paciunia Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Mój pies (4, labrador mieszaniec, niewykastrowany) jest bardzo przyjacielski, zero agresji, najchętniej bawiłby się z wszystkimi. Czasami inne psy na niego warkną, to odchodzi. Taka prawdziwa ciapa. Mam problem tylko z jednym psem. Sąsiadki z ulicy. Kilka miesięcy temu, jej pies (Hovawart - wtedy nieułożony, młody, agresywny) pobiegł za nami, skoczył na mojego psa. Zanim zareagowałam, zdążył ugryźć go w ucho (tamten ugryzł mojego). Minęło kilka miesięcy, pies sąsiadki po szkole dla psów, idzie spokojny, nie szczeka, a mój jak go widzi to w domu z pazurami na drzwi się rzuca. Na spacerze jak ich widzę, nie chcę ryzykować i schodzę z drogi. Teraz moje pytanie: spróbować i podejść na spacerze, czy lepiej nadal omijać? Czy jest szansa, że jak obwąchają się ponownie, to może popatrzą na siebie przyjaznym okiem? To ciągłe schodzenie sobie z drogi jest kłopotliwe :( Quote
marta9494 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Ugadaj sie z sąsiadką i najpierw z daleka,a potem coraz blizej się mijajcie.W miedzyczasie "zagaduj" Twojego psa i przy kazdym braku nerwowego zachowania nagradzaj.Ty nie mozesz wogóle okazywać zdenerwowania i napięcia.Po kilku udanych próbach zmniejszajcie dystans i tak pomalutku do momentu aż będą mogły się powąchać.Powąchają się i odchodzisz i znowu i znowu ...az się przyzwyczają:) Quote
paciunia Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Dziękuję za odpowiedź. Czyli mogę/powinnam próbować. Właśnie tego nie wiedziałam. Działa to jak u dwunogich (czasami krzywdę udaje się zapomnieć, czasami nie), czy uraz pozostaje na zawsze. Miłego weekendu. :) Quote
marta9494 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Nie ma za co:)Mam nadzieję,że wam się uda:)Tylko musisz być cierpliwa:)Również zyczę miłego weekendu:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.