Jump to content
Dogomania

Podkarpacie.. psy i koty toną zapomniane przez wszystkich. BŁAGAMY O POMOC


Recommended Posts

Posted

Dzisiaj wyadoptowałam swoją tymczasowiczkę Żelkę -
- Państwo przyjechali ponad 200 km
- rozmawiałam z Państwem przez kilka dni, przysłali mi zdjęcia poprzedniej suni,
- przywieźli album ze zdjęciami poprzedniej suni i z ich podróży
- przywieźli wszystko dla psiaka - miskę, wodę, smyczkę, smakołyczki, kołderkę
- przyjechała cała rodzinka
- zrobili zdjęcia i ja także
- zaprosili do domu - o każdej porze
- zapytali o to jaką kwotę przekazać za psiaczka - zwrot kosztów /NIE WZIĘŁAM, BO LUDZIE PRZECUDOWNI- zainteresowali się szczepieniami, odrobaczeniem, sterylką - po prostu takich ludzi jak najwięcej
- mieli suczkę ponad 14 lat - Państwo robili jej zdjęcia non stop, nawet z ostatnich chwil życia, a odeszła 18 maja - bo jak twierdzą, żeby mieć ją jak najdłużej przy sobie, bo ona była członkiem ich rodziny
- Pani z wyprzedzeniem stwierdziła, że jak Żelusia będzie juz stara, to będzie ją w stanie znieśc po schodach - bo jest mniejsza niż ich poprzednia sunia









Żelusiu kochana będziesz miała jak w raju:loveu::loveu:
a ja jak zwykle buczeeeeeeeeeeee:placz::placz:

  • Replies 850
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Basia1968 napisał(a):
to p0odam tutaj adres do wysyłki, bo masz chyba skrzynkę zapchaną
Pan Stanisław Nowak
Sokolniki
ul .Furmańska 35
39 - 434 Trześn


Rzeczywiście skrzynka zapchała się :oops:
Adres zapisuję i szykuję paczkę :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Dzięki Danusi, która odpowiedziała na mój apel na forum tarnobrzeskim udało nam się z Luizą dzisiaj pojechać do Sokolnik do Państwa Nowaków.
Zawieźliśmy:

[LIST]
[*] pralkę Indesit i piecyk katalityczny /rzeczy te przyjechały z Krakowa/
[*]rzeczy, które przyjechały od eliose - kołdry pościele, ubrania dla Pani
[*]karmę - trzy worki po 5 kg dla psiaków, trzy worki 1,5 kg dla kotków - to z darów holenderskich
[/LIST]
Byłyśmy w sumie tak na rozpoznaniu i powiem Wam, że serce mi się rozpadło na kawałki. :-(:-(:-(

To naprawdę cudowni ludzie - bardzo skromni, ale zagubieni - chyba zrezygnowani.
Córka państwa Małgosia to młoda dziewczyna, tak mi jej żąl, bo śpi na materacu za stołem. Dzisiaj opowiedziała nam jak idzie po cokolwiek, aby dostać z darów, to zawsze jest na końcu i nie dostaje praktycznie nic, bo nigdy dla niej nie wystarcza. :-(:-(
Pani /mama Małgosi/ jest osobą schorowaną, starszą, nie chodzi za darami. Do jedzenie wiecznie dostają konserwy unijne - kasza z czymś tam:-(
dostali od ludzi stara rozwalającą sięszafkę kuchenną, od Pana, który ma cięzko chorą żonę dwa używane stoły, mają wypożyczone krzesło od znajomych, inne z powodzi umyli - w sumie są tam trzy krzesła, dwa stoły, lodówka, szafka inic poza tym :placz::placz:
do dyspozycji mają kuchnię reszta poobdzierana, zrobione wylewki. Państwo śpią w innym były pokoju na metalowych sprężynowych łózkach, które kupili sami.
Pan oprowadził nas po wszystkich pomieszczeniach - to po prostu tragedia. :-(:-(
Pan jest cięzko chory ma rozrusznik serca, nie może robić nic, właśnie musi iść do szpitala.

Łzy cisną mi się same, bo tego nie da się opisać na forum.

Posted

oni potrzebują wszystkiego - szklanek, garnków, talerzy...... cholera wszystkiego:-(

teraz coś o zwierzakach:
jest dwie kotki, dwa kociaki i trzy psiaki.
Dwa kociaki około 7 tygodni to samce - na szczęście.
Kiciunia - mama tych kociaków to ta bura na zdjęciach. Zabierzemy ją na sterylkę.
Druga kiciunia - mocno w ciązy - zabrałyśmy ją do weta dzisiaj na sterylkę aborcyjną. Biało - czarna - nie mam jej zdjęcia - ale to przez ten stres i w ogóle.
Pies Rudzik duży - ponoć agresywny, ale jak Pan powiedział bardzo dobry stróż. Na pewnmo psiaki dostaną coś przeciwko pchłom i kleszczom.
Drugi młody Lisek mniejszy -Pan znalazł do w rowie, zrywa się chłopaczek z łańcucha. Jakby znalazł się dobry domek, to byłby do wzięcia.
Sunieczka maluśka, na łańcuchu - niestey kury atakuje - jest w ciąży i w tym tygodniu zabierzemy do weta na sterylkę.

Pan jest bardzo bardzo sympatycznym człowiekiem, dopisuje mu humor, mimo takiej tragedii - prosił, aby wszystkim podziękować i że sie pomodli za nas wszystkich, za to, że im pomagamy. :-(

Posted

tutaj częśc zabudowań



to jest domek





jeśli ktoś chciałby pomóc i może pomóc to podaję ponownei adres:

Pan Stanisław Nowak
Sokolniki
ul .Furmańska 35
39 - 434 Trześń

Posted

od razu uprzedzam - tak psy sa na łańcuchach, ale chcemy im poprawić byt, tylko fakt faktem, tam nie ma na razie jka tego zrobić, bo to ruina, a psiaki mieszkają bliziutko drogi. Mamy dwie budy dla nich z darów holenderskich.

Posted

Tragiczne to wszystko, wszyscy juz powoli zapominaja o powodzianach, mając nadzieję, że jakąs pomoc otrzymali i wszystko wraca do normy. A jak z tego widac jeszce długo do normy nie wróci :(.

Basiu , szukajmy domu dla tej malutkiej suczynki, może sie uda , tak mi szkoda takiego maleństwa na łańcuchu.
A lisek bardzo podobny do naszego uratowanego Pako.

Posted

Lisek tak - bardzo podobny do Pako.Biedny aż posikał się chyba ze strachu przed nami. Sunieczka bardzo maleńka, takie 5 kg nie więcej.Nawet moja kocica jest większa od niej.
Na swój sposób oni kochają te zwierzęta.

Posted

o to chodzi z ta pomocą, że Ci, którzy nie s że tak powiem - mocnego charkteru - to giną w tłumie. Tak jak opowiadała Gosia, że wszędzie ją wypychają, nie dają bo zawsze jest na końcu - :-(:-(jak się tego słucha, to człowiek nie wierzy, że żyje w takim kraju. :-(
Ja Pani opowiedziała, jak spali na szmatach rzuconych na poszlamowej podłodze, to mnie zamurowało. Oni po prostu koczują.:-(

Posted

Basiu czy pństwo oddali by tę maleńka sunię? wiem że pewnie ja kochaja ale to sunia...
Mam zasłonki, znajde napewo pościel, garnki i skorupy naweno też się znajdą.
Co myslisz żeby w dziale pomocy ludziom założyc watek tej biednej rodzinie?

Posted

sunie na pewno wysterylizujemy - ale czy oddadzą to nie wiem - zobaczymy. Mam dwie budy dla nich, może uda mi sie wynegocjowac lepsze warunki - aczkolwiek tam jest okrutny nieład i nie ma za bardzo co wymysleć. Czas pokaże.

Posted

Ta malenka suczeczka migiem znalazlaby dom. Bardzo adopcyjna. Lisio tez. Basiu, ile macie do zaplacenia za té sterylké suni i gdzie ona bédzie przebywac po operacji?

Moze tej rodzinie zalozylabys wátek jak dziewczyny tej rodzinie z Tarnowa i taka pomoc ruszyla.

Posted

na sterylkę pieniążki sa z tzw. powodziowych - to wszystko co wpłacili ludzie na konto powodziowe jest teraz na sterylki i zaopatrzenie medyczne. Tak, że pieniążków nie trzeba. Będziemy sterylizować wszystko co się da - gorzej z miejscami po sterylce. Koteczka biało czarna którą wczoraj zabrałyśmy będzie po sterylce u weta. Jesli chodzi o sunieczkę to nie wiem, gdzie ją damy. Ale może coś się wymyśli. Lisek nie jest dużym psiakiem. Jemu trzeba szukać domku. Na weekendzie postaram się założyc wątek.

Posted

Basia1968 napisał(a):
Na swój sposób oni kochają te zwierzęta.


Ale co to jest za miłość, ani odrobiny empatii. Przecież nie trzeba mieć nie wiem jakiej wyobraźni,żeby uzmysłowic sobie jakim cierpieniem jest dla tych maluchów uwiązanie na łańcuchach, przy takim upale, kiedy nie ma cienia, a w budzie z 60 stopni.
Gdyby tak kochali ta suczynke, to przeceiż mogli by ją wziąc do domu. Teraz chyba nie martwia sie o to,że im pobrudzi na salonach.
Żal mi tych ludzi, ale jakos nie mam do końca serca dla tych, którzy nie myślą wogóle o swoich zwierzętach. A przecież czasami to jest tak mało, przewiązać psa w zacienione miejsce, zobaczyc czy ma chłodna wodę, a nie zagotowaną wodę w misce, albo wogóle.

Jak teraz w te upały staram się ulżyc jakos moim psom, zwilżam główki wodą , to zawsze myślę o tych tysiącach konających w budach na prażącym słońcu.

Posted

te zwierzaki sa w zacienionych miejscach , nie sa narażone na bezposrednie działanie słońca. Ci ludzie nie mają salonów, to są biedni ludzie. Miseczki napełnione jedzeniem takim na jakie ich stać. Kotki miały mleczko, konserwę. Oni nie wiedzieli, że my przyjedziemy. Zreszta widać jak oni ciepło odnoszą się do tych zwierząt. Pani od razu nas zapytała czy możemy cos poradzic na pchły. Czyli nie sa to bezduszni ludzie.

Posted

Basiu, ale jednak jak widzę maleńką suczynę i taki łańcuch, to ....:(

Ja wiem,ze nie mają salonów, pewnie nigdy nie mieli, a teraz to juz wogóle i dlatego się dziwię,dlaczego nie mogliby wziąc takiego maleństwa do domu?

Może jednak udałoby się jej tam nie oddać po sterylce? Trzeb by powiedziec,że musi miec dobre warunki po zabiegu i nie może być na łańcuchu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...