Witokret Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Jeszcze jakiś czas temu to maleńkie cudeńko kochało ludzi - jak się do niej podchodziło, to potrafiła wskakiwać na ręce... Teraz na widok człowieka ucieka w panice i z przerażenia potrafi płakać :-( Co się stało ???? Jeszcze niedawno to był przepiękny jamnikowaty psiaczek. Widać było, że tryska zdrowiem !!! Wystarczyło kilkanaście dni w mokrym, zimnym, ponurym boksie, by życie tej prześlicznej i radosnej kruszynki - zamienić w koszmar, w pasmo udręk :shake: Bez naszej pomocy sunieczka UMRZE !!! To wychudzone ciałko, nękane przez kaszel kenelowy pomału zaczyna się poddawać... NIE MA SZANSY na wyleczenie sunieczki w tak KOSZMARNYCH WARUNKACH !!! Prosimy - POMÓŻCIE ją stamtąd wyciągnąć, choćby do domku tymczasowego, gdzie będą szanse na jej wyleczenie !!! TO DLA NIEJ JEDYNA SZANSA !!! Ona potrzebuje tylko niewielkeigo kawaleczka podłogi - to takie maleństwo :placz: Quote
Goswiek Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 No i nie zązyłam pójść spać, pomóżcie tej Jamnisi, czy nikt się nie zlituje, a co z tym wątkiem, jak ktoś szukał jamniorka. Qrcze, to takie delkikatne pieski, jak można je tak traktować, echh... nie dzisiaj już kładę się spać, bo będę jutro w pracy "jak zmora"):-( Pomóżcie, Jamnisia, hopaj do góry. Zabierzcie ją stamtąd!!! Czy ona jest na allegro i w innych mediach ? Pozdrawiam, Ciotka Gosia Quote
Fela Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Maleńka jamnisia Jaśminka mieszkała dwa tygodnie w wilgotnym betonowym boksie. Na zdjęciach to widać - ona była calutka mokra, nie ma gęstej sierści chroniącej przed wilgocią. Nabawiła się kaszlu kenelowego i nie wiadomo czego jeszcze. Teraz jest w innym pomieszczeniu - suchym, ale zimnym i ciemnym. Rozpacz :placz: Quote
Tweety Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 sliczniutka dziewczynka prosi pilnie o domek!!! Quote
Tweety Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 czy Bea1 o niej wie? przecież ona ma cudowną rękę do jamikowatych stworzonek Quote
pixie Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Fela napisał(a): Maleńka jamnisia Jaśminka mieszkała dwa tygodnie w wilgotnym betonowym boksie. Na zdjęciach to widać - ona była calutka mokra, nie ma gęstej sierści chroniącej przed wilgocią. Nabawiła się kaszlu kenelowego i nie wiadomo czego jeszcze. Teraz jest w innym pomieszczeniu - suchym, ale zimnym i ciemnym. Rozpacz :placz: ponawiam tytulowe pytanie CZY BEA O NIEJ WIE??????? tyle tych watkow, moze trzeba pw wyslac do jamniczej czarodziejki? widzialam dzisiaj czar odprawiala w watku lodzkim, chyba nie konkurencyjnym??? moze ma jakis chocby tymczas w zanadrzu dla TEGO BIEDACTWA !:-(:-(:-(:-(:-(:-( ratujmy sunie! Quote
Witokret Posted April 18, 2006 Author Posted April 18, 2006 Wie wie ;) zaraz pewnie do nas zajrzy :lol: Halo halo ciocia Beaaaaaa.... gdzie jesteś ??? JAŚMINKA POTRZEBUJE PILNIE DOMKU !!! Quote
Goswiek Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Hopaj malutka, Ciocia Bea napewno ci pomoże:roll: Słodkie Jamniczątko, ona zasługuje na szybki domek:crazyeye: Pozdrawiam, Gosia Quote
wanda szostek Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Jest chętna osoba na jamnisię. Jednocześnie jest problem, że ona suczki nie dopilnuje i jeżeli suczka to wysterylizowana. Może udaloby się zrobić zrzutkę na sterylizację. Quote
Therion Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 W takim stanie nie wiem czy przezyłaby zabieg, ze 2 tygodnie trzeba ja podkurować i dopiero myslec o sterylce. Quote
Witokret Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 W tej chwili o żadnym zabiegu nie może być mowy - sunie najpierw trzeba wyleczyć... Jest w bardzo kiepskim stanie i teraz najważniejsze żeby z tego wyszła... Cała reszta dopiero potem... PILNIE SZUKAMY DOMKU TYMCZASOWEGO !!! :modla: A najlepiej docelowego, w którym kochający ludzie zajmą się leczeniem malutkiej :shake: Quote
lizka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 W gore w takim razie - domek tymczasowy potrzebny! Nie mowiąc juz o stałym..:shake: Quote
andzia69 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 a moze skoro jest chętna to dać sunię tej osobie i za jakieś 2 - 3 tygodnie zrobić zrzutkę na sterylkę? - Po co dokładać do hotelu jak moze być juz w nowym domku...Co myślicie???? Quote
eurydyka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 potrzebny chyba dom chwilowo bez psow, albo z mozliwoscia separacji psiakow, bo kaszel jest zakazny http://www.pies.pl:8080/index.php?id=59&PHPSESSID=65f9fd0ac0965ba0460293f40ee25795 Quote
eurydyka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 ze sterylizacja trzeba bedzie poczekac dluzej, sunie trzeba najpierw wyleczyc porzadnie Quote
Witokret Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Teraz priorytetem jest wyciągnięcie kruszynki ze schronu, bo tam będzie coraz gorzej - no i nie ma ŻADNYCH szans na leczenie :shake: Obawiamy się, że jeszcze parę dni i.... :placz: Quote
eurydyka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 w tym artykule pisza, ze ta choroba nieleczona prowadzi do smierci:( Quote
paros Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Musimy ją ratować!!! Wspólnie na pewno nam sie uda!!!! On marnieje i bez naszej pomocy umrze!!!!:shake: :shake: A czas szybko leci i oby nie było za późno!!!! :-o :-o PILNIE POTRZEBNY DOMEK TYMCZASOWY!!!! Quote
esperanza Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Domek tymczasowy, który szykowałam suni niestety odpadł, bo współlokatorzy się nie zgodzili. Ostatni raz widziałam jamnisię w sobote, aż boję się pomyśleć, jak wygląda dziś. :-( Quote
Goswiek Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ratujcie Jamnise, wyciągnijcie ją, może od razu do tej lecznicy, żeby podkurować??? Trzeba ją wyciągnąć, może trzeba zmienić jeszcze nazwę wątku. Domek tymczasowy potrzebny... Sunieczka tam odejdzie:-( :-( :-( , zróbmy coć, żeby nie było zapóźno!:placz: Quote
Bea1 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 mam prośbę, zabierzcie ją błagam gdzieś i leczcie, a ja daję słowo, że będzie miała domek, mam problem z dostępem na dogo..ale słowa dotrzymam tylko ja zabierzcie żeby doczekała:roll: Quote
Bea1 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 podnoszę :shake:..natychmiast antybiotyki i domek tymczasowy potrzebny:placz: a może Lavinia zgodziłaby się zabrać do siebie na tymczas:oops:..zrobimy zbiórkę?...jeżeli pozwolicie to napiszę do Niej i poproszę.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.