie dobrze wiec mysle, ze nie ma sie czym martwic, gotuje jej teraz kurczaczka z ryzem moze sie skusi, bo i apetyt ma mniejsze przez to strucie a zeby nabrac sily do walki z choroba to musi jesc, na szczescie juz jest grubsza i nawet jak zarzadzi sobie mala dietke to nie powinno jej zaszkodzic. Quote
Kar0la Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 No to strasznie sie cieszę, że Jaśminka zdrowieje :loveu:, oby teraz było juz tylko lepiej. A może te sensacje żołądkowe to od leków? Tyle ich bierze, żołądek może mieć już dosyć? Jeśli do tego ma słaby apetyt to może od tego? Quote
shantara Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Ja też sobie pomyślałam, że to może być od leków... Bardzo mnie cieszą dobre wieści. Po takim niepokoju i niepewności cudownie się czyta o postępach w leczeniu. Okazuje się, że mała Jasminka to dzielna i silna psinka jest :) Oby tak dalej! Quote
Witokret Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 Macka wysciskaj i wycaluj malenstwo od ciotek i od jej pańci :loveu: Quote
Owieczka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 No to juz mi lepiej bo caly czas w napięciu zaglądałam do kompa ... ja juz wiem ze Jasminka wyzdrowieje i będzie smigać jak wściekła :loveu: JUż Maćka o to zadba :cool3: to jedna z najlepszych ciotek opiekunek :eviltong: Quote
Aga_Mazury Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Innych wiadomości nawet proszę tu już nie wpisywać...tylko takie, że jest coraz lepiej....:loveu: jak tylko wstaję to pierwsza moja myśl...to...Jaśminka....i do komputera :evil_lol: ....jak bardzo się cieszę....że się lepiej czujecie :) Quote
Maćka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Jasminka wlasnie wcina sucha karme az jej sie uszy trzesa :evil_lol: Quote
shantara Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 To widocznie apetycik małej wraca :) Świetnie. Ona potrzebuje teraz sił, bo walka nie jest skończona! Quote
Kar0la Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 :multi::multi::multi::multi: No to idzie ku lepszemu... Quote
Maćka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Jasminka miala wlasnie drugi atak padaczkowy, duzo, duzo slabszy od poprzedniego, nie plakala, troszke mruczala ale nie plakala, nie powykrecalo jej cialka tylko sie wyprezyla, szla jej piana z pyszczka i klapala zabkami. O przytuleniu nie bylo mowy, pogryzlaby mnie calutka, ale ukleklam przy kanapie i glaskalam ja, uspokajalam glosem, caly atak nie byl dluzszy niz minutke, teraz spi sobie w lazience pol przytomna, niech sie wycisza malenstwo. Niestety padaczka moze zostac, ale gdyby wyzdrowiala to Pani Maria juz bedzie ja pielegnowala i leczyla na padaczke z tym psiaki przeciez zyja. Generalnie i tak Jasminka o wiele ladniej wyglada, wraca juz apetyt, brzuszek mieciutki i kupek narazie nie ma. Quote
Kar0la Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Oj to niedobrze... raz dobre wieści, raz złe... Ale przecież z padaczką da się żyć... trzeba tylko regularnie podawać leki...najważniejsze, że ogólnie zrowieje i apetyt wraca Quote
Maćka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 No tak, raz zle raz dobre wiesci, ale tak wlasnie jest z nosowka, grunt wlasnie to, ze nie ma ogolnego pogorszenia, ze Jasminka wyglada lepiej i jest zywsza. Wlasnie juz doszla do siebie, wyszla z lazienki pokrecila sie po pokoju, jest bardzo spokojna, maz w tej chwli dokarmia ja sucha karma i trzyma na kolanach, atak troszke rozladowal jej nerwy i jest spokojniejsza, do poludnia latwo wpadal w zlosc i bywala nieprzyjemna, ale teraz jest spokojnie, teraz jak bede widziala, ze Jasminka chodzi "wkurzona" to moze to byc zapowiedz ataku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.