Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zuzlikowa napisał(a):
...to się przejedzie!


jak na koniu na rodeo!:D:D:evil_lol:

poszukam fot naszej Łaty kocicy, wstawię tu i zobaczycie spaślaczka:evil_lol:

  • Replies 103
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już na odchodnym zajrzalam i zapisalam wątek pieknego ,lownego kocura syberyjczyka .
A dodam tylko ,że niedawno w czasie wizyty z kotem córki /dachowiec przygarniety-teraz ma 3 lata prawie / u weta - widzialyśmy rudego dachowca - waga 12 kg - bylo na co patrzeć !! Kawał kota .

Posted

bico napisał(a):
jak na koniu na rodeo!:D:D:evil_lol:

poszukam fot naszej Łaty kocicy, wstawię tu i zobaczycie spaślaczka:evil_lol:


Wstawiaj...wstawiaj! Ogromnie spaslaczki miaukajace lubię,a jeszcze dodaj jako bonus kokota strózującego!!!
Dobrej nocki dziewczę moje!!!...pani tak zwariowanej gromadki!...stróżujący kogut i kotka! Teraz moge iść spokojnie spać...przysni mi sie polowanie ...wzorem Marleja i tej groźnej parki!Cóz,w nocy mogę być groźna!

Posted

[quote name='olga7']Już na odchodnym zajrzalam i zapisalam wątek pieknego ,lownego kocura syberyjczyka .
A dodam tylko ,że niedawno w czasie wizyty z kotem córki /dachowiec przygarniety-teraz ma 3 lata prawie / u weta - widzialyśmy rudego dachowca - waga 12 kg - bylo na co patrzeć !! Kawał kota .

No to mam nocne towarzystwo...Marley,groźna parka bico i 12 kilogramowiec widziany przez Olgę...niezła obsada!
Dobrej nocki!

Posted

12 kg!!!!:crazyeye: o ja cie nie mogę!:crazyeye:

oby Marley szybko domek znalazł:lol: oby go ktoś wypatrzył....

wstawię, wstawię foty, ale CD muszę przeszukać...i małe kociaki naszej kocicy wrzucę...znalazłam ferajnę w śmietniku i od tego się zaczęło, że jest kot:evil_lol:

koguta musi obfocić TZ - bo u niego stacjonują i kurak i kot...TZ został wkręcony mimo woli w moje "świrowanie" ze zwierzakami:D:D:evil_lol: a u mnie dwa psy...:cool3:

Posted

bico napisał(a):
12 kg!!!!:crazyeye: o ja cie nie mogę!:crazyeye:

oby Marley szybko domek znalazł:lol: oby go ktoś wypatrzył....

wstawię, wstawię foty, ale CD muszę przeszukać...i małe kociaki naszej kocicy wrzucę...znalazłam ferajnę w śmietniku i od tego się zaczęło, że jest kot:evil_lol:

koguta musi obfocić TZ - bo u niego stacjonują i kurak i kot...TZ został wkręcony mimo woli w moje "świrowanie" ze zwierzakami:D:D:evil_lol: a u mnie dwa psy...:cool3:


Niech foci! Dobry TZ nie jest zły...szczególnie wkręcony!!!

Posted

Pewnie nie tylko my chętnie obejrzymy "bojowy duet: KOT-KOGUT " -bo to raczej rzadkość chyba :-o. Rzadko bywa chyba ,iż razem trzymają sztamę i wspolnie ,bojowo -wyczynowo obejście stróżują:crazyeye:. Gratulować takiego duetu tylko można !!:evil_lol:
A co do kota -wagi ciężkiej -to aż dwa razy upewnialyśmy się ,czy oby ten duży kot waży aż 12 kg :crazyeye: ? Bo nasz poprzedni pies-/wtedy jamnik miniaturka /- ważył w normie - 6,5 kg tylko - a nie był chudy .:cool3:

Posted

Karilka napisał(a):
Czy on zjadłby mi koteczkę? Bo dobermana, rozumiem, ze nie? ;)


w temacie co i kogo by zjadł, na pewno Budrysek o bardziej ludzkiej porze da nam znać:)

Posted

Karilka napisał(a):
Czy on zjadłby mi koteczkę? Bo dobermana, rozumiem, ze nie? ;)


Dobermana na 100% by nie zjadł...choć może próbowałby zapolować,ale polowanie nie skończyłoby się z powodzeniem!
Marley ma taki odruch jak...psiaki na widok biegnącego kota...musi gonić!
I ten drań zadowala się tym,ze dopadnie...nie zjada!Taki z niego hobbysta trofeów..coś mi to przypomina-tylko jeszcze trofeów na ścianie nie wiesza i legitymacji myśliwskiej nie ma.

Posted

bico napisał(a):
w temacie co i kogo by zjadł, na pewno Budrysek o bardziej ludzkiej porze da nam znać:)


Jestem ogromnie ciekawa jak Marley radzi sobie w budryskowej gromadce...z psiakiem Portosem się nochalami witali- jak równy z równym!
A jak pozostałe towarzystwo?

Posted

No i mała lanserka...Wielkiego Myśliwego!


[FONT=Times New Roman]Niestety... Marley stracił dom!
Na szczęście ...udało się uratować mu życie!

Marley, to Wielki Łowca.

Nic co jest mniejsze od niego nie ma szans...
...wszystko co mniejsze atakuje
...na wszystko co mniejsze namiętnie poluje.
Ta pięknie wyglądająca kupka cudnego futerka,
ten pieszczoch przelewający się przez ręce i dopraszający o głaski,
ten łaszący się i ocierający o nogi kocurek
... to wytrawny myśliwy.

[SIZE=6]Marley może zamieszkać tylko z dużymi psami...


[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Uratowany przed eutanazją Marley
przebywa w domku tymczasowym...ciepłym, spokojnym, opiekuńczym!
[/FONT]
[SIZE=5][FONT=Times New Roman] [/FONT]


Posted

zuzlikowa napisał(a):
Jestem ogromnie ciekawa jak Marley radzi sobie w budryskowej gromadce...z psiakiem Portosem się nochalami witali- jak równy z równym!
A jak pozostałe towarzystwo?


Marley ma swój pokój
wychodzi tylko jak jestem w domu
jak wracam do domu to widze,ze siedzi na parapecie i smutno patrzy
z daleka wyglada tak jakby małe dziecko tam siedziało :)po domu chodzi spokojnie
czasem tylko zbiegaja sie samce i jest przerazliwy miauuuuuk
ale bez bitki

małe kociaki są odizolowane
kontakt ma tylko z dorosłymi

jest duzo większy od Gucia a Gucio ma 7 kg
wiec Marley ma duzo więcej

właścicielka mówiła, ze do ich domu nie przychodziły inne koty
pewnie z wiadomych powodów

w domu mają 2 psy
z goldenem ok
ale york nie miał szans
jak tylko przez nieuwagę Marley go dopadł był maltretowany,podduszany

bestia mała!

Posted

[quote name='BUDRYSEK']
w domu mają 2 psy
z goldenem ok
ale york nie miał szans
jak tylko przez nieuwagę Marley go dopadł był maltretowany,podduszany

bestia mała!

nasza sąsiadka też ma yorka, wychodzi pieseczek do ogródka. Kiedyś nam powiedziała, że się boi, bo się dzikie koty na yorka "czają i boi się, że go uduszą" - wtedy myślalam, że jest trochę...przewrażliwiona:evil_lol:

no ale jak Marley dogaduje się z kocicami???

Posted

Marley ! do domu zmykaj i zachowuj się kocie porządnie, bo mniejsze istoty też chcą żyć :mad:. A york to też pies, tylko zaczepno - obronny ;). On zaczepia, a potem trzeba go bronić :evil_lol:

Posted

[quote name='EVA2406']Marley ! do domu zmykaj i zachowuj się kocie porządnie, bo mniejsze istoty też chcą żyć :mad:. A york to też pies, tylko zaczepno - obronny ;). On zaczepia, a potem trzeba go bronić :evil_lol:


A ja tak mówię o...bernardynach...Zuzia zaczepia psiaki maleńkie,a jak wykazują nadmierną ochotę do zabawy leci do mnie i kryje się piszcząc...wieje tak przed miniaturą sznaucerka...

Marley...się pokazuj giganciku!!!!

Posted

wczoraj wróciłam pozno i byłam padnęta
ale pamietam ,ze pokoj Marleya zamykałam na bank
rano wstaję...drzwi do pokoju otwarte...ja zawał!
w pokoju całe kocie towarzystwo..a jest ich trochę :p
Tulinka w koszyku Marleya, Garfield na podusi, Guciu ciupie jedzonko itditp
a Marley....siedzi i NIC!:crazyeye:
w nocy chyba też nic sie nie działo
tzn nie było zadymy
bo chyba słyszałabym?
zostawiłam ich tam, drzwi otwarte....strach wracac do domu ;)
ale mam nadzieję, ze nie będzie sajgonu
Portos bedzie czuwał ;)
ale znając go to pewnie siedzi pod drzwiami maluszków
czekając z nadzieją,ze pozwole mu troche "pomatkować" :lol:

Posted

Cudny!
Ja miałam Mariana dachowca prawie 10 kg. Pod koniec życia jak zachorował na nerki schudł do 6 i wyglądał jak szkielet.

Posted

Sluchajcie, ja dopiero co adoptowalam dla mamy koteczkę, która sie chowa po kątach mimo, że jest zamykana sama w pokoju z miskami i kuweta. Wychowala sie wśród kotów, wraz z siostrą i myślę, z przeszkadza jej kocia samotność. Psów sie nie boi, na mnie fuknie ale straszna przytulanka z niej jest i jak sie tylko zacznie głaskać to umiera z rozkoszy. Taki typ kłamliwy troszke - bo niby nie, niby ucieka a jednak wielka przylepa. Jest u mamy od 2 tygodni, od Supergogi z Poznania. Mama aktualnie mieszka sama i pracuje czasami nawet cały dzień. Czasem ja wpadam do niej z moim dobkiem i czasem ma jakiegoś psiura na DT (aktualnie psiaczka z pola, szczeniaczka 4 mies).
Marley mi się podoba a zwłaszcza fajne jest to, ze to taki bullterrier koci ;).

Muszę przemyśleć sprawe i poobserwować jak kotka mamy będzie sie klimatyzowała sama a Ty Budrysku popatrz proszę jak on reaguje na małe koteczki, jeśli takową masz.

Śliczne, puszyste wielkie kocisko tym czasem - w górę po fajny domek.

Posted

W górę...pokazuj się śliczny...jak fajnie poczytać o Waszych doświadczeniach z kociakami...i to jak wyjątkowymi kociakami!
Chciałabym,by Marley znalazł tez domek,który mówiąc o nim...pisząc o nim bedzie pisał jak o tak wyjątkowym kociaku!!!

W górę chłopie...pokazuj się domkom!!!

Posted

Karilka, wydaje mi się że, wyciągasz prawidłowe wnioski, iż kicia się sama nudzi, tym bardziej, że mama całe dnie pracuje. Z własnego doświadczenia wiem, żę znacznie lepiej chowają się co najmniej dwa koty. Tak było i jest nawet w przypadku mojego Kacperka. Jak był bardzo chory ( przez kilka miesięcy), musiał być sam, aby nie narażać innych kociastych. gdy już trochę lepiej się poczuł fatalnie znosił samotność. Zrobił się nawet agresywny i dopiero jak zamieszkał z innymi kociastymi, zupełnie się zmienił.
Tak więc przemyśl decyzję i poszukaj kici drugiego kotka.

A Marley, do góry ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...