Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

La_Pegaza jutro czeka na jamniczkę w Łodzi:mad:nowa Pani powiadomiona..Cioteczki nie macie wyjścia tylko wsiadać w pociąg, to tylko godzina jazdy, proszę...Uciekinier nie jedzie z Palucha..od kwietnia w nowym domu:shake:..echhhh

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzwoniła Pani Jaśminki:multi:w piątek malutka będzie już w jej objęciach i pojedzie dalej do swojego domku w Kłodzku, dziękuję wszystkim:loveu:

Posted

Jasminka wczoraj zakonczyla kuracje tabletkowa, zostala jeszcze tylko kuracja syropowa i kropelkowa.
Jasminka przybrala troszke cialka, ma apetyt wielki, ale to nic dziwnego, wcina ladnie, nieraz oczywiscie zostawia co znaczy, ze psiak z niej rozsadny.
Kropli do oczu nie znosi, Fela byla swiadkiem dawania jej kropelek, ucieka glowka jak sie da, zapiera lapenkami i wogole, tak wiec krople to nie taka latwa sprawa, jednak po kroplach jest poprawa, Jasminka coraz czesciej otwiera oczeta, kropelki ma dostawac do przyszlego wtorku razem z wapnem w syropie ktory jest jej smakolykiem. Do piatku ma dostawac jeszcze syropek herbapekt, wiec ranna porcje jej dam, w drodze bedzie musiala dostac jeszcze jedna i na wieczor juz Jasminki Pani jej poda.
Kaszle nadal, widac ze to ja meczy, po ataku kaszlu jeszcze przez chwilke sobie podstekuje, ale mala wraca do zdrowia wielkimi krokami.
Bea jesli mozesz, poradz Jasminki Panci, zeby nagotowala ryzu z kurczakiem, Jasminka ma juz dosc puszek za to ryz z kurczakiem jej bardzo smakuje a i dobrze robi na jelitka bo ma wowczas lepsze stolce, troszke mnie to dziwi bo Fela kupuje royala tego weterynaryjnego dla psiakow z problemami trawiennymi itp. a po nich ma brzydsze kupki niz po ryzu no i jak tylko zwacha ta karme to zje z przyzwoitosci odrobinke a potem odgania Grasa od miski i wcina ryz, no wiec ta karme zaczelam jej dodawac do ryzu ale i to nie pomaga, woli ryz z kurczakiem i koniec kropka, a jak zobaczylam ze kupki sa lepsze to juz nie wlacze i daje ryz.

Jasmincia jest wesola, wita gosci w domu, cieszy sie niesmialo, ale jak sie zacznie do niej mowic to juz jest wtedy smielsza w cieszeniu ;)

Posted

Takie wątki jak Jaśminki czyta się z prawdziwą przyjemnością :)
Bardzo się cieszę, że jest coraz lepiej i niedługo sunia będzie w domku :multi:
Tak się nieśmiało zastanawiam, czy nie mogłybyście zrobić Jaśmince zdjęcia nowego ( tak, żebyśmy wszyscy zobaczyli jak wypiękniała ):oops:
Trzymam kciuki za udaną podróż malutkiej do domu...

Posted

Za kilka minut wstawie foteczki Jasminki, ja jej tylko raz zrobilam przedwczoraj, nie chce jej lampa blyskac po tych oczach bo ja napewno bola a jeszcze lampa jak blysnie. No wiec zaraz beda foteczki :)

Posted

Ojej, cos serwer do zdjec narozrabial i te fotki wyszly ogromne :p Mam nadzieje, ze nikt mi glowy nie urwie :roll:
Moze uda mi sie to naprawic :p Ja sie porycze zaraz, nie umiem no !!!
Zaraz posiedze i wstawie chocby nie wiem co !!!

Udalo sie !!!!

Posted

Czy z Jaśminką może zabrać się razem jamnior z Palucha? :modla: juz nie Tosiek (bo od wczoraj ma dom) ale inny bidak. Jest domek, jest pies, tylko transportu brak.

Posted

Niestety Jaśmineczka wczoraj znowu trafiła do szpitala - była w bardzo złym stanie :shake: ponad 40 stopni gorączki zapchany nochal i straszny kaszel. Dostała czopek na szybkie zbicie temperatury, a następnie porządną kroplówę. Pobrano jej krew do zbadania i wyszedł ostry stan zapalny :-( Maleńka musiała zostać na kilka dni na obserwacji. Dzisiaj po południu pojadę do niej i porozmawiam z lekarzami co dalej.
Wczoraj wieczorem rozmawiałyśmy z Panią Marią, która cały czas czeka na Jaśminkę i bardzo martwi się jej stanem zdrowia. Będziemy ją na bieżąco o wszystkim informować - w takim stanie nie ma mowy o transporcie psiuńki.

Posted

Rozmawiałam przed chwilą z panią doktor, która opiekuje się Jaśminką - dzisiaj jest troszkę lepiej :lol: Nie ma już tak wysokiej gorączki i nawet biega maleństwo :loveu: Wczoraj ledwo tuptała - łapki jej się strasznie rozjeżdżały :-( Dostaje cały czas kroplówy, antybiotyk i leki przeciwgorączkowe - stąd pewnie wynika poprawa - jednak jeszcze przez jakiś czas musi zostać na obserwacji...

Po południu odwiedzę Jaśminkę i porozmawiam jeszcze z p. doktor.

Posted

Strasznie żal mi maleńkiej... Miałam nadzieję, od kiedy opuściła lecznicę, że wszystko już będzie O.K....A okazuje sie, że jeszcze troszkę na to O.K. musimy poczekać... :-( Oczywiscie trzymam kciuki! I takie mnie naszył tu refleksje, że z tych naszych, z przeproszeniem, wypierdków ostrowskich, które nam się udało przywlec do W-wy na leczenie, to ten prawie-mój-Brave miał jednak najwięcej szczęścia... Cały czas od kiedy zostawiłam go na Tatarkiewicza, było tylko lepiej... Nawet jednego dnia pogorszenia stanu zdrowia...

Posted

KingaW napisał(a):
I takie mnie naszył tu refleksje, że z tych naszych, z przeproszeniem, wypierdków ostrowskich, które nam się udało przywlec do W-wy na leczenie, to ten prawie-mój-Brave miał jednak najwięcej szczęścia... Cały czas od kiedy zostawiłam go na Tatarkiewicza, było tylko lepiej... Nawet jednego dnia pogorszenia stanu zdrowia...


I całe szczęście, że było i jest TYLKO coraz lepiej :lol: i niech nie waży się być ani o ksztę gorzej :mad: bo kasa już pusta - nawet od dna nic nie puka :shake:

Posted

Mam nadzieje, ze teraz mi sie uda dodac post :angryy: Mi i feli ulzylo, ze Jasmince jest juz lepiej i oby juz tylko poprawa byla.
Tak mi strasznie smutno jak psiak mi sie rozchoruje, mysle wtedy, ze to moze ja cos zle zrobilam, za Jasminka juz sie bardzo stesknilam, rany jaka ona kochana, z ciezkim zalem ja "oddam" przyszlej Pani, Pani napewno bedzie miala wielka - mala pocieszke z Jasminki, ona jest poprostu kochana, zawsze przyjdzie, przytuli sie, popatrzy tymi na w pol otwartymi oczkami i ta twarzyczke ma tak wdzieczna, ze nie sposob Jej nie kochac !

Jasminciu trzymam z calej sily kciuki za Ciebie, musisz, poprostu musisz wyzdrowiec, dac nam kolejny powod do radosci, ze ta przekleta choroba przegrywa !

Posted

W pogorszeniu Jasminki na pewno nie było Twojej winy. Trzeba pamiętać, że ona ciężką chorobę przeszła niedawno. Jej odporność na pewno też jest znacznie słabsza...
Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i to już ostatni pobyt Jasminki w szpitalu na długie lata....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...