Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O rany... Tylko nie to... Nie teraz... Tyle już przeszła...:placz:
Czy tego leku nie można podać już teraz? Czy one jsta trudno dostępny? Czy to kwestia finansów?

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maćka napisał(a):
Z Jasminka jest coraz gorzej, skacze juz przednia lapka w takim samym rytmie jak tylna, cos ja napewno boli w moim mniemaniu, nie pozwala sie zblizac do siebie mojemu Grasowi, jak tylko ten sie zblizy to zaraz jest obwarczany i lapany pyszczkiem, ja sama gdy dotknelam jej lapki zeby sprawdzic czy faktycznie sa te skurcze w przedniej a nie tylko jakies promieniowanie to lapnela mnie zabkami.
Jest coraz slabsza, gdy ja nosze na rekach to jest to poprostu jakby lejace sie cialeczko,nie takie jak u omdlewajacego czlwoieka czy psa, ale poddaje sie moim zabiegom, on ajuz nie ma sily walczyc widac jak sie poddaje.
Musialam na chwilke wyjsc z domu i sobie poplakac, nie chce aby odczuwala moj smutek, jest mi zle, bardzo zle, wlasnie sobie siedzi na moich kolanach wyscielanych poduszeczka zeby bylo jej wygodnie, tak bardzo garnie sie do czlowieka. Staram sie zeby nie musiala chodzic bo sie wywraca, nosze ja na rekach.

Maćko jestes baaardzo dzilna ...żeby tylko nasza Jasminka zechciała być taka dzilena ...:placz: Maleńka walcz plisss!!!
Jak to przeczytałam to mi łzy sie cisną do oczu:-( w gardle zaciska

Maćko uściskaj Małą Jaśminkę od nas ciotek i szepnij jej do ucha że bardzo ale to bardzo wszyscy chcemy zeby wyzdrowiała ...:cry: :eggface: :sad: :sadCyber: :candle:

Posted

Kar0la napisał(a):
O rany... Tylko nie to... Nie teraz... Tyle już przeszła...:placz:
Czy tego leku nie można podać już teraz? Czy one jsta trudno dostępny? Czy to kwestia finansów?


Stajemy na głowie żeby go załatwić (chociaż nie wiadomo, czy to coś jeszcze pomoże) - niezaleznie od wszystkiego.... żebyśmy tylko zdążyły !!!!! :placz:

Posted

Tweety napisał(a):
a co z tym interferonem? nie ma go, nie stać nas na niego czy jakis inny problem?


Jedno i drugie... Interferon podaje się ludziom w różnych stanach rakowych, jak również można go podać psiakom przy nosówie. Jest to cała kuracja (w zależności od wagi i stanu psa) i kosztuje ponad 1000 zł... Niestety raczej rzadko lekarze miewają to pod ręką. Może on pomóc w leczeniu, ale może mieć też niestety skutki ujemne - czasami jednak nie ma wyboru...

Posted

Jest !!! Mam interferon !!! Dziewczyny jadą z Jaśminką do wetki... Póki co nie płacimy za niego - został jeszcze po jakiejś innej bidzie !!! Trzymajcie kciuki !!!!

Posted

Jasminka nie dostala interferonu... przy objawach neurologicznych juz na to za pozno... Wlasciwa kuracja byla podjeta po czasie.
Wlasciwie to juz nic nie bede pisac, Macka pewnie sie odezwie..



Moze chociaz kciuki pomoga, dajemy sobie, a wlasciwie Jej, czas do poniedzialku :-(
Juz tylko mi sie chce plakac jak sobie przypomne jej oczy....

Posted

Hmmm nawet nei wiem od czego zaczac bo jest mi ciezko cokolwiek pisac. Ciotki ja tego psa kocham i to nawet nie wiecie jak, nie jest dobrze, jest bardzo ale to bardzo zle.
Interferonu Jasminka nie dostala, jest juz na to za pozno, choroba sie juz za bardzo rozprzestrzenila. Pani doktor dala jej czas do poniedzialku i to tylko dlatego, ze Jasminka ma caly czas apetyt, dostala olbrzymia dawke uspokajacza, ja dostalam jescze trzy strzykawki tego uspokajacza do domu zeby jak beda problemy jej zaaplikowac a jak jedna strzykawka nie pomoze to mam bez obaw dac dwie, dzisiaj dostala dwie prosto w zylke, dlugo sie meczyla, gryzla, byla zdenerwowana, nie trzymala po tym moczu, krecila sie, w samochodzie jeszcze porzadnie ugryzla jayo i to bardzo bolesnie przez skorzana kurtke, dopiero po jakims czasie jazdy usnela, ja mam jej to dawac podskornie nawet nie probuje sobie wyobrazic tego ile czasu bedzie trwalo az sie uspokoi, w tym stadium choroby Jasminka ma bardzo pobudzone nerwy i szybko reaguje na roznorakie bodzce.
Pani doktor powiedziala nam jak dalej rozwija sie ta choroba, potem pies koszmarnie placze praktycznie caly czas przez co musi byc hospitalizowany bo czlowiek w domu nie wytrzymuje tego psychicznie, nastepnie jest atakowany mozg i nastepuje zapalenie opon mozgowych.
Jezeli do poniedzialku nie stanie sie cud to bedzie trzeba "uratowac" Jasminke przed takim koncem.

Tak z ostatniej chwili, wlasnie zerkalam na Jasminke, poniewaz mam kawalerke wiec trudno o cisze i spokoj to Jasminka zostala umieszczona w lazience gdzie sobie zreszta sama od wczoraj wybrala miejsce, zagladnelam do niej, Jasmince lapka ktora skakala najdluzej i najgorzej teraz skacze sporo wolniej, spi sobie, teraz pytanie czy to wplyw srodka uspokajajacego ktorego zaznaczam dostala bardzo duza dawke czy jest poprawa ??
Modlmy sie aby to byla poprawa !!!

Posted

O Boże a jednak... Biedna malutka... Ona pewnie cierpi...:placz:
To wszystko jest niesprawiedliwe... Tyle sie wycierpiała, a teraz gdy zaznałą miłości i domek czeka...
Nic nie ma sensu...

Posted

Ja niestety musiałam kiedys podjąć tą straszną ostateczną decyzję... właśnie przy nosówce, mimo leczeni.... sama robiłam w domu zastrzyki podskórne, ale to wszystko nic, gdy skaczące nóżki sie nasiliły...pies wył i cierpiał... nie było już ratunku...
Czekam na cud. Jaśminko wytrzymaj...

Posted

Uprzejmie prosze osobe ktora ma kontakt z Pania ktora wybrala sobie Jasmineczke, aby poinformowala w jakim stanie jest Jasminka i zeby sie przygotowala jednak na ta ostateczna decyzje, niech potem ktos nie dzwoni z zaskoczenia w razie co.

Posted

Mamy w miare staly kontakt z pania Maria. Jasminka mialaby super domek... taki wspanialy do konca zycia... Oczywiscie w razie czego powiadomimy ja...
Do kitu to wszystko... trzeba szczepic wszystkie psy od razu jak trafiaja do schronu, to jedyna droga.:shake:

Posted

Właśnie skończyłam rozmawiać z p. Marią... baaardzo jej przykro :-( cały czas myśli i mówi o psince "moja Jaśminka"... no wyć mi się chce :placz: Dokładnie wszystko opowiedziałam - p. Maria bardzo dużo w międzyczasie przeczytała na temat nosówki i jest na wszystko przygotowana - jeszcze raz powtórzę - TO WSPANIAŁA KOBIETA... Będę teraz praktycznie non stop z nią w kontakcie żeby miała cały czas wieści o swojej Jaśmince... :-(
Maleńka trzymaj się...

Posted

Jaśminko trzymaj się proszę, Twoja Pani tak bardzo czeka na Ciebie:(..
Czy dostała Pani Maria obiecane zdjęcia? tak bardzo mi wczoraj dziękowała bo powiadomiłam, że dzisiaj je otrzyma...bardzo proszę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...