Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jasminka wlasnie spi z moim mezem wtulona jak dziecie, Bea ja napisalam Ci kilka postow wyzej, ze nie wiem czy dostala te fotki, jeden mail wrocil a przy drugim wyskoczylo mi ze niepoprawny adres mailowy ale mimo to wyslalam i narazie nie wrocil, trzeba sie dowiedziec czy dostala.

Byla u mnie Fela, chwilke temu wyszla, caly czas Jasminka byla prawie nieprzytomna w sensie spala, lek na uspokjenie bardzo pomogl, moze na poczatku po jego podaniu Jasminka byla w okropnym stanie i tylko patrzylysmy bezradne jak sie meczy tak teraz sobie wkoncu smacznie spi twardym snem, twardym wkoncu od wielu dni ciaglego plytkiego snu.
Bardzo chcialabym napisac, ze Jasminka wraca do zdrowia, ale narazie tak nie jest, lapka nadal skacze i to szybciej niz godzinke temu, leki jej podalam, troszke podgryzala ale udalo sie bo herbatniki dzialaja odprezajaco. Ciocia Fela przywiozla Jasmince troszke swiezego mieska wolowego ktore zjadla ze smaczkiem przegryzajac jednoczesnie herbatnikami tak, ze az musialysmy wprowadzic jej zakaz spozywania jedzenia bo brzuszek juz pelniutki i twardziutki.
Nadal ma problemy z trzymaniem moczu, czasem jeszcze popuszcza, ale stara sie wstawac i jednak isc sie ladnie wysiusiac na podloge, biedna przewraca sie nie dosc ze przez te lapeczki to jeszcze srodek uspokajajacy ja zwala na podloge.
Po rannym obrzedach napisze pare zdan jak sie malutka trzyma.

Posted

Jasminka na noc przyszla spac do mnie, koniecznie chciala wiec nie protestowalam, spala w miare spokojnie, chwilke tylko poplakiwala bo nie mogla sie ulozyc, a jak juz sie ulozyla to spala.
Nie bardzo ma apetyt na ryz z kurczakiem, tylko powachala i nie ruszyla potem wyszlam z pokoju a jak wrocilam to Jasminka schowala sie juz do lazienki a miska byla pusta i nie wiem czy to ona zjadla czy Gras, na wszelki wypadek dalam jej mieska wolowego i zjadla z apetytem, herbatniki przy podawaniu lekow tez jadla.
Siedzi w lazience, lapka skacze ja jej nie ruszam, niech odpoczywa, nie chce jej ruszac bo chcialabym jej ograniczyc nerwy i dopiero wieczorem jak bedzie koniecznosc zrobic jej zastrzyk na uspokojenie zeby przespala noc.
Zobaczymy co bedzie po poludniu, witaminy dostala juz doustnie razem z antybiotykiem i sterydem oraz reszta lekarstw. Zastanawiam sie, czy podawac jej krople do oczu, to ja zawsze denerwuje na 4 rodzaje kropel i ma je dostawac 7 razy dziennie, chyba zminimalizuje krople do 3 razy dziennie zeby ograniczyc jej stres.

Posted

Ja po prostu nie wyobrażam sobie, że Jasmince mogłoby się nie udać... :shake:
Śledzę wątek od początku i normalnie mam na nim taką samą huśtawkę emocjonalną jak z własnymi podopiecznymi...
Trzymaj się malutka...
Maćka to wspaniałe, że jesteś przy niej w tym trudnym momencie. Wszyscy tu jesteście wspaniali.

Posted

Narazie jest bez zmian, nie wiem czy sie cieszyc czy smucic, z jednek strony smutno bo nie ma poprawy a z drugiej strony lekka nadzieja i delikatny usmiech na twarzy bo nie ma pogorszenia. Jest juz 18:00 a ja jeszcze nie mialam potrzeby zeby dawac jej uspokajacza, nie gryzie nie jest zla, ma jeszcze troszke czasu przed soba, niech mala zbiera sily i zdrowieje.

Posted

Boziulku jak bardzo jej życzę zdrówka...a Tobie spokoju i tego uśmiechu na twarzy...echhhhhhh......Jaśminko Ty pokaż Kochana, że z tą chorobą się wygrywaaaaaa........proszę....

...trzymajcie się dziewczyny

Posted

Jasminka jest oszolomiona srodkiem uspokajajcym, spi sobie smacznie, czasami wchodze dac jej jakis smakolyk, to kawalek mieska, herbatnika czy serka fety ktora jej bardzo smakuje.
Rozmawialam z Witokrety telefonicznie, w poniedzialek bedziemy jeszcze rozmawiac szczerze z pania doktor, Jasminka jak narazie jest bardzo oslabiona choroba ale nadal ma apetyt i nawet wybrzydza :razz: Dzisiaj nie przybylo zadnych nowych tikow nerwowych wiec jest nadzieja, ze choroba przystanela i Jasminka zbiera sily, dzisiaj byla nieco spokojniejsza niz wczoraj, mniej sie denerwowala tylko jak jej mierzylam temperature ( juz tak rutynowo miala sliczne 38,8 ) a tak to zadnych innych oznak nerwowych tylko te skurcze w trzech lapkach. Postanowilam jej jednak dac ten srodek aby mogla sobie spac twardo i zbierac sily, to jej w tej chwili jest potrzebne najbardziej, mam nadzieje, ze nastapi przelom bo Jasminka dzisiaj to sama bez wpychania lykala tabletki, moze jej pomagaja i ona to czuje wiec sama ladnie lyka a nawet rozgryza bllle wit. C, syropek pije jak jakis napoj, praktycznie nie kaszle, dzisiaj moze dwa razy.
No wlasnie nei wrocilam do tematu, porozmawiamy z Pani doktor, moze jak nie bedzie zadnych nowych skurczow i choroba faktycznie przystopuje to moze da jej troszke wiecej szansy i nie bedziemy jej usypiac. Tzymajcie zatem kciuki i modlcie sie do swoich bogow o zdrowie Jasminki lub o zastopowanie choroby.

Posted

bardzo trzymamy kciuki.... i caly czas myslimy o Was..
ludzie karmia sie nadzieja i wiara, jak wszystko inne juz zawodzi - pozostaje nam ufac, ze natura jednak bedzie milosierna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...