Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo dobrze, że się logistycznie poukładało. Oby tylko panna uciekinierka doszła szybko do siebie a domki się będą o kudłatą piękność zabijać.

  • Replies 396
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

adamo1974 napisał(a):
iga właśnie jedzie do zuzy razem z adamo mam nadzieje że przejado te zlane tereny


Trzymam kciuki, mam nadzieję, że wszystko pójdzie tym razem bez nieoczekiwanych zwrotów akcji ...

Posted

Milena, alez Ty slicznosci wypatrujesz !!!! No sliczniutka jest ta niunia !
Malenka jeszcze nieufna do mnie. Niby ogonkiem leciutko macha, ale nie chce podejsc.
Dalam jej dzisiaj spokoj. Jutro zabiore na spacerek po ogrodzie i zapoznanie z suniami.
Za kilka dni bedzie mogla sama juz sobie chodzic.
I wyglada na to, ze jutro powinna miec zdjete szwy, albo pojutrze.
Jutro musze pojechac do pani doktor z moja sunia, a dwoch nie zabiore, ale pojutrze pojade z Igunia.
I nie zapytalam, czy ona po zdjeciu szwow ma miec ponownie ten opatrunek zalozony, czy juz nie trzeba ?
Bo to jakby usztywnienie jest.
prosze o informacje na ten temat ( najlepiej jej lekarza zapytac ).

Posted

gosia jutro zadzwonie do tego weta i oddzwonie ci pozdrawiam acha uściskaj igusie i yogiego odemnie i wszystkie psiaki szczegulnie to z łazieki trzymam kciuki za psiunie

Posted

adamo1974 napisał(a):
gosia jutro zadzwonie do tego weta i oddzwonie ci pozdrawiam acha uściskaj igusie i yogiego odemnie i wszystkie psiaki szczegulnie to z łazieki trzymam kciuki za psiunie



Dziekuje.
No, no ... za to, ze Cie Julka udziabala, to jeszcze chcesz ja wysciskiwac ????? Mam nadzieje, ze juz nie boli. Ta mala cholerka juz dawno by pewnie byla oswojona, ale ta agresja to powstrzymuje. Jestes 4 osoba, ktora ugryzla odkad jest u mnie.
Mnie nie gryzie, bawi sie ze mna pileczka .... Nawet raz ja wzielam na rece, ale nie wiem, czy nie zrobila sie juz za bardzo pewna siebie i czy i mnie nie bedzie chciala ugryzc, jak sprobuje znowu.

A Igunia dzisiaj juz spokojniejsza. Poobserwowala, jak wyprowadzam na spacery chlopakow. Potem wyglaskalam jej sasiadki Szile i Rozi, zeby zobaczyla, ze to mile i nie robie psiakom krzywdy ...... no i weszlam do Iguni. Na poczatku, odsuwala sie i pokazywala mi sliczne zabeczki.
Bylam jednak uparta, ukucnelam i scigalam ja po kojcu. Wreszcie odpuscila .... polozyla sie i dala sie wyglaskac.
Zapielam linke i poszlysmy do ogrodu. Chodzila z podkulonym ogonkiem, ale wachala wszystko z zaciekawieniem. Po spacerku ciagnela mnie do swojego kojczyka.
Jest bardzo sprawna, bo wskakuje na budke i sobie na niej lezy.
Wieczorem dalam jej sporo jedzenia .... rano miseczka byla pusciutka. Ciesze sie, bo to znaczy ze smakowalo i ze nie jest az tak zestresowana. Wtedy by nawet nie spojrzala na jedzonko.
dzisiaj jade do pani doktor ze swoja Isia ...... od piatku, kiedy zauwazylam , ze jej nieruchomy dotad malutki guzek, sie powiekszyl .... urosl ok. czterokrotnie !!!!!
W zastraszajacym tempie. Gdybym to podejrzewala, to juz w sobote bym z nia pojechala.......
Bardzo sie boje ........ To juz 10 letnia suncia .......
A z Igunia pojade jutro.

Posted

Troszke kustyka, ale na lapce staje i podczas chodzenia rowniez, chociaz bardzo delikatnie.
Czekam tylko na informacje o tym opatrunku, bo moja pani doktor tez powiedziala, ze woli to wiedziec, bo nie jest ortopeda i nie zna sie na tym za dobrze.

Posted

Na szczescie to nie to co myslalam, czyli galopujacy guz ..... wdal sie stan zapalny i guzek zaczal rosnac i ropiec. Pekl rano dzisiaj. z pewnoscia bardzo Isiunie bolalo.
Dostala antybiotyk, opuchlizna ma zejsc i najprawdopodobniej w sobote operacja.

A z Igunia jutro jade do pana doktora.
Moja pani doktor nie zna sie na ortopedii i wole pojechac do doktora, ktory robi takie same operacje, jaka miala Iga.
Poza tym opatrunek z usztywnieniem ma jednak nosic az do zdjecia srub. Pan doktor ma pracownika jeszcze, wiec we dwoch latwiej im bedzie sobie z Igusia poradzic.

Posted

Bylam dzisiaj. Sunia dostala srodek nasenny. Lapka wyglada biedniutko. Jest jakas taka jakby opuchnieta ... tzn to miejsce zlamania jest takie zgrubiale bardzo.
Zadnego stanu niepokojacego w rance nie ma.
Igunia ma zalozony nowy opatrunek z tym samym usztywniaczem.
Ranka zarosla sie bardzo dobrze. Pan doktor byl nawet zdiwiony, ze po 10 dniach az zylka wrosla w skorke juz.
Mam teraz obserwowac, czy opatrunek nie uwiera lapki, czy nie puchnie. Dzisiaj Iguni to przeszkadzalo, ale moze dlatego, ze w ogole bylo ruszane. Mam nadzieje, ze nic zlego nie bedzie sie dzialao.
Zabieg kosztowal 50 zl. Ale przeznaczylam na to 50 zl , ktore zostawila dla psiakow nowa pani Tibbusia.

Posted

Bardzo dziękujemy, jesteś kochana!! Martwi mnie ta łapka, może to ta śruba daje takie opuchnięcie, hmm. Trzeba mieć nadzieję że będzie dobrze..

Zrobię dziś podliczenie finansów i wydatków Igi

Posted

Nie ma powodu do niepokoju. Kazde zlamanie jest opuchniete.
Lapinki juz Igunia nie dotyka tak czesto, jak wczoraj. Wlasciwie to wcale juz sie nia nie interesuje.
Ale dzisiaj rano wyszlysmy sobie do ogrodu i Igusia polozyla sie na trawce w cieniu.
Obejrzalam wiec jeszcze raz dokladnie opatrunek.
Zauwazylam, ze to usztywnienie ( a jest zrobione z kolnierza pooperacyjnego ) jest za nisko i nieco uciska w opuszek lapki.
Wzielam wiec nozyczki i wycielam kawaleczek. Byc moze to wlasnie to Igusi preszkadzalo, bo juz nic tam nie dotyka.
Jesli chodzi o uzywanie tej lapki, to wyglada to tak, ze kiedy niunia idzie szybko, to skacze na 3 lapciach.... ale kiedy izie wolno, to idzie normalnie na wszystkich 4 lapkach.
Jak zacznie juz wiecej czasu spedzac luzem w ogrodzie, to na pewno lapinke rozchodzi.
Ale to za kilka dni. Na razie cieszy sie juz na moj widok, macha ogoneczkiem i podchodzi do mnie chetnie.
Ale kiedy podchodza do niej inne psiaki, to podkula ogonek i chce wracac do kojczyka.
Musi je lepiej poznac, bo one jej nic nie zrobia zlego z pewnoscia. Musi sie tylko o tym przekonac.
Woel na razie nie ryzykowac , zeby uciekala mi po ogrodzie ze strachu przed innymi psiakami.
Bedzie to na pewno szybko, bo juz dzisiaj po poludniu obwaciwala sie z kolezankami juz bez takiego leku.

Pamietajcie, ze pierwszy miesiac pobytu Iguni jest juz oplacony przez kochana cioteczke-sponsorke.
leni, chyba sie nie gniewasz, ze przeznaczylam te 50 zl od Panstwa Tibunia na Igunie ?

Pan doktor powiedzial, ze jesli on bedzie musial operowac mala i wyjmowac sruby, to najpierw bedzie potrzebowal RTG, zeby wiedziec dokladnie, gdzie one sa.

A w ogole to dziwil sie, ze ma zalozone usztywnienie tylko do lokcia.
Jak on operuje, to usztywnia caly bark psiaka, zeby zupelnie nie mozna bylo lapka ruszac.
Ale sa rozne szkoly, widac. Wazne, zeby bylo skuteczne.

Posted

Oczywiście bardzo się cieszę że fundusze od państwa Tibbiego przeznaczyłaś na Igusię :loveu: Dziękujemy bardzo za pomoc, może napisz na wątku Tibbiego że z funduszy od nich skorzystała Iga - bardzo jej się przyda każdy grosz. Dziękujemy też sponsorce za opłacenie pierwszego miesiąca pobytu Igi w hoteliku :loveu:
Po Tibbim zostało 58 zł - te fundusze też przelałam do skarpetki Igi.

Wszystkie wpływy do tej pory zapisane są w pierwszym poście. Dziękujemy :loveu:

Wydatki Igi:
- za operację zapłaciło schronisko w Krotoszynie 300 zł (bo faktura była wystawiona na schronisko). Przelałam na razie 200 zł do schroniska, jak się uzbiera reszta to doślę
- za transport Igi z Krotoszyna do ZuziM do Zgorzelca wyszło 7l x 500 km = 160 zł przeleję na konto które dostałam

Posted

mshume napisał(a):
To wplace za operacje, bo E-S chce przekazac tez kasa, ktorą zbierałyśmy na bazarku.


Dzięki :loveu: Już wysyłam nr konta schroniska

Posted

Adamo, będzie dobrze, jest pod super opieką, diagnozowana, konsultowana, ZuziaM jest czujna - zobacz jak odkryła przyczynę dyskomfortu Iguni.
Rufi z mojego banerka też miał łapkę połamaną - też mu puchła - teraz jest OK.
Kudłatka się pozrasta, ustrojstwo metalowe z łapki wyjmą i raz - dwa znajdzie super dom, zobaczysz :)

Posted

Igunia juz sie zadomowila na dobre. Nie boi sie jak na poczatku, kiedy po kazdym szczeknieciu, stuknieciu czy innym niepokojacym dzwieku, wiala do swojego kojczyka.
Mimo, ze byl stale otwrty, to wolala w nim zostac.
Dzisiaj juz razem z moimi suniami ganiala po ogrodzie, a w koncu dorwala pluszaka, ktorych wszedzie pelno i z nim wariowala.
Co jakis czas podbiega do mnie, potuli sie chwilke i goni dalej.

W dzisiejszy upalny dzien wolala pod domem w cieniu sobie lezec




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...