Maćka Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Wlasnie podaje Jasmince druga dawke uspokajacza, lekarka powiedziala ze w razie problemow mam podac dwie dawk, Jasminka zaczyna z nerwow grysc wszystko co ja otacza. Teraz sie uspoko i bedzie spala do rana. Quote
Kar0la Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Oj niedobrze, że ten uspokajacz tak krótko działa. Żeby tylko była poprawa jak sobie Jaśminka odpocznie. Quote
Maćka Posted May 27, 2006 Posted May 27, 2006 Ten uspokajacz dziala okolo dobe, ale Jasminka bywa bardzo pobudzona ze nieraz jedna dawka to za malo, poprostu nerwy juz nie wytrzymuja od ciaglega skakania lapek i zaczyna grysc co w konsekwencji prowadzi do uspokojenia jej lekami. Trzeba teraz czekac, zobaczymy co bedzie dalej. Quote
Maćka Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 A my juz wstalismy wszyscy, Jasmineczka dostala leki ktore wcinala az sie uszy trzesly, nawet wit. C rozgryza bez zmruzenia oka. Nie ma pogorszenia, nadal jest nadzieja, mysle, ze te skurcze z dnia na dzien jej nie przejda, ale wazne ze nie dochodza nowe, a te ktore ma podczas snu lekko sie uspokajaja. Zaczynamy wiec dzien z lekka nuta optymizmu, mala spi zbiera sily bo widac po niej ze tych juz ma niewiele wiec niech zbiera i dalej walczy. Quote
Kar0la Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 No to dobre wieści od rana, dobrze, że nie jest gorzej, jest nadzieja... Jaśminko odpoczywaj i walcz. Quote
Bella11 Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Jaśminko musisz być zdrowa :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Maćka Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Nie pisalam bo do komputera nie moglam sie dobic. Po 16:00 nastapilo pogorszenie, Jasminka znowu zaczela sie denerwowac, byla tak samo pobudzona jak w piatek, wygryzla dziury w kocu z nerwow, musialam jej podac poltorej dawki uspokajacza. Lezy slaba i spi, zal sie na malenstwo patrzec, raz mnie dziabnela mocno w palec byla bardzo nerwowa. Nie wiem co wiecej moge zrobic niz to, ze caly czas dajemy jej duzo ciepla i milosci. Quote
Aga_Mazury Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 nie wiem co napisać.....:shake: Maćka strasznie Wam współczuję...tego drżenia o każdą minute jej życia...:placz: Quote
Beata J. Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 My tu tylko kciuki możemy mocno trzymać. Musi być dobrze. Quote
Kar0la Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Oby nastąpił cud i Jaśmince sie poprawiło... Jaśminko cudo śliczne walcz... wszyscy tu myślą o tobie... Quote
shirrrapeira Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Mam nadzieje, ze Jasmince sie poprawi. Macko tak mi przykro, trzymaj sie cieplutko. Quote
Aga_Mazury Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Jaśminko...zobacz jak Maćka o Cieie dba, jak Cię Kocha...spraw jej przyjemność..........WYZDROWIEJ...:) Quote
Maćka Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Nie wiem czy dzisiejsz noc bedzie spokojna, Jasminka caly czas chodzi od godzin, czasami poplakuje, jest podenerwowana, mialam juz malo srodka uspokajajacego bo Pani doktor dala mi 3 a nie 4 strzykawki, ja juz nie mam zadnej, boje sie podac hydroxyzyne nawet w syropie, nie chce namieszac. Czasami tylko siada czy kladzie sie na kilka minut, moze jak juz bedziemy sie klasc spac i poloze sie z sykiem to Jasminka jak zwykle przyjdzie sie przytulic i zasnie. Quote
Beata J. Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Oj , Jaśminko wszyscy się o Ciebie martwimy. Zdrowiej malutka. Masz tylu "ludzkich" przyjaciół. Quote
Maćka Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Jasmincia spi, usnela i odpoczywa. Jutro sie wszystko okaze, boje sie tej wizyty u weterynarza :-( Quote
Kar0la Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Ja też się boję... Trzymam kciuki za Jaśminkę... Quote
AśkaK Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 :sadCyber: Biedna mała.:-( Ja ją mam jeszcze przed oczyma, jak stała w schronisku wsparta łapkami o siatkę - a te łapki takie małe, że przelatywały przez oczka. Jaśminko... do jutra... Quote
Tweety Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Jasminko, trzymaj się maleńka!!! Dość tych ciągłych nieszczęść!!! Quote
Maćka Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 O 4:00 sie obudzilam bo Jasminka plakala, wstalam i ja chwilke ponosilam poprzytulalam, potem ja zabralam na lozko i tulilam, ale to pomagalo na chwilke. Nie wiedzialam juz co robic podalam jej na wlasne ryzyko 1 cm hydroksyzyny w syropie bo w tabletkach sie balam, na chwile sie uspokoila tak za zasnelysmy, po jakims czasie znowu placz, znowu dalam jej centymetr i nad ranem tylko pol bo wiecej juz sie balam. Wstalismy wiec narazie nie placze, ale jest zmeczona ta noca :-( Quote
shantara Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Aż boję się zapytać.... Co się będzie teraz działo? Jasminka będzie dziś u weta? Na co wskazuje jej stan? Quote
Kar0la Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 O rany z drżeniem serca tu zaglądam. Jasminko kochana zdrowiej... Quote
Maćka Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Narazie spi w lazience, nie chce jesc, jedzenia nawet nie powachala. Na co wskazuje jej stan ? Nie wiem, poprostu nie wiem, raz jest jakby lepeiej a jak nie lepiej to przynajmniej nie ma pogorszenia a po jakims czasie jest znowu pogorszenie. Pani doktor pewnie bedzie chciala ja uspic, od samego poczatku jak do niej przyjechalysmy wiedziala juz chyba jak to moze wygladac, dawala jej jeszcze szanse bo my starsznie chcialysmy ja ratowac a takze dlatego, ze Jasmincia caly czas jadla, miala apetyt i nabrala troche cialka. Bedziemy jeszcze rozmawiac z Pania doktor czy juz faktycznie nie ma szansy bo ja z mezem glupiejemy, wczoraj maz zaczal ze mna na temat Jasminki rozmawiac, ze sam nie wie co sadzic, ze raz widac w niej wole walki, ze chce zyc a raz to jest to poprostu lezace nieszczescie ktore gryzie wszystko co moze bo nie wytrzymuje z nerwow. Dpytam sie Pani doktor czy trzeba ja juz uspic, czy jeszcze moze byc jakas szansa ( pod warunkiem ze przed wizyta wezmie sie za jedzenie), bo choroba niby dalej nie postepuje, ma gorsze chwile ale ta jedna lapka nadal nie skacze, boze trzymam sie tej lapki jak tonacy brzytwy, ale ona nie skacze, mysle ze gdyby choroba postepowala to i ta by skakala. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.