Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest w pierwszym poście. Trafiłdo nowego domu, ludzie wiedzieli o jego problemach, przyjechali po niego do schroniska ale dalej brudził w domu i ugryzł dziecko:(

Posted

A tak pięknie jechałze mną w drodze:



Na mojej torbie leży... Dali mu miesiąc czasu. Babka bała się ponoć, że dzieci nie wyprowadzają psa skoro się załatwia, pilnowała a on dalej... Czyli to samo po prostu no...

Wydali go bez mojej wiedzy, no ale takie prawo ma schronisko, a ja nie miałąm i nie mam gdzie go zabrać:(

Posted

ludzie mnie wkur....
czego oczekiwali???????? że pyk nowy dom,a pies zapomni o swojej nerwicy,której się nabawił,bo zycie go tak urządziło,jak urządziło??? że zdazy sie cud i piesek bedzie od reki uzdrowiony. mam dosyc debilizmu i tzw "dobrego serca",jak czytam czasem,co mi ludzi piszą ,pytając o pieska,te dyrdymały,jak to ich dobre serduszko i miłośc psu wystarcża,to mam ochote ostro odpisywać.

Posted

Brązowa.... nic mi nie mów bo ja od wczoraj... ja pierdziele...ten pies to jest mój koszmar...


On nie ma żadnych zdjęć niestety. Nie miałam czym zrobić a teraz w schronisku mokro... podejrzewam, że nic dobrego nie zrobią. W pierwszym poście jest foto nowe z auta.

Tekst do ogłoszeń, tak na szybko. Nie będę pisałą ckliwej bajki. Bo tu są potrzebne fakty...

Ten młody, piękny pies bardzo pilnie szuka domu, ale tylko takiego, który poradzi sobie ze wszystkimi problemami...
Aslan ma niecałe 2 lata. Przy pierwszym kontakcie jest cudowny, wtula się w człowieka, prosi o czułości, pozwala się brać na ręce. Został odebrany alkoholikowi, potem trafił do domu, który nie poradził sobie z nim. Aslan wylądował w schronisku. Następnie zabrano go do domu... na miesiąc, bo problemy powróciły. Jakie?
- ciągnięcie na smyczy
- uciekanie
- rzucanie się na inne psy
- uporczywe skamlenie na widok innego psa
- ugryzienie dziecka
- załatwianie się w domu, grubsze sprawy także (prawdopodobny objaw nerwicy)
- problemy z zostawaniem w domu

Nad psem trzeba popracować. Dlatego powinien trafić TYLKO do osoby, która:
- zna wymagania rasy cocker spaniel
- nie ma małych dzieci
- spędza aktywnie czas
- najlepiej posiada ogród
- posiada środki potrzebne na szkolenie psa
- ma anielską cierpliwość

To musi być bardzo świadoma decyzja. Poprzednia rodzina sądziła, że da sobie radę, że opisane problemy są na wyrost, bo pies był przez pierwsze dni kochany w domu... Wytrzymali miesiąc. Ile razy jeszcze tak pójdzie, wróci za kratki, pójdzie i wróci?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat psa napisz: radioowa@wp.pl lub zadzwoń: 519185150

Posted

Żadego psa nie powinno się zwlaać z łóżka, bo powinien reagować na komendę. Ale to jest Aslan, to jest spaniel. A dziekco już po jednym razie wiedziało, dalej kochało psa, ale się nauczyło. No, jednak... następne... coś musiało zrobić nie tak. Aslan boi się podniesionej ręki...może podniosło. Cholera wie...

Posted

brazowa1 napisał(a):
PS żadnego spaniela nie zwala sie z łożka


Wiesz, jeden z dwóch paów, jakie kiedykolwiek próbowały mnie dziabnać, to właśnie była spaniel - koleżanka babci miała. Tego skur...la można było głaskać, do czasu gdy bez ostrzerzenia atakował głaszczącą rękę...
Drugi to był pekinczyk sąsiadki babci - ten rzucał się jak krokodyl - łapał za rękę i się obracał :-/
Oczywiście byłam wtedy dzieckiem - więc do dzieci nie polecam alni jednego ani drugiego :-/

Posted

Aslan ma jakieś tam Allegro i wyróżnione Trójmiasto. Tyle mogę w tej chwili...
Ja mam wewnętrzną odpowiedzialność, że teraz powinnam go wziąć... coś zrobić... Uczyć go, wyszkolić, opanować... Ale jak do cholery? Nie mogę tam gdzie mieszkam, bo wynajmuję pokój w domku. Pracuję po 8 h i co dwa tygodnie wyjeżdżam... a jednak... mam wyrzuty sumienia i czuję, że to wszystko moja wina...
Nie wiem, może trzeba było go uśpić... nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem....AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA:(:(:(:(

Posted

cóż, uspienie faktycznie definitywnie rozwiązałoby problem...

Wyślij ten wątek do cocermaniaczki, może znajdzie się jakiś nawiedzony pasjonat... Jak nie to będzie wracał do zesrania, aż w końcu zrobi komuś poważne kuku i wtedy go uspią...

Posted

Betbet,bez paniki,on nie jest jakims tam wyjatkowo trudnym spanielem,on jest po prostu spanielem. Za groma nie rozumiem,jak mogły zrobic karierę,jako psy do towarzystwa. Gdy Millarca wzieła swojego Domela-spaniela ,jej ojciec aby przejść przez przedpokój,brał krzesło i niósł przed sobą.

Gameto ja na własne oczy widziałam kundla,który tak robił. Cud,ze go trzymają. Notowany nawet na policji. Dawał sygnał-błysk w oku na dwie sekundy przed atakiem. Ale swoich nie rusza.

Posted

trzeba szukac domu bez dzieci i innych psów...

Sama mam psa ze schronu ze skrzywioną psychiką... a to collie, cudne rodzinne psy.. nikt mi nie uwierzy na słowo, że ten pies nie ma nic wspólnego z Lassie...
Nie ma rady, trzeba byc konsekwentnym, nie popuszczac psu nigdy w wychowaniu, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć... ale łatwo się mówi...
Ogłosze go dziś... liczę, że będzie odzew...

Posted

Tu nie chodzi o pasjonatow...Na adopcje psow z problemami malo kto sie decyduje:(
Na normalne spaniele nie ma chetnych a co dopiero na psa agresora(zwal jak zwal,ugryzc potrafi...)...
Brazowa normalne rasowe cockery nie maja grama agresjii....Nie znam ZADNEGO rasowego,rodowodowego agresora...
Za to ze spanielami w typie sa ciagle problemy...
Ja jestem zdania ze takie psy albo trafia do osoby potrafiacej dostosowac sie do zycia z psem problemowym,albo powinno sie je usypiac...
Nie moze byc tak ze pies gryzie kilkanascie osob a nikt nie da gwarancji ze tak sie nie stanie...Pies nie moze byc zagrozeniem.Tyle.
Nie chce krakac ale juz taki jeden spaniel bruner jest na dogo i tez czeka na cud...:shake:
Odswiezylam mu watek na cockerowym ale nie daje gwarancji ze ktos sie zdecyduje.

Posted

a ja znałam rodowodowa złota spanielke,bardzo agresywną,zagryzała inne suki. Była własnie w Gdyni,5 lat temu,w koncu uspiona,bo do tego była tez agresja do ludzi.

Aslan ugryzł do krwi,zęby zacisną czy tylko chapną? bo moze się okazac,ze ręke dziaciakowi przytrzymał lub sie tylko odwiną.

Posted

Tego się raczej nie dowiem, nie mam kontaktu z rodziną, choć prosiłam o to. Aslan jest pod opieką schroniska, oni decydują o adopcji, oni przyjęli zwrot i po prostu zadzwonili i mi powiedzieli. Myślę, że głównym problemem było załatwianie się w domu.

Dzowniłam do tej poprzendiej babki, cholernie się zmartwiła. Ma teraz w domu labradorkę, sąsiadka sobie kupiła i chciała oddać do schroniska, bo pies demoluje dom:/ Więc babka ją wzięła ech... no i wypytywałam o tę agresję. Mówi że Aslan kochał dzieci, bawiły się z nim, on z nimi. Warczał gdy w zabawie podniosły w górę ręce... on się boi...

Nie wiem, ja, obca dla niego osoba wpakowałam go do auta, nosiłam na rękach, wywracałam bębnem do góry. Weterynarza..hm...wyglądał jakby chciał dziabnąć i wydaje mi się, że było blisko, ale trzymałam mu głowę.\

Posted

Gdyby ugryzł mocno,to bachor wylądowałby u lekarza,żeby obejrzał,a to automatycznie daje kontrole sanepidu,który wymaga obserwacji. Obserwacja na pewno byłby wpisana do książeczki zdrowia lub pies byłby własnie teraz na obserwacji w schronie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...